Zastanawialiscie sie kiedys skad biora sie przedsiebiorcy? Jak wynika z tego filmu, sa oni zwozeni masowo na wolny rynek w celu rozpoczecia dzialalnosci. https://youtu.be/xSv-RolerD4?is=z2b3mkEXRZhEHEzP
Dopiero wczoraj skończyłam, jebitnie długi ten musical. Ale bardzo dobry. Jak nie lubię musicali to tutaj obczajka była dobra - piękne głosy, fajne piosenki, idzie przeżyć.
Świetna charakteryzacja, super aktorki - to mój drugi seans (bo zobaczyłam, że jest już druga część, więc sobie chciałam odświeżyć). Wciąż mnie zachwyca rola Ariany Grande i to jak ma wspaniały talent komediowy.
Wiem, że to zapewne czysta kalka z broadwayowskiego musicalu, ale ja tylko filmy, więc...
Będą spoilery!
Historia zaczyna się niby tam gdzie kończy się "Czarnoksiężnik z krainy Oz" - czyli Dorotka z kumplami załatwiają Złą Czarownicę z Zachodu. Przybywa Dobra Czarodziejka Glinda by oznajmić o śmierci Złej Czarownicy, ale wraz z tym przybywają wspomnienia, które cofają nas do czasów, gdy Glinda była dopiero studentką Uniwersytetu Shiz, gdzie zostaje niespodziewanie współlokatorką wyśmiewanej za zielony kolor skóry Elfaby.
Gaaa-linda jest w szkole tzw. popular girl, ale mimo wrodzonej myśli o wyższości samej siebie nad innymi, ostatecznie zaprzyjaźnia się z Elfi i pomaga jej wyjść z roli gnębionej do kolejnej uwielbianej w szkole dziewczyny.
Elfi ma dar od dzieciństwa - nie wiadomo w sumie kto jest jej prawdziwym ojcem, odpowiedzialnym za zielony kolor skóry - więc i w swojej rodziny była całe życie pogardzana. Dopiero w szkole główna wykładowczyni odkrywa jak wielkie moce czarodziejskie ma Elfi i postanawia wysłać ją do stoicy Oz, by spotkała się z czarnoksiężnikiem.
Elfi na początku szkoły nawet by tego chciała - by czarnoksiężnik zlikwidował jej zielony kolor, ale w trakcie nauki stanowi się dość mocna zmiana w całej krainie - zwierzęta, które dotychczas żyły pośród ludzi jak równe, nagle zaczynają tracić głos i zostają odsuwane z "ludzkich" stanowisk, więc Elfi chce by Czarnoksiężnik to naprawił.
Oczywiście naiwne chęci dziewczyny w stolicy zostają szybko strzaskane o ziemię. Czarnoksiężnik wraz z jej mentorką mają inne plany - chcą mieć pełną kontrolę nad krainą a moce dziewczyny mają im w tym pomóc. Proponują jej deal - będzie prawą ręką czarnoksiężnika, wysoka pozycja i takie tam, ale Elfi odmawia, wkurzona na maksa, że chciano ją wykorzystać.
Musi uciekać, bo Czarnoksiężnik w ramach jej odmowy obwołuję ją w całej krainie jako wroga narodu. Glinda niby chce uciekać z przyjaciółką, ale z drugiej strony kusi ją pozycja, którą proponują starsi i ostatecznie zostaje.
I tu kończy się część pierwsza.
Znakomita, kolorowa (hołd ku technokolorowej rewolucji filmu z 1939 roku), z fajnymi piosenkami i świetną choreografią (jeśli ktoś przewija piosenki na musicalach - to dla samych tańców warto zostawić) i wspaniałym duetem aktorek (Cynthia Erivo w roli Elfi i wspomniana Grande jako Glinda).
Można się wzruszać, można się śmiać - wspaniała to bajka, chyba raczej dla dzieci, ale ja, stara baba (i miłośniczka fantasy wszelakego, ha! to wiele tłumaczy, prawda?) również!
Mam nadzieję, że uda mi się ogarnąć drugą i ostatnią część Wicked zanim porwie mnie wrocławski festiwal.
@Opornik założę się że pewnie jest już jakiś pornol z takim tytułem nawiązującym do fabuły tego filmu. Pewnie znajdą się jacyś zboczeńcy chcący zobaczyć jak się sprawuje zielona babka w zadaniach specjalnych xd
Książka napisana niemal w tym samym stylu, co te od Parafianowicza, czyli temat i n różnych rozmówców. Tematów jest sporo na ponad 150 stronach. Jeśli ktoś myśli, że obecna władza (jakakolwiek) władza, coś naprawi, to, co popsuła poprzednia to jest w błędzie. Politycy podsuwali wojskowych, którzy mówią jak jest i co trzeba naprawić, lizusami z potakiwaczami. Mundurowi też nie są bez winy. To, że MON jest "oblepiony" lobbystami to wiadomo. To, że wielkie zakupy sprzętu blokują naszą zbrojeniówkę to też każdy wie. Podobnie jak z kompetencjami wojskowych. "Magister w mundurze". Jedynie cyberwojska działają jak trzeba, ale tam jest spory dostęp do "świeżego powietrza". Tam też słucha się i widzi, co się dzieje na Ukrainie. W innych (lotnictwo, wojska pancerne) czegoś takiego nie ma. Ci, co chcieli zmienić np. Andrzejczak to zostali usunięci. Chciałby się napisać dla żartu, tam gdzie zaczyna się wojsko tam kończy się logika, ale jak zamiedzą wojna to jakoś strasznie to brzmi.
Mam dysonans czytając książki tego formatu. Wcześniej trafiła mi się "Polska na wojnie". Z jednej strony kupa informacji z backstage polityki i dyplomacji, a z drugiej myśl, że autor może dopasować fikcyjne opisy wydarzeń do prawdziwy h historii i w ten sposób uprawdopodabnia to, że piszę o faktach, mimo tego, że wypowiedzi są anonimowe.
Nie mówię, że ta książka jest w treści nieprawdziwa ale czy jest w 100% prawdziwa też nie jestem przekonany.
Po ogłoszeniu God of War: Laufey postanowiłem odświeżyć sobie nordyckie przygody Kratosa, przy okazji sprawdzić czy wersja na ps5 cokolwiek wnosi, no i właśnie wbiłem platynkę na nowej grze plus, piękna to była podróż. a Ragnarok się właśnie skończył ściągać i tu już mam save, mogę od razu w NG+ wskakiwać. żeby tylko nie spierdolili remake'ów trylogii greckiej, np. znowu wrzucając Lindę na dubbing jprd.
Gostkon to konwent fantastyki, który odbywa się co roku w Gostyniu. Jest to wydarzenie, które gromadzi miłośników fantastyki, gier planszowych, RPG, LARP-ów i wielu innych form rozrywki. Podczas konwentu uczestnicy mają okazję spotkać się z innymi fanami, wziąć udział w różnorodnych prelekcjach, warsztatach, turniejach i konkursach.
Dla kogo jest ten festiwal?
Dla każdego! Gostkon to impreza wyjątkowa. Wydarzenie organizowane jest przez gostyńską młodzież z Klubu Fantastyki "Kopuła Zapomnienia" i skierowane jest dla każdego mieszkańca i nie tylko! Szczególnie zapraszamy młodzież! Festiwal idealny jest dla rodzin z dziećmi. Najmłodsi stanowią blisko połowę uczestników, a rodzinna atmosfera jest wizytówką wydarzenia. Jednocześnie Gostkon to klimat starych konwentów, gdzie bez komercyjnego chaosu bezpośrednio można spotkać się z pisarzami, wziąć udział w warsztatach, podyskutować i pobawić się z innymi fanami.
Wydajesz ostatni grosz na swiatła do roweru.
W instrukcji jest, żeby lampkę otworzyć przy pomocy monety. Monety do zestawu nie dołączyli, więc trzeba zastawić lampki w lombardzie żeby mieć monetę. Błędne koło...
#heheszki #rower
@SST82 to i tak dobrze jak tej monety trzeba, bo lampka trzyma się w kupie Kiedyś pamiętam kupiłem w lokalnym rowerowym taką, że rozleciała się w momencie próby wyciągania jej z blistra No cóż- chciałem tanio, było tanio
Jeśli spodziewacie się logiki to nie tutaj, gdzie egipskie rytuały są odpowiedzialne za rodzinny horror.
8-latka znika w Egipcie, gdzie tymczasowo mieszka telewizyjny reporter z rodziną. Dziewczynka nigdy nie zostaje odnaleziona. Osiem lat później, gdy rodzina żyje już w Meksyku przychodzi wstrząsająca wiadomość - dziewczyna została odnaleziona (co prawda zawinięta w jakieś pasy jak mumia w sarkofagu mającym 3000 lat, ale jednak).
Dziewczę nie przypomina w niczym ich dziecka, ledwo człowieka przypomina, jest zdeformowana i w głębokiej katatonii. My, jako widzowie, szybko łączymy kropki i wiemy, że to starożytny demon w ciele porwanej dziewczynki, ale rodzina dość długo majaczy w jakimś koszmarnym postanowieniu, że to ich dziecko w ekstremalnej traumie i trzeba jej pomóc.
Film zdecydowanie za długi, żeby jeszcze te dodatkowe sceny umilały nam czas grozą i krwią, ale niestety nie zawsze tak jest.
Ten film to takie połączenie Evil Dead + Egzorcysta + Dziedzictwo. Ostatecznie wieje wtórnością, zamiast solidną inspiracją. A jednak ogląda się.
polaki pojechały kamperem do r0sji i płaczą że kryzys paliwowy i nie mogą zatankować
w komentarzach ludzie słusznie ich zjechali a później będą mówić że zawistni Polacy ich hejtują xD tłumaczą się, że oni tylko wracają z japonii po 2 latach podróży po azji!!one!!oneone
no tak, oczywiście akurat zupełnym przypadkiem wybrali sobie taki moment xD
cóż, każdy sobie robi zasięgi na czym chce, ale czy potem może spokojnie spojrzeć w lustro to już jego sprawa
jeżdżenie teraz do kacapów w podróż, zostawianie im tam zewnętrznej kasy, wspieranie choćby rublem to zdrada narodowa
@festiwal_otwartego_parasola I tak mają głąby farta, że brak paliwa to ich jedyne zmartwienie. Mogliby zostać wsadzeni do ruskiego łagru jako szpiedzy, ewentualnie z propozycją wyjścia na front w Donbasie XD
@festiwal_otwartego_parasola Znajomy oglądał kilka takich relacji (jakiś kanał Matrioszka? - nie wiem czy dobrze zapamiętałem), relacji Polaków z r0sji. I znajomy mówi: prawda na tych kanałach wygląda zupełnie inaczej niż nam się mówi tu w Polsce. Że życie tam jest normalne, że niczego w sklepach nie brakuje i takie tam rzeczy. Nie mówiłem już, że te kanały są dyskretnie wspierane rosyjskimi pieniędzmi, żeby pokazać jaka r0sja jest otwarta, że sankcje nie działają i w ogóle jak tam jest fajnie. Tak więc na część ludzi na Zachodzie ta propaganda działa.
Ale te kanały nie wspomną, że rosyjskie 10-latki właśnie wybiły nowy szczyt. Załączam wykresik, po prawej stronie porównanie oprocentowań obligacji w innych krajach. To j⁎⁎⁎ie i to już wkrótce.