We wczesnych dziewięćdziesiątych chyba każdy dzieciak marzył żeby mieć Magnetyzer M-Tronów, wyspę Piratów, albo Zamek Czarnych Rycerzy... ehh niewielu mogło sobie na takie rarytasy pozwolić. Zazwyczaj były to najmniejsze stateczki kksmiczne, albo jaskinia z duchem i jednym rycerzem ;)
Prosto w uczucia. Nie zlicze godzin spędzonych na oglądaniu i bawieniu się tymi zestawami w wyobraźni. Edit: kurde miałem 6956, dostałem kiedyś na gwiazdkę od dziadka, który się rozwiódł z babcią i trochę chciał kupić moją sympatię.
@Budo ja nawet nie wiedzialem co to za nazwy, poki nie sprawdzilem tagow. We wczesnych 90 to nakurwialem telstarem calymi dniami albo na amidze. Lego jakos malo kto z moich rowiesnikow sie jarał
@SirkkaAurinko Pamiętam dokładnie, kiedy pierwszy raz widziałem ten teledysk - przed odcinkiem Power Rangers, chyba rok '97, bo byłem w podstawówce. Wiele lat nie byłem go w stanie znaleźć, aż słuchając muzyki poważnej natknąłem się na operę Kniaź Igor i już po nitce do kłębka znalazłem ten kawałek, co w sumie zajęło ponad 15 lat. Dzięki za wrzucenie, odświeżam ponownie
Overmind z 1994 to jedno z dem na małe #atari, do którego mam największy sentyment. Bardzo długie, wypchane klasycznymi efektami jeszcze sprzed ery kombinowania z 3D. Masa programistycznych sztuczek umożliwiających m.in. jednoczesne odtwarzanie muzyki, animowanie efektu graficznego i wczytywanie z dyskietki dalszej części dema. Na Atari jeden układ zajmuje się dźwiękiem i operacjami I/O, więc to nie takie oczywiste. Całość dopełnia świetna oprawa dźwiękowa, a utwór z napisów końcowych (znajdujących się miedzy drugą a trzecią stroną dyskietki, tak od 17:50) to absolutny hicior.
Na oglądaniu dem za dzieciaka spędziłem chyba więcej niż na graniu. Nie miałem w Atari internetu, więc jak jakieś demo powiększyło swapperską kolekcję starszego brata, to dyskietka katowana była do upadłego. W sumie pewnie dzięki nim dzisiaj programuję, choć moje kodowanie nie ma z nimi nic wspólnego. Ale postanowiłem na starość wrócić do tematu i może coś się kiedyś z tego urodzi.
@Shagwest Dzięki Ci, dobry człowieku za przypomnienie dzieciństwa. Też uwielbiałem dema, nawet kilka zrobiłem, ale do rzeczywistych mistrzów byłem o lata świetlne.
Teraz to już nie taki fun. Dalej ciekawe, szczególnie kategoria 4K, ale zbyt wiele instrumentariów jest wbudowana w CPU, GPU i OSy. Wtedy to wszystko było niemal bare metal.
@ataxbras Ano, dema pecetowe czy nawet atarowskie na VBXE i takie wynalazki nie robią na mnie specjalnego wrażenia. Zawsze wolałem techniczne popisy i koderską wirtuozerię niż ambitny design, a po zdjęciu kagańca w postaci ograniczeń sprzętu magia według mnie znika. Choć nadal zdarzają się perełki.
Chociaż mam w planach odpicowanie swojej atarynki. Tej, na której wtedy siedziałem, to ruszał nie będę, bo to w klasyk - 320 kB Rambo, Qmeg, stereo (choć jeden Pokey padł). Po co to rozmontowywać. Innego golasa dopakuję, żeby po prostu mieć i pobawić się assemblerem.
Nie wiem, czy ja żyłem w jakimś równoległym świecie (° ͜ʖ °) Ale kogo bym nie spytał, ze starych znajomych, to albo nie kojarzą tej gry, albo gdzieś tam przez mgłę i jest im obojętna.
MOTORHEAD z 1998r. Futurystyczna, arkadowa ścigałka od studia Digital Illusions. Szwedów którzy wcześniej zabłysnęli pinbalami na Amigę, min. "Pinball Fantasies" i "Pinball Illusions" a potem oczywiście robili serie "Battlefield"
Pamiętam, jak w CD Action, było pełne wydanie i katowałem tą grę latami. Nie dlatego, że była trudna, bo była banalna.
Ale miażdżył mnie wtedy okołocyberpunkowy klimat i autorska muza jednego z deweloperów, Olafa Gustafssona.
Poniżej linki do gameplay'a i soundtrack'a (° ͜ʖ °) Kto pamięta, ma u mnie dozgonny szacun, na najtisowej ośce (° ͜ʖ °)
@Klamra płakałem jak bóbr kiedy w napędzie coś poszło nie tak i płyta z tą grą rozbiła się na miliard kawałeczków. Do tej pory czuje ból. Ale mam obecnie .ISO z tą grą i udało mi się ja po 20 latach przejść w całości. Piękna rzecz :)
@Eber Angelli & Nelson, Prodigy, Westbam i setki innych. Pixa i leciałem na imprezę. Piękne czasy. Potem już pop i hiphop i alko bez drugów. Ale lata 80/90 i 2000 zawsze na propsie niezależnie od gatunku.
Lubiłem ten kawałek. No i film z którym się utożsamialem (Human Traffic).
@Eber - lubię różne rodzaje muzyki ale ta elektroniczna to jest jednak moja ulubiona i mam fazy na różne "epoki" - teraz wrzucam różności taneczne głównie z lat 2000 na autorski tag #edmcat.
w kinie do samego końca powtarzałem sobie że to nie jest takie znów straszne, no jak się zgubili to mi siadło trochę bo też łaziłem po lecie tu i tam, ale końcówka mnie lekko przerosła 😅
Chciałbym wszystkim przypomnieć jedynego, prawdziwego pioniera dzisiejszej sztucznej inteligencji. Mam zaszczyt państwu przypomnieć protoplastę AI - Akinatora. Teraz dostępny również jako aplikacja.
Akinator to magiczny, cyfrowy dżin, który czyta w myślach. Próbuje odgadnąć jakąś sławną postać, na podstawie naszych odpowiedzi.
Przyznaję, że za gówniaka robiło to niesamowite wrażenie.
Pochwalcie się w komentarzu, na kim przetestowaliście. Oczywisty pierwszy wybór już zarezerwowałem dla siebie
@festiwal_otwartego_parasola takie wspomnienie z okolic 2008:
Wrzuciliśmy kilka piłek tenisowych na dach czteropiętrowego bloku. Nieważne dlaczego, kilka się na dachu znalazło.
Wszystkie miesiąc później wyjęliśmy... z kanału odprowadzającego wodę z dachu przed klatką. Po zdjęciu pokrywy studzienki wszystkie były centralnie pod włazem.