Usłyszałem dzisiaj o ciekawej teorii, którą nazywa się Zasadą Petera, o tym, że pracownicy awansują, dopóki nie dotrą do stanowiska, które przerasta ich kompetencje.
Przez to prawdopodobnie wiele firm, korporacji czy nawet urzędów może być zarządzanych przez niekompetentnych ludzi. Jeśli w dodatku zdają sobie z tego sprawę, to najczęściej są nieszczęśliwi, może też sfrustrowani.
Coś w tym w sumie jest. Świetnie się czułem jako przydupas kobiety, która była głównym logistykiem w firmie. Po dwóch miesiącach, kiedy to ja zupełnym przypadkiem zostałem głównym logistykiem, nowa rola mnie przerosła.
Podobnie myślę o mojej obecnej kierowniczce. Może i była świetnym kierownikiem sali, ale moim zdaniem kiepsko radzi sobie jako kierownik całego sklepu. Tak podejrzewam, że właśnie to było powodem, dlaczego niedawno poszła na chorobowe czy coś podobnego - nie zarządza już sklepem i nie wiadomo kiedy wróci.
@cyberpunkowy_neuromantyk Zasada ta jest mocnym uproszczeniem oraz w pewnym sensie truizmem jezeli spojrzymy na to z pewnej perspektywy.
Kazdy awans wiaze sie z tym ze wchodzimy w role, w ktorej jestesmy nowi. Nikt nie rodzi sie kierownikiem czy menadzerem. To stwierdzenie, jest wiec prawdziwe zawsze kiedy osoba przejmuje nowe stanowisko. Potem zaczyna sie doksztalcac, rozwijac i zmieniac swoje podejscie. Po latach to stwierdzenie jest wiec prawdziwe czasami, kiedy dana osoba nie moze dalej rozwijac swoich kompetencji wymaganych wyzej. Sa osoby, ktorym zdobycie kompetencji potrzebnych do dalszego piecia w gore zajmie miesiace, lata a czasami ten czas nigdy nie nastapi. Stwierdzenie jest wiec prawdziwe tylko dla tych ostatnich.
To zdanie moznaby wieszac nad lozkiem, kiedy czlowiek by sie nie rozwijal i oczekiwal ze bedzie klepal to samo a awanse beda przychodzic same. Kazdy z nas jest jednak wiekszym ogarem niz kiedy bylismy swiezo po maturze. W tym kontekscie, 'kompetencje' to cos plynnego, co sie zdobywa i nad czym sie pracuje. W takich okolicznosciach, wychodzi ze to kolejna chlopska mysl, chlopskiego rozumu. Jest w tym ziarnko prawdy ale przez uproszczenie duzo ludzie zle rozumie te zasade.
Miasto:Kluczbork – miasto w województwie opolskim, w powiecie kluczborskim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Kluczbork. Przepływa przez nie rzeka Stobrawa . Według danych GUS z 1 stycznia 2024 r. miasto liczyło 22 033 mieszkańców. Założenie miasta wiąże się z zakonem krzyżowców z czerwoną gwiazdą , który powstał prawdopodobnie w czasie wypraw krzyżowych do Palestyny , gdzie poza walką z muzułmanami otaczał opieką pielgrzymów, stąd często określany mianem szpitalników. Krzyżowcy otrzymali od księcia wrocławskiego Henryka III w 1253 r. zezwolenie na lokację miasta na prawie niemieckim w miejscu, gdzie istniała osada targowa wzmiankowana już w 1252 r. jako Cruceburch. Podczas wojen husyckich miasto opanowali husyci pod wodzą rycerza polskiego Dobka Puchały cieszącego się poparciem mieszkańców. W czasie wojny trzydziestoletniej (1618–1648) miasto podupadło, ponieważ było wielokrotnie plądrowane przez przechodzące tędy wojska. Po śmierci ostatniego księcia legnicko-brzeskiego Jerzego Wilhelma w 1675 r., Kluczbork przeszedł pod bezpośredni zarząd cesarza Leopolda I, a po 1740 r. wraz z całym Śląskiem znalazł się w granicach państwa pruskiego, wówczas pod nazwą Kluzborek. W wyniku kolonizacji fryderycjańskiej oraz administracyjnych zarządzeń władz pruskich, szczególnie ostrych w czasie tzw. kulturkampfu , rozpoczął się okres dominacji kultury niemieckiej. W 1816 r. miasto stało się siedzibą władz powiatowych. W połowie XIX w. rozpoczęła się budowa dróg bitych i kolejowych, dzięki czemu Kluczbork stał się ważnym węzłem kolejowym w północnej części rejencji opolskiej , do której włączono go w 1820. W latach 1907–1908 została przeprowadzona w mieście sieć wodociągowa i kanalizacyjna, znacznie później powstała elektrownia nad Stobrawą . Po podziale Górnego Śląska w październiku 1921 r. powiat kluczborski w całości pozostał w obrębie państwa niemieckiego. 20 stycznia 1945, wojska niemieckie zostały wyparte z miasta przez oddziały radzieckie. Oficjalnie władze polskie przejęły Kluczbork wraz z całym Śląskiem Opolskim 18 marca 1945. Od 17 kwietnia 1945 roku do 11 października 1946 roku, miasto nosiło nazwę Kluczborek. Dominująca dotąd w mieście ludność niemiecka została wysiedlona . Zabytki:Kościół Matki Bożej Wspomożenia Wiernych , ul. Skłodowskiej 8, Kościół Chrystusa Zbawiciela , z XIV w., XVIII w. (obok kościoła znajduje się najstarszy w mieście pomnik kupca Daniela Mietela ), Kaplica cmentarna , z poł. XIX w., Cmentarz wojenny Armii Radzieckiej , Park miejski , Pozostałości murów obronnych, ul. Zamkowa, z XV/XVI w. , Wieża bramy „Krakowskiej”, ob. wodociągowa wieża ciśnień , z XV w., 1912 r., Zespół ratusza, z XVIII w., XIX w.: ratusz , domy, Rynek 2, 3, Kamienica, ul. Damrota 14 , 34 (d. 38), z XIX w., pocz. XX w., więzienie , ul. Katowicka 4, z 1900 r. i wiele innych.
Kitku, ale nie takie udomowione Kotki (Prionailurus), pomimo uroczo brzmiącej nazwy i równie uroczego wyglądu, nie nadają się do trzymania w domu i nie pozwalają się głaskać – to rodzaj dzikich azjatyckich kotów zamieszkujących głównie podmokłe środowiska leśne. Na ogół osiągają niewielkie rozmiary i na pierwszy rzut oka wyglądają trochę jak skrzyżowanie dachowca z miniaturowym lampartem.
Kotki wyewoluowały kilka-kilkanaście milionów lat temu na kontynencie azjatyckim, a ich rodzaj jest blisko spokrewniony z manulem (Otocolobus manul). Na przestrzeni czasu przystosowały się do życia w różnych środowiskach – od lasów deszczowych i namorzynowych po trudno dostępne, tropikalne bagna i mokradła. Niektóre ich gatunki z czasem wyspecjalizowały się nawet w polowaniu na zwierzęta wodne.
Rodzaj Prionailurus obejmuje obecnie pięć gatunków żyjących współcześnie i jeden gatunek wymarły. Choć większość kotków waży zaledwie kilka kilogramów, są bardzo skutecznymi drapieżnikami – polują głównie na gryzonie, ptaki, małe gady i płazy, a gatunki wyjątkowo blisko związane z wodą potrafią bardzo zręcznie łowić ryby i kraby.
tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych
Miasto:Szczawnica – miasto uzdrowiskowe w województwie małopolskim, w powiecie nowotarskim. 1 stycznia 2024 r. zamieszkiwało ją 5208 osób. Za twórcę uzdrowiska uznawany jest Stefan Szalay, który przejął miejscowość w 1820 r., wzniósł pierwsze budynki zdrojowe. 22 lipca 1962 r. miejscowości nadano prawa miejskie. Pierwsze zachowane dokumenty wspominające Szczawnicę pochodzą z 1413 r., choć wieś istniała prawdopodobnie już dwa wieki wcześniej. W XVIII w okolicy toczyły się częste walki; w czasie III wojny północnej starły się tu wojska rosyjskie oraz siły starosty Lubomirskiego, na przełomie 1735 i 1736 r. przebywali tu kozacy , przeciwni Stanisławowi Leszczyńskiemu , w latach 1768–1770 w tym rejonie walczyli konfederaci barscy , a w 1770 r., pod pozorem budowy pogranicznego kordonu sanitarnego, Austria zagarnęła część południowych ziem Rzeczypospolitej, tj. starostwa nowotarskie, czorsztyńskie i sądeckie – w tym również Szczawnicę. W 1811 r., po śmierci żony ostatniego starosty i likwidacji starostwa, dobra szczawnickie zostały przejęte przez austriackie władze skarbowe, a następnie w 1828 r. sprzedane za pośrednictwem Jana Podhajeckiego Józefinie Szalay. Wraz z mężem, Stefanem Szalayem, nazwali oni pierwsze odkryte w Szczawnicy źródła oraz zaczęli butelkować i sprzedawać pochodzącą z nich wodę. Spadkobiercą Stefana był jego syn, Józef Szalay , który po jego śmierci przejął Szczawnicę w 1839 r. Uważany jest on twórcę uzdrowiska – rozszerzył i urządził Park Górny oraz wzniósł pierwsze budynki uzdrowiska: pensjonaty, restauracje i kaplicę zdrojową . Dzięki jego staraniom w Szczawnicy zaczęli gościć arystokraci, m.in. Lubomirscy , Radziwiłłowie , Sapiehowie czy Tarnowscy , przebywali tu także np. Henryk Sienkiewicz , Maria Konopnicka , Wincenty Pol , Jan Matejko czy Bolesław Prus . Po śmierci Józefa w 1876 r., zgodnie z jego testamentem, Szczawnica przeszła w ręce Akademii Umiejętności . W 1909 r. Akademia Umiejętności sprzedała uzdrowisko hrabiemu Adamowi Stadnickiemu . Nowy właściciel wyremontował domy zdrojowe, rozszerzył Park Górny, wybudował sanatoria „Inhalatorium” oraz „Modrzewie” . Sezon uzdrowiskowy trwał zwykle od 20 maja do 20 września, choć i w zimie bawiła tu pewna liczba gości w zakładzie dra Kołączkowskiego. Taksa zdrojowa wynosiła 12 K od osoby. Z czasem miejscowość skanalizowano oraz rozpoczęto elektryfikację, którą przerwał wybuch wojny . Szybszemu rozwojowi uzdrowiska cały czas stał na przeszkodzie brak kolei. W czasie trwania II wojny światowej miejscowość znalazła się pod okupacją niemiecką, powstały placówki gestapo i straży granicznej, rozpoczęła działalność szkoła żandarmerii, a przerwało uzdrowisko. W Szczawnicy 92% ludności przyjęło tzw. góralskie kennkarty, które miały być potwierdzeniem przynależności do odrębnego od Polaków narodu góralskiego – Goralenvolku . Tak wysoki odsetek (największy na terenach objętych akcją) związany był ze szczególnym nasileniem terroru na terenie Szczawnicy. Po zakończeniu wojny uzdrowisko zostało upaństwowione 18 marca 1948 r., Miejscowość rozwijała się początkowo powoli. Pod koniec lat 60. FWP dysponował w niej 6 ośrodkami wypoczynkowymi („Jakubówka” „Palma”, „Panorama”, „Sobieski”, „Sylwia”, „Szalay”). W tych samych jednak latach 60. XX w. rozpoczął się okres dynamicznego rozwoju Szczawnicy, który zakończył się w latach 80. W czasie jego trwania powstały liczne nowe sanatoria i domy wczasowe, m.in. „Hutnik”, „Nawigator” czy „Budowlani”. W 1971 r. w willi „Pałac” otwarto ekspozycję historyczno-etnograficzną Muzeum Pienińskiego , która znajdowała się w tym miejscu do 2013 r., a w 1973 r. rozpoczął działalność kompleks przyrodoleczniczy przy ul. Zdrojowej.
Wieś: --
Data wykonania zdjęcia: Lata 1937-1939
Opis zdjęcia: Widokówka ze Szczawnicy : muszla koncertowa, Źródło Magdaleny, wodospad Zaskalnik i Dwór Gościnny. Źródło
Zwycięzca losowania: @PlatynowyBazant
Jak chcesz wziąć udział w losowaniu kolejnego miasta kliknij w ten link
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez hejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
Masowy grób rzymskich żołnierzy odkryty pod boiskiem piłkarskim w Wiedniu
Podczas prac remontowych prowadzonych jesienią 2024 roku na jednym z boisk piłkarskich w wiedeńskiej dzielnicy Simmering archeolodzy dokonali niezwykłego odkrycia. Pod murawą natrafiono na masowy grób, w którym spoczywały szczątki około 150 mężczyzn. Wszystko wskazuje na to, że byli to rzymscy żołnierze polegli w brutalnej bitwie stoczonej na przełomie I i II wieku n.e.
Odnalezione kości noszą liczne ślady obrażeń zadanych mieczami, włóczniami i sztyletami. Przy zmarłych znaleziono także elementy uzbrojenia, fragmenty pancerzy, gwoździe z wojskowych sandałów oraz pugio - charakterystyczny rzymski sztylet. Rozmieszczenie szkieletów wskazuje, że ciała złożono do grobu w pośpiechu, bez zachowania typowego porządku czy rytuałów pogrzebowych.
Odkrycie jest szczególnie cenne, ponieważ w tym okresie mieszkańcy Imperium Rzymskiego najczęściej poddawali zmarłych kremacji. Pochówki szkieletowe z początku II wieku n.e. należą więc do rzadkości. Fakt, że polegli zostali pochowani w całości, sugeruje wyjątkowe okoliczności - prawdopodobnie konieczność szybkiego pogrzebania żołnierzy po ciężkiej bitwie.
Miejsce odkrycia znajduje się niedaleko rzymskiego obozu wojskowego Vindobona, który dał początek dzisiejszemu Wiedniowi. W okresie największego rozwoju stacjonowały tam tysiące legionistów, a przyległa osada liczyła około 20 tysięcy mieszkańców. Stanowisko to odgrywało kluczową rolę w obronie północnej granicy Imperium.
Zdaniem badaczy żołnierze mogli zginąć podczas starcia z plemionami germańskimi, które regularnie nacierały na granice cesarstwa. Choć źródła pisane wspominają o walkach w tym regionie, odkryty grób stanowi pierwszy bezpośredni, archeologiczny dowód tak dramatycznych wydarzeń.
Analizy antropologiczne wykazały, że wszyscy pochowani byli mężczyznami o dobrym stanie zdrowia przed śmiercią. Obecnie naukowcy prowadzą dalsze badania DNA i analizy izotopowe, które mają pomóc ustalić pochodzenie żołnierzy oraz warunki, w jakich żyli.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Na mojej liście "życzeń ściętej głowy" jest, żeby zrobili remake serialu "7 życzeń". Ale tak 1:1. bez zmiany fabuły. jeśliby tylko poprawili FXy i umiejscowili w naszych czasach. Ale bez zmiany soundtracku i scenariusza. Oczywiście, wiem, że pewnie by to spierdolili, ale no jednak jakieś jedno z siedmiu życzeń mam (° ͜ʖ °)
@Klamra kilka miesięcy temu wróciłem do tego serialu i strasznie się zdziwiłem, że kot jak mówił, to było takie poklatkowe zestawienie zdjęć. Absolutnie inaczej to zapamiętałem. Nie mniej jednak, fajnie by było zobaczyć nową, nie spierdoloną wersję.
Wiesz co najbardziej pamiętam z tego serialu? Nie tą nędzná kukłę kota, tylko koniec, gdzie on jest z powrotem człowiekiem, i podjeżdża "wypasioną" furą pod dom Adasia, a to jakiś zwykły jaguar był, ale dla nas polaków biedslaków to był mega luxus i bogactwo.
@Klamra w sumie to brzmi jak nie takie złe zadanie dla AI. Bo raczej nikt nie zrealizuje tego w klasyczny sposób, a jak zrealizuje, to na bank coś spierdoli
Cement rzymski i beton rzymski – dwa materiały, które zmieniły starożytne budownictwo
Jednym z największych osiągnięć inżynieryjnych starożytnego Rzymu było opracowanie materiałów budowlanych, które pozwoliły wznosić konstrukcje o niespotykanej wcześniej skali. Warto jednak pamiętać, że cement rzymski i beton rzymski nie były tym samym. Cement pełnił rolę spoiwa, natomiast beton był gotowym materiałem konstrukcyjnym.
Cement rzymski powstawał z mieszanki wapna palonego, wody oraz popiołu wulkanicznego, zwanego pucolaną. To właśnie pucolana nadawała mieszance wyjątkowe właściwości, dzięki którym twardniała nawet w wilgotnym środowisku i zachowywała trwałość przez setki lat.
Tak przygotowane spoiwo wykorzystywano przede wszystkim jako zaprawę murarską do łączenia cegieł, kamieni i bloków skalnych. Cement rzymski służył również jako podstawa do wytwarzania betonu.
Beton rzymski, określany przez Rzymian mianem opus caementicium, powstawał po dodaniu do cementu kawałków kamienia, gruzu ceglanego, tufów wulkanicznych lub innych kruszyw. Po wymieszaniu uzyskiwano masę, którą można było wylewać do drewnianych szalunków i formować niemal w dowolny kształt.
To właśnie beton rzymski umożliwił budowę ogromnych fundamentów, sklepień, kopuł, akweduktów, mostów oraz portów morskich. Najsłynniejszym przykładem jego zastosowania jest kopuła Panteon w Rzymie, która do dziś pozostaje największą na świecie niezbrojoną kopułą betonową.
W praktyce cement rzymski można porównać do współczesnego cementu portlandzkiego, natomiast beton rzymski odpowiada dzisiejszemu betonowi konstrukcyjnemu. Różnica polegała na tym, że Rzymianie zamiast nowoczesnego cementu używali naturalnej mieszanki wapna i popiołu wulkanicznego.
Dzięki temu prostemu, ale genialnemu rozwiązaniu starożytni budowniczowie mogli tworzyć monumentalne konstrukcje, które przetrwały dwa tysiące lat i nadal budzą podziw inżynierów oraz archeologów na całym świecie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
@bori kiedyś mój tata postanowił że kupi komputer. I że to nie będzie jakiś tam sobie sprzęt, tylko najmocniejsze co jest w sklepie. To było tak: dysk twardy 20GB 512MB ramu, karta graficzna GeForce 4. Do tego porządny monitor kineskopowy z płaskim przodem. No i komputer przyszedł nie było wiadomo co na nim uruchomić. Na pierwszy ogień poszły gry od kolegi. On miał specjalny przycisk na swoim żeby gry chodziły powoli a u mnie wszystko działo się szybko, dźwięk zlewał się w jeden pisk albo był odtwarzany jeszcze długo po animacji albo w ogóle nic nie było widać xD ale potem tata zalatwilminne gry. Settlers IV, StarCraft, diablo 2. I jakieś tam jeszcze.... Ale to wchodziło jak złoto. Ale nie dlatego że to były jakieś tam sobie gry. To była absolutna złota klasyka, i po prostu najlepsze co można było na takim kompie odpalić xD tete zarwał kilkanaście nocy łupiąc w pierwszego Wolfensteina ale potem dał sobie spokój bo widział jak to wpływa na życie i już sobie dawkował.
@bori jeden z tych "unikatowych" z obrazka stoi w garażu w moim bloku. Mam wrażenie, że 99% biorących obecnie tablice indywidualne mają coś z głową. Jadę rowerem i słyszę ostro piszczące zatarte jakieś łożysko w kole albo na osprzęcie w samochodzie gdzieś jadącym za mną. Wyprzedza mnie bmw 1 tak z 18 lat lekko, w środku wcale nie starsza blondi i tablica SUNIA. Na gruza było z 5k, do tego blacha za 1k ale na podstawową mechanikę już zabrakło.
@bori Czy wyróżnik W na Mazowieckie jeszcze istnieje? Bo zawsze chciałem mieć stare japońskie auto z rejestracją W4 NGAN (Wangan = autostrada u wybrzeża niedaleko Tokyo, która słynęła z nielegalnych wyścigów)
Codziennie lub w miarę możliwość będę wrzucał jakieś historyczne zdjęcie z jakiejś miejscowości w Polsce.
Aby wziąć udział w losowaniu miejscowości wystarczy wygrzmocić ten wpis.
O nazwę miejscowości będę pytał po wylosowaniu pioruna z tego wpisu poprzez hejto los.
Losowanie odbywać się będzie po godzinie 20, jeśli osoba biorąca udział w losowaniu wie, że może być niedostępna po tej godzinie, proszę niech profilaktycznie zostawi komentarz z nazwą miasta lub wsi w tym wpisie.
Nie ma ograniczeń dla użytkowników, można plusować ten wpis za każdym razem nawet jeśli już wygrałeś, i można cały czas prosić o zdjęcie z tego samego miasta nawet jeśli już zostało wylosowane, a jeśli się zdarzy że nie ma już zdjęć z danej miejscowości to użytkownik zostanie poproszony o podanie nazwy innej miejscowości.
Dopuszczam możliwość wpisania nazwy jakiejś wsi, ale nie obiecuje że znajdę zdjęcie z tej miejscowości oraz proszę o podanie dokładniejszych danych jak np. powiat i województwo.
Dziś pod wieczór zrobię losowanie, a jutro z rana dodam zdjęcie z opisem.
Brak odpowiedzi i brak podania nazwy miasta przez wylosowaną osobę w godzinach między 20 a 9 rano, będzie skutkował tym że OP sam wybiera za wylosowanego miejscowość.
Kazdy kotwica ma swoje spa, czyli anchor wash. Przy wybieraniu kotwicy lepiej zeby byl odpalony, bo kotwica i lancuch zawsze sa obklejone blotem i innym syfem.
Tutaj kapiel w 7 barach wody morskiej. Akurat sprawdzalem czy dziala to przy okazji wam pokaze.
@bartek555 a wydawało by się że jak się wyciąga z wody to jeśli złapie jakiś bród na dnie to odklei się przy wyciąganiu... No ale to jest wielki kawał stali xD przecież taki łańcuch to muszą być jakieś setki ton. Ile waży jedno przęsło? Pewnie z pół tony xD