#2wojnaswiatowa

5
146

"Ostatnią stacją był obóz w Treblince" - polski kolejarz: Henryk Gawkowski, Treblinka 1978

Henryk Gawkowski (nazwany przez Lanzmanna: "maszynistą śmierci") był polskim kolejarzem, który podczas II wojny światowej prowadził pociągi z Żydami do obozu zagłady w Treblince. Pracował wtedy jako młody, 20-letni maszynista na trasie, którą Niemcy przekształcili w kanał transportowy do jednego z najstraszliwszych miejsc kaźni. Ludzi, których wpychano do bydlęcych wagonów. Nie wiedzieli, że ich podróż skończy się na rampie obozowej, skąd większość z nich trafi prosto do komór gazowych.

Gawkowski podczas rozmowy w lipcu 1978 roku z Claude Lanzmannem, opowiada o swoich doświadczeniach. Jak możemy usłyszeć, mówi wprost, że zdarzało mu się prowadzić nawet kilka pociągów dziennie, zarówno z Polski, jak i z innych krajów takich jak Francja, Grecja, Holandia czy Jugosławia. Jako maszynista dojeżdżał z transportem aż na rampę wewnątrz obozu - do samego końca trasy. Wspominał też, że wielu Żydów - szczególnie tych z zagranicy - nie wiedziało co ich czeka i kupowało bilety, myśląc, że jadą w inne miejsce (do Kolonii, ziemi obiecanej itd.).


https://www.youtube.com/watch?v=uW3enpG2Z_0

#historia #2wojnaswiatowa #2ws #holocaust #treblinka

Treblinka to straszne miejsce. Dziś już niewiele zostało z obozu, bo Niemcy w pośpiechu go likwidowali, ale czuć w "powietrzu" grozę tamtych potwornych czasów.

Zaloguj się aby komentować

Pierwszy porucznik Marcus Elmo McDilda (15 grudnia 1921 – 16 sierpnia 1998) był amerykańskim pilotem, który został zestrzelony nad Japonią podczas II wojny światowej. Podczas przesłuchania podał Japończykom fałszywe informacje dotyczące bomby atomowej.

~

Po pojmaniu McDilda został przeprowadzony ulicami Osaki, gdzie miał zakryte oczy i był bity przez cywilów.

~

Następnie był przesłuchiwany przez Kempeitai, japońską policję wojskową, która go torturowała by dowiedzieć się ile bomb atomowych mają Alianci i jakie będą przyszłe cele. McDilda, który nie wiedział nic o bombie atomowej ani o Projekcie Manhattan początkowo przyznał, że nic nie wie o bombach atomowych, ale po tym jak japoński oficer zagroził mu śmiercią McDilda „przyznał się”, że Stany Zjednoczone mają 100 bomb atomowych, które zostaną zrzucone na Tokio i Kioto — jedyne japońskie miasta, których nazwy znał — w ciągu „najbliższych kilku dni”. Świadectwo McDildy zawierało następujący bezsensowny opis bomby atomowej, który wydawał się mylić ją z bronią antymaterii:

Jak wiecie, kiedy atomy się rozpadają, uwalnia się wiele plusów i minusów. Cóż, zebraliśmy je i umieściliśmy w ogromnym pojemniku, oddzielając je od siebie ołowianą osłoną. Kiedy skrzynia spada z samolotu, topimy ołowianą osłonę i plusy oraz minusy łączą się ze sobą. Gdy to następuje, powstaje ogromny piorun, a cała atmosfera nad miastem zostaje odrzucona! Następnie, gdy atmosfera wraca, wywołuje potężny grzmot, który przewraca wszystko, co znajduje się pod nim.[2]

~

To „wyznanie” skłoniło Japończyków do uznania McDildy za „Bardzo Ważną Osobę” i następnego ranka został przetransportowany do Tokio, gdzie przesłuchiwał go cywilny naukowiec, absolwent City College of New York. Przesłuchujący szybko zorientował się, że McDilda nic nie wie o rozszczepieniu atomu i składa fałszywe zeznania. McDilda wyjaśnił, że powiedział swoim pytającym w Osace, że nic nie wie, ale kiedy to nie zostało zaakceptowane, musiał „skłamać, aby przeżyć”. McDilda został zabrany do celi, nakarmiony i oczekiwał na swój los; jednak został uratowany z obozu jenieckiego w Ōmori dziewiętnaście dni później, po jego zdobyciu przez 4. Pułk Piechoty Morskiej. Przeniesienie do Tokio prawdopodobnie uratowało McDildę; po ogłoszeniu japońskiej kapitulacji pięćdziesięciu amerykańskich żołnierzy więzionych w Osace zostało straconych przez japońskich żołnierzy.

~

Ten przypadek jest przytaczany jako dowód na to, że tortury podczas przesłuchań są nieskuteczne, ponieważ jego „wyznanie” mogło wręcz zaszkodzić japońskiemu wywiadowi.

https://en.wikipedia.org/wiki/Marcus_McDilda


#2wojnaswiatowa #heheszki #historia #ciekawostkihistoryczne #2ws #japonia #usa #heheszkinauka

0b2f0bc9-bfcf-4126-9133-bf3c7b29729a

Zaloguj się aby komentować

Marcel André Henri Félix Petiot (ur. 17 stycznia 1897 w Auxerre, zm. 25 maja 1946 w Paryżu) – francuski seryjny morderca zwany kapitanem Valéry. Zamordował co najmniej 26 osób.

...
Zabójstwa

...
Po zajęciu Francji przez wojska niemieckie w 1940 Petiot zajmował się wystawianiem fałszywych zaświadczeń medycznych dla osób wyznaczonych do pracy przymusowej w Niemczech. W lipcu 1942 został skazany na grzywnę w wysokości 2400 franków za rozprowadzanie substancji odurzających. Sam Petiot przyznawał później, że był zaangażowany w działalność ruchu oporu. Jedynym, który potwierdzał, że Petiot prowadził działalność wywiadowczą przeciwko Niemcom, był amerykański szpieg John F. Grombach. Petiot utrzymywał także, że pomagał ludziom poszukiwanym przez reżim Vichy uciec z Francji, by osiedlić się w Argentynie. Jako Dr. Eugène miał kierować całą operacją przerzutu. W praktyce za sumę 25 tys. franków od głowy Petit obiecywał wyjazd do Argentyny. Po zainkasowaniu odpowiedniej sumy mordował kolejne osoby przy użyciu cyjanku, a następnie topił je w Sekwanie. Od 1941 mieszkał przy 21 Rue le Sueur. W tym domu dokonywał morderstw, tam też z czasem zaczął ukrywać zwłoki swoich ofiar.

~

Proces i wyrok

W marcu 1944 sąsiedzi Petiota zawiadomili policję zaniepokojeni gęstym dymem, wydobywającym się z komina jego domu. Policja i straż pożarna wkroczyli do mieszkania, gdzie w palenisku znaleźli ludzkie szczątki, a w kuchni stół na którym zabójca kroił swoje ofiary. W domu i wokół niego znaleziono 26 ciał ofiar. Kiedy Petiot wreszcie przyjechał do domu na rowerze, tłumaczył policjantom, że ciała należą do Niemców zlikwidowanych przez ruch oporu. Policjanci początkowo uwierzyli w wersję wydarzeń przedstawioną przez Petiota. Dalsze dochodzenie podawało w wątpliwość zeznania Petiota. Został aresztowany 31 października 1944 na stacji metra. W czasie procesu oskarżony bronił się, twierdząc że ciała znalezione w jego domu to kolaboranci zlikwidowani przez ruch oporu. Sąd w Paryżu skazał zabójcę na karę śmierci. Został zgilotynowany w 1946 roku.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Marcel_Petiot

#historia #ciekawostkihistoryczne #francja #2wojnaswiatowa

Zaloguj się aby komentować

O k⁎⁎wa, Tatsuya to już kompletnie odjechał. Odbijało mu od dawna ale teraz to już zjazd po bandzie, najpierw wybielanie Hyclera a teraz najgłupsze nazistowskie brednie o Polsce powtarza. :P
O-hoo, panie, pociąg odjechał!
A taki fajny i z rigczem #webcomic prowadził 20 lat temu.


https://sinfest.xyz/view.php?date=2026-02-04


#sinfest #tatsuyaishida #komiksy #2ws #historia #historiapolski #nazizm #propaganda #2wojnaswiatowa #bydgoszcz

5b8f6f3b-20ee-4e42-ab5c-65a7a7fcd685
Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

@zjadacz_cebuli Polacy raczej byli uznawani z nienadających się do Wehrmachtu ze względów rasowych, więc chyba nie było takich jednostek. Polacy, którzy wpisali się/zostali wpisani na volksliste, byli uznawani za wystarczająco niemieckich aby dołączyć, więc nie były dla nich tworzone dedykowane jednostki.

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #2wojnaswiatowa

Tuż przed kapitulacją pod Stalingradem — najkrwawszą bitwą w dziejach ludzkości — niemiecki generał Friedrich Paulus odmówił wykonania rozkazu samobójstwa, którego oczekiwał od niego Adolf Hitler. Miał wówczas powiedzieć chłodno: „Nie zamierzam strzelać do siebie z powodu tego bohemskiego kaprala.” Na początku 1943 roku VI Armia niemiecka, dowodzona przez Paulusa, znalazła się w beznadziejnym położeniu. Po miesiącach krwawych walk ulicznych w zrujnowanym Stalingradzie żołnierze cierpieli głód, mróz i brak amunicji. W styczniu wojska radzieckie, dowodzone przez marszałka Gieorgija Żukowa, ostatecznie domknęły pierścień okrążenia. Hitler zażądał, by Paulus walczył do ostatniego żołnierza. 30 stycznia mianował go nawet feldmarszałkiem – gestem, który w III Rzeszy miał jedno znaczenie: żaden oficer w tym stopniu nigdy się nie poddał. Paulus jednak odmówił śmierci w imię fanatyzmu. Wiedząc, że dalsza walka oznaczałaby tylko bezsensowną zagładę dziesiątek tysięcy jego ludzi, podjął decyzję o kapitulacji. 31 stycznia 1943 roku oddał się do niewoli radzieckiej, wraz z resztkami wycieńczonych oddziałów. Pozostałe lata wojny spędził w radzieckim obozie jenieckim, a po wojnie wystąpił jako świadek przeciwko przywódcom nazistowskim podczas procesów norymberskich. Jego postawa — choć kontrowersyjna dla wielu współczesnych mu Niemców — była symbolicznym zerwaniem z logiką ślepego posłuszeństwa. Spośród około 300 tysięcy niemieckich żołnierzy, którzy znaleźli się w okrążeniu pod Stalingradem, zaledwie około 6 tysięcy przeżyło niewolę i wróciło do Niemiec po latach. Bitwa ta na zawsze zmieniła bieg II wojny światowej i stała się punktem zwrotnym na wschodnim froncie.

Autor:Bitwy Świata

6409793f-dfb7-4a2e-af48-614d52b8e23a

@ErwinoRommelo nic. W sumie patrząc nie wyszedł na tym źle. Wojnę przeżył, później trochę popierdolił głupot co kazali, pilnowali go ale se dożył do końca swych dni. A tak by się odjebał w imię wyższego niewiadomo czego

@cebulaZrosolu nie zapominaj ze wielu wysokiej rangi wojskowych w wermahcie nie byli nazistami, wiekszosc sluzyla juz w 1szej wojnie, nie kazdy popelnial zbrodnie wojenne, odjebac sie bo wiesz ze nie wygrasz to totalny fanatyzm, ale musialo bolec kiedy oddales ojczyznie cale zycie a na koniec kaza ci sobie pierdolnac kule w leb.

@Chrabonszcz tyranie w łagrze i śmierć na szkorbut to była dla Hansa szeregowca, Paulus miał komfortowe warunki w niewoli, pewnie od początku planowali wykorzystać go po wojnie jako swego rodzaju sojusznika aliantów (bo wątpię, żeby Stalin szczególnie przejmował się jego stopniem feldmarszałka)

Zaloguj się aby komentować

#historia #2wojnaswiatowa #jebacruskich

Armia Czerwona, która najechała polskie ziemie we wrześniu 1939 r., i dokonała m.in. ludobójstwa w Katyniu, to ta sama Armia Czerwona, która wkraczała na polskie ziemie w latach 1944–1945. Na Pomorzu i Kujawach od stycznia 1945 r. Sowieci przeprowadzali deportacje kobiet, młodzieży, starców, mężczyzn. Wywieźli ponad 15 tys. osób do obozów pracy na Syberii. Dlaczego? Ponieważ szukali darmowej siły roboczej dla swojego przemysłu.

"Najwięcej osób aresztowano w mieszkaniach. Konrad Pik z powiatu świeckiego opisywał przyjście trzech sowieckich żołnierzy do jego domu: „Zabrano ojca, matkę, siostrę oraz mnie najmłodszego z rodziny. Miałem wówczas 16 lat. Tak jak staliśmy, w pośpiechu zdążyliśmy zabrać płaszcze, czapki, była przecież zima”. Jednak czasami nie pozwalano zabrać nawet odzieży, bielizny, jedzenia. 15-letnia Urszula Piotrowska ze Świecia, zabrana wraz z ojcem, dopytywała dokąd są prowadzeni. W odpowiedzi usłyszała: „sami zobaczycie”. (...) Wywózki do ZSRS odbywały się bydlęcymi wagonami zamykanymi od zewnątrz. Okna zabito lub zakratowano, w podłodze przygotowano dziurę pełniąca rolę toalety. Nie zawsze w wagonie znajdował się żelazny piecyk. Ten, którym transportowana była P. Dopierała, w środku pokryty był kilkucentymetrową warstwą lodu. Przewożonym przymarzały do prycz i ścian włosy i twarze. A. Mahlik relacjonował: „W podróż deportowani nie otrzymali żadnego okrycia, nie mówiąc już o pościeli. Za poduszkę służyły buty, które podkładano pod głowę, a za prześcieradło i kołdrę własny płaszcz”. (...) Z powodu bardzo trudnych warunków część osób chorowała, m.in. na czerwonkę, i umierała w drodze. Tych, którzy umarli w wagonach, nie chowano. S. Koziorowski opisywał: „Na stacjach, gdzie stawał nasz pociąg, najpierw obchodzili wagony żołnierze, którzy konwojowali nasz transport, otwierali drzwi i nakazywali wyrzucać trupy, ludzi którzy zmarźli, lub nie wytrzymali trudów i warunków podróży”. Takie same doświadczenia miała T. Błaszczak: „Pierwsze okolicznościowe otwarcie wagonu było w Mińsku, ponieważ w wagonie trzy kobiety zamarzły na śmierć. Trzeba było się długo dobijać i prosić o otwarcie ażeby tych zmarłych usunąć. Nie pozwolono wynieść, tylko musieliśmy rzucić jak kłodę drzewa. Dla nas to było szokujące” . Po przyjeździe do obozu „Róża” zwłoki zmarłych i zabitych wyrzucono z wagonów i przysypano śniegiem. (...) Obozy były otoczone parkanami, płotami, drutem kolczastym, terenu pilnowali uzbrojeni strażnicy na wieżyczkach. Według relacji Jana Kuldanka obóz na Uralu, w którym przebywał, przypominał niemiecki „kacet”. Ryszard Bukowski we wspomnieniach opisał wprowadzenie do łagru Bobrik Donskoj k. Stalinogorska: „Po wielogodzinnym marszu, brodząc w zaspach śniegu (…), ukazał nam się łagier, a obok «Szachta nr 24», razem spięte zasiekami z drutu kolczastego – obóz dodatkowo ogrodzony parkanem 2,5 metrowym i wieżyczkami strażniczymi. Wszystko zasypane śniegiem (…)”. U. Piotrowska trafiła na Ural: „Obóz w kształcie prostokąta otoczony był wysokim drewnianym płotem, u góry z drutem kolczastym. W narożnikach były wieże strażnicze”.

R. Ławniczak, Armia Czerwona w rejonie Kujaw i Pomorza w 1945 roku: aresztowania i deportacje, https://www.academia.edu/144039250/Armia_Czerwona_w_rejonie_Kujaw_i_Pomorza_w_1945_roku_aresztowania_i_deportacje

Autor: Referat Analiz i Informacji

5def484f-9ac3-4505-a595-4988decc290d

@Kokainawnosie123 mojego dziadka też wywieźli na Syberię. Uciekł im z obozu i wracając spotkał go koniec wojny, więc trafił do domu dziecka gdzieś w Rosji, stamtąd też im uciekł xD j⁎⁎ać Ruskich.

W 1945 roku mój pradziadek mieszkający ówcześnie tam, gdzie obecnie Litwa graniczy z Białorusią dostał cynk od pani pracującej w lokalnym radzieckim biurze (babcia nazywała to "Sowietbiuro", ale to na pewno nie była oficjalna nazwa), że on i jego rodzina (w tym moja 12 letnia wówczas babcia) jest na liście do wywózki na Sybir.


Jeszcze tego samego dnia spakowali wszystko co mogli do drewnianego kufra i uciekli. Tułaczkę zakończyli w zachodniopomorskiem, gdzie zaczynali życie od nowa.


Panią z "Sowietbiura" rozstrzelano.

Zaloguj się aby komentować

#2wojnaswiatowa #ciekawostkihistoryczne

Erich Topp (2 lipca 1914 – 26 grudnia 2005) należał do najbardziej znanych i skutecznych dowódców okrętów podwodnych niemieckiej marynarki wojennej w czasie II wojny światowej. Zasłynął jako oficer zdyscyplinowany, opanowany i wysoko ceniony za profesjonalizm, a po wojnie także za refleksyjne podejście do własnych doświadczeń. Do Kriegsmarine wstąpił w 1934 roku. Początkowo służył na jednostkach nawodnych, jednak wkrótce przeniósł się do broni podwodnej, która dynamicznie rozwijała się pod kierownictwem admirała Karla Dönitza. W grudniu 1940 roku objął dowództwo nad U-552 – okrętem typu VIIC. Pod jego komendą U-552 stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych niemieckich U-Bootów w bitwie o Atlantyk. Okręt nosił przydomek „Czerwony Diabeł”, pochodzący od charakterystycznego emblematu namalowanego na kiosku. Topp odbył na nim dziesięć patroli bojowych, podczas których zatopił 28 alianckich statków o łącznym tonażu przekraczającym 160 tysięcy ton, co plasowało go wśród czołowych asów niemieckiej floty podwodnej. Najbardziej kontrowersyjnym epizodem jego służby był atak z października 1941 roku, kiedy U-552 storpedował amerykański niszczyciel USS Reuben James. W wyniku zatopienia zginęło 115 marynarzy. Wydarzenie to miało miejsce jeszcze przed oficjalnym przystąpieniem Stanów Zjednoczonych do wojny i znacząco zaostrzyło relacje niemiecko-amerykańskie. Za swoje osiągnięcia bojowe Erich Topp został odznaczony Krzyżem Rycerskim z Liśćmi Dębu i Mieczami – jednym z najwyższych odznaczeń wojskowych III Rzeszy. Wśród współczesnych uchodził za dowódcę metodycznego i chłodnego w ocenie sytuacji, mniej zaangażowanego ideologicznie niż część jego kolegów, koncentrującego się przede wszystkim na rzemiośle morskim.

879cc27f-cb72-4db0-a21b-6586b839ff71

Zaloguj się aby komentować

Internet obiega fragment wywiadu zrobionego z okazji Remembrance Sunday ze 100 letnim weteranem 2WŚ.
I smutne to jest, bo mi się jeden memik sprzed kilku lat przypomniał, którego nie będę wrzucał bo ktoś mi zarzuci "prafatzki humor". :(

https://streamable.com/p2x0ou

I myślę że nie chodzi mu o ekonomię.

https://www.youtube.com/watch?v=c2LTcqnFXY0

#wielkabrytania #uk #feels #europa #przyszlosceuropy #2wojnaswiatowa #imigracja #remembrancesunday

Opornik userbar

Zaloguj się aby komentować

Szykowna fota przedstawia asa Luftwaffe Josefa Prillera wraz z jego dwiema maszynami wyposażonymi w silniki BMW: Focke Wulf 190A-8 oraz kabriolet BMW 327.


Może nazwisko mało komu coś mówi, natomiast jeśli ktoś czytał książkę "Najdłuższy dzień", lub oglądał film o tym samym tytule, to już może się domyślać o kim mowa.

To właśnie Priller, dowódca Jagdgeschwader 26, wraz ze swoim skrzydłowym zaatakowali plaże inwazyjne podczas lądowania Aliantów w Normandii. Około 9:00 runęli swoimi FW 190 z gęstych chmur nad plażę Sword, a potem lecąc wzdłuż wybrzeża ostrzeliwali lądujące barki z działek i karabinów maszynowych.

Robert Dowie, marynarz z brytyjskiego statku HMS Dunbar który obserwował jak działka przeciwlotnicze wielu okrętów pluły salwami w kierunku myśliwców, tak skomentował akcję: - Jerry czy nie, ale życzę wam wszystkiego najlepszego. Macie fantazję.

Piloci jakby pozbawieni układu nerwowego łącznie przelecieli nad plażami około 35-38 km, a zakończyli atak nad wschodnią częścią Omaha, gdzie balony zaporowe zmusiły ich do odskoczenia w górę. Samoloty ukryły się w chmurach i odleciały.

Po wojnie Priller zamienił branże lotniczą na browarniczą, a przy okazji został konsultantem przy filmie „Najdłuższy dzień”. Nie dane mu było zobaczyć premiery, bo w 1961 r. zmarł na zawał serca.

Wg. raportów Priller podczas IIWŚ odniósł łącznie 101 zwycięstw. Wszystkie na froncie zachodnim, a żaden inny pilot nie zestrzelił tylu Spitfire, co on.


#starszezwoje #lotnictwo #2wojnaswiatowa #historiajednejfotografii #ciekawostkihistoryczne #klasycznamotoryzacja

9841e7d3-6202-4dc9-9ca2-1dca0ad043b4

@TheLikatesy Jerry czy nie, ale życzę wam wszystkiego najlepszego. Macie fantazję.

Jakby ktoś nie wiedział "Jerry" to amerykańskie określenie Niemców. "Jerry", czytane dżery fonetycznie przypomina "germans" czytane dżermans.

Za to Niemcy na Amerykanów mówili "Ami". (ʘ‿ʘ)

Zaloguj się aby komentować

Agresja ZSRR na Polskę

https://pl.wikipedia.org/wiki/Agresja_ZSRR_na_Polsk%C4%99


Agresja ZSRR na Polskę – zbrojna napaść dokonana 17 września 1939 przez ZSRR (bez określonego w prawie międzynarodowym Wikiźródła wypowiedzenia wojny) na Polskę, będącą od 1 września 1939 w stanie wojny z III Rzeszą, element działań wojennych kampanii wrześniowej – pierwszej kampanii II wojny światowej. W historiografii radzieckiej miała określenie „wyzwoleńczy pochód Armii Czerwonej” (ros. освободительный поход РККА), a w obecnej rosyjskiej – „polski pochód Armii Czerwonej” (польский поход Красной армии) lub „radziecka inwazja na Polskę” (советское вторжение в Польшу).


. #historia #polska #rosja #iiwojnaswiatowa #2wojnaswiatowa #17wrzesnia1939 #sowieci #agresja

Zaloguj się aby komentować

Dziś w końcu miałem okazję złożyć hołd i zapalić świeczkę na grobie człowieka, który mógłby być bohaterem narodowym i w Polsce.

Jest ku temu przynajmniej 505 dobrych powodów.

#finlandia #historia #2wojnaswiatowa

96600fd6-efa5-4824-995b-970559f95d69

@xsomx wzór do naśladowania, pomimo życia w okrutnych czasach nigdy nie skrzywdził drugiego człowieka (a mógł bo miał karabin)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować