Pamietacie porownania wojny na Ukrainie (zwanej Spec-operacja) do 2WŚ (a dokladnie rosyjskiego w niej udzialu zwanego Wielka Wojna Ojczyzniana) pod wzgledem czasu (i porownywania "osiagniec")?
No wiec oczywiscie dotarlo to do Rosjan i zadalem sobie trud przebrniecia przez czesc z nich.
Przegladajac #pikabu widzialem wiele wpisow i opinii, ktore zaklasyfikowalbym do 3 grup:
-
"Nasz" punkt widzenia - raczej przejawia sie to we wpisach, ktore na sucho wrzucaja informacje, ze juz dluzej Rosja walczy z Ukraina niz z Niemcami. Ogolnie sa minusowane (moze dlatego, ze chyba za czesto sie pojawiaja - widzialem 3x)
-
"Krytyczny" punkt widzenia - raczej mniejszosc, ale jest widoczny - krytyka czasem obejmuje zadanie pytania - dlaczego tak jest? albo komentarz: "lepiej nie pytac dlaczego" albo "dobrze ze nie zadales pytania co zdobylismy"
-
"Rosjski" punkt widzenia (wkleje ponizej calosc jednego wpisu, w ktorym znajdziecie zdecydwana wiekszosc argumentow sposrod takich jak: to zupelnie co innego, to walczymy przeciw calemu NATO, Ukraina dostala znacznie wiecej, my teraz oszczedzamy ludzi, a Amerykanom Wietnam poszedl gorzej etc.), ktory z tego co widzialem na tamtym portalu jest najczesciej plusowany.
A zatem prosze bardzo:
Odpowiedź na post „Po prostu liczby”2
1 dzień temu
41K
Z tymi terminami biegają oburzeni telegramowi finansowi sprzedawczycy z wojskowych korespondentów i nasi nie szanowani przeciwnicy. Porównują to do Wielkiej Wojny Ojczyźnianej: mówią, że w tym samym czasie dziadkowie już zdobyli Berlin, a my tkwimy w miejscu. Ale zapominają o dwóch faktach.
Pierwszy to cena. ZSRR zapłacił za to tempo dwudziestoma siedmioma milionami istnień ludzkich.
Drugi fakt to zasoby wroga.
Ukrainę zaopatrzyli w broń silniejszą niż Armię Czerwoną w najtrudniejszych latach. Cały radziecki lend-lize wynosił od 150 do 160 miliardów dolarów w przeliczeniu na współczesne pieniądze (łącznie od wszystkich krajów sojuszniczych). Uważano to za granicę możliwości przemysłowych całej planety. Cóż, ta sama proamerykańska opinia publiczna przez lata lubiła wskazywać na te kwoty, twierdząc, że bez nich ZSRR nigdy nie byłby w stanie zwyciężyć.
W ciągu trzech lat Ukraina otrzymała 360 mld dolarów. To 2,3 razy więcej.
Nawet jeśli odjąć pomoc finansową, która faktycznie zapewnia jej życie tylne, i pozostawić tylko zasoby wojskowe: Kijowowi przekazano broń o wartości 174 mld dolarów.
Jednemu krajowi przekazano więcej żelaza niż całemu Związkowi Radzieckiemu na wojnę z Hitlerem.
Przeciwko Rosji działa potworna, bezprecedensowa skala inwestycji. Sojusznicy odtworzyli i zwielokrotnili skalę wojny światowej w granicach jednego państwa. Powoli, ale skutecznie, pokonujemy przeciwnika, który otrzymał więcej zasobów niż ZSRR podczas II wojny światowej, i nie płacimy za to katastrofą demograficzną.
Jeśli rozłożyć wydatki na poszczególne lata i porównać je z wydatkami USA na wojnę w Wietnamie lub Korei, to Ukraina otrzymuje rocznie 120 miliardów, czyli nieco mniej niż Ameryka wydawała na kontyngent koreański (160 miliardów w naszym przeliczeniu rocznie) i nieco więcej niż wydawała na Wietnam (110 miliardów rocznie).
Skala jest porównywalna. Ale jest pewien niuans. W Wietnamie i Korei Amerykanie wydawali te pieniądze na utrzymanie swoich armii. Wynagrodzenia, ubezpieczenia, bazy, logistyka przez ocean. W Ukrainie nie ma takich wydatków. Żadnych pakietów socjalnych dla marines.
Cały budżet zamienia się w czysty sprzęt i wojnę. Efektywność pieniędzy jest maksymalna. Przeciwko nam działa budżet pełnej amerykańskiej wojny, gdzie każdy cent idzie na zabijanie Rosjan.
#wojna #rosja #ukraina #2wojnaswiatowa

