
Społeczność

Społeczność
Zaloguj się aby komentować

Bydgoszcz, zwane jest Wenecją Północy. Poprzecinana Kanałem Bydgoskim, Brdą i Wisłą przez wiele lat żyła na wodzie. Opowiadają o tym ciekawe muzea jak Barka Lemara czy Kanału Bydgoskiego. Przyciąga również secesyjną architekturą, rozległym rynkiem i przyjemną Wyspą Spichrzów. #podroze...
Zaloguj się aby komentować
Melduję się na Kujawach. Pies z kotem od samego "powietrza" w pozytwnym tego slowa znaczeniu zaliczyli vel zaliczyły zgon. 🙃 #kujawy #psy #koty #spierdotrip #dzialka

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Pogoda dziś wyśmienita na 2 kółka była a że zaduszki to kumpel namówił na krotki trip poza DC do naszego kumpla, ktory się wypisał z padołu łez onegdaj.
Po dojechaniu do punktu zbornego okazało sie, że drugie moto nie odpala (prunt uciekł). ¯\_(ツ)_/¯ Kumpel coś koło 100kg chuopa: "- C⁎⁎j z tym, jedziemy Twoim!" xD
No nie powiem, nie jechałem jeszcze z TAAAKIM plecaczkiem, ale regularne wizyty na pakerni robią robotę i jakoś utrzymanie moto przy siodłaniu nie było wcale takie złe.
Lampki zapaliliśmy, pośmialiśmy się, powspominaliśmy, pokurwialiśmy na nieboszczyka za to jak się prowadził i powrót do DC z przygodami (bośmy się już bliżej granic miasta wpakowali w cmentarny kocioł).
Za rok wrobię w to różową i wypijemy z nieborakiem-umarlakiem po kielichu (a lubił te nafte)...heh.
Polecam taką formę na spędzenie choćby części tego dnia! #motocykle #skutery #spierdotrip #zaduszki



Zaloguj się aby komentować
Namibia jest stworzona do samodzielnego podróżowania i samotnych spotkań ze zwierzętami, dzięki czemu poczuć się można jak na planie przyrodniczego filmu dokumentalnego. To nie tylko pustynia Namib i Kalahari, ale także niesamowicie różnorodne widoki i doświadczenia.
#rudeiczarne #namibia #afryka #podrozujzhejto #historia #ciekawostki
Niesamowita Namibii, z której niedawno wróciliśmy i przygotowaliśmy gotowy plan jej zwiedzania!
Namibia jak z filmu - gotowy plan na samodzielną podróż
Kilka ciekawostek o Namibii, którą odwiedziliśmy podczas samodzielnej podróży autem z namiotami na dachu we wrześniu tego roku:
Międzynarodowy kościół Cannabis. Denver, Colorado
#religia #narkotykizawszespoko #hejto #podroze #podrozujzhejto #usa #tworczoscwlasna




Zaloguj się aby komentować
Jawor to miasto położone w województwie dolnośląskim znane przede wszystkim z wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Kościoła Pokoju. Oprócz tego zobaczyć można tam pozostałości murów obronnych, ciekawy rynek i piękny ratusz. Jawor włączam do projektu “Miasta stojące murem”.
Co ciekawego zobaczyć w Jaworze?
Kościół Pokoju w Jaworze to prawdziwa perełka i unikat wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zbudowano go w mniej niż rok w latach 1645-1655 w konstrukcji szachulcowej z gliny, drewna i słomy.
Pozostałości murów obronnych z XIII wieku, których przetrwało blisko 250 metrów z około 1300 metrów, a także basztę Strzegomską.
Kościół św. Marcina z przełomu XIII i XIV wieku.
Muzeum Regionalne w Jaworze, które mieści się w dawnym klasztorze bernardynów przy Franciszkańskiej. W jego skład wchodzi kościół NMP z końca XV wieku, a także zabudowania klasztorne z tego samego okresu. We wnętrzach muzeum można zobaczyć bogate zbiory archeologiczne, etnograficzne i militarne. W części kościelnej zachowały się fragmenty polichromii z przełomu XV i XVI wieku.
Rynek z ratuszem, którego wieża powstała przetrwała od czasów średniowiecznych.
Zamek Piastowski, który zbudowano w XIII wieku. Niestety dzisiaj jest on nieco zaniedbany.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
#antekpodrozuje #polska #dolnoslaskie #dolnyslask #jawor #podroze #podrozujzhejto #turystyka #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania #architektura





Zaloguj się aby komentować
Zwiedzanie egipskiego południa. Po opuszczeniu Luksoru spłynęliśmy Nilem do Edfu i Kom Ombo mijając w nocy cieśninę Esna, co mnie zerwało na równe nogi, bo chyba jakąś kotwice zrzucili o 2 w nocy. Podobno w kilka minut podnieśliśmy poziom o 6 metrów. W Edfu zwiedzaliśmy świątynie Horusa. Kolejny kultowy obiekt, który robi wrażenie swoim ogromem. Widać na zdjęciu, ze ludzie przy tych ścianach to małe pionki. Po załadunku popłynęliśmy dalej do Kom Ombo, gdzie wieczorem zwiedzaliśmy kompleks świątynny kilku bóstw. Świątynia dosyć zniszczona, ale można zobaczyć chociażby zmumifikowane krokodyle. Niestety zwiedzanie w tłoku. Zazwyczaj jest tak, że płyniemy flotą kilkunastu promów, które dobijają do brzegu tego samego dnia, więc wysypuje się tyłu turystów i nie wszystkie atrakcje są w stanie wszystkich pomieścić. Po powrocie na statek w nocy dopłynęliśmy do Asuanu. Tutaj brutalna pobudka o 1:30 i wyjazd godzinę później autokarem. Jechaliśmy konwojem 309(!) autokarow eskortowani przez policję na trasie do Abu Simbel, której długość wynosiła 300 km. Podobno dzien wczesniej było święto Ramzesa Wielkiego i w to miejsce zjechało się 1850 (sic!) autokarów i prezydent Egiptu. Czym jest Abu Simbel? To wykute w skale dwie swiatynie, jedna poświęcona Ramzesowi Wielkiemu, a druga jego żonie Nefertari. Strzegą ich wielkie posągi przedstawiające obu małżonków. W latach 60 przy budowie Wielkiej Tamy Asuańskiej świątyni groziło zalanie. Powstał przełomowy plan przeniesienia swiatyni wyżej, co udało sie pod kierownictwem Kazimierza Michałowskiego. Pocięto ją na kawałki i w ciągu 4 lat przeniesiono i zrekonstruowano. Z tego miejsca do Sudanu jest już tylko ok. 10 km. Po południu zwiedzanie tamy i ogrodu botanicznego na wyspie Kitchenera. Spodziewałem się więcej kwiatów, ale można było troche odetchnąć od zgiełku miasta mimo wszystko. Niestety nawet tam są handlarze ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
#podrozujzhejto #podroze #starozytnyegipt #turystyka





@ipoqi Moja pierwsza wycieczka objazdowa z biurem podróży, bo to jednak nadal afrykański kraj nastawiony na zbiorową turystykę, a nie indywidualną. Pod naciskiem biur muszą się trzymać pewnych standardów. Trwa to tydzień, z dwoma dniami w Marsa Alam, reszta to rejs po Nilu. Koszt 4000 + wycieczki fakultatywne (nieobowiązkowe) za 700 USD. Do tego wszędzie Egipcjanie widzą nas, jako chodzące dolary i chcą nam sprzedać na każdym kroku badziewie lub liczą na bakszysz za wątpliwej jakości usługi (typu zrobienie nam zdjęcia). Mozna sobie zmienić formę wyjazdu na objazd + wypoczynek, ale te ich kurorty są mocno średnie.
Zaloguj się aby komentować

Jedno z najsłynniejszych miejsc w Namibii - Deadvlei - przyciąga tutaj wszystkich fanów surrealistycznych widoków. Kilkusetletnie, martwe akacje pośród pomarańczowych, jednych z najwyższych wydm świata wraz z porannymi mgłami to prawdziwy raj dla miłośników nieoczywistej...

Albania to kierunek zyskujący na popularności. Riwiera przyciąga lazurową wodą i wspaniałymi widokami linii brzegowej. Wnętrze kraju szczyci się atrakcjami UNESCO jak Berat czy Gjirokastra. Przyciągają też starożytne zabytki jak Butrint czy amfiteatr w Durres. A na północy trudno dostępne...
W końcu mam chwilę żeby coś na spokojniej napisać. Wstałem wcześnie rano, żeby przepłynąć na drugi brzeg Nilu i tam konwojem chyba z 50 rozpadających się marszutek dojechać na lądowisko. Aż do dzisiaj nie sądziłem, że lot balonem o wschodzie słońca nad Luksorem to jest coś co powinienem chociaż raz zrobić w życiu. W grupie kilkudziesięciu balonów wzbiliśmy się w powietrze obserwując pobudkę słońca oświetlającego starożytne świątynie, Luksor i Dolinę Królów. Na pewno to będzie cos czego nie zapomnę. Po powrocie na statek i śniadaniu pojechałem do Doliny Królów. Miałem bardzo mało czasu i zobaczyłem tylko grobowiec Ramzesa I, grobowiec Tutenhamona (dodatkowo płatny) i grobowiec Ramzesa IV. Zamiast Ramzesa I mogłem pójść do Ramzesa III, bo podobno znacznie bogatszy. W dolinie gorąco fest (ok. 37'C) i dzikie tłumy. Do grobowców są półgodzinne kolejki, a podobno latem potrafią mieć 3 godziny. Następnym punktem była świątynia Hatszepsut. Badana przez Polaków (nawet jest Dom Polski) w środku nie robi aż takiego wrażenia, a do głównego budynku nawet sie przez kolejki nie dostałem. Kolejnym miejscem była nekropolia robotników Deir El Medina. Budowniczowie Doliny Królów w wolne dni tworzyli sobie własne miejsca spoczynku wykute w skale. Ciaśniejsze i wąskie komory mają za to świetnie zachowane malowidła. Wyglądają jakby były malowane 10 lat temu, a nie 3000. Jest to niesamowite. Skąd taka jakość? Robotnicy kradli najlepsze farby z Doliny Królów dla siebie. Dalszym punktem wycieczki była świątynia Ramzesa III. Był to wojowniczy faraon, co było widać na gigantycznych hieroglifach. Wiele sie słyszy o monumentalnych budowlach, ale dopiero na miejscu człowiek zdaje sobie sprawę do czego byli zdolni Egipcjanie. Ściany świątyni były wysokości bloku z wielkiej płyty, a budowali to 3000 lat temu! Na koniec jeszcze krótki postój przy kolosach memnona, posągach na czesc Amenhotepa III. Mimo tych wkurzających, natrętnych handlarzy i dzieciaków to był naprawdę dobry dzień!
#podrozujzhejto #podroze #starozytnyegipt #starozytnosc #turystyka #egipt





Zaloguj się aby komentować

Sri Lanka: Plantacje herbaty, górskie widoki i podróżnicze wyzwania!