Wchodzi ratunek drużyny hiszpańskiej.
I jakiś nastolatek z Barcelony
#mecz #pilkanozna


Społeczność
Wchodzi ratunek drużyny hiszpańskiej.
I jakiś nastolatek z Barcelony
#mecz #pilkanozna

Zaloguj się aby komentować
#tinder #zwiazki #randkujzhejto #aarahonspamuje
"Czasem jest tak, że to nie chodzi o ciebie, tylko o mnie, a konkretniej o to, jak ja odbieram ciebie. "
Jestem bezdzietnym wdowcem i to drugi z moich wpisów, jak widzę randkowanie po powrocie do normalnego życia
singla, piszę to jako pamiętnik, trochę mi to pomaga.
"Pisz Śmiało!"
Pierwszy wpis zebrał trochę piorunów, teraz poruszę drugi temat, który wywoływał mój uśmiech na twarzy. Po pewnym czasie zacząłem zauważać pewne prawidłowości w przeglądanych profilach, jednym z nich był tekst "Pisz śmiało, ja nie gryzę". Niestety, mimo że ten tekst, przeczytałem jeszcze kilkadziesiąt razy, nigdy nie było mi dane na to odpisać, bo samotnym mamom zwyczajnie nie marnuję czasu. Znaczy, pewnie i bezdzietne kobiety mają to w swoich profilach, ale w profilach 30+, które przeglądam, tekst o pisaniu śmiało, oznaczał dziecko na pokładzie. No i mamy prawidłowość, "pisz śmiało = dziecko", ale skąd to wynika? Zacząłem się zastanawiać i wychodzi na to, że ludzie powoli są zmęczeni tym przeglądaniem profili, lecą po samych zdjęciach i nie czytają, że ta zgrabna trzydziestolatka ma córkę. Potem taki mężczyzna widzi jej profil po dopasowaniu i zdaje sobie sprawę, że w grę wejdą krzywe spojrzenia od dziadków, niezręczne odwiedziny podczas śwąt, opieka nad nieswoim dzieckiem, a on nie po to nie ma dzieci na głowie, żeby brać sobie je na głowę w przyszłości. No więc on nie pisze, ona pisze pierwsza i co? No albo jest namawiana na szybki seks, albo olewana, para jest usunięta i tylko przez chwilę była nadzieja, a potem tylko rozczarowanie. No dobrze, ale czemu chciałbym akurat na ten tekst odpisywać? Bo totalnie w moim stylu byłoby odpisanie "Eh, napisałem śmiało, ale wiesz co... ja lubię jak kobieta trochę gryzie".
Wrócę niedługo z kolejnymi wpisami, mam już trzy kolejne tematy w planach, a teraz trzymajcie się, życie to nie jest bajka.
----------------------------------------------------------
W planach:
"Jest różnica między beczką, gruszką, a dzikiem bojowym".
"Nie dla chłopców"
"Na starej karuzeli młodzież się weseli"
Zaloguj się aby komentować
Ależ Hiszpanie zamulają, litości...
#mecz
Zaloguj się aby komentować
ehh zmienili historię Lee, oryginalnie trafił do koloni przez szlachtę, o czym w trójce piranha zapomniała i mścił się na królu
w rimejku to król go wkopał i cała ta historia jest średnia, jakoś bardziej byłem w stanie uwierzyć wrobienie w morderstwo królowej niż celowe tracenie żołnierzy w sytuacji gdy przegrywa się wojnę, w połączeniu z nowym intrem kreuje się nieco inny wizerunek króla Rhobara, który wydaje się porywczym idiotą
o ile fajnie mi się w to gra i gram sobie drugi raz, to większości zmian fabularnych nie trawię
#gothic #gothicremake

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
spoko, że w DM BOŚ można trzymać eur i usd na IKE/IKZE, ale szkoda, że wszystko jest tam takie toporne. Sprzedałem dwa ETF-y notowane w EUR kupione za PLN, żeby sobie przewalutować już na stałe do EUR. No i teraz czekaj D+2 aż wszystko rozliczą, potem składaj dupną "dyspozycję wymiany walutowej", ręcznie wpisuj kwoty, kursy. Niby totalne pierdoły, ale dla mnie BOSSA to jakby cofnąć się w czasie o kilkanaście lat.
No ale lepiej się przemóc i oszczędzić na przewalutowaniach.
#inwestycje #gielda
Zaloguj się aby komentować
Sprzedaz rheinmetall za 1800€ to byla za⁎⁎⁎⁎sta decyzja
#gielda #inwestycje
Zaloguj się aby komentować
Chce się podzielic taką #ciekawostki - moj kolega jest reprezenantem Wysp Zielonego Przyladka w #szachy
Ch⁎⁎⁎wa ciekawostka, ale mniej ch⁎⁎⁎wa jak ten #mecz
Hiszpania gra tak mdle, żw chyba wygra ten #mundial

Zaloguj się aby komentować
Ja mogę jakoś zrozumieć te przerwy na nawodnienie podczas meczów, no ale powinno być wtedy zatrzymanie czasu.
#mundial #piłkanożna
Zaloguj się aby komentować
Ciekawe czemu w NFZ ciągle brakuje pieniędzy...
#nfz #polityka

Zaloguj się aby komentować
Co jest z tym narodem nie tak. Czemu narzekają na wszystko i muszą krytykować wszystko ale samemu nie robiąc nic?
Ułatwiasz im życie to nie pasuje.
To samo jest z piętnowaniem patologii. To ty jesteś ten zły i jest atak. Nie tworzący patologie.
Nawet nie chodzi mi o internetowe wojenki, tylko na drogach można stać się ofiarą patologii bo debil w metalowej puszce uważa się za lepszego a jest nikim.
Czyżby wojna dawno była i najbardziej wyrywni a zarazem glupi szybko ginęli?
#polska #gownowpis
@30ohm
To samo jest z piętnowaniem patologii. To ty jesteś ten zły i jest atak. Nie tworzący patologie.
no i nie ma się co dziwić jak kreatury pokroju magicala, całej tej hołoty pato-mma z 2137 "federacji" (xD) czy wykolejeńcy jak konon i major są gloryfikowani i cała rzesza zjebów nie tylko do tego co robią klaszcze uszami, ale jeszcze wpłaca im chore kwoty. A ostatnio jedna spierdolina zaprosiła drugą spierdolinę do sejmu chyba tylko po to, żeby ten mógł znowu próbować płakać tak samo jak to robił na samym poczatku jaki to on nie jest biedny, prześladowany i czemu wszyscy się na niego uwzięli.
Również mnie to oburza, prawda, ale nie dziwi.
Zaloguj się aby komentować
Ciekawy wpis z FB dziennikarza Eurosportu Mariusza Czykiera. Miałem wrzucić to do społeczności rowerowej, ale wpis nie koncentruje się tylko na tym temacie, a równie dobrze mógłbym dodać sto tagów i tak by pewnie jakiegoś zabrakło. Rzecz o naszym, polskim mentalu, a zwłaszcza egoizmie i jego odmianach.
Kilka dni temu Janek Piątkiewicz opublikował na kanale Bikeshow.cc film ze swoimi przemyśleniami na temat tego, co dzieje się na naszych drogach i kto właściwie ponosi za to odpowiedzialność. Polecam uwadze (link w komentarzu), chociaż wielkiego zaskoczenia nie będzie, bo to w istocie obraz nas samych, naszego niepohamowanego egoizmu, gigantomanii, wiecznego syndromu oblężonej twierdzy i dziesiątek innych cech, które sprawiają, że tak jak potrafimy robić rzeczy wielkie, tak potrafimy być niewyobrażalnie małostkowi.
Kierowcy, motocykliści, rowerzyści, piesi? Wystarczy pojechać na Mazury, by zobaczyć dokładnie te same zachowania i takie same konflikty między motowodniakami, żeglarzami, kajakarzami i użytkownikami rowerów wodnych. Inna sceneria, dokładnie taka sama wojna.
"Ludzie zdobywają najwyższe szczyty. Potykają się o kretowiska" - powiadają. I bardzo to do nas pasuje.
Od lat zachodzę w głowę, skąd to się u nas bierze i nie kupuję popularnego wyjaśnienia, że nauczył nas tego komunizm. Ja akurat żyję na tyle długo, żeby pamiętać jego koniec, bo właśnie wtedy wchodziłem w dorosłość. Śmiem twierdzić, choć nie mam na to żadnych dowodów, że akurat moi rówieśnicy, którzy z bliska oglądali zmagania rodziców ze skutkami tej nagłej transformacji, mają w sobie znacznie więcej empatii, szacunku do pracy i innych ludzi. Coś popsuło się w nas nieco później, gdy już odkryliśmy, że w życiu częściej "wygrywają" ci, którzy nie przestrzegają żadnych zasad.
___________________________________
Kilka tygodni temu miałem przyjemność uczestniczyć w konferencji zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Fair Play. Jedna z prelegentek przypomniała tam słowa, których autora nie pamiętam, ale niewykluczone, że były jakąś parafrazą z francuskiego socjologa Alexisa de Tocqueville'a. "Czym więcej zasad, tym więcej wolności. Czym mniej, tym więcej kontroli".
Rozmowa toczyła się na zupełnie inny temat, ale w tym momencie moim pierwszym skojarzeniem było to, co dzieje się na polskich drogach i każda, literalnie każda dyskusja, jaka wybucha pod byle informacją np. o nowym radarze, odcinkowym pomiarze prędkości czy jakimkolwiek obowiązku, np. używaniu kasków przez dzieci. "Niepotrzebne", "szkodliwe", "skok na kasę" czy moje ulubione: "zamach na wolność". Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy najprostsze z możliwych rozwiązań: przestrzegaj przepisów, nie będziesz musiał płacić mandatów.
___________________________________
Mam wrażenie, że my w ogóle nie rozumiemy istoty wolności.
___________________________________
Pamiętam mój pierwszy wyjazd do Danii i szok, jaki przeżyłem na tamtejszych drogach. Obowiązuje tam ograniczenie do 80 km/h poza terenem zabudowanym, którego niemal wszyscy przestrzegają. Kiedy podczas igrzysk w Paryżu pracowałem w międzynarodowym zespole, w którym byli też Duńczycy, zapytałem jednego z nich, jak to się dzieje, że wszyscy stosują się do tych ograniczeń. Spojrzał na mnie, jakby nie zrozumiał pytania, po czym odpowiedział: bo tak się umówiliśmy.
Podobne zaskoczenie przeżyłem kiedyś w Berlinie, gdy zaparkowałem po lewej stronie drogi. Jeszcze nie zdążyliśmy się rozpakować, gdy znajomy, do którego przyjechaliśmy, wybiegł do nas w kapciach i kazał się natychmiast przestawić. Mogłem stać w tym samym miejscu, ale musiałem się odwrócić, by parkować zgodnie z kierunkiem jazdy, po prawej stronie od środka jezdni.
I tu również zapytałem: dlaczego i dostałem identyczną odpowiedź: bo tak się umówiliśmy. Bo tak jest bezpieczniej dla wszystkich, gdy wyjeżdżając, widzisz całą drogę przed sobą i w bocznym lusterku. A gdybym nie zawrócił i nie stanął jak należy, prawdopodobnie w ciągu kilku minut któryś z sąsiadów zadzwoniłby po policję. Już widzę te epitety: "kapuś", "konfident", "donosiciel", "opresyjne państwo". A to nic z tych rzeczy. Po prostu ktoś, kto przestrzega zasad i oczekuje tego samego od innych.
___________________________________
Drogi to tylko jeden z przykładów, zasady i reguły obowiązują w wielu miejscach. Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić toskańskich miasteczek lub greckich wysp, w których ktoś się godzi na malowanie domów w dowolny sposób, bo mieszkańcy mają potrzebę się wyróżnić i zademonstrować, że reguły są dla słabych.
A u nas? Ile lat trzeba było czekać na przegłosowanie uchwały krajobrazowej w Zakopanem? Ile jeszcze poczekamy na to, by zobaczyć Tatry nieprzesłonięte gigantycznymi reklamami? Ile poczekamy na to w innych miejscach?
Polska przestrzeń - i nie ma tu znaczenia jaka - nie jest dobrem, którym się dzielimy. My naszą wspólną przestrzeń bierzemy w jasyr, tymczasowo zawłaszczamy, by służyła wyłącznie nam, realizowała nasze potrzeby, pozwalała tylko nam zarabiać. Dokładnie to samo, co na naszych drogach, dzieje się na naszych osiedlach, których każdy skrawek musi zostać do ostatniej piędzi ziemi zabudowany, by ktoś zarobił jeszcze więcej. Zasady? Przepisy? Prawo? Są dla słabych.
___________________________________
Bardzo trzymam kciuki za władze miast, które skutecznie odzyskują przestrzeń dla mieszkańców. Nie mają tu znaczenia polityczne barwy, liczy się efekt. I nic mnie tak nie bawi, jak niekończący się lament, że nie ma gdzie parkować, trzeba się częściej zatrzymywać przed przejściami dla pieszych, których w końcu przestano siłą wciskać do podziemi, że tu i ówdzie (choć wciąż za mało) zaczyna się egzekwować prawo do wolności od hałasu i tak dalej.
Pewnie trochę minie, aż w końcu zrozumie to większa część społeczeństwa. I mam tylko nadzieję, że dożyję czasów, aż przestaniemy być takimi egoistami, jak jesteśmy.
#rower #polska #patologia #rowerowyrownik
Możliwość parkowania jest właśnie częścią przestrzeni dla społeczeństwa. Zabieranie miejsc parkingowych to między innymi ograniczanie ludzi starszych, którzy potrzebują dojechać do sklepu, lekarza, teatru itp. Za 20 lat będziemy mieli naprawdę wielu emerytów i potrzeba miejsc parkingowych dla nich jeszcze wzrośnie. A skoro widzę tag #rower to powinniśmy się umówić jeszcze na jedną rzecz. Obowiązkowe karty rowrowe/prawa jazdy, ubezpieczenia i tablice rejestracyjne dla rowerów i rowerzystów, którzy chcą korzystać z dróg. Szczególnie, że w dzisiejszych czasach, rowery w ruchu miejskim, mogą spokojnie rozwijać prędkości zbliżone samochodów.
@Furto Na drodze widzę dwie rzeczy - egoizm (wszystko ma orbitować wokół moich potrzeb), ale też, a może przede wszystkim, nieskrępowaną niczym bezmyślność.
Normalnie mnie skręca, gdy ktoś czeka na wjazd na pas do skrętu, kolejka aut blokuje więc pas do jazdy prosto, po czym, gdy tylko znajdzie się na pasie do skrętu, zostawia przed sobą trzy metry przestrzeni. Jest mi ciężko przyjąć, że między uszami odbywa się jakikolwiek proces myślowy. Podobnie z parkowaniem - stanie toto przy samym wyjeździe z parkingu, mimo że jest dużo miejsca gdzie indziej i te dwa nędzne neurony się nie zetkną, żeby wygenerować wniosek, że kompletnie blokuje widoczność.
Ja nie wiem, jak ci ludzie dają radę pamiętać o oddychaniu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gory #australia #austria Macie CD #gownowpis bo pogoda 3/10
Mam wstępnie zgodę na #rekonstrukcjahistoryczna z urzędu gminy więc jeśli znajdę chętnych to w przyszłym roku będzie co ten teges
Tag: #gallensteinburg do obserwacji /czarnolist
Tagi: #historia #sredniowiecze #zamki

Zaloguj się aby komentować
Ostatnie bezcłowe duperele z aliexpress. Powiem szczerze, że jestem zaskoczona, spodziewałam się raczej maksymalnie dokładnosci do 0.1 - 0.2 g co i tak byłoby dla mnie wystarczające. Ma tak do 0.05 g.
#chinskiecuda


Zaloguj się aby komentować
Ale ten #wolt się skurwił. Kiedyś jak żarcie było opóźnione praktycznie trzykrotnie to coś dostawałeś a teraz to nic. Godzina dłużej czekania, jak sobie zaplanowałeś idealnie to masz gówno.
Ktoś ma jakieś alternatywy z dostawców?
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis czyżby dziś udało się pokazać zamek ?!?!

Zaloguj się aby komentować
#gotujzhejto dlaczego te amerykańskie zwierzęta podają przepisy w kubkach a nie gramach jak rozumni ludzie!? (╯°□°)╯︵ ┻━┻


@Lubiepatrzec Wbrew pozorom, kiedy masz ustandaryzowane szklanki i łyżki, a niekoniecznie masz wagę, to taki system jest lepszy. Poza tym kiedyś to wystarczyło wrzucić w wolframalpha, a teraz ChataGPT czy Claude'a i masz przeliczone.
Dla nich takim samym kosmosem będzie przepis, gdzie masz "kostkę masła" - czy to 250g, czy 200, czy 180? W sumie uj wie, zależy z którego roku jest przepis, i jak bardzo posunięta była shrinkflacja w momencie pisania przepisu (sorry za kalkę z angielskiego, ale nie znam polskiego odpowiednika tego słowa).
Zaloguj się aby komentować
Pizgawica więc siedzimy w domu i oglądamy nagrania policyjne od Midwest Safety. Muszę przyznać że niektóre pościgi są lepsze niż w filmach akcji. #gownowpis

@Merkury Dobra mam: Chłop uważał że nadszedł dzień sądu. W tle napitala "Smalltown Boy" i w ogóle istny chaos
https://www.youtube.com/watch?v=P8Hysu1cr7A
Zaloguj się aby komentować