Ceny paliw ponownie wyraźnie rosną. Największy wzrost dotyczy oleju napędowego – średnia cena ON zwiększyła się o 18 gr/l i wynosi już 8,55 zł/l.
PB95: 7,74 zł/l (+0,10 zł)
PB98: 8,46 zł/l (+0,12 zł)
ON: 8,55 zł/l (+0,18 zł)
ON+: 8,38 zł/l (-0,05 zł)
LPG: 2,86 zł/l (-0,06 zł)
Po zakończeniu programu Ceny Paliwa Niżej ceny na stacjach mocno wzrosły. Najnowsze dane PaliwoMapy pokazują, że wzrosty nadal są widoczne, szczególnie w przypadku diesla.
Aktualne ceny paliw i najtańsze stacje w okolicy znajdziesz na mapie:
Żyjecie tak, jakbyście mieli żyć wiecznie, i nigdy nie przychodzi wam na myśl wasza kruchość, nie zważacie na to, ile czasu już przeminęło. Trwonicie go, jakbyście czerpali z pełnego i nieprzebranego zasobu, gdy tymczasem ten właśnie dzień, który podaruje się czy to jakiemuś człowiekowi, czy to jakiejś sprawie, jest może ostatni. Obawiacie się wszystkiego jako śmiertelni, a pożądacie wszystkiego, jakbyście byli nieśmiertelni.
Od jakiegoś miesiąca walczyłem z piórem Parker IM Silver CT. Leżało u mnie długo, chciałem wrócić do pisania piórem, bo kiedyś nie uznawałem żadnych długopisów i dobrze mi z tym było. W każdym razie pióro przez kilka lat leżało nieużywane i zasechł w nim chiński atrament. Ale to tak zasechł na amen.
Stosowałem się do zaleceń internetowych, najpierw było moczenie sekcji w wodzie. Długie moczenie, sumarycznie pióro w wodzie spędziło kilka dni. Trochę to pomogło, bo coś tam zaczęło pisać. Tzn. więcej przerywało niż pisało, ale jakikolwiek postęp był. Później utworzyłem pompkę ze strzykawki i rurki z płynu do kąpieli, co pozwoliło mi przepłukać sekcję pod ciśnieniem i po kilku takich płukaniach znów był postęp, sęk w tym, że jednego dnia pióro pisało, żeby kolejnego znów być zaschnięte na amen i wymagać płukania.
Stwierdziłem, że mam dosyć głupich zabaw i zaleceń internetowych i włożyłem pióro na noc do izopropanolu. Uuu i tu zaczęło się dziać. Po tym zabiegu pióro pisało już wyłącznie na czarno (kolor zaschniętego chińskiego atramentu) pomimo włożonego niebieskiego atramentu xD Później weszło jeszcze wielokrotne płukanie izopropanolem pod ciśnieniem, które usunęło dużą część zaschniętego atramentu, ale nadal nie całość, a później jeszcze bardzo dłuuuga sesja wielokrotnego płukania pióra wodą pod ciśnieniem (co usunęło bardzo dużo kawałków zaschniętego atramentu). No i wreszcie po bardzo długiej zabawie mam pióro, które pisze jak powinno xDDD
Pióra nie umiałem rozebrać nie ryzykując jego uszkodzenia.
A samo pióro bardzo lubię, bo używając go, ma się poczucie korzystania z czegoś porządnego, W całości jest metalowe, co jest dosyć rzadkie. No i w sumie pomimo tego, że widać po nim wiek i lata korzystania, bo ze szczotkowanej stali złazi lakier (kto wymyślił lakierować stal), to po zejściu lakieru powierzchnia jest nawet ładniejsza i przyjemniejsza w dotyku.
@KierownikW10 to chyba fabryczna cecha tego Parkera. Mam identyczny i tak samo mi zasechł atrament po tygodniu nieużywania :P ostatecznie skończyło się na kupieniu innego pióra do codziennego pisania.
Ale też coś w tym jest z jego vibem - jedyne pióro, które sprawią wrażenie, że jeśli spadnie na podłogę, to ją uszkodzi :P
Porozbiórkowo po rozlewaniu nowych Maksimów przez @jatutylkoperfumy...
Nową kolekcję od Maksima uważam za bardzo udaną. Liquid Incense ma w sobie więcej cytrusów i wetywerii niż kadzidła, a Rock Salt ma piękną bazę i jeśli to prawda, to w cieple będzie tylko lepiej. Oba to radosne zapachy które trafią do chyba każdej grupy wiekowej. Brawo Maksim. Rock Salt pewnie wpadnie latem do kolekcji.
@Qtafonix po szybkim teście pierwsze skojarzenie to, że Liquid Incense to takie bardziej naturalne LI Sancti, który swego czasu regularnie psikalem latem
@rith nie podkłada się książki pod nogę stołu, zwłaszcza podczas wigilii. pozostałe trzy się docina, żeby równo było. sprzedaje była żona, która puściła męża w skarpetkaxh i dorabia ideaologię, bo stołu naprawić nie potrafi
Los Angeles zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Ludzi zombie po fentanylu chyba nie widziałem. Bezdomnych również bardzo mało. Może to przez to, że na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które się tutaj niedawno odbyły posprzątali ulice, żeby jako tako wyglądały i może wraca to do stanu faktycznego bardzo powoli.
No i jak tam? Palmy są, kabriolety są, opalone Amerykanki w bikini spacerują po promenadzie, a na Muscle Beach napakowani goście podnoszą ciężary? Czy Hollywood przez całe moje dzieciństwo mnie okłamywało?