Zaloguj się aby komentować
118 777 278 - 100 = 118 777 178
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
31 197,17 + 6,22 = 31 203,39
Krótszy rozruch. Za 40 godzin trochę się pomęczę.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Tuż to ja myślałem ze rano wstałem 🙃
Zaloguj się aby komentować
946 + 1 = 947
Tytuł: Pomaluj swój wóz
Rok produkcji: 1969
Kategoria: Komedia / Western / Musical
Reżyseria: Joshua Logan
Czas trwania: 2h 46min
Ocena: 8/10
"Pomaluj swój wóz by cie dobrze wiózł"
Poszukiwacz złota kupuje od mormona żonę. Aby nie dobierali się do niej towarzysze, postanawia sprowadzić im prostytutki.
Całkiem fajny komediowy western choć oglądałem na raty od poniedziałku bo nie potrafiłem się skupić przed ekranem dłuższy czas ehh
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
PS. Nikt nie malował wozu
#filmmeter #cda #filmy #ogladajztygryskiem

Zaloguj się aby komentować
@Herr_Tygrysek węgla brakło chwilowo
Zaloguj się aby komentować
#nocnazmiana #listaobecnosci
Zaloguj się aby komentować
Znów nocny #niepoprawnywarsztat więc niewielu zauważy, że gracik jest już złożony
Trochę problemów jak zawsze było, jak obracający się przegub końcówki kierowniczej, zdeformowana wtyczka i piny czujnika abs (nie tego który przełożyłem), słaby gwint na starcie w dolnych śrubach sworzni renomowanej firmy Ridex (tylko to było na ten sam dzień). Moje narzędzie do odpowietrzania też sobie tak średnio radzi, ale coś tam powietrza zabrałem i hamuje. Muszę rozkminić w końcu tę odsysarkę, bo poszłoby elegancko. W weekend trzeba poprawić, ale na zbieżność dojedzie. Mam wrażenie, że lekko się poci jeden przewód przy zacisku. Już go dwa razy dociągałem i dalej się boję. Małym zwycięstwem było odkręcenie obrobionej śrubki trzymającej osłonę tarczy i udało się też znaleźć drugą w swoich. Czat podpowiedział dokręcenie piast/łożysk na 200Nm + 180stopni. Póki co udało mi się +90. Muszę sprawdzić czy mnie w c⁎⁎ja nie robi. No ale sumarycznie wyjechał, hamuje, skręca, nie bije. Zacioski chodzą jednym paluszkiem. Żadne błędy, a w szczególności ABS, się nie świecą. Szybką jazdę próbną odbyłem. Zbieżność jeśli uciekła, to minimalnie.
Oczywiście siorka nie przejmuje się takimi szczegółami jak powietrze w oponach, więc w jednej był ledwie 1 bar. Ehh, baby.
Muszę skończyć warsztatowe porządki, bo nie mogę działać w takich warunkach, a jeszcze #niepoprawnetoledo czeka.
#mechanikasamochodowa





@jakub-krol właśnie namierzyłem w serwisówce. Chat oczywiście wziął info z jakiegoś forum, gdzie ktoś pierdolił głupyt. Jak zawsze
Pojazdy z nakrętką dwunastokątną
‒ Wcisnąć hamulec (wymagana pomoc drugiej osoby).
‒ →W podniesionym pojeździe, dokręcić nakrętkę dwunastokątną momentem 300 Nm a następnie poluzować o jeden obrót (360°).
‒ Opuścić pojazd tak, aby koła zetknęły się z podłożem.
‒ Dokręcić nakrętkę dwunastokątną momentem 50 Nm + 30°.
Nakrętkę dwunastokątną można również dokręcić w następujący sposób:
‒ Opuścić pojazd tak, aby koła zetknęły się z podłożem.
‒ Dokręcić nakrętkę dwunastokątną momentem 300 Nm a następnie poluzować o jeden obrót (360°).
‒ Wstępnie dokręcić nakrętkę dwunastokątną momentem 50 Nm + 30°.
‒ →Oznaczyć wierzchołek nakrętki kreską -strzałka A-
‒ Oznaczyć drugą kreską -strzałka B- krawędź piasty koła nad następnym wierzchołkiem nakrętki dwunastokątnej.
‒ Kontynuować dokręcanie nakrętki dwunastokątnej, aż dwie kreski znajdą się w jednej linii.
Zaloguj się aby komentować
Właściwie to że szybciej na to nie wpadlem dobrze o mnie świadczy
04.09.2026 – #diffle #diffleen #grywebowe
26 letters in 4 words
xD
04.09.2026 – #diffle #diffleen
20 letters in 2 words
https://deykun.github.io/diffle-lang/en?r=hkSMz0yYhZmLlJWLs92YuAjL54yMugjL3QjMtwWYpNWYmhSI
Zaloguj się aby komentować
Pospolite.
04.09.2026 – 🇵🇱 #diffle #difflepl #grywebowe
22 litery w 3 słowach
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#f1 #formula1 #fotografia
Lewis ze swoim nowym Ferrari F40
Na części zdjęć z tej "serii" (szczególnie w tym płaszczu) wygląda imo komicznie, ale te na starej nitce Monzy i w Maranello są mega
Więcej tu: https://www.instagram.com/p/Dc1Gj6-jEhZ/?img_index=13





@Vakarian Ja osobiście nie czuję, że Lewis jest spoko-skromnym-ziomkiem, jakoś nie kupuję tego niby spoko-stylu, a jednocześnie., kurczę... przepychu, blichtru i.... pozerstwa. Nawet te jego akcje "charytatywne" są opakowane self-promką. Oczywiście, szanuje go jako kierowcę, ale w sumie dopiero teraz, jak ma coraz lepsze auto Ferrari, bo za czasów jego sukcesów w Mercedesie, to umówmy się..... Bottas był zawsze drugi na podium. Także tego.
Zaloguj się aby komentować
301 039,47 - 10,00 = 301 029,47
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Jutro rano usuwanie Rudej, i wjeżdża neutralizator rdzy i podkład epoksydowy.
#motoryzacja #diy #majsterkowanie





Zaloguj się aby komentować
31 137 033 - 600 = 31 136 433
#deskaprzezrok
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
301 048,73 - 2,90 - 4,09 - 1,32 - 0,95 = 301 039,47
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna.
Godzina 10:43.
Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem.
O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica.
- Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała.
- W jakiej sprawie?
- Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji.
- Co zrobił?
Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy.
- Wolałabym porozmawiać osobiście.
Nie lubię takich odpowiedzi.
- Czy sprawa jest pilna?
- Kilkoro dzieci płakało.
Odłożyłem długopis.
- Czy syn kogoś uderzył?
- Nie.
- Obraził?
- To zależy, jak rozumiemy obrażanie.
Czyli nie.
Pojechałem.
Wychowawczyni czekała w sali.
Syn siedział obok.
Spokojny.
Ręce na kolanach.
Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami.
Usiadłem.
- Co się wydarzyło?
Pani westchnęła.
- Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach...
Klasyczny błąd.
Pierwszy tydzień szkoły.
Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców.
- I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą.
Spojrzałem na niego.
- Śmiali się?
Syn wzruszył ramionami.
- Trochę.
- Co im odpowiedziałeś?
- Najpierw nic.
Dobrze.
Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację.
- A później?
- Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji.
Wychowawczyni zamknęła oczy.
Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować.
- Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt.
Popatrzyłem na kartkę.
Na górze widniał napis:
„Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”.
Poniżej tabela.
Kraj.
Liczba osób.
Liczba dzieci.
Szacowany koszt jednego wyjazdu.
Częstotliwość.
Hipotetyczna wartość inwestycji.
Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty.
Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia.
- Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn.
- I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni.
- Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku.
- I co odpowiedział?
- Że prawie co roku.
- Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem.
- Dlatego dopytałem.
Spojrzał na swoją kartkę.
- Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat.
- Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych.
- Jakiej stopy użyłeś?
- Osiem procent.
Zmarszczyłem brwi.
- Po podatku?
- Nie.
- Następnym razem zaznacz założenia.
- Dobrze.
Wychowawczyni spytała się:
- Czy pan uczy syna takich rzeczy?
- Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny.
Pani zacisnęła usta.
- Pan uważa, że to jest w porządku?
Zastanowiłem się.
- Zależy, co powiedział później.
- Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn.
Pani uniosła głowę.
- Właśnie o tym mówię.
- Ale to jest prawda - powiedział młody.
- Nie chodzi o to, czy to jest prawda!
Syn spojrzał na mnie.
Ja spojrzałem na niego.
To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda.
Pani próbowała tłumaczyć:
- Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać.
- Ja ich nie zawstydzałem.
- Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać.
- Bo zrozumiała procent składany.
- Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych.
Musiałem interweniować.
- Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia.
Syn spojrzał na mnie zaskoczony.
Podniosłem lekko rękę.
Jeszcze nie skończyłem.
- Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu.
Pani patrzyła na mnie nieruchomo.
- Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu.
- Ja też nie.
Wychowawczyni westchnęła.
- Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę.
Spojrzałem na niego.
On spojrzał na mnie.
- Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem.
- Za ocenianie rodziców innych dzieci.
Syn się wtrącił:
- Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie.
Przesunął palcem po tabeli.
- Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo.
Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko:
- Proszę z nim porozmawiać.
Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał:
- Mam ich przeprosić?
Spojrzałem na niego.
- Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń.
- A za resztę?
- Nie.
Skinął głową.
- A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach?
Zastanowiłem się.
- Możesz.
Przerwa.
- Ale uwzględnij inflację.
#heheszki #gielda #inwestycje #xtb #szkola #pasta
Zaloguj się aby komentować