Zaloguj się aby komentować
Łysinka, stylowe łapki i bojowe nastawienie
Łapki łyski wyglądają wyjątkowo stylowo. Są pokryte zielonosiwymi łuskami i mają karbowane płatki skórne przypominające trochę falbankę. Stanowią one przystosowanie do poruszania się w różnych środowiskach: w wodzie oraz na terenach podmokłych pomagają łysce pływać i przemieszczać się po miękkim podłożu bez zapadania się w nim, z kolei na lądzie umożliwiają jej sprawne i szybkie chodzenie. Przydają się też łyskom podczas walki.
Podobnie jak kurka wodna z poprzedniego wpisu, łyska należy do chruścieli (Rallidae) i jest naszym największym chruścielem. Bywa towarzyska i poza sezonem lęgowym chętnie dołącza do większych skupisk, w sezonie lęgowym łyskom załączają się jednak bardzo agresywne zachowania terytorialne. W obronie swojego rewiru lub gniazda łyska jest w stanie zaatakować nie tylko obcego przedstawiciela własnego gatunku, ale nawet większego od siebie ptaka, na przykład kaczkę czy łabędzia.
Łyska broniąca swojego terytorium zwykle bierze rozbieg po powierzchni wody i z impetem wpada na intruza. Walka dwóch łysek wygląda w ten sposób, że obydwa ptaki "kładą" się na wodzie naprzeciwko siebie i wymierzają sobie ciosy łapami, popularne jest również podtapianie przeciwnika.
https://www.youtube.com/watch?v=EXR7z__DSdM
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #ptaki #ptakiwodne



Zaloguj się aby komentować
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Zaloguj się aby komentować
24 358 860 - 210= 24 358 650
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
@Seele Miłego Panie Rzapko ʕ•ᴥ•ʔ
Zaloguj się aby komentować
Średnie ceny paliw w Polsce – 01.09.2026
Dzisiaj pierwszy dzień bez programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Ze zgłoszeń użytkowników Serwisu PaliwoMapa wynika, że ceny na stacjach zaczęły mocno rosnąć.
Aktualne średnie ceny:
Dla porównania, wczoraj:
PB95 – 6,55 zł/l → +1,09 zł/l
PB98 – 7,31 zł/l → +1,18 zł/l
ON – 7,26 zł/l → +1,13 zł/l
LPG – 2,93 zł/l → bez zmian
ON+ nie porównuję, ponieważ wczorajsze zestawienie nie zawierało tej ceny.
To dopiero pierwszy dzień po zakończeniu CPN, ale skala zmian jest już zauważalna. Od 1 września wróciła standardowa stawka VAT 23%.
Co sądzicie o obecnych cenach paliw? Czy spodziewaliście się takich podwyżek?
#paliwomapa #paliwo #finanse #cpn #motoryzacja #kierowcy #samochody #polska #wiadomoscipolska
Zaloguj się aby komentować
@Whoresbane Grossadmiral też o niczym nie wiedział!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Waga: 83,9 kg -> 85,7 kg (+1,8 kg)
Obwód brzucha: 90 cm -> 91 cm (+1 cm)
Mimo trzymania limitu kcal waga podskoczyła. Myślę że to organizm zatrzymywał wodę przez ostatnie dwa dni.
#swiniobicie

Zaloguj się aby komentować
Przeczytałem ciekawy komentarz i zainspirowało mnie to do ankiety.
Czy Komisja Europejska powinna mieć prawo do zamykania firm, które nie spełniają standardów cywilizacji europejskiej?
Chodzi o sytuację, że jest jakieś korpo, które jest tak ch⁎⁎⁎we w obsłudze klienta i dostarczaniu usług, towarów, że powinna zostać zamknięta.
W podanym komentarzu sytuacja dotyczyła WizzAir. Ja nie mam zdania o tej firmie, bo nigdy nie leciałem.
W komentarzach możecie wpisywać przykłady takich firm.
#ankieta
@tosiu nie, ale moglibyśmy powołać jakiś sąd czy trybunał do jebania miedzynarodowych korporacji. Mówię tu o sądzeniu firm, do walki z którymi pojedyncze, małe kraje są zbyt słabe lub w ogóle nie zainteresowane.
Wystarczy przypomnieć dieselgate i jakie VW poniósł konsekwencje w USA a jakie w pojedynczych krajach europejskich.
Firmy które regularnie łamią prawo powinni po prostu banować na określony czas. Trochę jak z więzieniem dla ludzi, nabroiłeś to wyłączamy cię ze społeczeństwa a jak poniesiesz karę to może drugi raz nie popełnisz przestępstwa.
Dotyczy to zwłaszcza amerykańśkich korp które wliczają sobie w zyski "mandaty" od UE. Powinniśmy po prostu wyłączyć im serwery i elo widzimy się za 2 lata
Zaloguj się aby komentować
@KatieWee Słowa należy dotrzymywać xD
Zaloguj się aby komentować
Siema,
#piechurwedruje
---------
Szczyty: Grześ, Rakoń, Wołowiec, Ostrý Roháč, Plačlivé, Hrubá Kopa, Baníkov (Tatry)
Data: 9 sierpnia 2026 (niedziela)
Staty: 25.3km, 13h30, 1.980m przewyższeń
Drugie podejście do Baníkova przez Rohacze po nieudanej zeszłorocznej próbie - tym razem zakończone sukcesem.
Informacje praktyczne:
Auto można zostawić na parkingu przy Chacie Zverovka.
Przed takimi wyprawami dobrze odpowiednio napakować się węglowodanami i pamiętać o częstym spożywaniu małych posiłków w trakcie, zanim poczuje się głód, żeby się nie spompować. 3l wody wystarczyło mi na styk przy słonecznej pogodzie.
Krem z filtrem to nieoceniony przyjaciel pozwalający uniknąć bolesnych poparzeń. Twarz, uszy, kark, ramiona i nogi - nie oszczędzać niczego.
Począwszy od Ostrego Rohacza do Banówki trasa bywa mocno eksponowana, szlak prowadzi krawędzią skał, łańcuchy są długie i nie zawsze pomocne. Przez dużą część drogi obok oryginalnie poprowadzonego szlaku idzie alternatywna ścieżka dla osób nie lubiących mocnych wrażeń, jednak nie uchroni ona przed wszystkimi przeszkodami - warto mieć to na uwadze przy wyborze tej trasy.
Mi przydały się rękawice do wspinaczki, bo często chwytałem się skał, a są dość szorstkie i ostre.
Co było fajne:
Praktycznie do Jamnickiej Przełęczy szlak był pusty i poza kilkoma kozicami nie spotkaliśmy nikogo. Wraz z upływem czasu ludzi trochę przybywało, ale i tak było ich nieporównywalnie mniej niż po polskiej stronie i szło się sprawnie.
Bardzo podobała mi się droga na Grzesia (poza asfaltowym odcinkiem), a także późniejsza trasa przez Rohacze aż do przełęczy Banikovskiej. Byłem już bardziej przyzwyczajony do ekspozycji, więc szedłem bez spiny. Wrażenie zrobił na mnie jednak ponownie ten fragment przed Baníkovem, który jest według mnie bardziej ekscytujący niż łańcuchy na Ostrym Rohaczu - szlak prowadzi praktycznie przy samej krawędzi, bez łańcuchów, po prawej stronie otwiera się przepaść, robi to wrażenie.
Pogoda nie mogłaby być lepsza.
Co było mniej fajne:
Schodzenie z przełęczy Banikovskiej: najpierw po sypkich, drobnych kamykach, potem po dużych i nierównych kamieniach, w końcu asfaltem. Dłużyło się to niemiłosiernie i było nieprzyjemne dla kolan.
Asfaltowe odcinki: najpierw tutaj w drodze na Grzesia, potem tutaj przy powrocie do Chaty Zverovki. Łącznie ok. 8 km, czyli jakieś 33% całej trasy.
Świetna, widowiskowa, ale też wymagająca i pobudzająca wyobraźnię trasa. Koleżanka powiedziała mi, że zmęczyła ją dużo bardziej niż nasza poprzednia wyprawa na Świnicę przez Murowaniec i Zawrat - zarówno fizycznie i psychicznie. Myślę, że warto się przejść, ale zdecydowanie jest to dla osób kondycyjnie dobrze przygotowanych i mających już jakieś obycie z ekspozycją i łańcuchami.
#gory #wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #tatry





Zaloguj się aby komentować
#sniadanie #dziendobry
Japcok na śniadanie i kawusia. To będzie fajny dzień i takiego też wam życzę!!!👊👊👊

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie sierpień 2026:
Pompki - 2920 / 3000 = 97%
Plank - 116 / 150 = 77%
Przysiady - 1000 / 2000 = 50%
Bieganie - 98 / 100 = 98%
Spacery - 15,5 / 30 = 52%
Czytanie - 824 / 800 = 103%
Medytacja - 315 / 400 = 79%
Waga - 103kg / 99
BMI - 23.81
Wpisy do dziennika - 17 / 15 = 113%
Sierpień stał pod znakiem powrotu do rutyny. Nie było lekko, co mnie odrobinę zdziwiło, bo przerwa nie była wcale tak długa – jakieś 10 dni – i w tym czasie zrobiłem 1 bieg, oraz trochę popływałem na supie, więc nie było tak całkiem leniwie. Okazało się jednak, że do pompek wracałem jak po chorobie i musiałem obciąć ich ilość praktycznie o połowę. Natomiast jeśli chodzi o bieganie, to zaraz przy pierwszym biegu naciągnąłem sobie ścięgno w pachwinie i musiałem pauzować tydzień, więc plany, że po tygodniu wrócę do formy zostały brutalnie zweryfikowane przez rzeczywistość.
Jakoś się specjalnie tym wszystkim nie przejąłem i widząc jak, to słabo idzie po kilku pierwszych dniach obciąłem sobie niektóre normy na ten miesiąc. Nie ogłaszałem tego na tagu, bo i po co? Tu się rozliczam jedynie przed samym sobą.
W każdym razie to co mnie zdziwiło, to przychodzące myśli próbujące podkopać mój powrót do rutyny. Mózg podsyłał mi je hurtowo i mówił mi, że: jak byłem w formie i realizowałem rutynę, to wcale się aż tak dobrze nie czułem i w sumie, to czy to warto się z tym wszystkim tak męczyć?
No i był skurczybyk dosyć przekonywujący, ale nie ze mną te numery!
Teraz gdy już udało mi się wrócić do formy w 90% mogę stwierdzić, że czuję się za⁎⁎⁎⁎ście i ten gadzi, leniwy móżdżek wcale nie miał racji. Wiedziałem o tym, ale to zabawne, że wystarczy kilka dni gorszej formy i samopoczucia, żeby 'zapomnieć' jak to wszystko wyglądało ledwie 2 tygodnie wcześniej.
Cele na wrzesień:
Pompki - 4000
Plank - 150 min
Przysiady - 2000
Bieganie - 120 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 99kg
Wpisy do dziennika - 15
#oczynieniupostepow #postanowienia

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować