@SzubiDubiDU o panie, BeamNG Drive to jest coś innego Te wszystkie symulatory cierpią na dokładnie to samo co również inne ścigałki- o ile mają tak jak mówisz symulację przyczepności opon, przegrzania hamulców i czego tam jeszcze, tak nie mają symulacji zniszczeń, bo tak samo jak choćby w głupich N4Sach są prawdziwe marki, a producenci... zwyczajnie nie chcą, żeby ich auta się rozwalały, bo to by mogło rzutować na ich wizerunek, że są słabe, albo wręcz niebezpieczne. Stąd wpierdalając się 300 na godzinę czołowo w ścianę jedyne co się dzieje z autem to błotnik trochę się wgniata, a na szybie robi się lekka pajęczynka. Ot wymogi, żeby nie powiedzieć żądania, producentów samochodów.
A BeamBG może mieć na to wypierdolone po całości, bo nie ma realnych marek i modeli samochodów (hehe wiadomo hehe). Dlatego mogli zastosować pełny model fizyczny, który w połączeniu z tym, na co pozwala ci sam silnik i mody... w sumie to pozwala ci przetestować wszystko co tylko ci przyjdzie do głowy. Nawet to co się stanie jak do pigeona przyczepisz silnik rakietowy xD W ogóle podoba mi się to, jak gry potrafią dojść do takiego poziomu, że są w stanie symulować realny świat 1:1, a nawet pomagać w rozwiązaniu jego problemów- tu choćby przykład z Cities Skylines i zrobieniem tak realistycznego odwzorowania Sztokholmu, że gracze byli w stanie znaleźć rozwiązanie dla ciągłych korków.