Jezus powiedział do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim".
Matthew 5:17-19
At that time: Jesus said to his disciples: ‘Do not think that I have come to abolish the Law or the Prophets; I have not come to abolish them but to fulfil them. For truly, I say to you, until heaven and earth pass away, not an iota, not a dot, will pass from the Law until all is accomplished. Therefore whoever relaxes one of the least of these commandments and teaches others to do the same will be called least in the kingdom of heaven, but whoever does them and teaches them will be called great in the kingdom of heaven.’
(...) nie wystarczy, jak w przypadku innych nauk, wrazić filozofię w pamięć: należy jej dowieść czynem. Szczęśliwy jest nie ten, kto zna ją, lecz ten, kto wedle jej wskazówek postępuje.
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".
Matthew 5:13-16
At that time: Jesus said to his disciples, ‘You are the salt of the earth, but if salt has lost its taste, how shall its saltiness be restored? It is no longer good for anything except to be thrown out and trampled under people’s feet. ‘You are the light of the world. A city set on a hill cannot be hidden. Nor do people light a lamp and put it under a basket, but on a stand, and it gives light to all in the house. In the same way, let your light shine before others, so that they may see your good works and give glory to your Father who is in heaven.’
Dzień dobry mieszkańcy Siedlec i okolic. Razem z @Kaligula_Minus zapraszamy na pierwsze, bardzo spontaniczne #hejtopiwosiedlce w piątek o godzinie 18. Plenerek, bar, wszystko jest możliwe.
Miejsce jeszcze nieokreślone, stąd dla zainteresowanych ankieta. Gdzie wolita się spotkać?
Niechaj że więc umysł nasz sposobi się do zrozumienia i znoszenia swojego losu! Niech wie, że nie ma nic takiego, na co los by się nie odważył, że w stosunku do państw ma on władzę tę samą, co w stosunku do panujących, że nad miastami ma moc takąż, co i nad poszczególnymi ludźmi. Na nic z tego nie trzeba się oburzać. Weszliśmy do takiego świata, gdzie żyje się pod tego rodzaju prawami. Podoba ci się: bądźże im posłuszny. Nie podoba się: uchodź, gdzie tylko chcesz. Oburzaj się, jeśli coś niesprawiedliwego ustanowiono wyłącznie dla ciebie. Lecz jeśli nieunikniona konieczność krępuje jednakowo najwyższych i najniższych, tedy pogódź się z przeznaczeniem, które wszystkiemu kładzie kres. Nie trzeba mierzyć nas wysokością wzgórków mogilnych i grobowców, które rozmaitością swoją zdobią drogę: proch czyni wszystkich nas równymi. Rodzimy się nierówni, umieramy równi.
"Nie trzeba mierzyć nas wysokością wzgórków mogilnych i grobowców, które rozmaitością swoją zdobią drogę" - wzgórki mogilne i grobowce (Seneka używa słów odpowiednio tumulis oraz monumentis) stawiali Rzymianie poza murami miejskimi, właśnie wzdłuż dróg dojazdowych do miast. Wjeżdżając do takiego miasta przejeżdżało się wzdłuż nekropolis czyli miasta zmarłych. Grobowce często naśladowały bowiem architekturę żywych. Miały dachy, kolumnady itd. Czasem wyposażone były w ławki czy stoły, tak aby podróżni mogli w nich odpocząć. Niektórzy nadużywali gościnności zmarłych, o czym świadczy inskrypcja w jednym z grobowców: "ten który tu nasra, niech nigdy nie ujrzy światła dnia"... Grobowce, jako położone poza murami i z dala od siedzib ludzkich oraz władz były też używane przez różnej maści zbójów, wywrotowców, żebraków itd. stąd właśnie one były miejscem spotkań pierwszych chrześcijan.
@QvintvsCornelivsCapriolvs świetna ciekawostka, zwłaszcza ten tekst ze sraniem. xd
Grobowce często naśladowały bowiem architekturę żywych.
I w dalszym ciągu tak jest we Włoszech. Będąc w styczniu na Sycylii przejeżdżaliśmy obok małego miasteczka i z trasy było widać jakby takie miasto w mieście, z dużym zagęszczeniem wysokich ale wąskich budynków – okazało się, że to cmentarz. Wracając zajechłem pod bramę cyknąć fotkę. Te drzwi w grobowcach, to pełnowymiarowe drzwi jak do domu.