Aleksander wprawdzie pustoszył i rozpraszał Persów, Hyrkanów, Hindusów i wszystkie narody, jakie mieszkają na wschodzie aż do oceanu, lecz sam, zabiwszy jednego przyjaciela, a utraciwszy drugiego, pogrążony był w ciemnościach, cierpiąc raz z powodu zbrodni, drugi raz z powodu swojej tęsknoty, i choć zwyciężył tylu królów i tyle narodów, uległ gniewowi i smutkowi. Zabiegał bowiem o to, aby podporządkować swemu władztwu wszystko inne raczej niż namiętności. O, w jakże wielkich błędach trwają ludzie, którzy prawo swoje do panowania chcą rozciągnąć aż poza morza i uważają się za najszczęśliwszych, gdy zbrojnie zagarniają rozliczne prowincje i do zdobytych dawniej przyłączają nowe, a nie wiedzą, które to jest owo niezmierne i boskim dorównujące królestwo. Boć największym władztwem jest władztwo nad samym sobą.
Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta rzekła do Jezusa: "Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga". Rzekł do niej Jezus: "Brat twój zmartwychwstanie". Rzekła Marta do Niego: "Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym". Rzekł do niej Jezus: "Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?". Odpowiedziała Mu: "Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat".
John 11:19-27
At that time: Many of the Jews had come to Martha and Mary to console them concerning their brother, Lazarus. So when Martha heard that Jesus was coming, she went and met him, but Mary remained seated in the house. Martha said to Jesus, ‘Lord, if you had been here, my brother would not have died. But even now I know that whatever you ask from God, God will give you.’ Jesus said to her, ‘Your brother will rise again.’ Martha said to him, ‘I know that he will rise again in the resurrection on the last day.’ Jesus said to her, ‘I am the resurrection and the life. Whoever believes in me, though he die, yet shall he live, and everyone who lives and believes in me shall never die. Do you believe this?’ She said to him, ‘Yes, Lord; I believe that you are the Christ, the Son of God, who is coming into the world.’
Polecam studia ogrodnicze lub.budowlane zawsze się dostajesz.Pamietaj praca jest tylko w w Warszawie lub Poznaniu i Wrocławiu.Jesli poprawiasz maturę pamiętaj że za rok na pielęgniarstwo bedą walczyć 4 roczniki :dwa które się nie dostały i dwa przyszlę polecam SGGW i doktora Wita jako promatora
#polska #ogrodnictwo #dyskusje #dyskusje
Trzy są twe części składowe: ciało, dech, rozum. Z tych dwie pierwsze są twymi tak długo, jak długo się o nie starać musisz, a jedynie trzecia jest twoją bezwzględnie. A jeżeli oddalisz od siebie, tj. od swego umysłu, wszystko to, co inni czynią lub mówią, albo coś sam uczynił lub powiedział, i to, co cię niepokoi (...) jeżeli oddalisz – powtarzam – od tej woli twej to, co z nią jest złączone na podstawie wpływów zewnętrznych, i przyszłość, i przeszłość, (...) a starać się będziesz jedynie o to życie, którym żyjesz, tj. o teraźniejszość – będziesz mógł przeżyć resztę życia aż do śmierci bez niepokoju.
Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście! On odpowiedział: Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!
Matthew 13:36-43
At that time: Jesus left the crowds and went into the house. And his disciples came to him, saying, ‘Explain to us the parable of the weeds of the field.’ He answered, ‘The one who sows the good seed is the Son of Man. The field is the world, and the good seed is the sons of the kingdom. The weeds are the sons of the evil one, and the enemy who sowed them is the devil. The harvest is the end of the age, and the reapers are angels. Just as the weeds are gathered and burned with fire, so will it be at the end of the age. The Son of Man will send his angels, and they will gather out of his kingdom all causes of sin and all law-breakers, and throw them into the fiery furnace. In that place there will be weeping and gnashing of teeth. Then the righteous will shine like the sun in the kingdom of their Father. He who has ears, let him hear.’
Trasa zrobiona z tatą tempem niespiesznym, z kilkoma dłuższymi momentami na docenienie rozgwieżdżonego nieba i chwilą na latanie dronem.
Informacje praktyczne:
Najbliższe miejsce do zostawienia samochodu znajduje się niestety dopiero tutaj , czyli kawałek od szlaku.
W tym miejscu przechodzi się przez polanę (Cyrla Hanulowa), na której mogą paść się krowy. Polana otoczona jest pastuchem elektrycznym, pod którym trzeba przejść.
Co było fajne:
Fantastyczny odcinek czarnego szlaku , prowadzący pięknym lasem i kilkoma polankami oferującymi świetne widoczki. Fragmenty żółtego i zielonego szlaku też były fajne, oferując zupełnie inne doznania estetyczne i style ścieżek. Dla każdego coś miłego.
Na wspomnianej wcześniej polanie napotkaliśmy krowy i cielaki, które pozytywnie nas zaskoczyły. Także przy samej Koninie pasło się ich sporo przy szlaku.
Co było mniej fajne:
Trochę na siłę, ale powrotny fragment czarnego szlaku był raczej bez szału.
Brak wolnego we wtorek, jechałem w robocie na autopilocie.
Trasa godna polecenia i jak zawsze #teamgorce 4 life.
Najgorszym z nieszczęść jest opuścić szeregi żywych jeszcze przed śmiercią. Ale jeśli przypadkiem natrafisz na okres mniej korzystny dla działalności publicznej, staraj się więcej czasu poświęcać na wypoczynek i zajęcia literackie, podobnie jak w trakcie niebezpiecznej żeglugi musisz od czasu do czasu zawijać do portu, i nie czekaj aż sprawy pozwolą ci odejść, lecz sam uwalniaj się od nich.