1061 + 1 = 1062
Tytuł: Czerwona Sonja
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Fantasy
Reżyseria: M.J. Bassett
Czas trwania: 1h 50m
Bez oceny.
Specjalnie nie sprawdzałam ocen przed seansem - czułam, że się uparłam i tak to zobaczę, więc po co od razu negatywnie się nastawiać? Kocham fantasy to dam radę. I dałam radę.
Film opowiada o pięknej, dzikiej lecz sprytnej i mądrej i rudej Sonji, która po tym jak jej osada obróciła się w pył uciekła do lasu. Las ten ma skrywać jakieś tajemnice i zły cesarz, który wprowadził technologię w tym świecie fantasy na wyższy poziom, chce teraz podbić ten las.
Obserwujemy więc przygody Sonji, która trafia niewoli cesarza i tam musi jak reszta podobnych jej ludzi walczyć na arenie. Oczywiście tylko piękna, młoda, dzika, sprytna i ruda Sonja potrafi wygrywać i przeciwstawić się cesarzowi i uciec z resztą przyjaciół i doprowadzić do tego, że w jej ukochanym lesie załatwią partyzancko żołnierzy cesarza i jego samego. Oczywiście tak się dzieje.
Aktorstwo drętwe, dla mnie ledwo, ale znośne - najlepiej wypadł aktorsko typ, który aktorem nie jest, tylko byłym mistrzem UFC - Michael Bisping. Sama aktorka od Sonji nie ma niestety potencjału, ale za to jest młoda, ładna i ruda.
Efekty - może to zostawię bez komentarza?
Cała reszta? Ot prosta historyjka fantasy, vibe lekko xenowski, więc mi się podobało mimo licznych wad.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kinozamhjogiem