Na oczach właścicielki porąbał siekierą amstaffa, który podbiegł do jego psów. Wcześniej groził, że to zrobi.

Taka sytuacja i ciekaw jestem waszych opinii..

"Policjanci zostali wezwani przez właścicielkę amstafa, który wybiegł z posesji i podbiegł do dwóch psów prowadzonych przez 67-latka jadącego na rowerze. Doszło do szarpaniny między zwierzętami. Wtedy mężczyzna wyjął siekierę i kilkukrotnie uderzył nią psa należącego do zgłaszającej, nie reagując na jej krzyki i prośby.

Na miejsce wezwano weterynarza, jednak obrażenia czworonoga były tak poważne, że lekarz nie miał możliwości uratowania jego życia. Z ustaleń policji wynika, że to nie był pierwszy konflikt między sąsiadami. 67-latek miał wcześniej grozić, że jeśli pies zaatakuje, to zabije go siekierą."


#wiadomoscipolska #psy #zwierzeta #kronikakryminalna

kryminalki.pl

Komentarze (167)

Prawidłowo (a mówię to jako psi sympatyk). Szkoda, że szlury też nie zlikwidował, bo ta zapewne sprawi sobie teraz kolejnego spierdolonego psa. Była uprzedzana, ale do tępego łba nie dotarło i już pewnie nie dotrze.

Szkoda, że szlury też nie zlikwidował

A to mówisz jako symptatyk majonezu Winiary czy Kieleckiego? I czym jest szlura? ^^

@DirtDiver

@DirtDiver popieram również jako sympatyk psów i były właściciel Wielkiego psa którego niektórzy mogliby uznać za niebezpiecznego gdyby nie to że był bardzo mądry.


amstaffy to psy niestabilne psychicznie którym w każdej chwili może odpalić, widziałem ogromne ilości newsów jak piesek który wiele lat był spokojny nagle - pyk - zagryzł kota, dziecko, albo właścicielkę.


przepraszam tych tutaj jeżeli są jakieś właściciele amstafów ale to są niestety fakty, statystyki są przytłaczające

02d73663-0980-4c0c-b036-228e20427b5e

@Opornik spokojnie, psiarstwo wyklęte z tych fejsowych grupek co to celebrują swoje psiecka zaraz wydadzą wyrok Psiarstwo to straszna choroba. Jeszcze żeby te zjeby brały se jakieś kundle, jakieś blabladory czy coś... "zarządzalnego", to kurwa nie. Amstaffy, pitbulle i cała reszta tego chujstwa, która może i nie jest nawet ładna, ale za to jest bombą z opóźnionym zapłonem. Serio, jak można taką świnię w ogóle uznawać za coś co się chce mieć? To trzeba mieć coś nierówno pod deklem...

95df91f3-1916-4f22-9beb-b4c0bf9611df
cbccf003-a5a3-46db-bf3a-c872323a80b1

@NiebieskiSzpadelNihilizmu w sumie jesli umiejetnie to rozegrac mozna zasiac ferment wsrod psiarzy - starszy mezczyzna stanal w obronie swoich pieskow zaatakowanych przez amstaffa i trafil do aresztu. Wlascicielka agresywnego psa nie byla w stanie zapanowac nad nim - nie reagowal na jej komendy. Mezczyzna wczesniej zwracal jej uwage na zachowanie jej podopiecznego jednak nieodpowiedzialna kobieta nie zrobila nic by rozwiazac problem z jego ucieczkami.


Niestety autor artykul naskrobal potworka podszytego tania sensacja.


PS: kolezanka z pracy zachwyca sie uroda buldozkow francuskich, ktore imo sa obrzydliwe, wiec nie ma sensu dyskutowac o gustach

@DirtDiver jakim kurwa cudem popieranie morderstwa ma tutaj tyle głosów. Aż tak nisko ten portal upadł, żeby takie szuje jak wyżej zbierały pochwały zamiast dostać bana?

@DirtDiver Tak, ludzie są porąbani - puszczają niebezpieczne psy luzem i jeszcze mają pretensje, że ktoś zwraca im uwagę. Widzę to w mojej okolicy - biegają dzieciaki i debil wyprowadza luzem pitbulla... Do pierdla za coś takiego.


Tego gościa rozumiem. Stara raszpla powinna się cieszyć, że jej nie potraktował siekierą.

@Chrabonszcz to nie popieranie morderstwa tylko docenienie bohaterstwa właściciela, który stanął w obronie swoich piesków. A opresyjny system patrzy jak go ukarać. Po prostu tytuły w artykułach są złe.

@Chrabonszcz gdyby ten pies biegł na Ciebie/twoje dziecko/Twojego psa ignorując komendy właściciela to inaczej byś się wypowiadał i nie byłbyś taki zdziwiony, przecież to była obrona swojego miru domowego - ten pies jak już zacznie atakować to nie odpuści, aż zabije taki instynkt niestety. Tak jak myśliwskie psy złapią trop ich wtedy też baaaardzo ciężko odciągnąć.

@zuchtomek Właścicielce powinni jeszcze mandat na dokładkę do⁎⁎⁎ać.
Skoro ten amstaff sobie wylatywał kiedy chciał, to zapewne nie raz wybiegał też do przechodniów, rowerzystów czy dzieciaków.

Osobiście powiem tak - pomijając, że mnie tam nie było, a relacja jest dość 'skromna'.

Z artykułu dowiadujemy się, że

- to nie pierwszy raz kiedy rasa uznawana za niebezpieczną uciekła z posesji
- facet ostrzegał
- facet nie reagował na krzyki właścicielki (a pies reagował? Bo to dość kluczowe dla mnie czy dało się go odwołać..)
- facet ma już postawione zarzuty (a kobieta za nieupilnowanie?)

Uważam się za miłośnika zwierząt, ale w takiej sytuacji też na pewno broniłbym swojego psa, a jeżeli to notoryczne to obawiałbym się również o zdrowie i życie własnego dziecka, i okolicznych mieszkańców. Tym bardziej, jeżeli kobiecie zwracałbym już wcześniej uwagę. Ja co prawda nie bujam się po mieście z siekierą xD Więc pewnie bym go kopał albo dusił (i skończył sam pogryziony), albo chwyciłbym cokolwiek w zasięgu ręki i go po prostu lał - może nie z zamiarem zabicia, ani jakoś brutalnie (choć nie wiem jak można 'niebrutalnie' bronić własnych zwierząt przed agresorem), ale na pewno bym na ten atak odpowiedział.

Facetowi grozi 5 lat za zabicie zwierzęcia - jak rozumiem miał pozwolić uśmiercić swoje zwierzę, przez jakiegoś agresora - tylko kto wtedy dostałby 5 lat za jego psiaka? Ktokolwiek by odpowiedział w takiej sytuacji? Właścicielce groziłoby 5 lat za to, że mój pies nie żyje?

@zuchtomek wg tych psiarskich spierdoksów to on powinien pozwolić nawet i siebie zagryźć, byleby tylko piesiuniunia nie ruszać. Bo piesiuniunio się zestresował więc miał prawo. Facetowi dosłownie grozi 5 lat za samoobronę.

@zuchtomek

Dziadek musi też jednak mieć coś z głową, że siekierę z zamiarem użycia nosił przy sobie.Jest wiele prostszych i bardziej cywilizowanych sposobów niż rąbanie zwierzęcia siekierą.

9b1643aa-fc13-4453-b309-038281432079

Jak pieskowi się stała krzywda to chłop od razu w obrączkach. Gdyby spalił żywcem rodzinę to mógłby jeszcze na wczasy wyjechać

@Opornik mnie to wygląda pod publikę. Zatrzymali go na zawiadomienie tej psiary, czyli nie uciekał. Siekiery też przy sobie już nie miał. Cyrk robią i tyle. Zrobił, co zrobił i nie ma powodów dręczyć go i robić fotki pod publikę

@Callow Jak się bronił to w obrączkach. Bo jak się znęcają nad zwierzakiem to ciężko jest pociągnąć do odpowiedzialności w polskich warunkach...

Kluczowe jest to, że już któryś raz ten pies wybiegał kiedy chciał. A gdyby ugryzł dziecko, to by było "znieczulica - wszyscy wiedzieli, nikt nie reagował", no to dziadek zareagował. Może nawet kogoś uratował w ten sposób

@Modrak sytuacja o której piszesz miała miejsce w sierpniu w Białych Błotach pod Bydgoszczą. Amstaff zaatakował 14-nastolatkę i jej pieska (jakiegoś yorkopodobnego). Dziewczyna pogryziona z szwami, piesek zagryziony. Agresywny amstaff po krótkiej obserwacji u veta wrócił do właścicieli...

@Modrak po prostu posiadanie i hodowanie takich zjebanych ras powinno być zakazane. I przy okazji wszystkich tych dzikich mieszanek, żeby wszystkie brajanusze się nie wykręcały, że "to mieszaniec" bo jakiś zjeb postanowił skrzyżować to z kundlem i już magicznie ustawa tego nie obejmuje.

@aerthevist no właśnie nie OC, tylko całkowity ban na takie zjebane rasy. W innym wypadku prędzej jak później trafi się jakiś spierdox, który to oc zapłaci i takie sytuacje jak ta tutaj i dziesiątki podobnych będą się powtarzać. Z tym, że wtedy taki zjeb będzie jeszcze bezczelnie się śmiał prosto w twarz, że przecież opłacił OC więc nie ma problemu.

@zuchtomek Miałem kiedyś amstafa i na serio te psy nie mogą być nawet na chwile spuszczone ze smyczy a na smyczy ma być nie byle z kim bo ma naprawdę dużo siły. Facet powinien być zwolniony z aresztu a kobieta powinna odpowiadać za spowodowanie niebezpiecznej sytuacji tym bardziej że miała ostrzeżenie bo nie było to pierwszy raz. Nie ma też wzmianki na temat czo kobieta miała w ogóle pozwolenie na tego psa bo o ile się nie myle to od 2003 trzeba mieć pozwolenie na tą rase

@zuchtomek pies, który atakuje inne zwierzę lub człowieka powinien być zneutralizowany.

Zapewne w sytuacji gdyby ucierpiał rowerzysta lub jego czworonogi, to atakujący amstaff pozostałby bezkarny tak jak w przypadku Białych Błot. Niestety w tym kraju nieodpowiedzialni psiarze są bezkarni.


Inna sprawa, że ta sprawa może mieć drugie dno i przebieg zdarzenia mógł mieć nieco inny przebieg od opisu w artykule.

@aerthevist oczywiście, chłop z siekierą spaceruje to też normalne chyba nie jest, ale ile to eskalowało czasu? Czy poza zwróceniem uwagi kogoś powiadamiał? Tyle pytań..

@zuchtomek nie wiem co tu nienormalnego jest, raptem tydzień temu spacerowałem z siekierami, piłą motorową i kilkoma szpadlami. Miałem ten towar trzymać w szafie pancernej?

@SzwagierPrezydenta nie wiem co Wy tam spbie dopowiadacie.. Nikt nie mówi, że nie można z siekierą iść do lasu, czy tam pomóc do kolegi, pożyczyć komuś itd.

Natomiast nie wmówisz mi, że to normalne jak ktoś idzie tylko na spacer z psem i za każdym razem ją zabiera razem z workami na kupy..

Obrona konieczna - wystarczy,że w sądzie powie,że bał się o swoje życie i zdrowie więc zaczął się bronić i jest duża szansa,że nic mu nie zrobią. I dobrze

@Belzebub niby tak, ale jeszcze musiałby mieć jakieś wyjaśnienie, dlaczego wyprowadzał psy z siekierą. Myślę, że będą szli w przekroczenie obrony koniecznej, chyba, że chłop ma 20 charyzmy i jakoś się wytłumaczy.

@Belzebub nie, samgo noszenia ze sobą nie, ale jednak jak ktoś zabije psa siekerą, to gwarantuję, że padnie pytanie "dlaczego miał przy sobie siekierę?".

@twardy_kal_owiec ok, powtórzę się: prawo nie zabrania, już na pewno nie wożenia w samochodzie. Ale jak użyjesz tej siekiery lub łomu do samoobrony na pewno będą pytania.

@Greyman najgorszym problemem polskiego tzw. wymiaru sprawiedliwości jest, że tak to ładnie określę, totalne odjebanie od rzeczywistości.


A siekierka i łom z Leroy Merlin.

@twardy_kal_owiec ciesz się, że nie mieszkasz w UK. Tam za samo usiłowania kupienia siekiery byś siedział ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Ale też nie oszukujmy się, że wożenie siekiery w samochodzie jest powszechne. Badań nie robiłem i opieram się na własnych obserwacjach, ale jeśli ktoś ma jakieś źródło to chętnie się dowiem. Lepiej wozić przesadnie duży klucz nasadkowy do kół, nawet jak prokurator się uweźmie, łatwo wykazać zasadność posiadania takiego narzędzia.

@Greyman kumpel kiedys jechal na mecz samochodem i trafila mu sie kontrola policji, a w bagazniku maczeta xD oczywiscie sprawa sadowa, tlumaczenie - geodeta potrzebuje maczety do pracy, efekt - umorzonko

@100mph A w tej bajce były smoki? Posiadanie i przewóz maczety nie jest nielegalne, gdyż nie jest to broń biała. Jedynie jej użycie jest karalne lub posiadanie w miejscu publicznym, gdy istnieje domniemanie, że może zostać użyta. Samochód nie jest miejscem publicznym. Więc jak to nie baja, to kulfony popłynęły i możnaby ich było ścigać. No chyba że przy kontroli na wjeździe pod stadion znaleźli, to zmienia postać rzeczy, gdyż wtedy jest właśnie domniemanie, że chcesz jej użyć do napierdalania się, a są wyraźne zakazy co do wznoszenia tego typu przedmiotów.

@twardy_kal_owiec Art. 50a KW. Nie wiem czy go pod samym stadionem trzepali czy po drodze. Jechali w kilka samochodów i wszystko poszły do kontroli. Nie udowodnili mu, że chciał tym się napierdalać.

@100mph na drodze ci mogą skoczyć. Muszą ci udowodnić "zamiar", to po pierwsze, dwa obrona, np. przed agresywnym psem, nie jest przestępstwem.


w miejscu publicznym, jeśli okoliczności wskazują na zamiar użycia ich do popełnienia przestępstwa. Kara za to wykroczenie to areszt, ograniczenie wolności lub grzywna. Dodatkowo, przepis ten obejmuje sytuację, gdy osoba jest uczestnikiem zgromadzenia sportowego i posiada takie przedmioty. W przypadku popełnienia tego czynu orzeka się przepadku przedmiotów.

Jeśli ten pies nie pierwszy raz zaatakował jego psy, to i tak wykazał się cierpliwością. Jakby to były moje psy to bym po jednym razie nie odpuścił

@MostlyRenegade to nie jest rozwiązanie, to wylewanie dziecka z kąpielą. Mój pies ma już ponad 30kg, jest bardzo łagodnym mieszańcem w typie labradora. Znam też ogromnego wyżła weimarskiego, który by nie skrzywdził nawet myszy. Jest mnóstwo dużych i pięknych ras, które nigdy nie mają skłonności do agresji. Moja córka w przedszkolu miała dogoterapię (grupa integracyjna) gdzie oba psy też były co najmniej średnie (czyli koło 20kg).

@NiebieskiSzpadelNihilizmu chyba ci się z kimś pomyliłem. Zrobiłbym to samo co ten facet. Jebać amstaffy.

Psa szkoda bo nie wiedział co robi albo że robi źle.


Baba do odpowiedzialności.


Ciekawe czy w ogóle były służby informowane że pies wyskakuje? z doświadczenia wiem ze psy tzn policjanci lubią nie reagowac na takie skargi

Jednocześnie funkcjonariusze podkreślają, że żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt


Ciekawe, czy dzielni stróże prawa mieliby to samo zdanie, gdyby to na nich napadł ten słodki zwierzaczek i odgryzł im co nieco.

Propsy dla dziadka, nie wierzę żeby został skazany. Opinia publiczna weźmie go w obronę.

Żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt? A obrona własna/własnego zwierzęcia? Z opisu wynika, że tutaj to właśnie miało miejsce, facet bronił własnych psów.

Pamiętajcie aby zawsze wszystko robić z głową. Patola se załatwi kolejnego psa zabójcę a ty zostaniesz z problemem wymiaru "sprawiedliwości".

No i elegancko. Sam zawsze chodzę z nożem właśnie z myślą o takich wolno biegających psach. Nigdy nie musiałem użyć na szczęście.

@DexterFromLab Z siekiera ciężko nie przykuwać uwagi. Nóż jest składany i schowany w kieszeni, a też powinien wystarczyć, tylko trzeba od razu nim sięgać do gardła, jak przy zarzynaniu świniaka.

@DyG ja pierdolę, ile tutaj jest tchórzliwych patusów.

Tak bardzo się boisz wychodzić na ulicę, że musisz nóż brać? Pewnie jeszcze broń palną byś chciał? Tabletki na uspokojenie bierzesz przed wyjściem, czy musisz ciągle jarać na nerwy?

@Chrabonszcz Serio? Jak do ciebie będzie leciał nieupilnowany amstaff, to też sobie będziesz radził tabletkami na uspokojenie? W mojej okolicy jest problem z właścicielami co nie pilnują swoich psów. Już atakowały inne psy ludziom. Na mnie tylko szczekały, ale pewnie gołymi rękami się będę w razie czego bronił, za to spokojny, bo po tabletce XD

Mi wystarczy nóż żebym się agresywnego psa nie obawiał, ty jak chcesz to radź sobie inaczej, chociaż po twojej wypowiedzi wnioskuję, że dla ciebie jest to abstrakcyjny problem.

@Chrabonszcz tchórzliwych patusów? tez mam zawsze nóź w kieszeni i o czym to świadczy? Że sie boje? czy ze cię potne na jebane kawałki jak mi będziesz zagrażał?

@DyG "Jak przekazała policjantka, właścicielem zwierząt jest 58-letni mieszkaniec gminy Siedlce. W czasie ataku to on prowadził pojazd. Wcześniej nie zdarzały się żadne agresywne zachowania ze strony tych zwierząt. " Wszystko jasne, stara sprowokowała w jakiś sposób bogu ducha winne zwierzęta, na pewno to jej wina

@Chrabonszcz ludzie którzy nie pilnują swoich zwierząt powinni ponosić konsekwencje. Osoby z dużymi psami powinni być regularnie sprawdzani a pies nie powinien mieć prawa chodzić bez kagańca i smyczy. Obecnie ludzie nie dostają mandatów a mandaty powinny być surowe. Psy atakują przypadkowych ludzi na ulicy i zabijają dzieci.

@zuchtomek mam szcerą nadzieję, że jeszcze go będą przepraszać i wypłacać odszkodowanie za ten artykuł i za to zdjęcie.


Policjant, który stwierdził, że "żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt" jest debilem, tak samo jak autor artykułu, który to bezkrytycznie powielił. Zwierzę to zwierzę, nie ma pełnej kontroli nad swoimi zachowaniami, jak robi coś niebezpiecznego dla innych to trzeba je powstrzymać wszelkimi dostępnymi środkami. Jeśli jakiś funkcjonariusz twierdzi, że jest inaczej, to powinien natychmiast zostać zwolniony dyscyplinarnie ze służby.


Że mężczyznę zatrzymali to zrozumiałe, w końcu zabił zwierzę, trzeba wyjaśnić dlaczego i w jakich okolicznościach. Z artykułu nie wynika, czy byli jacyś świadkowie i czy właścicielka przyznała, że jej pies był agresywny. Może to jej słowo przeciw jego słowu. Ale czemu postawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem, nie rozumiem.

@Greyman debilami to są tutaj patusy broniące zabijania siekierą.

Jak łatwo jest wam nawoływać do brutalnych zabójstw. Na Wołyniu byście się bawili.

@Chrabonszcz ale wszystko poza tym w porządku? Bo takiego chochoła nie widziałem już jakiś czas. Jeżeli atakuje mnie pies to się bronię tym, co mam pod ręką - napisałem pod innym komentarzem, że facet będzie musiał się z tej siekiery wytłumaczyć z pewnością. Zresztą jakby go zaatakował człowiek, moim zdaniem też miałby pełne prawo bronić się siekierą. Ale nie róbmy kurwy z logiki i nie porównujmy zabicia psa, najprawdopodobniej w samoobronie, do zbrodni wołyńskiej.

@zuchtomek jakby gość miał odbyć odsiadkę to chętnie poszedłbym na jakiś lokalny protest w tej sprawie (jakby się takowy odbył i zaszła taka sytuacja). Gość powinien wiedzieć, że ma wsparcie. Posiadanie takich psów powinno być wyłącznie na specjalne pozwolenia, a zabicie takich gatunków zawsze dopuszczalne gdy nadchodzi konieczność obrony własnej lub innych osób lub zwierząt.

@artur200222 patologia, wspierać kogoś kto chciał się wyżyć i coś zabić, kiedy mógł użyć innych środków obrony.

Zwykły patus, zjeb i zjebani jego obrońcy.

Patusiarę jeszcze dziadek powinien odjebać. Państwo jest nieskuteczne, a wręcz pobłaża i zachęca do patologii - od trzymania agresywnych świniaków przez Sebów, przez szczyli i dostawców na hulajkach, quadowców, crosowców aż do zapierdalaczy, pierdzirury i wszystkich spierdoksów zakłócających innym spokój. I w zwiazku z tym liczba takich "samosądów" będzie rosnąć, bo tzw. normalni ludzie mają już totalnie dość tej całej patusiarni.

Ogromny szacunek dla faceta. Jakby potrzebował na obronę to się dorzucę.

Jechać wszystkich śmieci trzymających niebezpieczne rasy psów.

Sam bym zrobił to samo, co oskarżony jeśli poczułbym się nawet minimalnie zagrożony. Ta abominacja mogła mu przeciąć jakąś tętnicę jednym ugryzieniem.

@xsomx sam jesteś śmieciem, który nie potrafi ogarnąć gazu pieprzowego.

I tacy idioci jeszcze zazwyczaj naciskają na łatwy dostęp do broni palnej, żeby tylko mieć okazję coś/kogoś zabić, jak tylko pojawi się wymówka.

Gość powinien dostać nagrodę za odwalenie pracy tej żałosnej formacji. Ale solidarność gatunkowa jest zbyt silna.

@Chrabonszcz Właścicielka miała w dupie pilnowanie niebezpiecznego i agresywnego zwierzęcia. Więc kto tu jest patologią? Facet zapobiegł tragedii choć pies nie jest tu winny (jest zwierzęciem które działa instynktownie). Więc patologią to jest ta głupia cipa.

J⁎⁎⁎na patologia ze strony faceta i głupota ze strony baby. Jakim psychopatą trzeba być, żeby zwierzę rąbać siekierą? I jakim zjebem, żeby temu przyklaskiwać?

Wystarczyłby gaz pieprzowy, albo mocna latarka. Ale wtedy nie można by się było wyżyć i zabić (jak mu się wydawało) bez konsekwencji. Oby poszedł siedzieć.

Jak zwierzę tak bez problemu zarąbał, to człowieka też by mógł.

@Chrabonszcz Ale ty jesteś męski, gazem pieprzowym i latarką amstafa umiesz neutralizować. Trzeba uruchomić narodowe szkolenie z obezładniania amstaffów, żeby tym pieskom się krzywda nie działa. Te psy, które ta rasa zagryzła, to jebać, wina ich właścicieli, bo nie umieli neutralizować głupiego bydlaka, który z dupy zdecydował się zajebać inne stworzenie.


Daj pan spokój, wypowiedzi tutaj są może i nienawistne, ale twoje nie lepsze, a twoja rada, to już jest debilizm do ntej potęgi.

@sawa12721 to typowy mądry człowiek dopóki siedzi przed ekranem. Nic nie wie o życiu. Niestety idą ciężkie czasy i niestety życie go nauczy, jak można się obronić gazem i latarką.

@Chrabonszcz no właśnie nie do końca z artykułu wiemy co to według nich znaczy „porąbał” psa - bo brzmi jakby go tam na miejsu oprawił, a w sumie nic nie wiadomo.. Zagazować miał przy okazji swoje psy? xd

Ja „sprzętu” żadnego nie noszę, na agresję (powtórną) zareagowałbym również atakiem - tym co bym pod ręką miał.

Jakby zamiast tego agresora zginął jego pies to też byś babkę zamknął bo nie zapanowała nad swoją „bronią”? Wtedy by było mniej żal pieska?

@zuchtomek Zagryzienie psa przez Amstafa to była po prostu kwestia biologiczna, śmierć to śmierć, ale zabicie amstafka przez właściciela zaatakowanych psów to jest tragedia, metafizyka, spotkanie z najwyższym

@sawa12721 wszystkie pieski są równe, ale które są rowniejsze to lepiej nie wspominać, to wcale nie podobna, wcale nie podobna.

@Chrabonszcz a jakim socjopatą trzeba być, żeby puścić samopas psa niebezpiecznej rasy i mieć wyjebane jajca na to, że atakuje inne psy i ludzi? Czy może to już jest w porządku i "oj tam oj tam psiecko się zestresowało"? Co- może taki zaatakowany właściciel ze swoim psem ma szanownego świniaka prosić, żeby może zdecydował się odstąpić, może nie zagryzał tego psa i może w sumie to "bardzo proszę"? Weź ty się lecz na nogi, bo na głowę to już zdecydowanie za późno.

Zrobiĺbym to samo. Bez względu na konsekwencje. Jedną z nich byłaby medialność tego zdarzenia. Tak jak w tym przypadku.

@zuchtomek Dopiero co widziałem filmik jak jakiś inny podobnie agresywny pies zagryzł psa babce która wyprowadzała swoje 2 pieski na smyczy. Zerwał się i nie zważając na krzyki właściciela i tej drugiej wesoło sobie wbijał ząbki w szyje jednego z tych piesków co sprawiło że zdechł na miejscu. Tak więc popieram zachowanie tego Pana i sam bym pewnie zrobił podobnie tylko zamiast siekiery latał z jakąś pałką teleskopową czy czymś podobnym bo to można nosić ze sobą w ramach samoobrony.

Jako że mam na swoim osiedlu debila z takim psem absolutnie mnie nie dziwi reakcja gościa. U nas też się rzuca na wszystko. Oczywiście standardowo jego karynka nie radzi sobie z wyprowadzaniem. Rasa do całkowitej zagłady. Żaden osobnik nie powinien zostać.

A co do ataku siekierą. W wiosce moich pradziadków przeszło 20 lat temu nie dało się przejść do dalszych sąsiadów bo jeden sąsiad wypuszczał swojego po⁎⁎⁎⁎nego kundla z podwórka. Rzucał się na każdego. Nic z tym nie robił. Typowy wiejski glupek. Oberwał ode mnie parę razy gazem i kompletnie nic. Żadnej reakcji. Przy próbie ataku na naszym terenie oberwał z wiatrówki. Też go nie ruszyło. Pewnego razu idę i nie słyszę tego psa tylko coś mocno śmierdzi. Patrzę leży truchło bez głowy. Ktoś odciął za pomocą siekiery czy innej kosy i rozwiązał problem.

@30ohm Smutna sprawa, bo pies zapewne był zaniedbywany makabrycznie i niekochany. Jak zwykle siekiera należała się właścicielowi, ale nie ma co się dziwić, że ktoś się skutecznie obronił i rozwiązał problem w jedyny dostępny wówczas sposób.

@Pantokrator dokładnie. W 90% przypadków problem stanowi właściciel a nie zwierzę. Pozostałe 10% to takie patorasy.

Dla tych, ktorzych nie rozumieja rasy tych psow i ktorzy, twierdza ze nalezy wybic je wszystkie: dostaniecie to na co zasluzyliscie. Tak jak dostanie kazdy morderca. Dzialac w samoobronie, a zabijac z zimna krwia, to dwie, rozne rzeczy. Fucking punks.

@Satnam jak działać w samoobronie przez agresywną kupą mięsa, która już nieraz uciekała ze swojej posesji, atakowała inne stworzenia a właściciel tej kupy mięsa ignorował uwagi i bał się o zdrowie swoje? Jak dla mnie zostaje tylko gaz pieprzowy, nóż albo siekiera.

Dla tych, ktorzy chcia wymierzyc sprawiedliwosc: przyjdzcie do mnie na jeden kontra jeden, i oddajcie swe zycie. A jesli, ktos smiec bedzie skrzywdzic mojego przyjaciela, to odplace mu pieknym za nadobne.

@Satnam „A jeśli ktoś śmieć będzie skrzywdzić mojego przyjaciela, to odpłacę mu pięknym za nadobne”

Właśnie to tu zaszło.

@Satnam jeżeli zaatakuje mnie niesprowokowany pies na ulicy (a takich przypadków pełno), to dostanie kopa na ryj, ew. kosę. A jak rzuci się na mnie właściciel, to też dostanie kopa, albo kosę - ale w ramię, czy brzuch abym nie miał sprawy o zabójstwo. Mam prawo do ochrony siebie i swojego dobytku przed niedorozwiniętymi debilami, którzy nie nad własnymi kundlami nie potrafią zapanować.

"Piesek" sobie swobodnie wybiegał z posesji, a właścicielka nie umiała nad nim zapanować? Przecież Pan Starszy powinien dostać nagrodę i pochwały, a nie zarzuty.

"Policja przypomina, że właściciele psów mają obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia posesji i dbania o to, by zwierzęta nie stwarzały zagrożenia. Jednocześnie funkcjonariusze podkreślają, że żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt, a każde takie zdarzenie spotka się ze stanowczą reakcją organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości." - to ja za przeproszeniem pi⁎⁎⁎⁎lę taką policję i takie prawo.

@PanNiepoprawny bałeś się o własne życie, życie swojej rodziny, twoich piesków, kotków, świnek morskich, chomików i innego żywego inwentarza, działałeś pod wpływem silnego wzburzenia, użyłeś przedmiotu do obrony swojej własności, przedmiotu który akurat był pod ręką, pech chciał że była to siekiera

@zuchtomek zależy od dystansu -jak jeżdżę rowerem to w sakwach mam ponchotarpa z helikonu, kszesiwo, duży powerbank z latarką, kamizelkę odblaskową, zapalniczkę, wodę + filtr srebrny, konserwy i batoniki 2000kkcal, kamizelkę, mini saperkę/piłę naostrzoną - to ostatnie mam na zdziczałe psy i wilki

@modulator_serwisu poka mini-saperkę. Kiedyś miałem ale to było chińskie gówno co się wygięło i rozpadło gdy skuwałem kawałek lodu.

@Opornik aha, ale amstaff i pitbull to inne osobowosci, wiec..., to tak jakbysmy wrzucili do jednego wora rosjan i polakow ;]

@Satnam Patrząc na Twoje negowanie problemu, wyciąganie błędnych wniosków z artykułu i komentarzy, straszenie nas, że dostaniemy za swoje (wtf?) to tym bardziej jestem za zakazem posiadania takich psów, albo przynajmniej obowiązkowe badania psychologiczne dla właścicieli.

To nie rasa determinuje zachowanie psa - obie rasy wywodzą się z psów do walk i obie często wybiera specyficzna grupa ludzi, którym chomika bym pod opieką nawet nie zostawił. Obie też da się ułożyć jak milusińskich.

Badania zespołu Laurie Ragatz z West Virginia University wskazały, że właściciele psów ras uważanych za agresywne (w tym amstaffów i pitbulli) są istotnie częściej osobami skłonnymi do impulsywnych i ryzykownych zachowań, przestępstw, bójek czy wandalizmu niż przeciętni właściciele psów innych ras.

@Satnam a ja bez sarkazmu piszę o testach ;p kierowcy zawodowi mają w pracy, ja też miałem - tu jest istotne zagrożenie dla postronnych więc - czemu nie? Problem w tym, że mieszańce ciężko sklasyfikować :/

Mężczyzna został zatrzymany.

No tak, musieli go zatrzymać do wyjaśnienia.

Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego policyjnego dozoru.

Dupokrytka dla proroka, ale nie siedzi w areszcie.

Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Bo tyle grozi za zabicie zwierzęcia bez powodu. Czy i ile dostanie to zależy od tego czy sąd i prorok są psiarzami.

@zuchtomek jakby jakikolwiek pies, mogący stworzyć zagrożenie dla moich psów, podbiegł do mnie, kiedy ja mam swoje na smyczy, to też bym wyrwał chwasta!

Zaloguj się aby komentować