Zdjęcie w tle

tosiu

Fenomen
  • 395wpisów
  • 3270komentarzy

Dziś Polska podpisuje jakiś tajny pakt z Francją. Między wierszami mówi się, że chodzi o broń atomową. Ale co niby Francja by z tego miała, że nam oferuje coś takiego? Zapewnienia pomocy wojskowej? Coś mi się tu nie klei, bo to tak jakby ktoś mi dał jeździć Bentleyem za flaszkę.


Tak jak kiedyś był pakt Ribbentrop - Molotov, tak może dziś też chodzi o rozbiór... tyle, że Niemiec


#heheszki #heheszkiwojenne

Zaloguj się aby komentować

Na fejsie subskrybuje wiele opcji politycznych, bo lubię czytać o polityce. Czytam także tych, z którymi się nie zgadzam - czyli szuroprawicę. Znalazłem to w komentarzach w tyradzie Mentzena na temat Nawrockiego. Nie powiem, rozbawiło mnie to


#heheszki #heheszkipolityczne

5c252c86-20df-4df1-a303-005fa95dcae1

Zaloguj się aby komentować

Teraz wszyscy pałują Nawrockiego o tą kawalerkę. To kolejna już afera z nim związana. Ide o zakład, że jego notowaniom i tak to nie grozi.


Zastanawiam sie czy jest cokolwiek, co by spowodowało, że twardy teflonowy elektorat pisu w końcu stwierdził, że to nawet dla nich za wiele i wolą np. Jakubiaka.


Jak myślicie? Co musiałby zrobić Nawrocki żeby stracić poparcie?


#polityka

Zaloguj się aby komentować

Zapraszam do recenzji aplikacji

Wiem, że znacie mnie z innej strony, ale zawodowo zajmuję się szeroko pojętym IT. Ogólnie rzecz biorąc nigdy nie programowałem, bo nie lubiłem - ale umiem czytać kod ze zrozumieniem. W czasach kodującego GPT stworzyłem apkę w reackt.


Ogólnie rzecz biorąc, prowadzę portal internetowy: https://podlaskie.tv ale czasy mamy takie że:

a) ludzie nie czytają artykułów, bo wolą obrazki i filmy

b) ludzie kochają relację na FB, instagrama, tik-toka i inne g...

c) ludzie nie korzystają z komputerów tylko z komórek (co najmniej 90% ruchu)


Zatem moim zadaniem było wymyślenie rozwiązania, które dostosuje portal do obecnych czasów. Czyli zmieni priorytety w treściach, upodobni formę przeglądania znaną z social mediów, będzie działać mobilnie.


I takim to sposobem, wchodząc z kompa na https://podlaskie.tv jest po staremu, ale wchodząc z komórki automatycznie przekierowuje do aplikacji.


Aplikacja działa też pod subdomeną https://app.podlaskie.tv


  • Automatycznie zaciąga z jsona bazę zartykułów

  • Pokazuje 21 najnowszych, a potem zaciąga kolejne 100 i pokazuje losowo

  • Zapamiętuje obejrzane artykuły i więcej ich nie pokazuje

  • Daje możliwość reagowania jak w social mediach ikonkami i zapamiętuje na serwerze poszczególne wyniki

  • Automatycznie odtwarza filmy z YouTube

  • Pokazuje reklamy po 3 swipe (adsense) i po 5 (wewnętrzne)


Z tym adsense to jeszcze czekam, aż Google sie zaadaptuje do rozmiaru, bo na razie pokazuje reklamy tylko na komputerze. Być może tu jeszcze coś zmienię.


Także zapraszam do wchodzenia mobilnie i komputerem na

https://app.podlaskie.tv


A także do komentowania pod względem działania, prostoty obsługi, bugów i ewentualnych przemyśleń czego brakuje. Zamierzam ten projekt rozwijać.


#programowanie

Kolory. Uczucie jakbym patrzył na piżamkę bobasa. Dodatkowo są zdecydowanie zbyt intensywne.


Automatyczne ładowanie filmików i przeskakiwanie. Ogólnie chwyt na poziomie stron serwujących tania i kradzioną pornografię amatorska.


Brak tagów. Załóżmy, że ktoś chce śledzić jakiegoś autora, albo jakieś zdarzenia w wątku. Tagi są bardziej przyjaznym sposobem na zawezenie zawartości.


Brak wyraźnej historii. Potrzebna os czasowa portalu. Potrzebna historia przeglądania użytkownika.

Zaloguj się aby komentować

Opowiem Wam jak w wieku 27 lat (2013 rok) wziąłem 3 tygodnie urlopu w korpo i postanowiłem pojechać autostopem na Lazurowe Wybrzeże?


To był ciepły lipiec. Plan był prosty. Będę kimać u ludzi z coach surfing (nie wiem czy dalej istnieje - serwis, gdzie ludzie pozwalają u siebie za free nocować) i se zwiedzę kawał Europy. Dodam, że to były czasy sprzed smartfona, ale już z internetem. Szybkość neta w komórce to GPRS czyli gówno, ale jakoś działa. Wziąłem nawet śpiwór (a może się przyda).


Na początku obrałem sobie hehe proste zadanie. Startuje z wylotu Białegostoku na Warszawę i potem trzymam się krajowej ósemki aż do Czech.


Pierwszy stop około 7 rano został złapany szybko. Ale przedstawiciel jechał tylko 20 km do Rzędzian. No dobra, niech będzie (błąd braku asertywności, bo nie odmawiasz gdy on specjalnie dla ciebie się zatrzymał).


W Rzędzianach utknąłem na 1,5 godziny zanim ze stacji ktoś mnie zabrał dalej. Kolejny przedstawiciel dowiózł aż na Targówek (wschód Wawy).


I tu błąd drugi - na mapie wydawało się sensowniej łapać na Powązkach, bo krzyżują się tam dwie drogi - Na południe i na zachód. Oba kierunki dobre, by dojechać do Czech.


Niestety - nie było dobrego miejsca do łapania, przez co dwie kolejne godziny stracone. Postanowiłem jechać w okolice Okęcia, by w Jankach łapać na Kraków / Łódź.


Zatrzymał się dostawczak i miły facet. Dojechałem aż do Bełchatowa. Tam nie tracąc czasu, zacząłem łapać dalej. Zatrzymał się TIR do Wielunia. Kolejny błąd braku asertywności. Predkość TIR-a 80 km/h, a Wieluń to dziura.


Dojechaliśmy na wczesny wieczór. Tu błąd kolejny. Poszedłem do Biedry po żarcie i szukałem noclegu typu hostel. Najbliższy był hotel robotniczy kilka km obok Wielunia. W samym Wieluniu drogi hotel. Ruszyłem w stronę robotniczego i zrobilo sie ciemno. Droga była nieoswietlona, ja też. Pobocza brak. Pierwszy z brzegu samochós by mnie zabił. Postanowiłem wrócić do Wielunia, nie dostajac się do hotelu robotniczego. Zacząłem leżeć na ławce przystanku autobusowego. Ale nie było to wygodne. Uznałem, że będę łapać stopa w nocy. Złapałem TIR, a kierowca miał niedługo przerwę.


Przekimaliśmy parę godzin, by ostatecznie dojechać o 5 rano na obrzeża Wrocławia. Totalnie wymeczony zamówilem jajecznicę na jakiejs stacji i pojechałem do centrum.


Na miejscu był jakiś tani hostel, który miał służyć do ogarniecia sie i odespania nieudanej drogi, ale doba zaczyna się o 12, więc nie tracąc czasu poszedłem na dworzec kolejowy. Na zachód i południe - najbliższych połączeń brak. Za to było prawie natychmiast do Białegostoku.


Morale siadło, a ja wróciłem. To był błąd kolejny. Resztę 3-tygodniowego urlopu melanżowałem w mieście zamiast podróżować, zwiedzać itd.


#wyjazdy #truestory

@tosiu samotne podróże są o tyle trudne, że z całym stresem związanym z podróżą musisz sobie radzić sam. Nie masz obok osoby z którą sobie pożartujesz, jak wydarzy się coś nieprzyjemnego nie masz z kim rozładować tej negatywnej energii. Trzeba więcej hartu ducha niż podróżując w parze, tak przynajmniej ja uważam.

@tosiu trzeba było być d⁎⁎ą w krótkiej spódniczce to byś w 2 dni dojechał, a może i parę przygód po drodze przeżył.

Zaloguj się aby komentować

Panowie,

Pytanie jest proste i nie wymaga zbędnego wyjaśniania:

Czy depilujecie się czy chodzicie jak goryle?

Ja odkąd mam żonę, to zaprzestałem, bo moja żona twierdzi że nikt tak nie robi i że to bez sensu.


Golenie mordy nie podlega dyskusji


#pytanie #ankieta #kiciochpyta #heheszki #logikaniebieskichpaskow

Co depilujesz?

121 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj przed snem coś mnie zakuło w klatce piersiowej i dostałem lekkich duszności. Bałem się, że to zawał, ale poszedłem się napić wody i mi przeszło. Miał ktoś tak?


#hejto30plus

@tosiu Nie chcę zniechęcać do badań, jak czujesz że coś się dzieje to szukaj pomocy lekarza, lepiej sprawdzić niż olać jak faktycznie coś się dzieje - ale żebyś się też nie denerwował niepotrzebnie na zapas, to napiszę że może to być nerwica. Ja dwa razy wylądowałam w szpitalu z podejrzeniem zawału (to naprawdę nie było tak, że coś mnie zakuło i jadę, tylko autentyczne walenie serca, ból, duszność, wrażenie, że zaraz zemdleję), zrobili mi rzetelnie komplety badań na miejscu od ręki, za każdym razem zdrowa jak koń, tylko nieco obniżona saturacja.

Zaloguj się aby komentować

Na Międzynarodowy Dzień Książki, wrzucam swój ulubiony fragment mojej książki


Zgadza się ukradłem


Zapraszam do zamawiania jakby, ktoś jeszcze chciał:

https://tinyurl.com/droga-bez-konca-2025


#ksiazki #heheszki #samwydajeksiazke

5238b02a-a888-4f6f-b86b-a5ca746a8597

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Drogie Tomkinie i Tomki, już 1/3 nakładu mojej książki poszła w Polskę. Dość szybko, bo pierwsze zamówienia były 28.02.2025.


Jeżeli, ktoś z Was chciałby szerzej zapoznać się z książką, to zapraszam do pobrania pierwszego rozdziału mojej książki:


https://gopaniuk.pl/ksiazka/ksiazka-droga-bez-konca-kamil-gopaniuk/


#samwydajeksiazke #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować

Jako stary dziad nie mogę pogodzić sie z totalnym upadkiem Sokoła (rapera). Ostatnie co stworzył na miarę swoich wybitnych umiejętności, to płyta Sztruks. Potem poszedł w komercyjne gówno. Ale jak dziś zobaczyłem reklamę STS z nim, to aż jęknąłem. Boże jakie dno.


Koleś mega inspirująca postać, mega utalentowany, dawniej nagrywał kawałki o tym czym sam się stał teraz. Nie mogę tego zrozumieć.


#oswiadczenie #hiphop #muzyka

Zaloguj się aby komentować

Dziś premiera mojej debiutanckiej książki Droga bez końca. Pomyślałem, że podzielę się z Wami przemyśleniami, które niejako podsumują tag #samwydajeksiazke


Przypomnijmy. Jesienią 2024 napisałem książkę, potem trafiła do korekty. Po 3 solidnych czytaniach (jak w Sejmie) i mnóstwie poprawek (bez głosowania, korektorka ma głos, któremu nie wolno się przeciwstawiać) udało się zrobić plik do druku.


Międzyczasie poprosiłem przez agencję - Dariusza Odiję - znanego lektora i aktora (dla mnie numer 1 to Pan Lustereczko z Wiedźmina 3), by przeczytał audiobooka. Finalnie powstało osobne dzieło, gdzie przez 12 godzin Pan Dariusz nie czyta, a wspaniale snuje opowieść.


Początkowo miałem drukować w rodzimym Białymstoku, ale dzień przed zleceniem druku zadzwonił do mnie Pan Robert ze Szczecina i dał lepsze warunki na druk. To był strzał w dziesiątkę, bo to fachowiec, dzięki któremu nie przepłacę na papierze.


Potem książka była w przedsprzedaży aż do dziś. Gdy do mnie dotarła, wspólnie z żoną zajęliśmy się wysyłką. Powiem tak: kupno drukarki do etykiet, podpisanie umów z Orlen Paczka i Inpost, a także podpięcie Furgonetka.pl było strzałem w dziesiątke. Gdyby nie ten zestaw, byśmy się zajechali. A tak pyk pyk i w 4 dni kilkaset kilo książek poszło w Polskę.


Przy okazji odkryłem hurtownię opakowań na mojej ośce


Największą satysfakcję miałem podpisując każdy egzemplarz. Ale nie jak Wolski szlaczkiem, tylko normalnie dedykację imienną.


A od przyszłego tygodnia zrobię rundkę po mediach, by podpromować się jako twórca lokalny


Jeżeli ktoś z Was, chciałby kupić książkę, ebooka, audiobooka (albo wszystko) to zapraszam z kodem "hejto" na https://gopaniuk.pl


#pokazmorde #ksiazki #ksiazka

cfa56277-3d6c-43f0-b8e2-6d91115bf83b

Moim zdaniem dość topornie napisana, możliwe że negatywnie na odbiór Twojej książki wpływa to, że dzień prędzej skończyłem opowieści z meekhanskiego pogranicza. Uderzyła mnie tez wielkość czcionki, zdecydowanie moglo być więcej tekstu na kartce, nie byłoby tyle machania kartkami. No i koperta była słabo zaklejona, pierwszy raz w życiu przy odbieraniu paczki zawartosc wypadła mi z opakowania. Na szczęście książce nic się nie stało

Niemniej, gratuluję spełnienia marzenia :)

Gratki 😁 możesz mi powiedzieć jak szukałeś drukarni? Zastanowiło mnie to, że gość sam do Ciebie zadzwonił. Pytam bo też przymierzam się do wydania książki, przy czym ona będzie bardziej w albumowym stylu, więc w grę wejdą inne kryteria co do druku.

bez głosowania, korektorka ma głos, któremu nie wolno się przeciwstawiać


to akurat trochę głupota, kiedyś bardziej siedziałem w tych klimatach i wiem że czasem korekta przerabiała fragmenty tekstu z którymi wszystko było ok, żeby było widać że coś robią, bo takie mieli standardy i % ilość edycji miała się zgadzać. dlatego jeśli czujesz się mocny w języku i wiesz czemu napisałeś coś tak a nie inaczej to ja bym im jednak patrzył na ręce, bo widziałem już zbyt wiele kiepskich korekt które paradoksalnie psuły jakość tekstu

Zaloguj się aby komentować

Moja książka jest już na ostatnim etapie przed premierą. Wydrukowana czeka na cięcie spadów (czyli tego co odstaje).


Gdy cięcie się dokona, książka wyjedzie do mnie ze Szczecina do Białegostoku, a ja każdemu zamówionemu egzemplarzowi nadam numer, napiszę dedykację i wyślę w Polskę.


Dziś rano dotarł do mnie też Audiobook, muszę go jeszcze przesłuchać (12 godzin nagrania) i przygotować mp3 (zamawiałem w surowym wav).


E-book ostatnio przeszedł testy pod czytnikiem Kindle, który jest mega problematyczny.


Premiera 9.04.2025. Wszystko wskazuje, że obsuwy nie będzie


Chcesz zamówić? Kupon "hejto" daje 20% zniżki

Tu zamówisz: https://gopaniuk.pl


#samwydajeksiazke #ksiazki #ksiazka #czytajzhejto

3c46cc2e-b62a-4533-a145-8e9b6f162ecf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowany wpisem o nocowaniu w samochodzie, postanowiłem podzielić się z Wami moją przygodą z 2019. Otóż wtedy miałem okazję spać w wagonach, którymi dawniej jeździł I sekretarz PZPR Edward Gierek.


Zakładam, że wagony stoją do dziś, więc jeżeli akurat wybieracie się w Bieszczady, to latem do Nowego Łupkowa da się dojechać pociągiem.


A było to tak - ze swoim najlepszym kumplem w 2018 roku wyruszyliśmy na wyprawę rowerową z Białegostoku w Bieszczady. Po przejechaniu ponad 700 km przez podlaskie, lubelskie i podkarpackie dojechaliśmy do Nowego Łupkowa - by wrócić pociągiem do domu. A tam stały wagony Gierka.


Kolejnego roku czyli w 2019 roku postanowiliśmy kontynuować wyprawę z Nowego Łupkowa. Ambitnie chcieliśmy dojechać do Zgorzelca, ale rowerowanie w górach nas zniszczyło fizycznie i psychicznie. (W poprzednim roku jechaliśmy przez płaskie Podlaskie i płaskie Lubelskie, a górzyste Podkarpacie było tylko "deserem" na koniec). Dlatego dojechaliśmy tylko do śląskiej Pszczyny.


W 2020 roku dojechaliśmy z Pszczyny do Zgorzelca. Było lajtowo. Największą mordęgą był wyjazd do Szklarskiej Poręby. Ty dyszysz, sapiesz, ledwo żyjesz, a za plecami miliony samochodów z turystami niemalże ocierają się o ciebie...


W 2021 roku mieliśmy jechać dalej, ale w tym samym czasie (3 dni różnicy) urodziły nam się bombelki i nie było klimatu do wyjazdu na kilka dni i zostawiania matek samotnie z niemowlętami.


Wracając do wagonów z Nowego Łupkowa. Stoją one na stacji i są pod opieką świetnego Pana Grzegorza, właściciela Kimadła Wampira stojącego na przeciwko wagonów. Po całodziennej podróży z rowerami - pociągami, woleliśmy nocować w budynku, ale z uwagi na lato i trwające kolonie było zero miejsc. Stąd spanie w wagonach.


#podroze #bieszczady #rowery

4f14adb6-dcd7-46ac-bde7-a6ba242a50f9
13703da1-7797-4af5-95eb-97e829581774
a272f8df-0154-40d7-99c0-1a34ee41411b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować