Zastanawiam się, ale tak na razie bardzo luźno nad zrobieniem sobie jakiegoś b. małego tymczasowego tatuażu. Nie wiem, czy chciałabym robić sobie coś na stałe, w końcu wytatuowana stara baba to raczej takie "meh". Czytałam, że są takie tatuaże, które np. utrzymują się na skórze tak do 3 lat i potem stopniowo schodzą. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z takim rodzajem tatuażu i mógłby się nimi podzielić? #tatuaze #pytanie #kiciochpyta

rain
- 732wpisów
- 4148komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Jakieś parę dni temu kupiłam na promce "Days Gone". Na razie miałam czas by pograć ledwie 1,5 godziny, ale to bardzo przyjemna gra. Ma taki "klimat" filmów i świata lat 90., więc czuję trochę nostalgii. No i rozwalanie zombiaków kijem baseballowym też jest całkiem przyjemne.

@rain mi się szybko znudziło, bo klasycznie poszedłem w eksplorację, a tam się okazało że to mega bieda i masz tylko jazdę motorkiem plus strzelanie do kilku typów zombiaków w kółko, w dodatku z tych samych broni, a ewentualne ciekawostki to tylko śmieszne znajdźki albo inne tanie chwyty typu "o zobacz, kamister z benzyną".
Zaloguj się aby komentować
Dziewczyna gra na tej gitarze tak, jakby to była najłatwiejsza rzecz na świecie.
Zaloguj się aby komentować
No i ostatni trening w tym tygodniu. Dorzuciłam trochę ciężaru tylko w HT (2.5 kg), z tym że robię go na takiej specjalnej maszynie, co mimo małego ciężaru, potrafi dać w kość z powodu specyficznej konstrukcji tej maszyny. Dorzuciłam też w uginaniu nóg (2.5 kg), w leg kickbacks - 4 kg, ale zmniejszyłam liczbę powtórzeń z 15 do 10. Robię je na maszynie i jest ona jakoś tak zrobiona (albo po prostu nie potrafię jej dobrze używać), że po zaledwie paru powtórzeniach zaczynają mocno boleć kolana. I zakończyłam trening kółkiem na brzuch, ale z kolan. Chyba raczej jednak nie będę go zbyt często używać, bo właściwie to nie czułam pracy brzucha tylko ramion i zginaczy bioder. Ogólnie - wcale nie czuję przyrostu siły, czy masy mięśniowej.
To była ta "pozytywna" część wpisu. Teraz negatywna. W tym tygodniu waga skoczyła mi praktycznie z dnia na dzień o 2 kg. Wiem, zawaliłam sprawę. Nic mnie nie tłumaczy.
#silownia #dieta
Dla fanów apek: Strong i Zdrowie Huawei.


Zaloguj się aby komentować
Wczorajszy trening został zrobiony dziś.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
Podobno żeby mięśnie rosły, trzeba je stale zaskakiwać. No więc moje pewnie są zaskoczone tym, że dziś nie poszłam na siłownię. LOL Byliśmy wczoraj z ludźmi z pracy na piwie i niestety obudziłam się dziś z dużym kacem.
Ogólnie - ten tydzień jeśli chodzi o kwestie "sylwetkowe" to u mnie porażka za porażką. Jestem zażenowana sobą.
#gownowpis #silownia #dieta #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Hej
#gitara #gitaraelektryczna #kiciochpyta
Zaloguj się aby komentować
Trochę dziś chyba się przyleniłam. Np. zamiast "rozgrzewki" w formie pochodzenia sobie po bieżni, zrobiłam rolowanie. Na suwnicy chyba od przynajmniej 2 tygodni nie dodałam ciężaru ani powtórzeń. To, co jest dalej stanowi dla mnie wyzwanie, które zresztą chyba się nie zmniejsza. W rumuńskim martwym dorzuciłam 2.5 kg, czyli w zasadzie niewiele. Wykroki (chodzone) również nie były z większym ciężarem niż ostatnio. A i tak mnie sponiewierały - na tyle, że przerwy między seriami trwały aż 2.5 minuty. Prostowanie na ławce rzymskiej +1 kg, goblet został jak był (właściwie to mogłam wziąć 25 kg hantel, trudno), uginanie nóg na maszynie +2.3 kg (i też właściwie mogłam dorzucić więcej), ale coś nie mogłam dobrze ustawić maszyny, cały czas mi coś nie pasowało. No i tylko jedne ćwiczenie na brzuch. I to lekkie, choć mięśnie i tak bolały.
Dziś, jak co dzień, zważyłam się rano. No i... o ile wczoraj waga wynosiła ładne 57.25 kg, dziś było to 57.85 kg. Gdybym nie wiedziała, że to normalne, można by się wkurzyć. Zalało mnie z jakiegoś powodu wodą, może za dużo węgli wczoraj? W każdym razie - nawet moich żył na rękach dziś tak dobrze nie widać jak zazwyczaj. To akurat jest fajne, ale mogłoby się odbywać bez przybierania na wadze.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
"Sapioseksualizm" be like..
#art #sztuka #heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jeśli dziś zrobiłam progres z ciężarami, to tylko "przypadkiem"
Pisałam parę dni temu, że chcąc zmusić się do powrotu na właściwą drogę (czyli robienia redukcji), będę wstawiać tu raz w tygodniu zestawienie pomiarów z wagi. I tak też robię. W apce Huaweia, z której korzystam tydzień zaczyna się w niedzielę, stąd też wstawiam to właśnie dziś. Przy odrobinie samozaparcia może jeszcze w tym miesiącu moja waga osiągnie np. 56.5 kg? Niby trzeba by zrzucić tylko kilogram, ale u mnie waga zawsze bardzo wolno idzie w dół.
Dla miłośników apek: Strong i Zdrowie Huawei.
#silownia #dieta


Tak z ciezarami trzeba robic - moge zrobic zalozone 12 powtorzen w 4 seriach to lekko zwiekszam ciezar, zeby ostatnia seria bylo powiedzmy 8 powtorzen. Fajnie sie czyta twoje posty i oglada progres. Trzymam kciuki 💪1kg jesli to rzeczywiscie tkanka tluszczowa to jest duzo przy twojej filigranowej wadze.
@rain na siłowni każdy robi swoje i nikt nie rozmyśla o tym kto i jak ćwiczy
Może biorąc ten większy ciężar udało Ci się przełamać jakaś barierę
Waga to najgorsze zło, sprawdzaj sobie też obwody. Mimo, że waga stoi (lub delikatnie leci w dół, albo nawet w górę) może zyskałaś większą dupkę albo lotnisko się robi super
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie bardzo dziś chciało mi się iść na siłownię. Więcej nawet - gdy wczoraj kładłam się spać, to już zaczęłam się prawie że martwić, że dziś jest dzień nóg.
Trening wyszedł trochę bardziej lajtowy niż zwykle, bo znów miałam problemy ze snem, spałam tak może 4-5 godzin i ogólnie czułam się trochę rozbita. No i chciałam wcześniej go skończyć, bo potem wybierałam się do fryzjera.
W MC nie zwiększałam ciężaru, ale dodałam po 2 powtórzenia w serii. Zamiast bardzo nielubianych przeze mnie przysiadów bułgarskich (które zabierają też sporo czasu), zrobiłam 3 serie zakroków. Też ich nie lubię, ale trochę mniej.
#silownia

Dla mnie silownia to czarna magia. Chodzę tam od niespełna tygodnia. Nigdy w życiu tam nie byłem i robię wszystko na czuja. Fbw znafcy z internetów polecali i tego się trzymam. Ale jak sobie po pejsbuku albo u nas na tagu podczytuje ten wasz żargon to czuje się jakbym wrócił do szkoły i uczył się języka obcego 🙄 wszystko trzeba googlac. A o diecie, makro i liczeniu kalorii to nawet nie myślę.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś przekroczyłam próg siłowni równo o 7 rano. Czy to oznacza, że wyszłam z niej np. o 8.30? Nope. Chyba robię za długie przerwy między seriami - 2 minuty. Powinnam je pewnie skrócić, bo zaraz dojdę do 3-5 minut powerlifterów, a to już gruba przesada. Nie wiem właściwie ile powinna trwać "idealna" przerwa na odpoczynek. I chyba nie mogę tego rozpatrywać tak "abstrakcyjnie", w oderwaniu od tego ile dźwigam - jak zrobię krótszą przerwę, nie zrobię wszystkich zamierzonych powtórzeń w serii, bo np. dojdę szybko do upadku mięśniowego. Jak robię dłuższe przerwy, to siedzę 2 godziny na siłowni.
Skończyłam swoją przygodę z trenerem. Właściwie nie za wiele mi dała. Oprócz wiedzy, że niewiele mi dała.
Czeka mnie dziś jeszcze tyle pracy, że nawet nie wiem za co się brać. A w zasadzie już jestem zmęczona.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
Czy to kadr z Blade Runner 2049? Czy może Czuwaski Państwowy Teatr Opery i Baletu w Czeboksarach? #ciekawostki #architektura #brutalizm


Zaloguj się aby komentować
Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam: Kto jest bez grzechu, niech spróbuje przypomnieć sobie lepiej.
#heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
Trening zrobiony. We wszystkich ćwiczeniach dorzuciłam te 2-2.5 kg (no w prostowaniu na ławce rzymskiej tylko + 0.5 kg, ale tu boję się szarżować, bo nie ufam temu ćwiczeniu, no i mam chory kręgosłup), oprócz suwnicy i wykroków - w obu przypadkach stosowane obciążenie jest dla mnie wymagające - szczególnie te 2x16 kg w wykrokach jakoś mnie dobija.
Zastanawiałam się nad tym, żeby Was bardziej zacząć wykorzystywać. Już tłumaczę: jakoś tak motywująco działa na mnie to, że wrzucam sobie tutaj te 3 razy w tygodniu relację z treningu. A że jest to screen z apki, w której zawsze uczciwie wpisuję liczbę serii i obciążenie, bo przecież muszę wiedzieć na następnym treningu ile zrobiłam w poprzednim, nie ma tu opcji na manipulacje. Owszem - chodziłam na siłownię regularnie jeszcze zanim zaczęłam tu wstawiać relacje, myślę, że chodziło też o to, że po prostu co miesiąc z konta schodzi mi opłata za karnet, więc nie chcę by się marnowała, ale np. kiedy pojechałam na parę dni do rodziców na święta wielkanocne to "zwyczajnie" bym olała ćwiczenia, ale myśl o tym, że może jednak ktoś się zainteresuje tym, że czemu nie wstawiam screena, spowodowała to, że także w domowych warunkach robiłam treningi. Krótko mówiąc - presja społeczna to czasem dobre narzędzie.
Ale do rzeczy: zupełnie padła mi samokontrola jeśli chodzi o jedzenie. I wstydzę się tego. Nie chcę wnikać czemu tak się stało, chcę po prostu wrócić na właściwe tory. Stąd też pomyślałam, że zacznę znów ważyć się codziennie i będę raz w tygodniu wstawiać screena z apki Huaweia ze średnią tygodniową mojej wagi. Wagę też mam Huaweia i ona automatycznie przesyła odczyt do apki, więc też nie będzie opcji na oszukiwanie. Może w ten sposób wreszcie się ogarnę.
Dla wszystkich miłośników apek: Strong.
#silownia #przemyslenia #dieta

@rain Na każdego działają inne bodźce do motywacji, jeżeli Tobie pomaga w tym hejto to spoko
Ugułem to po wczorajszym treningu bardzo bolały mnie kolana (na szczęście w drugiej połowie dnia ból minął) i plecy w odcinku lędźwiowym. Na tyle, że nie bardzo mogłam siedzieć przed komputerem, więc jestem do tyłu z pracą. Dziś jest trochę lepiej, tzn. dalej bolą, ale mniej i chyba znów nie będę mogła wysiedzieć przy biurku. Fck this sht, nie mogę sobie pozwolić na takie przestoje.
Zaloguj się aby komentować





