Zdjęcie w tle

rain

Gruba ryba
  • 730wpisów
  • 4126komentarzy

James Hetfield i Klaus Meine zareagowali na mój komentarz na facebooku. Przynajmniej konto Meinego wydaje się legitne. Chyba już osiągnęłam wszystko, co się dało w tym życiu.


#muzyka #metal #chwalesie

Zaloguj się aby komentować

Profil na FB "Youngtimery znalezione na aukcji" dziś wstawił takie cudo. Niestety nie jest na sprzedaż. Kojarzy mi się trochę z Mad Maxem. #samochody #auta #carboners #ciekawostki

76a3f79b-723a-41be-9d08-f38a0d048e4b
8de68685-7d28-463c-8aee-16bac400afe0

Zaloguj się aby komentować

Jutro jadę samochodem do skalnego miasta Adršpach w Czechach. Na jeden dzień. I trochę się cykam, bo jadę sama, a zagranicą autem byłam tylko dwa razy, w tym raz "przypadkiem", zresztą właśnie w Czechach, kiedy nawigacja poprowadziła mnie "krótszą drogą" przez tenże właśnie kraj do polskiej góry. Potrzebuję zatem porady od bardziej doświadczonych i ogarniętych osób.


Czytałam, że w Czechach trzeba mieć winiety, ale czy droga od Wałbrzycha przez Mieroszów i Zdonov jest płatna?


Mam bilet wstępu i wykupiony parking, czy to ten o współrzędnych: 50.617342, 16.123070? Wstawiłam wcześniej link z google maps z tymi koordynatami i nie wiedzieć czemu tu wyświetliło je jako lokalizację na Ukrainie, a w przeglądarce normalnie Czechy. LOL.


Ile trzeba wziąć ze sobą kasy? Zakładając optymistycznie, że tamtejsza drogówka się nie przywali o nic i nie każą płacić mandatu? Ile zaś w wariancie pesymistycznym, czyli mandat za jakąś pierdołę?


Jakie trzeba mieć obowiązkowe wyposażenie w aucie? Czytałam, że oprócz trójkąta, gaśnicy i apteczki także kamizelkę odblaskową, komplet żarówek i bezpieczników. Coś jeszcze?


No i ogólnie - co warto sobie kupić w Czechach, tak na "pamiątkę", np. z lokalnych alkoholi, albo nie wiem, słodyczy itd.?


Z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Wiem.. moje pytania są pewnie głupiutkie, ale jadę sama, oczywiście nie znam czeskiego i mam obawy, że o czymś nie pomyślę a potem będę żałować.


#podroze #kiciochpyta #czechy #gory #turystyka

@rain Miłej wycieczki na pamiątkę zrób ładne zdjęcia i zjedź na miejscu coś dobrego Ogólnie wiele produktów można kupić/zamówić w Polsce, ale może gdzieś na miejscu będzie Tatratea (chociaż bardziej popularne na Słowacji) i to ja bym kupił na pamiątkę

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Duesenberg Coupe Simone Midnight Ghost. Samochód który (nigdy) nie powstał. Ale datuje się go na 1939 r.


#coachbuilding #carboners #samochody #ciekawostki

0d54e0ab-53ae-44ea-81fe-974628165c52

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Poniedziałek międzynarodowym dniem ... nóg. W MC sumo + 2.5 kg, w HT +2 powtórzenia na serię i w pozostałych ćwiczeniach też ok. 2 kg więcej. Oprócz przysiadu bułgarskiego. Nienawidzę tego dziadostwa. Dlatego jest obniżka o 5 kg wobec ostatniego razu, żeby mi się w ogóle chciało zrobić to ćwiczenie.


Z ciekawości włączyłam dziś smartwatcha na treningu (ale dopiero po rozgrzewce i pierwszej serii MC, bo zapomniałam, że miałam to zrobić), żeby zobaczyć ile też wyliczy mi spalonych kalorii. 335. LOL. W życiu tyle nie spala się mając moje gabaryty na treningu siłowym. Zwłaszcza, że prawdziwej pracy jest może tak z pół godziny, bo przecież między seriami robię przerwy. Wstawiam to więc tylko jako taką ciekawostkę.


#silownia

f6257a5c-b228-4357-8d53-3e61a48965ee
ad5b6373-63c1-4e89-bab3-98811a2cb669

Ogólnie to zastanawiam się, czy w ogóle przedłużać współpracę z tym "moim" trenerem. W zasadzie polega ona na tym, że przedstawił mi plan treningowy, no i co tydzień zdaję mu relację ze swoich ćwiczeń. I dostaję krótką informację zwrotną. W zasadzie tyle. I nie wiem czy to dalej ciągnąć, a z drugiej strony - w ogóle nie jestem asertywna, więc nawet nie bardzo umiem powiedzieć, że "już dziękuję".

Fajnie jest czytać Twoje wpisy. Dużo szczerości, brak ściemy. Nie chcę tu obrażać różowych, ale zazwyczaj laski gadając o diecie/treningu kłamią jak z nut. Fajnie, że nie jesteś taka jak większość tych kłamczuszek Zjesz za dużo, to nam o tym napiszesz, masz taką a nie inną budowę ciała - nie kryjesz tego. Wiesz, że za cholerę nie spalisz na treningu siłowym nawet połowy tego co podaje zegarek, nie walisz ściemy ani nam, ani (co najważniejsze) sobie. Masz wątpliwości czy współpraca z trenerem jest tego warta - również o tym piszesz. Kurde, mieć taką kumpelę to byłby skarb Niczego nie doceniam tak jak szczerości. Działaj dalej i miej w d⁎⁎ie, że nie masz idealnych genów do siłki. Jakbyś nawet w ogóle nie poprawiała wyglądu, to i tak warto to robić dla samej siły i/lub ogólnego wysportowania.

Zaloguj się aby komentować

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę,to w sumie ja mając gównianą pracę na stażu i będąc od wielu lat na bezrobociu i mieszkając u rodziców ponieważ nie mam długów i mam w sumie jakiś dach nad głową osiągnąłem "sukces finansowy".


Przerażające. A wiecie dlaczego przerażające ? Bo takie artykuły to znak,że tych co nie mają kredytu a nie są bezdomni zapewne rząd będzie chciał dojechać... Super k⁎⁎wa /s

Przez to, że w Polsce nie ma profesjonalnego i stabilnego rynku mieszkań na wynajem, dach nad głową uważany jest niemal za dobro luksusowe. W znacznie bogateszych Niemczech czy Anglii, większość osób wynajmuje mieszkania latami, a na własność nabywa je głównie klasa średnia i wyżej. Nie wspomnę już o posiadaniu jakiegoś domku na przedmieściach, gdzie jest to zarezerwowane dla naprawdę zamożnych.


Niestety u nas rynek wynajmu jest równie niestabilny jak raty kredytów. W Niemczech czy Anglii jest duży segment mieszkań komunalnych, z gwarancją braku spekulacji cenowych i zagwarantowanym prawem do mieszkania jeśli w terminie płacisz czynsz i wszystkie opłaty. U nas prywatni landlordzi i deweloperzy spekulują cenami jak tylko się da, żeby wydoić kasę z wynajmującego. A jak coś mu się nie spodoba i znajdzie gotowego zapłacić więcej, to rozwiąże umowę z Tobą bez najmniejszego sentymentu. I cymbały zakredytowane pod korek jeszcze powiedzą, że to wszystko przez zbyt duże podatki i obciążenia finansowe dla nich. A poza tym jest jego, więc może sobie zażyczyć nawet 10-tysięcy złotych/msc za wynajem klatki


No właśnie tak to nie działa. Przynajmniej w cywilizowanych państwach. Rynek mieszkaniowy to jest jeden z niewielu segmentów strategicznych, bo gdzieś mieszkać każdy musi. A masowe pójście pod most nie jest rozwiązaniem problemu. Dlatego nie może być tak, że ktoś za starą ruderę wystawia cenę jak za apartament, bo to jego i jak ktoś chce to mu płaci. Rynku mieszkaniowego nie można traktować tak samo jak np. rynku smartphonów, telewizorów czy samochodów, że dałeś 2-kafle za Samsunga albo 50-tysięcy za Passata i teraz są Twoje. Tak więc możesz walnąć zaporową cenę na OLX czy Otomoto i czekać aż głupi się skusi.


Tak samo jak są np. specjalne przepisy w przypadku rynku zbrojeń. I sam fakt, że kupiłeś rakiety od USA czy UK, albo czołgi i samoloty od Niemiec nie oznacza, że możesz je sobie teraz ot tak sprzedać państwom wrogim Stanom Zjednoczonym, Wielkiej Brytanii czy Republice Federalnej Niemiec. Mimo, że teoretycznie za nie zapłaciłeś i są już Twoje, ponieważ szereg klauzul zawartych w umowie zabrania takich praktyk. I sprzęt wojskowy zakupiony od państwa macierzystego ma służyć w celach obronnych, a nie np. ofensywnych innych państw.


Podobnie powinien być traktowany rynek mieszkaniowy, jako ten strategiczny. A nie, że ktoś nabija sobie kabzę kosztem głupich kuców wierzących w paróweczkowe teorie, którzy jedną pensję przeznaczają na wynajem albo ratę kredytu, bo to prowadzi potem do patologii.

Zaloguj się aby komentować

Na Epicu w ramach promocji są teraz: Assassin's Creed Valhalla, Days Gone, Battlefield 2042. Warto, nie warto? Którąś z nich (jeśli tak, którą?), wszystkie, żadnej? A może coś innego ciekawego jest do wzięcia w dobrej cenie? RDR2 i Horizon Zero Dawn mam na PS4, Death Stranding też już mam.


Lubię gry, w których nie ma dużo skradania się (najlepiej w ogóle żadnego), za to jest dużo walki i które się niepotrzebnie nie dłużą, bo nie trzeba przeklikiwać się przez dziesiątki rozmów itp. O wszystkich tych grach trochę słyszałam, szczególnie Valhalla mnie zainteresowała, ale zastanawiam się (bo grałam tylko w jedynkę asasyna), czy tam jest ten motyw z przenoszeniem się między przeszłością a teraźniejszością, czy z tego zrezygnowano? Bo mnie to totalnie wybijało z immersji. Z góry dziękuję za podpowiedzi.


#gry #grypc #epic

@rain Battlefield 2042 po premierze bym nie chciał nawet za darmo bo podczas testów strasznie przeklinałem na grę, ale od jakichś 6 miesięcy zrobiła się bardzo spoko (tylko multiplayer, bo tu nie ma oddzielnego trybu jednoosobowego). Najpierw grałem za półdarmo przez xbox passa a ostatnio kupiłem za jakieś 80zł i nie żałuję. Raz na tydzien zbieramy ekipę i gramy wieczorem a samemu też z losowymi graczami przyjemnie się gra (co czasami robię). Tu jest sporo postaci więc na początku trochę ciężko się połapać która postać/klasa najbardziej pasuje, ale później gra wciąga Piszę o wersji na PC, nie wiem jak jest na konsolach.

Zaloguj się aby komentować

Ostatni trening w tym tygodniu. Wszędzie, oprócz face pull i allahów (nie chciało mi się) dorzuciłam trochę kilogramów, np. w OHP ze sztangą 2.5 kg, we wznosach bokiem 2 kg (czyli 1 kg na hantel), w lat pulldown 2.3 kg, zottman curl 4 kg (tj. 2kg na hantel). Z tymi zottmanami nie planowałam przejść z 7-kilogramowego hantla od razu na 9-kilogramowy, ale po prostu jakiś gość zabrał jedyne ósemki. LOL. Uginanie na triceps tylko w pierwszej serii było na 10 powtórzeń, druga to ledwie 7 i trzecia 9. Czemu tak? Bo robię je w superserii z zottmanami i przy drugiej serii chyba zrobiłam za krótką przerwę i ramiona zaprotestowały i nie chciały się wyprostować.XD


Jako że chciałam zwiększyć ciężary, robiłam dziś w każdym ćwiczeniu (poza allahami) przerwy 2 min. I potem naszła mnie rozkmina ile minut tak naprawdę podczas treningu trwającego prawie godzinę i 50 minut ćwiczyłam. Niestety nie wiem ile trwały u mnie pojedyncze serie, ale założyłam, że tak ok. 45 sekund. Łącznie było ich 33, co daje 1485 sekund, czyli 24.75 minuty. Czyli niewiele, nawet nie pół godziny. Ile w tym czasie można spalić kalorii, z 70? Tyle co nic. Oczywiście mogę się mylić wyliczeniach i tak naprawdę to tylko w jakimś laboratorium można by naprawdę zbadać ile trening siłowy może spalić kalorii (wiadomo, u każdej osoby inną wartość).


#silownia

018ee03e-7a47-413e-b0aa-700427a38eda

@rain Najlepiej jest ustawić sobie podczas treningu w smartwatchu coś typu "trening obwodowy" z pomiarem tętna. Dla samego spalania kalorii (pomijając strefy tętna które są odpowiedzialne za "różne" spalanie) jest to obojętne, czy aktywnie robimy serię czy kardio. Po prostu podczas serii tętno wzrasta a podczas przerwy spada, ciężko jest rozdzielić spalanie kalorii podczas aktywnych ćwiczeń z przerwami (gdzie tętno nadal jest wysokie i stopniowo spada).


Ze swojego przykładu ostatni trening to 2:20h treningu i w tym czasie spaliłem 1302kcal przy wadze 80kg (z czego 40 minut kardio).

@rain siła w górę! Na treningu siłowym na pewno spala się dużo mniej kcal niż przy cardio, więc jak chcesz dopalić kcal to ewentualnie wrzuć jakąś dodatkową aktywność.


U mnie niestety siła w dół. Na OHP ledwo sama sztanga latała

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ogólnie to znów się "wywnętrznię". Pewnie powinnam zacząć od tego, że wszystko wskazuje na to, że nie jestem zbyt mądra. Może przy tym nie chodzi o taką mądrość "intelektualną", choć trochę też. A raczej o taką mądrość "emocjonalną". Kilka lat spędziłam we friendzonie, łudząc się całkowicie bezpodstawnie, że może jednak coś z tego będzie? No więc on niecałe 2 lata temu znalazł sobie jakąś dziewczynę. Zrobiłam to, co trzeba było zrobić o wiele wcześniej - całkiem zerwałam z nim kontakty, ale bez żadnych dram itd. Chciałam sobie zostawić chociaż trochę rigczu. W międzyczasie wyjechałam do innego miasta i miałam nadzieję, że zapomnę o tym człowieku. Oczywiście żadnego stalkowania na social mediach itp. No ale parę dni temu zainstalowałam tindera. Wiem, to głupie. Zwłaszcza w kontekście moich bardzo dużych lęków w kontaktach z ludźmi. I wczoraj wyświetlił mi się profil tego faceta, chociaż dzieli nas ponad 150 km. Ani nie przesunęłam go w prawo, ani w lewo. Zamknęłam apkę. No ale po jakimś czasie kiedy ją znowu uruchomiłam po przesunięciu paru profili znów wyświetlił mi się jego profil. Co w języku tindera oznacza, że on przesunął mój profil w prawo. Niestety nie mogłam zablokować go w opcjach tindera, bo dawno już skasowałam jego numer telefonu. Ale dalej, nie zrobiłam nic. Nie przesunęłam go ani w prawo, ani w lewo.


Nie rozmawiałam z nim od kilkunastu miesięcy, wszystko mi mówi, że to bez sensu, a jednak od wczoraj nie mogę przestać o nim myśleć. Muszę być chyba naprawdę głupia. Nawet zresztą brakuje mi słów by wystarczająco obelżywie określić mój poziom, skoro dalej nie mogę po prostu zapomnieć o nim, nie zawracać sobie nim głowy itd. To żałosne.

@rain po prostu przypisałaś mu wielką wartość, której on zwyczajnie nie posiada. Czasami sobie wymyślimy, że ktoś jest naszym ideałem, wymyślamy sobie wielką miłość w głowie, a w realu pewnie jakbyś się z nim związała to byłby chujowym partnerem - traktowałby Cię dokładnie tak samo jak w przyjaźni tzn. byłabyś jego dostarczaczką atencji i tyle. Co czyni go tak wartościowym? Czemu ustawiłaś go na tym piedestale?


W ogóle w tym temacie polecam podcasty Okuniewskiej. Myślę, że się z tym zidentyfikujesz


Szkoda marnować życie na typa dla którego nigdy nie bedziesz wymarzona wybranka. Im szybciej wymarzesz go z życia tym lepiej dla Ciebie.


Ja używam takiej małej sztuczki, jak ktoś mi się podoba i chcę żeby mi się przestał podobać to zastanawiam się nad 1 negatywną cechą tej osoby (bądź więcej, jeśli ma więcej) i mówię sobie, że ta cecha jest dla mnie nie do przeskoczenia np. jednemu chłopakowi jechało z ust w trakcie pocałunku to sobie później mówię "serio chcesz być z kimś kto nie dba o higienę zębów idąc na randkę?" i mi przechodzi cały romantyzm

Zaloguj się aby komentować

We wszystkich ćwiczeniach udało mi się dziś dorzucić po parę kg: leg press + 10, rumuński martwy + 2.5, wykroki + 2kg itd. Więc jest w miarę.


#silownia

615dd365-f09f-4f27-a58d-c80368cc2747

@rain chyba moja kolej, co to za apka?


A ja się przeziębiłem i znowu dobra passa mi się przerwie ehh


Jak ci się współpracuje z trenerem?

@rain No i super! Wyglada na to, ze trening, i luzniejsze podejscie do diety daje efekty, bo z tego co pamietam, to zwiekszylas kalorycznosc?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

"Did I ever tell you what the definition of insanity is? Insanity is doing the exact... same fucking thing... over and over again expecting... shit to change... That. Is. Crazy. The first time somebody told me that, I dunno, I thought they were bullshitting me, so, I shot him. The thing is... He was right. And then I started seeing, everywhere I looked, everywhere I looked all these fucking pricks, everywhere I looked, doing the exact same fucking thing... over and over and over and over again thinking 'this time is gonna be different' no, no, no please... This time is gonna be different."


Jeśli ktoś z Was grał w Far Cry 3 to z pewnością pamięta ten cytat. Świetnie opisuje on moje "przygody" z tinderem. Co jakiś czas instaluję sobie tę apkę w nadziei, że "tym razem będzie inaczej" i wreszcie kogoś poznam. A przede wszystkim - w ogóle odważę się z kimś spotkać. No bo jak kogoś poznać nie widząc się nigdy w realu? Za każdym razem gdy ktoś proponuje mi spotkanie włącza mi się reakcja lękowa i w zasadzie robię jedną z dwóch rzeczy - albo całkiem usuwam parę, albo przestaję się do tego faceta w ogóle odzywać. Nie powiem, super zachowanie, k**wa. Nie ma ono dosłownie nic wspólnego z tymi facetami, może są ok, nie wiem. Za to wszystko wspólnego ze mną. Już pisałam tu kiedyś, że tak naprawdę to w ogóle nie da się mnie lubić, bo nie mam elementarnych umiejętności społecznych. A jak dodać do tego bardzo "przeciętny" wygląd, może zresztą całkiem poniżej przeciętnej, nie umiem tego ocenić, otrzymuje się kogoś, kto boi się wszystkich kontaktów z ludźmi, które nie są ograniczone tylko do internetu. Nie ma dla mnie żadnej nadziei. Zawsze będę sama.

@rain im szybciej to wyjebiesz i przejdziesz do reala jak kiedyś, tym lepiej i zdrowiej


Tinder działał nieźle przez pierwszy okres. Czas zrobił swoje, boty,monetyzacja k⁎⁎wa wszystkiego, atencjusze i atencjuszki (obu plci), no krzykliwa mniejszość zrobiła Sajgon.

@lechaim coś w tym jest.. Jak tylko instaluję sobie tindera, czyli mniej więcej raz na pół roku, zaraz moja sytuacja "związkowa" (tj. brak związku) wydaje mi się jeszcze gorsza niż "zwykle". Przy okazji moja samoocena bardzo spada. Ale czasem instaluję tę apkę, bo nachodzą mnie myśli typu: "nic nie robisz, żeby znaleźć sobie partnera, w ogóle nie poznajesz żadnych nowych ludzi, jak chcesz przestać być samotna?"

@rain Już pójście do marketu budowlanego i udawanie zagubionej jest lepszym pomysłem niż instalowanie tindera zwłaszcza, że jak sama piszesz, źle na Ciebie działa.

@rain sądząc po pozostałej części twojego wpisu tinder to nie jest dla ciebie najlepsze miejsce. ja np nie mam żadnych fobii społecznych i powiem ci, ze bardzo trudno jest się przełamać, zeby iść spotkać się z randomami z internetu 1on1. to jest bardzo duży stres, a jeżeli ty sie w ogole z ludzmi nie spotykasz to zacznij od czegos prostszego, od jakichs zajęć, kursów, klubów miłośników czegoś, czegokolwiek zeby do ludzi wyjsc.

@GrindFaterAnona chodzę od ponad pół roku na siłownię. 3 razy w tygodniu. Ale nie udało mi się tam poznać żadnych ludzi, bo nawet nie wiem jak miałabym zacząć rozmowę. Zresztą, chyba moment, kiedy było to możliwe już dawno minął. No bo jak teraz mam "wyskoczyć" z próbami zakolegowania się z kimś, jak przez dobrych parę miesięcy nic w tym kierunku nie robiłam. Inni wobec mnie zresztą też nie.

@rain dlaczego niby nie mozna odezwac sie nawet po 5 latach chodzenia razem na silownię? Nigdy nie jest za pozno, zeby się odezwać. Ale jak sie poznaje ludzi na silowni to nie wiem, ja tam tylko czasem chodzę cwiczyc, nie moje towarzystwo.

@rain z mojego doświadczenia - w momencie jak totalnie przestałam fiksować się na związek poznałam mojego chłopa. Nawet zaznaczyłam mu, że jestem singielką z wyboru, mam ułożoną ścieżkę kariery i nie mam czasu na nowe relacje. Los jednak chciał inaczej


Co ciekawe chłopa poznałam na czacie internetowym, bo szukałam przepisu na przekąski do wódki xD To był jedyny raz kiedy w ogóle weszłam na jakikolwiek czat.

Zaloguj się aby komentować

Nikt nie czekał, więc wstawiam. Dzisiejszy trening. Udało mi się dorzucić 2.5kg w wiosłowaniu sztangą i po 2 powtórzenia praktycznie w każdym ćwiczeniu. Oprócz podciągania się. Tylko 1 seria to było uczciwe 10 powtórzeń. W drugiej to 10 było ledwo ledwo, w 3 tak jak ostatnim razem udało się zrobić tylko 7. Słabe ręce i niestety słabe plecy.


#silownia

ecc00a5c-a8b6-4d3f-98f1-6921fdfe5048

Brawo, ciagle do przodu! Lat raise 12x z 12kg hantlami? Jakos tego nie widze przy twojej filigranowej wadze. Takimi ciezarami robia konie ;) lepiej dac mniejszy ciezar, a zrobic 2x wolniej zeby przepracowac miesien z dobra technika. Podobnie z biceps curlami 16kg. Piona!

@bartek555 zapomniałam dopisać, że tam gdzie ćwiczenie jest z hantlami wagę trzeba podzielić przez 2 Nie dałabym rady zrobić unoszenia do boku z 12kg hantlem.

Zaloguj się aby komentować

Jeśli ktoś chce kod na #ubereats to proszę: EATSPL10MPH


3x10 zł zniżki na zamówienia za minimum 50 zł. Ważny do 18 maja. #kodrabatowy

Zaloguj się aby komentować