
rain
- 742wpisów
- 4210komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Jeśli dziś zrobiłam progres z ciężarami, to tylko "przypadkiem"
Pisałam parę dni temu, że chcąc zmusić się do powrotu na właściwą drogę (czyli robienia redukcji), będę wstawiać tu raz w tygodniu zestawienie pomiarów z wagi. I tak też robię. W apce Huaweia, z której korzystam tydzień zaczyna się w niedzielę, stąd też wstawiam to właśnie dziś. Przy odrobinie samozaparcia może jeszcze w tym miesiącu moja waga osiągnie np. 56.5 kg? Niby trzeba by zrzucić tylko kilogram, ale u mnie waga zawsze bardzo wolno idzie w dół.
Dla miłośników apek: Strong i Zdrowie Huawei.
#silownia #dieta


Tak z ciezarami trzeba robic - moge zrobic zalozone 12 powtorzen w 4 seriach to lekko zwiekszam ciezar, zeby ostatnia seria bylo powiedzmy 8 powtorzen. Fajnie sie czyta twoje posty i oglada progres. Trzymam kciuki 💪1kg jesli to rzeczywiscie tkanka tluszczowa to jest duzo przy twojej filigranowej wadze.
@rain na siłowni każdy robi swoje i nikt nie rozmyśla o tym kto i jak ćwiczy
Może biorąc ten większy ciężar udało Ci się przełamać jakaś barierę
Waga to najgorsze zło, sprawdzaj sobie też obwody. Mimo, że waga stoi (lub delikatnie leci w dół, albo nawet w górę) może zyskałaś większą dupkę albo lotnisko się robi super
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Nie bardzo dziś chciało mi się iść na siłownię. Więcej nawet - gdy wczoraj kładłam się spać, to już zaczęłam się prawie że martwić, że dziś jest dzień nóg.
Trening wyszedł trochę bardziej lajtowy niż zwykle, bo znów miałam problemy ze snem, spałam tak może 4-5 godzin i ogólnie czułam się trochę rozbita. No i chciałam wcześniej go skończyć, bo potem wybierałam się do fryzjera.
W MC nie zwiększałam ciężaru, ale dodałam po 2 powtórzenia w serii. Zamiast bardzo nielubianych przeze mnie przysiadów bułgarskich (które zabierają też sporo czasu), zrobiłam 3 serie zakroków. Też ich nie lubię, ale trochę mniej.
#silownia

Dla mnie silownia to czarna magia. Chodzę tam od niespełna tygodnia. Nigdy w życiu tam nie byłem i robię wszystko na czuja. Fbw znafcy z internetów polecali i tego się trzymam. Ale jak sobie po pejsbuku albo u nas na tagu podczytuje ten wasz żargon to czuje się jakbym wrócił do szkoły i uczył się języka obcego 🙄 wszystko trzeba googlac. A o diecie, makro i liczeniu kalorii to nawet nie myślę.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dziś przekroczyłam próg siłowni równo o 7 rano. Czy to oznacza, że wyszłam z niej np. o 8.30? Nope. Chyba robię za długie przerwy między seriami - 2 minuty. Powinnam je pewnie skrócić, bo zaraz dojdę do 3-5 minut powerlifterów, a to już gruba przesada. Nie wiem właściwie ile powinna trwać "idealna" przerwa na odpoczynek. I chyba nie mogę tego rozpatrywać tak "abstrakcyjnie", w oderwaniu od tego ile dźwigam - jak zrobię krótszą przerwę, nie zrobię wszystkich zamierzonych powtórzeń w serii, bo np. dojdę szybko do upadku mięśniowego. Jak robię dłuższe przerwy, to siedzę 2 godziny na siłowni.
Skończyłam swoją przygodę z trenerem. Właściwie nie za wiele mi dała. Oprócz wiedzy, że niewiele mi dała.
Czeka mnie dziś jeszcze tyle pracy, że nawet nie wiem za co się brać. A w zasadzie już jestem zmęczona.
#silownia

Zaloguj się aby komentować
Czy to kadr z Blade Runner 2049? Czy może Czuwaski Państwowy Teatr Opery i Baletu w Czeboksarach? #ciekawostki #architektura #brutalizm


Zaloguj się aby komentować
Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam: Kto jest bez grzechu, niech spróbuje przypomnieć sobie lepiej.
#heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
Trening zrobiony. We wszystkich ćwiczeniach dorzuciłam te 2-2.5 kg (no w prostowaniu na ławce rzymskiej tylko + 0.5 kg, ale tu boję się szarżować, bo nie ufam temu ćwiczeniu, no i mam chory kręgosłup), oprócz suwnicy i wykroków - w obu przypadkach stosowane obciążenie jest dla mnie wymagające - szczególnie te 2x16 kg w wykrokach jakoś mnie dobija.
Zastanawiałam się nad tym, żeby Was bardziej zacząć wykorzystywać. Już tłumaczę: jakoś tak motywująco działa na mnie to, że wrzucam sobie tutaj te 3 razy w tygodniu relację z treningu. A że jest to screen z apki, w której zawsze uczciwie wpisuję liczbę serii i obciążenie, bo przecież muszę wiedzieć na następnym treningu ile zrobiłam w poprzednim, nie ma tu opcji na manipulacje. Owszem - chodziłam na siłownię regularnie jeszcze zanim zaczęłam tu wstawiać relacje, myślę, że chodziło też o to, że po prostu co miesiąc z konta schodzi mi opłata za karnet, więc nie chcę by się marnowała, ale np. kiedy pojechałam na parę dni do rodziców na święta wielkanocne to "zwyczajnie" bym olała ćwiczenia, ale myśl o tym, że może jednak ktoś się zainteresuje tym, że czemu nie wstawiam screena, spowodowała to, że także w domowych warunkach robiłam treningi. Krótko mówiąc - presja społeczna to czasem dobre narzędzie.
Ale do rzeczy: zupełnie padła mi samokontrola jeśli chodzi o jedzenie. I wstydzę się tego. Nie chcę wnikać czemu tak się stało, chcę po prostu wrócić na właściwe tory. Stąd też pomyślałam, że zacznę znów ważyć się codziennie i będę raz w tygodniu wstawiać screena z apki Huaweia ze średnią tygodniową mojej wagi. Wagę też mam Huaweia i ona automatycznie przesyła odczyt do apki, więc też nie będzie opcji na oszukiwanie. Może w ten sposób wreszcie się ogarnę.
Dla wszystkich miłośników apek: Strong.
#silownia #przemyslenia #dieta

Ugułem to po wczorajszym treningu bardzo bolały mnie kolana (na szczęście w drugiej połowie dnia ból minął) i plecy w odcinku lędźwiowym. Na tyle, że nie bardzo mogłam siedzieć przed komputerem, więc jestem do tyłu z pracą. Dziś jest trochę lepiej, tzn. dalej bolą, ale mniej i chyba znów nie będę mogła wysiedzieć przy biurku. Fck this sht, nie mogę sobie pozwolić na takie przestoje.
Zaloguj się aby komentować
Nie umiem robić ładnych fotek, nawet w pięknym miejscu. A Adrspach jest naprawdę urocze. I chyba Polacy przejęli to miejsce, bo tak z 95% osób, które spotkałam to rodacy.
#podroze #turystyka



Zaloguj się aby komentować
Poranny trening. Na szczęście to nie był dzień nóg, bo potem pojechałam na wycieczkę i chyba bym nie dała rady łazić
#silownia

Zaloguj się aby komentować
James Hetfield i Klaus Meine zareagowali na mój komentarz na facebooku. Przynajmniej konto Meinego wydaje się legitne. Chyba już osiągnęłam wszystko, co się dało w tym życiu.
#muzyka #metal #chwalesie
Zaloguj się aby komentować
Profil na FB "Youngtimery znalezione na aukcji" dziś wstawił takie cudo. Niestety nie jest na sprzedaż. Kojarzy mi się trochę z Mad Maxem. #samochody #auta #carboners #ciekawostki


Zaloguj się aby komentować
Jutro jadę samochodem do skalnego miasta Adršpach w Czechach. Na jeden dzień. I trochę się cykam, bo jadę sama, a zagranicą autem byłam tylko dwa razy, w tym raz "przypadkiem", zresztą właśnie w Czechach, kiedy nawigacja poprowadziła mnie "krótszą drogą" przez tenże właśnie kraj do polskiej góry. Potrzebuję zatem porady od bardziej doświadczonych i ogarniętych osób.
Czytałam, że w Czechach trzeba mieć winiety, ale czy droga od Wałbrzycha przez Mieroszów i Zdonov jest płatna?
Mam bilet wstępu i wykupiony parking, czy to ten o współrzędnych: 50.617342, 16.123070? Wstawiłam wcześniej link z google maps z tymi koordynatami i nie wiedzieć czemu tu wyświetliło je jako lokalizację na Ukrainie, a w przeglądarce normalnie Czechy. LOL.
Ile trzeba wziąć ze sobą kasy? Zakładając optymistycznie, że tamtejsza drogówka się nie przywali o nic i nie każą płacić mandatu? Ile zaś w wariancie pesymistycznym, czyli mandat za jakąś pierdołę?
Jakie trzeba mieć obowiązkowe wyposażenie w aucie? Czytałam, że oprócz trójkąta, gaśnicy i apteczki także kamizelkę odblaskową, komplet żarówek i bezpieczników. Coś jeszcze?
No i ogólnie - co warto sobie kupić w Czechach, tak na "pamiątkę", np. z lokalnych alkoholi, albo nie wiem, słodyczy itd.?
Z góry dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Wiem.. moje pytania są pewnie głupiutkie, ale jadę sama, oczywiście nie znam czeskiego i mam obawy, że o czymś nie pomyślę a potem będę żałować.
#podroze #kiciochpyta #czechy #gory #turystyka
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Duesenberg Coupe Simone Midnight Ghost. Samochód który (nigdy) nie powstał. Ale datuje się go na 1939 r.
#coachbuilding #carboners #samochody #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Poniedziałek międzynarodowym dniem ... nóg.
Z ciekawości włączyłam dziś smartwatcha na treningu (ale dopiero po rozgrzewce i pierwszej serii MC, bo zapomniałam, że miałam to zrobić), żeby zobaczyć ile też wyliczy mi spalonych kalorii. 335. LOL. W życiu tyle nie spala się mając moje gabaryty na treningu siłowym. Zwłaszcza, że prawdziwej pracy jest może tak z pół godziny, bo przecież między seriami robię przerwy. Wstawiam to więc tylko jako taką ciekawostkę.
#silownia


Ogólnie to zastanawiam się, czy w ogóle przedłużać współpracę z tym "moim" trenerem. W zasadzie polega ona na tym, że przedstawił mi plan treningowy, no i co tydzień zdaję mu relację ze swoich ćwiczeń. I dostaję krótką informację zwrotną. W zasadzie tyle. I nie wiem czy to dalej ciągnąć, a z drugiej strony - w ogóle nie jestem asertywna, więc nawet nie bardzo umiem powiedzieć, że "już dziękuję".
Fajnie jest czytać Twoje wpisy. Dużo szczerości, brak ściemy. Nie chcę tu obrażać różowych, ale zazwyczaj laski gadając o diecie/treningu kłamią jak z nut. Fajnie, że nie jesteś taka jak większość tych kłamczuszek
Zaloguj się aby komentować
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę,to w sumie ja mając gównianą pracę na stażu i będąc od wielu lat na bezrobociu i mieszkając u rodziców ponieważ nie mam długów i mam w sumie jakiś dach nad głową osiągnąłem "sukces finansowy".
Przerażające. A wiecie dlaczego przerażające ? Bo takie artykuły to znak,że tych co nie mają kredytu a nie są bezdomni zapewne rząd będzie chciał dojechać... Super k⁎⁎wa /s
@dsol17 poniżej zrzut z artykułu. A sam nagłowek to bajt. https://i.gremicdn.pl/image/free/6908cf0ed479caa98666e4c3b98d4416/?t=crop:1273:607:nowe:0:0,resize:fill:1072:511,enlarge:1
Przez to, że w Polsce nie ma profesjonalnego i stabilnego rynku mieszkań na wynajem, dach nad głową uważany jest niemal za dobro luksusowe. W znacznie bogateszych Niemczech czy Anglii, większość osób wynajmuje mieszkania latami, a na własność nabywa je głównie klasa średnia i wyżej. Nie wspomnę już o posiadaniu jakiegoś domku na przedmieściach, gdzie jest to zarezerwowane dla naprawdę zamożnych.
Niestety u nas rynek wynajmu jest równie niestabilny jak raty kredytów. W Niemczech czy Anglii jest duży segment mieszkań komunalnych, z gwarancją braku spekulacji cenowych i zagwarantowanym prawem do mieszkania jeśli w terminie płacisz czynsz i wszystkie opłaty. U nas prywatni landlordzi i deweloperzy spekulują cenami jak tylko się da, żeby wydoić kasę z wynajmującego. A jak coś mu się nie spodoba i znajdzie gotowego zapłacić więcej, to rozwiąże umowę z Tobą bez najmniejszego sentymentu. I cymbały zakredytowane pod korek jeszcze powiedzą, że to wszystko przez zbyt duże podatki i obciążenia finansowe dla nich. A poza tym jest jego, więc może sobie zażyczyć nawet 10-tysięcy złotych/msc za wynajem klatki
No właśnie tak to nie działa. Przynajmniej w cywilizowanych państwach. Rynek mieszkaniowy to jest jeden z niewielu segmentów strategicznych, bo gdzieś mieszkać każdy musi. A masowe pójście pod most nie jest rozwiązaniem problemu. Dlatego nie może być tak, że ktoś za starą ruderę wystawia cenę jak za apartament, bo to jego i jak ktoś chce to mu płaci. Rynku mieszkaniowego nie można traktować tak samo jak np. rynku smartphonów, telewizorów czy samochodów, że dałeś 2-kafle za Samsunga albo 50-tysięcy za Passata i teraz są Twoje. Tak więc możesz walnąć zaporową cenę na OLX czy Otomoto i czekać aż głupi się skusi.
Tak samo jak są np. specjalne przepisy w przypadku rynku zbrojeń. I sam fakt, że kupiłeś rakiety od USA czy UK, albo czołgi i samoloty od Niemiec nie oznacza, że możesz je sobie teraz ot tak sprzedać państwom wrogim Stanom Zjednoczonym, Wielkiej Brytanii czy Republice Federalnej Niemiec. Mimo, że teoretycznie za nie zapłaciłeś i są już Twoje, ponieważ szereg klauzul zawartych w umowie zabrania takich praktyk. I sprzęt wojskowy zakupiony od państwa macierzystego ma służyć w celach obronnych, a nie np. ofensywnych innych państw.
Podobnie powinien być traktowany rynek mieszkaniowy, jako ten strategiczny. A nie, że ktoś nabija sobie kabzę kosztem głupich kuców wierzących w paróweczkowe teorie, którzy jedną pensję przeznaczają na wynajem albo ratę kredytu, bo to prowadzi potem do patologii.
@rakokuc Wywody Memcena, podobnie jak i innych piewców wolnego rynku są bardzo fajne pod jednym warunkiem. Masz dużo pieniędzy i wtedy możesz sobie pozwolić na stosowanie się do ich rad
Bardziej bekowi są "ludzie sukcesu" pracujący w korpo za 5000 brutto w dużym mieście plus prowizje po wypełnieniu nierealnych celów, którzy myśla, że jak karta kredytowa jest nadal czynna i kupili 40-metrowe mieszkanie w 30-letnim kredycie to są wielkimi specjalistami i klasą średnią. Wystarczy, że stracą pracę jak przestaną wypełniać cele i przez kilka miesięcy będą bezrobotni. Wtedy bardzo szybko będzie po ludziach sukcesu z Instagrama.A takie typy jeszcze często płaczą, że deweloperzy zarabiający miliony albo korporacje notujące przychody miliardach, są zbyt obciążeni finansowo przez podatki i z tego powodu pracownicy nie dostają porządnych podwyżek oraz nie mamy tanich mieszkań pod wynajem
Jak słyszę takiego odklejeńca to nawet nie dyskutuję, bo to wiadomo, że paróweczkowe teorie weszły za mocno. Żadna firma nie jest instytucją charytatywną oraz nie zarządzają nią altruiści. W większości będą płacić tyle ile nakazuje im prawo, bez względu na przychody. Jakby nawet zdjąć im podatki do totalnego minimum, to jeśli nie będą musieli, nie zapłacą pracownikom więcej i zachowają zysk w swojej kieszeni. Dziesięć czy dwadzieścia lat temu koszty pracy były o wiele niższe niż obecnie, a ludzie byli zatrudniani za 4-5 zł/h na umowach zlecenie. I to często nie w jakiejś parodii firmy typu Zakład u Zenona w Piździszewie Mniejszym, ale w dużych miastach i dobrze prosperujących markach. Tak więc to by było na tyle w kwestii uciemiężonych przedsiębiorców, których zjadają podatki i koszty pracy.
Zaloguj się aby komentować