Zdjęcie w tle

pingWIN

GURU
  • 303wpisy
  • 4559komentarzy

Quidquid Latine dictum sit, altum videtur

Dzień jak co dzień


Co dziś nowego Dziwen knuje,

Co znajdzie w myśli odmętach,

Czy na czysto czy pali skręta,

Czy jak rysuje to wali dwóje?


Piszę ten sonet, bo mnie szantażuje,

Owca co na Hejto jest chyba święta,

Ta sama, której się otwierają oczęta,

Gdy trzecie oko swych gości przyjmuje.


A Paszka pewnie wcina kiełbasy

Czy kabanosy wysokiej klasy,

A Erwino biedny, czeka wierny


Wystawia plakaty nawet do prasy,

Nastały dla niego ciężkie czasy,

Lecz on jak Panterka jego pancerny.


#nasonety  #zafirewallem  #diriposta


Wystąpili: @Dziwen, @bojowonastawionaowca, @UmytaPacha, @ErwinoRommelo

Ehh nom szukam wszedzie pytam ale nikt nie widzial paszki to wziolem kredki i z jezykiem miedzy zebami narysowalem plakat ale nie bylo odzewu. No juz niewiem no ( ‾ʖ̫‾)

Zaloguj się aby komentować

426 + 1 = 427


Tytuł: Szept serca

Rok produkcji: 1995

Kategoria: Anime / Melodramat

Reżyseria: Yoshifumi Kondo

Czas trwania: 1h 51min

Ocena: 9,5/10


Świetne anime, bardzo mi się podobało. Jest tu chyba wszystko - ładna kreska , świetna muzyka, ciekawe postacie, dobry morał, a nawet w sumie kilka... Nawet pewna amerykańska piosenka, którą kojarzę jako prostą i trochę memiczną jest tutaj pokazana inaczej i nabiera dodatkowego sensu z napisami końcowymi, choć nie wiem czy jest przetłumaczona 1:1. Przewija się natomiast przez całość w różnych formach.


Studio Ghibli nie zawodzi, tutaj akurat dostajemy bardziej życiowe, realistyczne anime tylko z małym dodatkiem ich "magii" często obecnej w produkcjach, co osobiście mi się podoba. Zastanawiałem się nad oceną 10, ale jednak dałem 9+, bo do najwyższej oceny zabrakło jakiegoś takiego poruszenia w środku, głębszej i ciężkiej do opisania emocji, którą bardzo rzadko, ale zdarza mi się doświadczyć, szczególnie w tych smutniejszych filmach, do którego to anime trochę należy, choć nie zupełnie. W każdym razie polecam, trafia do mojej topki i pewnie wrócę do niego jeszcze.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #anime

d9fe553b-284e-4ce2-ae52-9256718cd737

Zaloguj się aby komentować

887 + 1 = 888


Tytuł: Potęga ADHD

Autor: Anders Hansen

Kategoria: popularnonaukowa / psychologia / nauki medyczne

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

ISBN: 9788324068623

Liczba stron: 224

Ocena: 7/10


Obiektywnie ocena bliżej 8. Ciężko było mi ocenić tę książkę, bo oczekiwałem od niej trochę czegoś innego. Z jednej strony napisana dobrze i dość lekko, a z drugiej czułem, że można to napisać krócej - mimo, że książka nie jest długa.


Sporo jest w niej informacji o tym, skąd prawdopodobnie wzięło się ADHD i jak naszym przodkom było przydatne. Z jednej strony fajnie, a z drugiej jest o tym moim zdaniem za dużo. Szczerze to mało mnie obchodzi, że było nam łatwiej polować na zwierzynę 20 tysięcy lat temu, bo coś tam (nie będę robił spoilerów). Sporo też było o genach, a konkretniej nawet jednym genie, który jest mocno przebadany i wiązany mocno z ADHD.


Czy są tutaj zatem porady jakie są potęgi ADHD dzisiaj i jak je wykorzystać? Ano są, ale nie jest to nic, czego bym chyba wcześniej nie wiedział. Same porady są ok, ale trochę zbyt ogólnie są opisane, bez wchodzenia w szczegóły. Są też poruszane tematy kreatywności, prowadzenia firmy, systemie nauczania. Jasne, nie powinien być to zarzut do książki, że wcześniej przeczytałem "Z tego się nie wyrasta" i sporo rzeczy w sieci przez co porady w większości były dla mnie mało odkrywcze. Pojawia się trochę danych, badań i wniosków z nimi związanych, których nie znałem, więc fajnie.


To, co podobało mi się też w tej książce to brak takiego ścisłego spojrzenia na ADHD. Co mam na myśli? Ano zdroworozsądkowość, czyli nie ma czegoś takiego, że "musisz mieć diagnozę", "musisz zażywać leki", "jeśli masz tak to na pewno masz ADHD" tylko autor, który jest swoją drogą psychiatrą, pokazuje kiedy można mówić o ADHD oraz jak zastąpić leki.


Na koniec rzecz, która mi się nie podobała i mogła wynikać z wyżej wspomnianych innych oczekiwań co do książki. No więc czytałem tę książkę, czytałem, czytałem... byłem w 40% książki, czytam nadal o tych przodkach i genie jednym... No i czuję jakby ta książka dopiero się zaczynała, to był jakiś wstęp do czasów aktualnych, oczekuję jakiegoś mięsa - no ludzie, gdzie ta potęga, którą mogę zaraz wykorzystać? - ale go nigdy chyba nie dostałem. Czuję trochę niedosyt, bo spodziewałem się książki nakierunkowanej na konkretniej opisane porady praktyczne.


Czy polecam? Oj trudne, trudne się wylosowało... Ogólnie tak. Jeśli nie czytałeś za dużo o ADHD, nie masz diagnozy / dopiero ją dostałeś / podejrzewasz, że możesz Ty lub ktoś bliski mieć ADHD - tak, polecam. Dowiesz się dlaczego prawdopodobnie istnieje ADHD, kiedy warto coś z nim robić, dostaniesz mimo wszystko dobre porady, a wszystko czyta się dość lekko i przyjemnie. Jeśli jak ja czytałeś "Z tego się nie wyrasta", a oprócz tego jeszcze sporo w sieci to nie jest to pozycja obowiązkowa, ale warta przeczytania.


No i wyszło jak zawsze, czyli nie dość, że długo, a więc mało dopasowane pod osoby mające ADHD, to jeszcze chyba za bardzo ją zjechałem. Mimo wszystko nie uważam ją za złą książkę, bo jest całkiem dobra i lekko napisana. Gdyby to była pierwsza książka jaką przeczytałem zaraz po diagnozie lub nawet przed w tej tematyce to zapewne ocena była by wyższa. Mimo wszystko polecam.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #adhd #adhddoroslych

6c5bf76e-e041-4109-b577-e9f5f0d37179

Zaloguj się aby komentować

Mnich


Medytacja Zen z nim prowadzona,

Stefkiem co po skałach się wspina.

Nie wiesz kiedy minie godzina,

Ale na pewno nie będzie stracona.


Spokój ducha i pokerowa mina

To nie sztuczna jego zasłona,

Ani wrodzona, a pracą wyrobiona.

Potężna wichura, a on niczym trzcina.


Przetrwa, gdy drzewom będzie biada.

Książek Fantasy nie jedna szuflada,

Czyta je po nocach, gdy słodko śpię.


Spacery tak szybkie, że przy nim stoję.

Pompek już nie robię - on robi za dwoje.

Siła w nim drzemie, chcę Mnisią Akademię!


#nasonety #zafirewallem #diriposta


Tak więc piłeczka po Twojej stronie @Statyczny_Stefek Pisałeś już sonety, więc mam nadzieję, że się nie pogniewasz i odbijesz (lub zostawisz dla wygranej ) piłeczkę sonetową

Zaloguj się aby komentować

No hej, to znowu ja. Wracam z inną kawką i zdjęciami filtra + bananem dla skali na prośbę @UncleFester


Kawiarka jak wczoraj, a w niej:


Juicy Blast od Coffee Plant, czyli blend (Kenia Kegwa z obróbki mytej oraz Brazylia z obróbki naturalnej). Jak smakuje? Ano bardziej owocowa niż wczorajsza Gwatemala, a sama kawa jest bardziej soczysta (owocowość taka bardziej cytrusowa), wyrazista, ale za to ma mniej słodyczy i do mlecznych kaw moim zdaniem gorzej się nada. Ogólnie bardzo smaczna, polecam dla fanów owocowych espresso. Dla mnie trochę za droga, z owocowych espresso wolałbym tańszy różowy HAYB ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


23g kawy (dzisiaj 2g więcej. Czemu? Ano zbiorniczek na kawę w kawiarce obchodzi objętość, a nie waga. Ta sama grubość, a trzeba tej kawki nasypać więcej . Niby niuanse, ale z paczki 250g tutaj zrobię 1 kawę mniej )


92ml wody


43ml uzysku - znów dość mało, na 1 kliku grubiej wychodziło 50ml, ale wtedy była mało wyrazista, ogólnie gorsza. Być może na następny raz zwiększę ilość wody do 100ml, aby zwiększyć balans.


No i wrzucam zdjęcie (drugie) filtra z uszczelką włoskiego E&B Lab. Jak widać dziurek jest zdecydowanie więcej i są one mniejsze. Jakość wykonania jest bardzo dobra. Dla porównania na 3 zdjęciu wygląd filtra Bialetti (zdjęcia z neta).


Kolejne zamówienie kawowe wpadnie może od Coffee & Sons, więc jeśli macie od nich jakieś warte polecenia kawy (oraz takie jakie lepiej omijać) to chętnie posłucham. Brałem od nich raz ze 4 lata temu i zapamiętałem je tak, że mają dobre krówki kawowe i dość słabawe kawy do przelewu (a brałem 4 różne) xD. Wiem natomiast, że niektóre palarnie są lepsze w espresso i tutaj czuję, że tak może być, więc dam im szansę jeszcze.


#kawa  #kawiarka

afc434fa-2b41-43bf-b7d7-4ef7465a0db0
49963e84-81db-41e6-b3b1-09da9428f8dc
d31282a4-e9d8-4c6c-8d84-b2ae8d0adcc0

@pingWIN próbowałeś może stosować dodatkowo papierowe filtry od Aeropressa na sitko? Ja tak robiłem i można było wyczuć różnicę w smaku i fakturze na plus

Zaloguj się aby komentować

Rano doszły mnie tutaj słuchy, że społeczność zdechła. Nie zdechła, tylko przysypia. A przysypia, bo kawy nie piła, więc wrzucam chwilę temu zaparzoną kawkę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


Kawiarka, ale coś ala espresso (na kolbę i młynek pod espresso mnie teraz nie stać, ale kawiarka też potrafi cuda jak się ją wymasteruje )


Gwatemala Amapolas od Coffee Plant, czyli myty single origin z Gwatemali. Średnio palona, dość owocowa, ale raczej gładka niż "soczysta", ogólnie bardzo smaczna

21g kawy

90ml wody (to kawiarka, więc część to zapas, który zostaje w zbiorniku)

40ml uzysku - dość mało, zazwyczaj z tych proporcji mam bliżej 50ml, ale te ziarna na tym kliku wychodzą najsmaczniej, więc nie zmieniam (jakość > ilość )


Papierowego filtra z aeropressu już nie stosuję od początku roku, bo miałem już starą uszczelkę i zamiast kupować oryginalną wymieniłem cały filtr z uszczelką na włoskie E&B Lab, które pasuje do Bialetti. Ogólnie wrażenia pozytywne, szczególnie do kaw owocowych, jaśniej palonych, bo wychodzi ta kawa czystsza w smaku, bardziej klarowna. W porównaniu do starego filtra, ale z dodatkowym filtrem papierowym, to tam było chyba mniej body, tutaj jest tak pośrodku, co mi odpowiada. Jeśli ktoś pije ciemniej palone kawy o klasycznych profilach lub woli po prostu takie cięższe smaki to zostałbym przy oryginalnym, tym bardziej, że cena nie jest korzystna w tym momencie (mi się udało kupić za 73zł z darmową dostawą, teraz te 100-120zł trzeba dać). Pozdrowionka i smacznej kawusi (o ile ktoś jeszcze pije o takich godzinach)


#kawa #kawiarka

b9d7127a-16ed-412b-a9f2-b89d4eeb1df5

Zaloguj się aby komentować

Byłem dziś w empiku, bo miałem chwilę wolnego czasu. Znalazłem książkę, którą chcę przeczytać za niedługo i z racji, że ostatnio czytam same ebooki na kindle'u to czemu by nie kupić dla odmiany w papierze? Za dostawę nie zapłacę, więc odejdzie koszt dostawy to pewnie wyjdzie cenowo tak samo jak w innych księgarniach, nie?


Otóż nie. Książka kosztuje tam stacjonarnie 55zł. Wiecie ile kosztuje ta sama książka na stronie empika sprzedawana przez nich samych z możliwością odbioru w sklepie od ręki? 38zł. Tak, wiem że można kupić w innej księgarni jeszcze z 5zł taniej, ale czemu nie mają tych samych cen skoro to ten sam sklep? xD


Dobrze, że nie kupiłem, bo bym się wkurzył. W sumie i tak się wkurzyłem. Finalnie jednak zostanę przy ebooku za 22zł, trudno ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯


#ksiazki #gownowpis

@pingWIN bo to nie jest ten sam sklep ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Książka kosztuje tam stacjonarnie 55zł. Wiecie ile kosztuje ta sama książka na stronie empika sprzedawana przez nich samych z możliwością odbioru w sklepie od ręki? 38zł.

To są dwie książki sprzedawane przez dwóch różnych sprzedawcow i żadnej z nich nie sprzedaje empik. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@pingWIN online im się bardziej opłaca od strony logistycznej. W sklepie to trochę, jak kupowanie żarcia na stacji benzynowej. Wiedzą, że tam kupują tylko desperaci i dlatego ceny są z kosmosu. xD

Zaloguj się aby komentować

gdzieś została Twoja głowa

tam gdzie zaczęło się picie

gdy czas mdły strach w mroku schowa

wśród fal sinych płyń po życie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jadowite węże, olbrzymie pająki...

W Australii na łące zbijając bąki,

Prędzej ci z lęku stanie pikawa,

Bo tuż przy nodze znów rusza się trawa!!!

Gorzowska Dominanta wydała na świat ohydne pająki,

Puszczając przy tym głośne bąki.

Cała ta wydzielina wyglądała jak rozlana kawa —

Ten stres i widok złagodzi tylko trawa.

Zaloguj się aby komentować

172 300 + 23 = 172 323


Szybka rundka podczas pięknego golden hour (oczywiście podczas zdjęcia było trochę chmur, standardowo, ale musicie mi uwierzyć xD).

W jedną stronę był w morde wind, za to w drugą też. ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Przy okazji zauważyłem, że robię chyba błąd. Wydaje mi się, że jeżdżę za szybko, tj. zbyt obciążam organizm. Pewnie jest to dobre raz na jakiś czas, ale raczej jeżdżenie co jazdę na 80-90% mija się z celem i muszę przejść bardziej na treningi tlenowe. Średnia spadnie, ale powinno się to później pozytywnie odbić i większe dystanse będą mniejszym problemem (zazwyczaj po 70 kilometrze bywało ciężko). Chętnie posłucham Waszych doświadczeń, przyjmę wszelkie porady.


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik #rower #gravel

e00c0952-cf7f-463e-b762-8cc6bc109f4a

Przy okazji zauważyłem, że robię chyba błąd. Wydaje mi się, że jeżdżę za szybko, tj. zbyt obciążam organizm.


Polecam zakup pasa Magene H303 na Alie za ok. 50 zł. Mi to pomogło ogarnięcie się właśnie pod tym względem.

@pingWIN pulsometr i jakiś przypominacz o jedzeniu i piciu to coś co warto mieć na dłuższych dystansach. W zupełności Cię rozumiem bo też jeżdżę zazwyczaj blisko swojego maxa, strefa trzecia rzadko na zjazdach a druga tylko przypadkiem. Jeśli mam silę w nogach to muszę cisnąć aż nie zdechnę, nie wiem czemu ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Co to za wierutna bzdura

by expić bijąc szczura

taki heros to później kpina

ale i tak boi się go cała gmina


przy okazji niedawnej premiery remasteru Obliviona

Wielka rozkmina #2


Wszystko co robię to wierutna bzdura,

Biegnę w wyścigu jak szczur obok szczura,

To nie jest życie, to z życia jest kpina!

Pod maską czarna jak gęsty smog mina…


A bo mi ten poprzedni coś nie brzmiał...

Ostatnie wybory to była bzdura:

wybraliśmy sobie jakiegoś szczura,

a szczur ten to jedna jest wielka kpina,

bo nawet nie wie co powiat, co gmina.


Taka rozkmina.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Teraz


Kiedy minęła ubiegła godzina,

Kiedy niedziela, a zaczęła sobota?

Cały ten tydzień to jedna kpina

Jutro poniedziałek i znowu robota


Ponarzekać chyba każdy może,

Więc nie narzekaj, że narzekam

Przeczytanie tego Ci nie pomoże

Zabrałem Ci czas, a teraz uciekam


Skoro jeszcze me wywody czytasz,

Ze swym czasem nie masz co robić,

To mimo wszystko dałeś się wrobić


Taka ładna pogoda, a Ty tu przebywasz,

Człowieku, weźże wyjdź na pole!

Nie kiś się w domu, no ja pi⁎⁎⁎⁎le!


(╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻


---------------------------------------

#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

nie taguje nasonety, bo to pozakonkursowe i jeszcze mnie znowu wciągną ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

No hejka @Dziwen , to tylko ja, Twoja projekcja ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Inspirowane książką "Źródło czerni" (drugie zdjęcie)

----

#sowieuniswersum #memy #heheszki #perypetiedziwena #ksiazki

985c2b05-6be4-46ff-b16a-454005af6e90
eca04676-bc79-48b8-b75d-527c7717062a

@Yes_Man e-book pewnie nie, ale audiobook może tak ( ͡° ͜ʖ ͡°) To trzeba już autora @Dziwen pytać, ale coś czuję, że te pohukiwania będą raczej brzmiały:

-hu-hujjj, hu-hujjj XD

Zaloguj się aby komentować

718 + 1 = 719


Tytuł: Obcy

Autor: Albert Camus

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy

Format: e-book

ISBN: 9788381964319

Liczba stron: 168

Ocena: 8/10


Dobra, jednocześnie łatwa i trudno była to książka. Niby jest w miarę krótka, przyjemnie się to czytało, a jednak sporo w niej spostrzeżeń, głębokich przemyśleń (niekoniecznie bohatera, ale też takich, które skłaniają czytelnika do nich). Sens życia, obojętność i absurdy wszechświata. Było kilka momentów gdzie miałem "wait, what?!", takie nieoczywiste zachowania bohatera czy wydarzenia, które doceniam. Nie chcę za dużo napisać, żeby nie zdradzić za wiele, ale wiem, że książka ta będzie za 2 miesiące w #klubczytelniczy i tam chętnie o niej podyskutuję i poczytam mam nadzieję Wasze spostrzeżenia, interpretacje, itd. Ogólnie polecam.


Nie wiem co teraz przeczytać... Są jakieś klasyki w tym gatunku, które każdy powinien poznać?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

768cfbf4-a667-4b1f-99ac-5a7eae365003

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL! ! !


pingWIN został grubą rybą

W końcu jesteś tym co jesz

Fanatycy coś tam krzyczą

"Ja już byłem, przecież wiesz"


Fanatyka kiedyś wbiję,

Wy już grubej ryby nie,

Więc darujcie sobie drwinę,

Bo skończycie gdzieś na dnie


W pewnym momencie tam byłem

Uwierzcie, to był okropny ból

Bul. Bul bul bul bul


A na dnie pod tym mułem, pyłem,

Osobistości tyle z IQ równym NULL,

Nawet tam nie wychodzą ze swych ról


----------------------------------

Pozakonkursowe #nasonety | #zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

12c93104-fc8e-41e1-af29-4666b47cdb68

Zaloguj się aby komentować