@maciekawski pamiętam jak jeszcze na studiach mi wykładowczyni opowiadała, że VW leciał w uja z tą czystością i ekologią... Poszukałem na szybko i mam z Wiki taki mniej więcej ich plan na lecenie w kulki 😛
Nie wszyscy to wiedzą, ale gdyby nie poświęcenie Bogusława Lindy w tej scenie z filmu Sara, być może nigdy nie oglądalibyśmy Max Payne'a takiego, jakiego go znamy obecnie.
Tyłek odpada, ale było warto. Taką podróż motocyklem odbiera się zupełnie inaczej niż autem. Postanowienie na kolejną trasę, o ile będzie - zamontować tempomat No i może przydałby się jednak kufer, co by się mniej o pakowanie martwić...
@maciekawski jak się ten Hornet sprawuje? Litrówki miały wady fabryczne w związku z pierścieniami.
Sam myślałem MIĘDZY INNYMI o 750 ze względu na 2 cylindry do miasta, ale kupiłem SV650 z drugiej ręki.
@maciekawski no i tak można jeździć. Niedawno testowałem X-ADV, spalanie 4l a jazda dość dynamiczna. Teraz trzeba tylko poczekać bo to nie jest tak prosty zakup jak skuter za 10 tysięcy
Taką podróż motocyklem odbiera się zupełnie inaczej niż autem.
A możesz to rozwinąć tak z ciekawości? Bo mam w planach wyprawę na drugi koniec Europy, ale właśnie zastanawiam się czy lepiej po prostu wrzucić torbę do auta, czy przechodzić cały rytuał pakowania i ubierania się na moto. Najdłużej na motocyklu to byłem 3 dni w trasie, ale jednak taki wyjazd bywa męczący, zwłaszcza jak pogoda się psuje, a auto bardziej relaksuje.
@jedzczarnekoty transfer do miejsca docelowego bez porównania będzie lepszy samochodem, ale będąc w rejonie zainteresowań - jadąc moto nie jesteś w żaden sposób ograniczony, oglądasz świat w 360* bez przeszkód. Mam porównanie np. ze Stelvio, gdzie rok wcześniej byłem tam autem. Jazda tam sprawiała frajdę, ale motocyklem widziałem dużo więcej, mniej martwiłem się o zatory na drodze, a samo nawracanie na winklach powodowało automatyczny banan na twarzy
We Włoszech masz gdzieś korki, jak jest możliwość to omijasz i zostawiasz to za sobą, autem wleczesz się w kolumnie... Z parkowaniem podobnie, moto bez ograniczeń (byle z głową), autem już tak nie zrobisz...
Gdybym miał motocykl typowo turystyczny (z porządną szybą tempomatem i wygodną kanapą), to pewnie i transfer odbierałbym inaczej. Na nakedzie jest to w zasadzie te 5 dni z całego wyjazdu, które chciałbym zapomnieć - mój tyłek pewnie też
@GazelkaFarelka wejść można chyba nadal, ja nie miałem czasu ani nie byłem przygotowany na takie eskapady Plus patrząc się na mapę - on nadal jest ogromny, tylko wszystko chowa się za rogiem / górami po prawej
@Alembik też o tym myślałem. W sumie w obecnej dobie influencerów i innej maści pożalsięboże twórców... miałby wzięcie, nawet za niebotyczne pieniądze za nocleg. No ale może koszt doprowadzenia tego do odpowiedniego stanu, uzyskanie pozwoleń itp. jest na tyle drogie że totalnie się nie opłaca...
@maciekawski Nie, nie miałby - a nawet nie ma co teoretyzować, ktoś sprawdził i nie ma. Ten hotel jest znów zamknięty dopiero od 2015.
On stracił sens nie tylko dlatego, że lodowiec się cofnął i już go z hotelu nie widać. Teraz Furkapass przejeżdżasz w dwie godziny samochodem, nie musisz nocować pośrodku niczego, by rano kontynuować podróż.
A influencerzy nie płacą niebotycznych kwot - to im trzeba zapłacić
Samo Stelvio nie robi na mnie wrażenia w sumie, po innych przełęczach które w tym czasie przejechałem to jest po prostu dość nudne. Zjazd w stronę Bormio jest ciekawszy pod względem widoków.
@vredo ja maiłem dobrą grupe ale narazie od paru lat nie prowadze bo za dużo dziwnych spermiarzy było niż osób dojrzałych emocjonalnie do sztuki erotycznej i aktów.
a poza tym to i tak ciężko było znaleźć coś z nowszych zdjęci pod dobre akty wszystko to zwykłe gówniane soft porno..
Pierwszy raz widziałem ten system na żywo, robi wrażenie. Udało mi się też zajrzeć z zewnątrz do maszynowni przez otwarte drzwi. Mieli łeb w połowie XIX wieku żeby to skonstruować.
Rozglądam się pomału za monitorem do domu. Będzie w 80% służył do pracy (modelowanie 3D), reszta to rozrywka - youtube, filmy/seriale, gra na starej konsoli, hobbystyczna obróbka zdjęć.
W pracy mam aktualnie zestaw dwóch monitorów 27" 1440p, jednak w domu przy biurku a) jest mi to niepotrzebne b) nie mam tyle miejsca. Biurko stoi przy ścianie, wymiary 125x60cm. Z tego względu zacząłem przeglądać oferty monitorów 32" (format 16:9). Zależy mi na jakości obrazu (poprawna gama kolorów, mile widziany 10bit i rozdzielczość 4K - przyszłościowo), odświeżanie min. 120Hz, oraz w miarę rozsądnej cenie. Co do matrycy - obecnie w domu mam leciwe 24" 1080p Benq na AMVA i jestem całkiem zadowolony. Do moich zastosowań IPS raczej odpada (przez słaby kontrast), stąd moje zainteresowanie monitorami VA. W międzyczasie zacząłem też czytać o OLED, jednak wychodzi że do pracy nie jest ona najlepsza (statyczny obraz - wypalanie, ciężka w utrzymaniu w czystości, problem z czcionkami).
Stąd moje pytanie - czy mielibyście jakieś sprawdzone typy monitorów do polecenia, bądź wskazówki na co konkretnie jeszcze zwrócić uwagę?
Wylistowałem sobie takie monitory jako przykładowe:
@Sweet_acc_pr0sa dawno się wyleczyłem z tego podejścia - miałem jeden z pionie do kodu, niby fajnie, ale okazało się koniec końców że jeden duży jest lepszy niż dwa.
Co do OLED to najnowsze generacje już nie mają problemu z wyświetlaniem fontów, z czyszczeniem ro nie wiem jaki mógłby być problem.
Wypalanie jest coraz mniejszym problemem, choć istnieje i będzie istnieć zawsze, taka charakterystyka wszystkiego, gdzie indywidualne piksele świecą. Mimo tego mam 1. generację QD-OLED i nie żałuję, za chwilę stukną 4 lata i jedyne "wypalenie" to ledwo widoczny tylko na szarym tle prostokąt 16:9 od oglądania seriali i YT. Gram na nim, oglądam, od roku też pracuję.
@Jim_Morrison to musi być konkretny szary i to na gładko na większym obszarze, bodajże 5-20% jasności. w każdym razie to na monitorze 1. generacji QD-OLED męczonym codziennie po kilka godzin, nie wiem o ile lepiej radzą sobie obecne generacje
Prognozy zapowiadały deszcze przez cały dzień, wyszło jak zawsze totalnie inaczej... To i przejażdżka wpadła. Kolejne już kilometry pierwszego sezonu za mną (pomału dobijam do 4500km), dzisiaj pyrkałem sobie bocznymi drogami do Pucka i podziwiałem widoki.
Ciekaw jestem czy będę w stanie zrównać kiedyś spalanie Hondy i Golfa, autem miałem najniżej 3.2/3.3...
Po niecałych czterech tygodniach od zdania prawka, pierwszej wizycie na serwisie (olejowym) i zrobieniu ponad 2000km... Mam do siebie tylko jedno pytanie - czemu kurna tyle zwlekałem ze zrobieniem prawka na motocykl?!
Jak to czyści głowę to nie mam słów, brakowało mi czegoś takiego w życiu - tym bardziej że jazda na rowerze nie sprawia już takiej frajdy jak wcześniej.
@Cinkciarz chyba umiałem się w ten stan wprowadzić jak mieszkałem w domu, wychodziłem na balkon koło 21 w piękny letni wieczór, siedziałęm muzyczka lub szum drzew, ciepło i po 15 minutach byłem jak nowo narodzony
Zdarzyło wam się kiedyś że mieliście pod maską wtyczkę, która do niczego nie służy? Wymieniałem dzisiaj filtry i oleje i przypadkowo jedną znalazłem OBD nie pokazuje żadnych błędów...