
WujekAlien
- 2915wpisów
- 9177komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
303 923,32 - 23,71 = 303 899,61
Wolne, więc w końcu czas na dłuższe tuptanie.
Miało być #2137, ale przez zamknięte drogi z okazji parady, musiałem zmienić trasę :(
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
118 829 843 - 250 - 350 - 350 - 350 - 200 - 150 = 118 828 193
Chudy z jeżynami i złotym kiwi + zaległości od początku tygodnia
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
303 984,08 - 1,39 - 4,19 = 303 978,50
Wieczorne spacerki z żoną
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1157 + 1 = 1158
Tytuł: Sto milionów dolarów
Autor: Lee Child
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 416
Ocena: 6/10
Książki z Reacherem dzielę na 3 kategorie (na ten moment):
Reacher sam pośrodku niczego - zawyczaj wysiada na przystanku, a lokalsi od razu go nie lubią, bo mają coś za uszami, a on jest wścibski
Reacher z zespołem - więcej akcji, więcej strategii, konflikt z organizacjami rządowymi/przestępczymi i trochę historii innych bohaterów ze 110 pulku lub innych
Reacher na pełnej k⁎⁎⁎ie - helikoptery, samoloty, narkotyki, przemytnicy, międzynarodowy konfilkt/zagrożenie, miliony na stole
21 tom przygód Jacka Reachera to zdecydowanie 3 kategoria. Child ponownie zabiera nas w trochę bardziej międzynarodowe rejony. Amerykański wywiad przechwytuje informację o tajemniczej transakcji wartej 100 milionów dolarów. Problem w tym, że nie wiadomo, co właściwie jest przedmiotem sprzedaży ani kto chce to kupić. Wiedzą tylko kto sprzedaje. Cena sugeruje jednak, że sprawa może być naprawdę poważna i wagi państwowej, bo sprzedawcą jest były wojskowy. Do akcji wkracza więc Reacher oraz reprezentanci 3 literowych służb, a śledztwo prowadzi między innymi do Niemiec.
Sam pomysł z pytaniem „co może być warte 100 milionów dolarów?” jest całkiem dobry i przez sporą część książki skutecznie napędza fabułę. Niestety ponownie dostajemy Reachera bardziej jako agenta wykonującego międzynarodową misję niż samotnego włóczęgę, który przypadkiem trafia do małego miasteczka i odkrywa jego mroczne tajemnice.
A ja zdecydowanie wolę tę wersję Reachera z 1 kategorii. 2 wersja też spisuje się nieźle, ale wersja 3 to już nie moja bajka i tego typu fabuły szukam u boku innego Jacka - Ryana.
Oczywiście nadal mamy wszystkie charakterystyczne elementy serii: analizowanie przeciwników, bójki, wojskową przeszłość Reachera i jego niezwykłą zdolność do znalezienia się dokładnie tam, gdzie za chwilę wydarzy się coś złego. Tyle że po 21 tomach sam schemat już nie wystarcza, jeśli historia nie wyróżnia się czymś więcej.
"100 milionów dolarów" nie jest złym Reacherem, ale jest jednym z tych gorszych tomów, które prawdopodobnie szybko znikną mi z pamięci. Czytało się sprawnie, dostałem swoją kolejną porcję przygód ulubionego włóczęgi, ale zabrakło mi lokalnego klimatu i bardziej osobistej historii.
Reacher nadal pozostaje dla mnie literacką gwarancją dobrej rozrywki, ale z 21 tomem bawiłem się mniej udanie.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 157/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1156 + 1 = 1157
Tytuł: Korespondentka
Autor: Virginia Evans
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Filia
Format: ebook
Liczba stron: 344
Ocena: 8/10
Mam pewnoą słabość do książek, które próbują opowiedzieć historię w trochę inny sposób. "Korespondentka" Virginii Evans robi to właściwie od pierwszej do ostatniej strony, bo zamiast klasycznej narracji dostajemy zbiór listów, wiadomości i korespondencji, które czasami są ze sobą mocno powiązane, czasami tylko delikatnie się zazębiają, a innym razem wydają się zupełnie osobnymi historiami. I ku mojemu zaskoczeniu - bardzo mi się to spodobało.
W centrum tej korespondencyjnej układanki znajduje się Sybil Van Antwerp, kobieta po siedemdziesiątce, której życie poznajemy nie poprzez klasyczną opowieść, ale właśnie dzięki temu, co pisze do innych i co inni piszą do niej. Koresponduje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, ale również z ludźmi, których właściwie nie zna osobiście. Są wśród nich pisarze, których książki wywarły na niej wystarczająco duże wrażenie, żeby postanowiła do nich napisać. Są to również pracownicy instytucji, z którymi załatwia sprawy, czy portali, na których Sybil posiada konta.
Początkowo można mieć wrażenie, że podglądamy po prostu cudzą skrzynkę pocztową. Jeden list, drugi, odpowiedź, później nagle przeskakujemy do zupełnie innego adresata. Powoli jednak z tych pojedynczych elementów zaczyna wyłaniać się człowiek. I chyba właśnie to najbardziej podobało mi się w tej książce.
Nie dostajemy biografii Sybil. Sami musimy ją sobie zbudować.
Z kolejnych listów wyciągamy informacje o jej przeszłości, rodzinie, małżeństwie, dzieciach, relacjach z innymi ludźmi, ale również o jej charakterze. Czasami więcej mówi sposób, w jaki do kogoś pisze, niż sama treść wiadomości. Innym razem znaczenie ma to, czego w liście zabrakło. Z czasem zaczynamy również dostrzegać wydarzenia z przeszłości, które wywarły na Sybil ogromny wpływ i których konsekwencje nadal są obecne w jej życiu.
Bardzo lubię takie literackie układanki. Autorka nie mówi: „Sybil jest taka i taka”. Zamiast tego daje mi kilkadziesiąt czy kilkaset elementów i pozwala samemu dojść do tego, kim właściwie ta kobieta jest. A ponieważ różni ludzie znają różne jej wersje, z różnych okresów czasu i z róznym stanem zdrowia (choć bardziej powinienem powiedzieć - pogłębiającej się niepełnosprawności), obraz nigdy nie jest całkowicie jednoznaczny.
Świetnie działa też pozorna przypadkowość korespondencji. Nie każdy list musi prowadzić fabułę do przodu. Nie każda osoba musi okazać się kluczowa dla wielkiego finału. Niektóre wiadomości są zabawne, inne smutne, jeszcze inne właściwie zupełnie zwyczajne. Jedne Sybil pisze na chłodno, inne pod wpływem dużych emocji. Tyle że dokładnie tak wygląda jej życie. Nie każda rozmowa, którą prowadzi, okazuje się po latach istotna.
A mimo tego gdzieś pod powierzchnią tych wszystkich listów znajduje się większa historia. Stopniowo zaczynamy rozumieć, dlaczego Sybil jest właśnie taka, dlaczego niektóre relacje wyglądają tak, a nie inaczej i dlaczego pewne tematy wracają w jej korespondencji jak bumerang. Forma, która początkowo wydaje się tylko ciekawym eksperymentem, okazuje się bardzo dobrze dopasowana do opowiadanej historii.
Jest w tym również coś trochę nostalgicznego. List wymaga czasu. Trzeba usiąść, zastanowić się, co właściwie chcemy powiedzieć, napisać to, może przekreślić akapit czy dwa, zaczać list od nowa na nowej kartce, przepisać na czysto, wysłać, a później czekać na odpowiedź. W świecie komunikatorów i odpowiedzi wysyłanych po kilku sekundach takie podejście do rozmowy wydaje się niemal czymś z innej epoki. A Sybil prowadzi tę formę konwersacji od dekad, sama przyznaje, że zaczęła już jako dziecko, a przypomnę, że gdy ją poznajemy, ma ponad 70 lat.
"Korespondentka" nie jest książką pełną wielkich wydarzeń czy dramatycznych zwrotów akcji. Jej największą siłą jest powolne odkrywanie człowieka poprzez jego relacje z innymi ludźmi. Z luźnych, czasami powiązanych, a czasami zupełnie niezależnych listów, Virginia Evans składa pełny obraz życia jednej kobiety.
I chyba właśnie za tę formę polubiłem tę książkę najbardziej. Zaczynałem od czytania cudzej korespondencji, a kończyłem z poczuciem, że naprawdę poznałem osobę, która ją wymieniała.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 156/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
304 005,66 - 12,10 = 303 993,56
Poranne tuptanie
Zostało 40km do 2500km w tym roku, powinno pęknąć w tym tygodniu
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pitolenie Z, to prosty zestaw ćwiczeń dla odcinka szyjnego kręgosłupa ¯\_(ツ)_/¯
Zaloguj się aby komentować
304 029,07 - 3,02 - 2,37 = 304 023,68
To jeszcze 5km wieczorkiem
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Dziś porozmawiamy o tym co zrobić gdy nasza kariera stoi w miejscu i czujemy, że czas coś zmienić.
Są momenty, kiedy dotychczasowa ścieżka kariery przestaje być wystarczająca. Nie dlatego, że nagle „coś jest z nami nie tak”, tylko dlatego, że świat się zmienia: AI przyspiesza automatyzację, firmy migrują do chmury, narzędzia upraszczają pracę całych zespołów, a role, które jeszcze wczoraj były „pewniakami”, dziś mocno się zmieniają.
W takim momencie łatwo wpaść w paraliż: co jeśli to, co robię, za kilka lat nie będzie potrzebne? co jeśli nie mam nowego pomysłu na siebie?
Problem polega na tym, że większość osób próbuje...
Trafiłem na jeden z postów, który w apce na iPadzie wyświetla się jako wielki szary prostokąt, którego można scrollować w nieskończoność i nie widać treści posta. https://www\.hejto\.pl/wpis/sony\-chce\-swiata\-bez\-plyt\-stop\-killing\-games\-wspiera\-pozew\-przeciw\-cyfrowej\-kont
Screen poniżej Czy możecie na to zerknąc? #hejtobugi #hejtoapka

Zaloguj się aby komentować