Zdjęcie w tle

WujekAlien

GURU
  • 1539wpisy
  • 5844komentarzy

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

@WujekAlien o tak byczq, samochód już odkurzony, zakupy zrobione, oględziny fury, mycie komory silnika, sprawdzone płyny, jeszcze pranie i zmywanie

Zaloguj się aby komentować

Do wydawnictw, które z początkiem roku włączyły ciekawe promocje dołącza Sonia Draga.


Znajdziecie w ich sklepie 2 promocje:

  1. Królewska Promocja - do 45% taniej (07.01-14.01) - strona promocji

  2. Promocja na zestawy - do 50% taniej - strona promocji


1 promocja dotyczy pojedynczych książek, a 2 zestawów książek - najczęściej wszystkich tomów danej serii.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

8e630fcd-ee7a-4b32-b504-a769defe23f8
37d0671c-57c0-49d7-a8a1-a0607de4de27
bbc56049-e5d5-4034-892f-30b22c088509
1d91613e-faa2-4b50-a7b7-df224afa4208
10c7ca04-63db-4b9a-bd42-bf207203a470

@bojowonastawionaowca ja w poprzedniej edycji tej promki zestawowej kupiłem całego Chrisa Cartera i Hannibala Lectera, no ale przy 17 książkach to już warto

Zaloguj się aby komentować

Kilka osób się już chwaliło swoimi zamówieniami ze ZNAKu, więc przypominam, że do niedzieli 11.01 do 23:59 jest jeszcze promka z książkami w cenach 5, 7, 9 i 12zł za sztukę.

Na stronie zniknął już baner z promocją, a z tutułów, które się na nią łapią czerwony pasek z finalną ceną, ale kod WINTER, dalej działa.

Książki, w każdym z pułapów cenowych znajdziecie pod poniższymi linkami:
- książki po 5zł za sztukę
- książki po 7zł za sztukę

- książki po 9zł za sztukę

- książki po 12zł za sztukę


Finalną cenę obniżoną po zastosowaniu kodu WINTER znajdziecie w koszyku.
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #promocjeksiazkowe

8a1ea749-d138-4047-8960-333677157476

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wydawnictwo ZNAK zapowiedziało wydanie debiutanckiej powieści Bernarda Gromka – "Revolterium".

Książka ukaże się nakładem Wydawnictwa ZNAK. Premiera została zaplanowana na 28.01.2026.


Książka będzie dostępna w wydaniu miękkim ze skrzydełkami w cenie 59,99 zł. Na ten moment brak informacji o ebooku oraz audiobooku. W przedsprzedaży dostaniecie ją już 20zł taniej, czyli za 39,99 zł.


Opis książki znajdziecie poniżej:

Rok 1848. Europa płonie od rewolucji, a Kraków znów tętni gniewem i niepokojem. W dusznych zaułkach miasta rodzą się spiski, plotki i intrygi, a między nimi krąży opowieść o zaginionym skarbie, który może odmienić los każdego, kto odważy się po niego sięgnąć. Kiedy w grę wchodzą pieniądze i zemsta, granice moralne zacierają się błyskawicznie.

Po dwóch latach spędzonych w więzieniu za udział w rewolucji Maks Krom wychodzi na wolność. Szuka jedynie spokoju. Ale w świecie, w którym przyjaciele stają się wrogami, a rewolucjoniści przekształcają się w złodziei i zdrajców, spokój to towar luksusowy. Tymczasem dawny towarzysz Kroma, hrabia Hipolit Zdański, planuje kolejne „revolterium”, które może wstrząsnąć całym miastem.

Powieść pulsuje napięciem i dramatyzmem, łącząc w sobie motywy lojalności, zdrady, miłości, władzy oraz cienkiej granicy między honorem a zbrodnią.

#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #zapowiedziksiazkowe

4bcd52ee-0588-47cc-9073-32c3dff33312

@JapyczStasiek trochę random niestety, a to jego debiutancka książka, więc trudno ocenić jak wyjdzie, zanim ktoś nie poleci na pierwszy ogień

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

43 + 1 = 44


Tytuł: Zimne krematorium. Reportaż ocalałego z zagłady

Autor: József Debreczeni

Kategoria: pamiętnik, autobiografia

Wydawnictwo: Filia

Format: e-book

Liczba stron: 344

Ocena: 9/10


Debreczeni zabiera nas w miejsce, gdzie śmierć stoi tuż obok, jest procedurą, głodem, wyziębieniem, pracą ponad siły i chorobą. "Zimne krematorium" to studium mechanizmu powolnego umierania: bez ognia, ale z żelazną logistyką. Autor - węgierski Żyd deportowany w 1944 roku - przechodzi przez obozy koncentracyjne i kolejne podobozowe kręgi piekła, zapisując świat numerów, kolejek, selekcji, rozkazów i "organizowania" jedzenia. Pisze chłodno, precyzyjnie, niemal laboratoryjnie i właśnie to uderza najmocniej. Bez retoryki, bez łatwych metafor, zamiast tego zbiór szczegółów, który nie dają spać.


Najmocniejsze fragmenty to te o języku i ekonomii obozu: jak działały nieformalne rynki, skąd brała się solidarność (i gdzie pękała), jak strach zmieniał ludzi w trybiki machiny śmierci. Debreczeni ucieka od patosu, ale nie od człowieka - między numerami potrafi nagle zarysować czyjąś twarz, gest, pół bochenka chleba, jeden ziemniak, który ratuje albo skłóca. Czuć też świetną kompozycję: kolejne obrazy układają się w raport z otchłani, a nie tylko ciąg wspomnień.


To co tu dostajemy, to monotonia udręki i surowość narracji, które są wybitnie przytłaczające. Ale w literaturze obozowej to nie wada, tylko uczciwość formy - książka nie ma płynąć, ma zostać pod skórą. I zostaje. Dla mnie to bardzo ważny powrót do niezwykle trudnego tematu: bezsens wojny, pamięć przeciw zapomnieniu i sprzeciw wobec wygodnego milczenia.


Jeden z mocniejszych głosów świadectwa, który nie krzyczy - on dokumentuje piekło.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 6/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

8f845bb8-5aac-444d-b012-61bed6a56f53

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

35 + 1 = 36


Tytuł: W cieniu drzew

Autor: Bartek Biedrzycki

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: książka papierowa

Liczba stron: 230

Ocena: 5/10


To bardzo nierówny zbiór opowiadań - od przyziemnych mikroobserwacji z dziecińśtwa i codziennego życia, po daleki SF i postapo i właśnie ta amplituda tematów oraz form jest tu i siłą i słabością. Najlepiej zagrały mi teksty osadzone w klimacie postapo: "Spotkanie w tunelach", "Białe demony" czy tytułowe "W cieniu drzew", wszystkie mają gęsty klimat, dobrą, surową topografię świata i to przyjemne uczucie, że bohater ledwo mieści się w szerokości drobnego snopu światła rzucanego przez latarkę.


Główny problem tego zbioru to spójność i selekcja. Po kilku mocnych uderzeniach wpadają opowiadania, które wyglądają na zapychacze - poprawne, ale bez zadzioru czy stawki, która by to niosła. Skoki tematyczne (od realistycznego życia po odległe SF) są na tyle częste, że wybijają z rytmu. To album rozproszonych singli, a nie płyta koncepcyjna.


Na plus: różnorodność (jeśli szukasz przekroju przez twórczość Biedrzyckiego, to jest to dokładnie to), kilka naprawdę nośnych, dusznych scenerii i to, że autor dobrze czuje podziemia, ruiny i obrzeża, czyli wszystkie to miejsca, gdzie cywilizacja gaśnie. Na minus: nierówne wykonanie i wahania jakości, przez które wrażenie po całości jest mocno neutralne.


Nie wiem, czy na ten moment mogę polecić z czystym sumieniem, przekonajcie się sami.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 5/128

#bookmeter #ksiazki #czytajwujkiem #czytajzhejto #opowiadania

249c8932-d58c-417b-9dba-5913c66da6fc

Zaloguj się aby komentować

34 + 1 = 35


Tytuł: Kraina Nocy

Autor: William Hope Hodgson

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Wydawnictwo IX

Format: książka papierowa

Liczba stron: 586

Ocena: 7/10


Postanowieniem na ten rok jest czytanie książek, które mam fizycznie na półce, bo poprzedni rok kończyłem czytając trochę ponad 60% tego, co mam w papierze. Wybór padł na leciwą już książkę, ale bez recenzji na LubimyCzytać, więc chyba będę pierwszy


Kraina Nocy to książka dziwna i radykalnie inna od większości literatury grozy, science fiction czy postapo. Z jednej strony - archaiczna (wydana w 1912 roku), momentami męcząca stylistycznie, z drugiej - absolutnie wyjątkowa w skali wyobraźni, ambicji i emocjonalnego ciężaru. To powieść, która nie próbuje się przypodobać czytelnikowi. Ona wciąga go w ciemność i więzi w niej aż do końca.


Pierwsza część, utrzymana w tonie niemal romantycznej, dziewiętnastowiecznej opowieści o miłości, może zaskakiwać: długie opisy uczuć, egzaltowany język, teatralne emocje. Historia relacji narratora z Mirdath jest momentami zbyt rozwleczona i przesłodzona, ale pełni ważną funkcję - buduje emocjonalny fundament, bez którego druga część książki nie miałaby sensu. Hodgson chce, żebyśmy zrozumieli, że to właśnie miłość - nie ciekawość, nie bohaterstwo - jest prawdziwym napędem tej opowieści.


Po śmierci Mirdath książka gwałtownie zmienia rejestr. Przeniesienie akcji do odległej przyszłości, w której Słońce zgasło, a ostatni przedstawiciele ludzkiej rasy żyją w metalowej piramidzie chronionej polami siłowymi. Jest to niezwykle sugestywny obraz końca świata jaki znamy. Kraina Nocy nie straszy wyskakującymi potworami - straszy skalą: bezkresem ciemności, ciszą trwającą miliony lat i obcością bytów, których nie da się pojąć ludzkim rozumem. Tu horror ma wymiar kosmiczny i egzystencjalny, bliski temu, co później rozwiną inni autorzy, m.in. Lovecraft, choć u Hodgsona jest on bardziej melancholijny.


Największą siłą książki jest jej konsekwencja. Wyprawa narratora przez Krainę Nocy to nie klasyczna przygodowa ekspedycja, lecz psychiczny i duchowy test wytrzymałości. Długie fragmenty marszu w ciemności, ciągłego nasłuchiwania, obserwowania niewyraźnych świateł i nienazwanych zagrożeń potrafią być męczące - ale właśnie w tym tkwi ich sens. Czytelnik zaczyna odczuwać zmęczenie, samotność i lęk razem z bohaterem.


Słabszą stroną Krainy Nocy jest język. Archaiczna stylistyka (książka jest stylizowana na pisaną 200 lat temu, czyli około 100 lat więcej niż faktycznie ma), powtórzenia i patos bywają barierą. Momentami Hodgson mówi za dużo, tam gdzie cisza byłaby bardziej wymowna. To książka wymagająca cierpliwości i zgody na tempo, które jest trochę zbyt wolne.


Mimo tych wad trudno nie docenić skali wizji. Kraina Nocy to nie tylko opowieść o końcu świata, ale o miłości silniejszej niż czas, śmierć i rozpad świata. Jest w niej coś głęboko poruszającego - przekonanie, że nawet w absolutnej ciemności sens może przetrwać w jednym ludzkim uczuciu.

Trudno się też nie zachwycać okładką - dla mnie jest rewelacyjna.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 4/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

582f6141-81ec-4837-b09f-b8560e57180c

Zaloguj się aby komentować