Zdjęcie w tle

Wrzoo

Lider
  • 1112wpisów
  • 9980komentarzy
Wrzoo userbar

Czytam na #bookmeter, piszę w kawiarence #zafirewallem, o wodzie przypominam w #codziennepiciu

Kontrola nawodnienia


Wypoczęci i wyspani, a przynajmniej tego sobie życzący, zaczynamy #codziennepiciu


W towarzystwie drugiej kawusi witam się z Wami, i zapraszam do wspólnego nawadniania! Co dziś dobrego wypiliście? Czujecie się optymalnie nawodnieni? Jeśli nie i chcecie zadbać o dalsze dobre nawodnienie, to zapraszam do szklaneczki piciu.


PS. Pani z hotelu Elements Hotel & Spa chyba przegląda Hejto. ( ͡° ͜ʖ ͡°) A jeśli tak, to z tego miejsca pozdrawiam!


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

6d9ef02b-1534-48d8-82f8-87ccf93f2df5
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Kolejny raz nam się udało! Mamy piątek, a piątek to #codziennepiciu


Jak tam, gotowi na weekendowe swawole? Przygotowaliście się do odpoczynku? Jeśli w przygotowaniach zawarliście coś nawadniającego, to jestem z Was bardzo dumna! A jeśli jeszcze nie, to chodźcie na wspólne piciu.


PS. Przypomnę tylko popularne objawy odwodnienia, które już powinny zwrócić Waszą uwagę: osłabienie, ospałość, mierne lub słabe pocenie się, ból głowy, suchość błon śluzowych (np. ust i nosa), suchość skóry, ciemnożółty mocz.


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

7c1b3424-9949-4908-b55f-97deca20ccd0
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Tyle pracy, tyle zadań... Ale nie zmienia się to, że czeka na Was #codziennepiciu


Co tam na szklanie, wariaci? Czym dziś umililiście sobie dzień?

Jeśli jeszcze niczym albo czujecie, że przydałaby się Wam szklaneczka wody (a nawet, jeśli nie czujecie!), to zapraszam do wspólnego piciu. Starczy dla wszystkich!


PS. Godzinne calle są najgorsze. Trzeba taktycznie ograniczać sobie ilość pitej wody w trakcie.


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

a2c08b2b-0bd4-46f0-be03-d8130c927054
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Środowy dzień to wody czas A jak wody czas, to #codziennepiciu


Komu już się udało rozpocząć ten jeden z fajniejszych dni tygodnia jakimś równie fajnym piciem? A może skuszę Was jeszcze wspólną szklaneczką wody?


PS. To absolutnie jedna z moich najbardziej ulubionych scen z Kapitana Bomby. Szczyt komedii Grubasa. Najpiękniejsza historia miłosna. Powinno to lecieć zamiast "Szklanej pułapki" na święta.


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

e5b4cfde-9a05-487b-b2ce-a92051b3f910
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Dzień dobry, dzień dobry! Z okazji wtorku mam dla Was #codziennepiciu


Co dobrego już dzisiaj wypiliście? Była kawusia, była herbatka? A może była i szklaneczka wody? Nawet, jeśli była, to zapraszam Was do jeszcze jednej. A jeśli nie było, to tym bardziej!


PS. Uprzedzając wyjaśnienia, stopień zasolenia wody morskiej jest tak wysoki, że organizm nie radzi sobie z jej przyswajaniem. Wzmaga pragnienie, organizm nie wydala nadmiaru soli, i pozbywa się więcej wilgoci, niż jest w stanie z takiej wody przyjąć. W efekcie picie wody morskiej może się bardzo źle skończyć dla organizmu.


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

c0337228-1521-4dd0-9d49-0376d1599415
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

#naopowiesci


Ostatnio zastanawiałam się, czy jestem w stanie napisać coś poważnego. No, to chyba się udało.


***


Kapliczka


“Tu. Tutaj leżę.”

Już od paru minut słyszę gwizdki i nawoływania, ale w końcu zaczęły przybierać na sile. Chyba nadchodzą z prawej.

“Tu, za tym krzakiem. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę. Pomocy.”

Kompletnie nie czuję rąk ani nóg. Możliwe, że to wynik jakiegoś stłuczenia w okolicy karku, albo przemieścił mi się kręg. Może Marek coś na to poradzi, byle zawieźli mnie na nasz SOR. 


Już całkiem wyraźnie słyszę głosy, nerwowe pokrzykiwania. Teraz dołączyło do nich szczekanie. Bardzo głośne szczekanie.

- Tu, panie kapitanie! Gdzieś tu! - krzyczy ktoś, to znajduje się może 10 metrów ode mnie. - Dobry pies, Mara, dobry pies!

Boże, pomogą mi. Leżę tu już kilka godzin, nie mogąc nawet obrócić głowy, żeby spojrzeć na bok. Tak długo żułem ściółkę, że przyzwyczaiłem się do jej smaku i już nic nie czuję. Nareszcie coś się dzieje.

Ktoś przedziera się przez krzaki tuż obok. Słyszę jego sapanie.

- Jezus Maria… Kapitanie, jest.

“Obróćcie mnie.”

Słyszę charakterystyczne mlaski zakładanych na dłonie lateksowych rękawiczek. Ciekawe, czy mundurowi dostaną kiedyś nitryl. Ale w sumie, po co? Żeby zwiększyć zadłużenie policji?

- Dzwoniliśmy już po prokuratora. - słyszę inny męski głos gdzieś obok mojej lewej ręki. - Co z chłopakami z erki?

- Już ich zawołaliśmy, idą. 

- Denat?

- A jak myślisz?

“Ej, panowie. Ale ja żyję.”


Odgłosy cyfrowego aparatu wykonującego zdjęcia. Ktoś chodzi po ściółce naokoło. 

- Rozejrzyjcie się, może są jeszcze jakieś ślady. Pies i opiekun mogą lecieć. Dzięki. Cholera, musiało dzisiaj padać?! Chłopaki, tutaj. Przepuście ich.

Kroki się zbliżają. Ktoś bierze głęboki wdech.

- Ja pi⁎⁎⁎⁎lę… Dzień dobry. Przecież to Romek.

- Znacie go, panowie?

- To lekarz z naszego SORu z Banacha. Na stówę. Ten tatuaż. Jezu. Roman. Przecież on ma małe dzieci… Jola dopiero co urodziła… Jezu, k⁎⁎wa…

“Tomek? To Ty? Tomek, obróć mnie, słyszysz?”

Próbuję wykonać jakikolwiek ruch, ale nie jestem w stanie. Nie mam siły.

- Możecie dokonać oględzin? 

- Tak, k⁎⁎wa… tak. Zaraz. Daj mi chwilę. Czekamy na prokuratora?

- Czekamy.

- Ale on na pewno nie żyje? - odzywa się ktoś z tyłu.

- No, k⁎⁎wa, spójrz na niego. 

- Ale panie kapitanie, procedury… - chyba jest młody, brzmi niepewnie. Jakby był przestraszony. Może to jego pierwsza akcja.

Głośnemu sapnięciu towarzyszy dotknięcie mojej szyi. 

“Przecież tętnica szyjna jest w innym miejscu, idioto.”

- Nie żyje. Zadowolony?

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę. To się nie dzieje naprawdę. Przecież tam jest Tomek z ratolami, co do c⁎⁎ja?

- Może zadzwonię do Joli? Znaczy, jego żony? - pyta Tomek.

- Nie, nie trzeba. Nasi się tym zajmą. - sapacz odchodzi gdzieś na bok. - I co, chłopaki, znaleźliście coś jeszcze?

- Na razie nie, kapitanie. 


Przysnąłem chyba. Budzi mnie czyjś telefon.

- Kapitanie, to do pana.

- Tu Borecki. …aha. …aha. …nie teraz, czekamy na oględziny. …nie, jeszcze nie wiadomo. …Rozumiem. Dzięki.

- Żona?

- Żona. Zabrali ją do szpitala. - kapitan bierze głęboki wdech. - Który z was, KURRRWA, debile pierdolone, zadzwonił do tej kobiety, przyznać się?! Dziecko czteroletnie zadzwoniło na sto dwanaście, że mama śpi na podłodze i nie chce się obudzić! Posrało was do reszty?

“Adaś… zuch chłopak. Zapamiętał.”

- Damian, k⁎⁎wa! Kobieta w połogu, a Ty jej przez telefon takie info sprzedajesz? Co ci odjebało?

- Przecież też jest lekarką! Myślałem, że się ogarnie… No co, k⁎⁎wa, co? Chciałaby wiedzieć od razu, twoja żona też by chciała wiedzieć!

- Ale nie przez telefon, ty pierdolona amebo! Kobietę dwa tygodnie po porodzie, do c⁎⁎ja pana!


Zimno mi. Nie położą na mnie nawet tego durnego kawałka folii NRC? 

I kolejne telefony. Kolejne dźwięki migawki.

- Prokurator ma obsuwę. Protesty rolników. Nie wyjechali nawet jeszcze z centrum.

“Za⁎⁎⁎⁎ście. I będziecie tak czekać z oględzinami tyle godzin? Przecież ja tu skończę jako kaleka!”

…Jeśli skończę w ogóle.

K⁎⁎wa.


- Mamy coś. - woła ktoś z daleka. 

Nos mnie swędzi, ale nie mogę się ruszyć, by cokolwiek z tym zrobić. Tortury.

- Znaleźliśmy plecak. Chodźcie z aparatem. Panie kapitanie, proszę tu podejść.

Sapacz i migawka poszli. Inni pozostali na miejscu cicho, milcząc, przemieszczali się po ściółce wokół mnie.

Plecak? Nie miałem plecaka. Noszę ze sobą torbę, którą Jola dała mi trzy lata temu, gdy skończyłem specjalizację. Adaś pomazał ją flamastrami, ale był tak dumny ze swojego rysunku, że nie miałem serca jej czyścić.

Gdzie jest moja torba?

Co właściwie się stało?


- To może być plecak sprawcy. W środku są jakieś papiery z wariatkowa na nazwisko Rutecki Grzegorz i woreczek z jakimś syfem. - słyszę zbliżające się sapanie kapitana. Ależ on musi być upasiony. Przecież ledwo idzie. Jak z tego wyjdziemy, to skieruję go do profesora Owczarzaka.

Próbuję sobie przypomnieć, co się działo. Papiery? Jakiś pacjent? Nazwisko kompletnie nic mi nie mówiło. Z drugiej strony, przez SOR przewija się ich tylu, że nie zapamiętałbym danych gościa, choćbym bardzo chciał…

- Dzwoń na komendę, niech sprawdzą dane gościa i wyślą chłopaków na adres. Potrzebujemy też więcej ludzi do przeszukiwania lasu. Może c⁎⁎j się tu jeszcze ukrywa.


Las. Tak, jestem w lesie. Byłem biegać. To był mój pierwszy trening od czasu, gdy urodziła się Igunia. Jola widziała, jak mi tego brakuje. Powiedziała, żebym szedł. Śmiała się, że dziki mnie nie rozpoznają.

Co się stało?

- To my pójdziemy sobie do karetki zapalić.

- Pewnie, lećcie, chłopaki.

- Kapitanie, możemy iść z nimi? - to ten młody od procedur.

- Idźcie, idźcie. Ja tu zostanę. I tak czekamy.


Po chwili nie słychać nic więcej, tylko ptaki gdzieś w tle, i miarowe sapanie kapitana.

Biegłem. Zboczyłem z trasy, żeby skosić do kapliczki. 

Co się stało?


Sapanie. Coraz bliżej. Przy moim uchu. Ciepły oddech.

- Dychasz jeszcze, ty k⁎⁎wo?


Co się stało? Co się dzieje?


- Poprawię ci łeb, żebyś w końcu się udusił, szmato pierdolona.


Nie. Chwila. Nie. Co się dzieje? 


- Pamiętasz ją jeszcze? Pamiętasz?


“Kogo? Kogo mam pamiętać?”


- Pamiętasz, jaka była przestraszona? Miała dwanaście lat. 


Czuję nacisk dłoni na potylicy. 

“Przestań! Przestań! Co robisz? Pomocy!”


- Miałeś, cwelu pierdolony, jeszcze mleko pod nosem. Mówiłeś, że to tylko wyrostek. Że nic jej nie będzie. Nawet ten profesor cię zjebał, że nie wolno tak mówić. Miałeś, k⁎⁎wa, jej pomóc.


Nacisk zelżał na chwilę. Jezu. Pomocy. Zabije mnie.

- Madzia Borecka. Mówi ci to coś, kutasiarzu? Zaufała ci, ty k⁎⁎wo, a ty ją zabiłeś.


“Nie, nie. Przysięgam. Nie. Pomocy!”


- Nawet, k⁎⁎wo, nie wyszedłeś do nas. Nie przyznałeś się. J⁎⁎⁎ny w d⁎⁎ę pierdolony cwelu. Profesorek świecił za ciebie oczami. Moja żona się zapiła przez ciebie. Ty szmato. A teraz masz za swoje. 


“To profesor operował. To profesor operował. Nie ja. Nie ja…”


- Ej… Co tu… EJ! CO ROBISZ? STÓJ! CHŁOPAKI, K⁎⁎WA!


Słyszę szamotaninę. Coś z łoskotem pada na ziemię. Nie czuję już nacisku dłoni na potylicy. Słyszę jęki i darcie mord.


- Zostawcie mnie, k⁎⁎wa! Puśccie, gnój sobie na to zasłużył!


“Pomocy…”


Obracają mnie. Światło oślepia mnie przez zamknięte powieki. 


Biorę wdech. 


Czuję palce na szyi.


Wydech.


- Żyje…


“Żyję.”


***


(1074 słowa według Google Docs)


#zafirewallem #tworczoscwlasna

d7210e08-cfe0-4437-b808-35280e16cf32
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Hurra, poniedziałek! - nie powiedział nikt nigdy... chyba, że fan #codziennepiciu


Jak się dzisiaj macie? Wypoczęliście po długim weekendzie? A jakim dobrym piciu rozpoczęliście ten tydzień?

Jeśli jeszcze nie piliście niczego, czujecie, że poziom nawodnienia spada, albo po prostu chcecie o siebie trochę zadbać, to zapraszam do wspólnej szklaneczki wody (lub innego nawadniającego medium).


PS. Pamiętajcie, że przerwy na toaletę są zdrowym odpowiednikiem przerw na papierosa u palaczy. Jeśli więc wkurza Was, że kolega z roboty wychodzi zapalić i ma więcej przerw od Was, to pijcie więcej wody, by zapewnić sobie kibloprzerwy na koszt pracodawcy ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

b748bfb0-1591-449a-9751-5e6c0431785b
Wrzoo userbar

@Wrzoo ja w tym tygodniu muszę polecieć na rekord z piciem wody, bo w sobotę idę na weslę, a po przymiarce marynarki, okazało się, że cóż... mogłaby być lekko luźniejsza xD

Dlatego wdrażam plan awaryjny:

  1. Niska podaż kalorii, bardzo niska lub zerowa podaż weglowodanów, 1-2 posiłki dziennie (pewnie będę jadł tylko jajka, śledzie i mielone mięso wołowe)

  2. Duuuuuuużo wody. Nie wszyscy o tym wiedzą, ale duża podaż wody, oprócz tego że wspomaga nasz organizm w prawidłowym funkcjonowaniu, powoduje również... pozbywanie się wody z tkanek, a w efekcie zmniejszenie masy i obowdów ciała. Dużo wody magazynujemy w tkance tłuszczowej, a poprzez zapewnienie stałej, dużej podaży wody, powodujemy pozbywanie się jej zapasów z komórek tłuszczowych. W efekcie, nawet jeśli nie spalimy ani grama tłuszczu, możemy stracić zarówno na wadze jak i w obwodach, poprzez samo zrzucenie balastu wodnego.


Od dzisiaj wlewam co najmniej 5 litrów wody dziennie. Na dzień dzisiejszy mam już 2/5

Zaloguj się aby komentować

712 + 1 = 713


Tytuł: Rozpad umysłu. Biografia schizofrenii

Autor: Jeffrey Alan Lieberman

Kategoria: literatura popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Liczba stron: 600

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5096148/rozpad-umyslu-biografia-schizofrenii


Ależ to była kobyła.

Schizofrenia jest jednym z tych zaburzeń psychicznych, który najzwyczajniej w świecie mnie fascynuje. Intrygują mnie ściany napisów gdzieś na paczkomatach (pozdro, parking przy Biedrze w Szczecinie na ulicy 26 kwietnia), ludzie nawołujący do opamiętania się, bo nadchodzi sąd boży, czy wyklejone gazetami okna.

W lokalnej bibliotece pojawiła się ostatnio dana książka o schizofrenii, a ja uświadomiłam sobie, że wcale nie wiem o tym zaburzeniu tyle, ile bym chciała. A że autor znany (napisał wcześniej popularną książkę "Czarna owca medycyny. Nieopowiedziana historia psychiatrii"), to długo nie myślałam i zabrałąm się za lekturę.


W książce otrzymujemy solidną pigułę wiedzy na temat historii leczenia psychiatrycznego (bardzo ciekawy fragment poświęcony został lobotomii), historii metod diagnozowania i leczenia schizofrenii oraz to, w jaki sposób obecnie podchodzi się do tej choroby. Autor ma ogromną wiedzę na ten temat jako praktykujący psychiatra, specjalizujący się właśnie w pomocy schizofrenikom.


Nie jest to książka prosta i łatwa do czytania - mimo popularnonaukowości, jest tu dużo wiedzy z zakresu biologii, anatomii, medycyny. Autor jednak przekazuje ją w bardzo przystępny sposób.


To, na co liczyłam, czyli opisy indywidualnych objawów schizofrenii i opisy konkretnych urojeń czy zachowań zostało tu, niestety, ograniczone do minimum. Jasne, pojawiają się ilustrujące kolejne rozdziały postaci, jednak autor nie opisuje ich szczegółowo, jest ich też niewiele.


Tym niemniej, jest to bardzo wartościowa książka, która przybliża daną chorobę laikowi w maksymalnie przystępny, a jednocześnie wyczerpujący sposób.


Prywatny licznik (od początku roku): 40/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #psychiatria #czytajzhejto #schizofrenia

ea866d39-4c29-41eb-b21d-c041a0a0328c
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Po cichu, żeby nie zbudzić tych, co jeszcze śpią... cho na #codziennepiciu


No i stało się, obudziłam się odwodniona. Ale to tylko dlatego, że po wczorajszym grillu (na którym nawadniałam się śpiewająco) długo spałam, i to ten zmęczony, długi sen mnie tak odwodnił. Bo nie wiem, czy wiecie, ale człowiek w czasie snu traci mnóstwo wody (nawet około 1 litra!).


Jeśli to dotknęło też Ciebie, to tym bardziej zapraszam na wspólne piciu! A jeśli już zacząłeś pić coś pysznego, to pochwal się koniecznie.


PS. Muszynianka to jedyna butelkowana woda, dla której mogłabym porzucić kranówkę. Ech, gdyby nie ten plastik...


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

49dfede1-00ea-414d-8d31-9b233186a9a3
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Dzień dobry i pięknej soboty! Chodźcie na #codziennepiciu


Przyznać się, kto sobie dzisiaj pofolgował i pospał dłużej? Jeśli udało się Wam w ten sposób dogodzić, to zachęcam do umilenia sobie dnia jeszcze czymś dobrym do picia. Zwłaszcza w ten upał i zwłaszcza, jeśli planujecie aktywny wypoczynek lub będziecie dziś pracować. To co, po szklaneczce piciu?


PS. Dzisiaj to chyba z trzy prysznice będzie trzeba wziąć


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

5bf424c2-0d9a-412d-8502-25e11de38d76
Wrzoo userbar

U mnie nie ma upałów, ale jest praca. Na ten moment około 1,5 litra więc nie najgorzej. Jeszcze jutro i tydzień wolnego, oczywiście od poniedziałku deszcz z tej okazji

@Wrzoo faktycznie przydaja sie te wpisy, wlasnie sobie siedzialem po 2 kawach i zapomnialem ze mialem sobie nalac wody, takze wstalem i pije z 400ml kubka ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

Zaloguj się aby komentować

Szybko, zanim wszystkie dobre rymy w #nasonety zabiorą.


O pięknej Stelii ze wsi Izabela


Na imię było jej Stella

Przyjmowała we wsi Izabela

Za Starą Miłosną. A się zjeżdżali

do niej panowie nawet z Australii


Uwierz przy tym, czytelniku miły,

że nigdy nie miała rzeżączki i kiły

A tak piękna, że każdy przeniewierca

Pragnął zaciągnąć ją do kobierca


Sprawiała, że czułeś się jak w niebie

I myślałeś, że tak pragnie tylko ciebie

Lecz byłeś dla niej niczym, chłopczyku


Nocami bowiem płakała po pewnym kleryku

A teraz Atropos jej nić rozsupłuje

Bo Stellę już Charon przez Styks wiosłuje


#zafirewallem #tworczoscwlasna

34ee8c82-da93-4022-8cec-a745b7b222dc
Wrzoo userbar

@Wrzoo zastanawiałem się, jak daleko posunie się pierwsza osoba. Czekam na Starka, bo coś czuję, że ta edycja uwolni z niego coś mrocznego. XD


Ogólnie zgrabne i fajne Ci to wyszło. XD

Bardzo się cieszę, że temat tak bardzo chwycił!

Nawet przecież nasonety nie mają zadanego tak naprawdę tematu, ale chwyciło


Bardzo ładny i zgrabny!

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Dzień dobry, Hejto! Chodźcie na #codziennepiciu


Czy dzisiejszy piątek jest dla Was piątkiem wolnym? Jeśli tak, to łączę się w lenistwie i odpoczynku Ale nie zapominajcie o nawadnianiu się. Napiliście się już czegoś dobrego? A dołączycie się jeszcze do szklaneczki wody?


PS. Moim marzeniem jest ciepła posadka w radzie nadzorczej Saur Neptun Gdańsk. Nic nie robić, zachęcać do picia kranówki, i parę złotych miesięcznie też wpadnie... ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

27fd425e-d63f-445b-83fd-1e98ba654313
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Dzień dobry, Hejto! Chodźcie na #codziennepiciu


Kto z Was już wstał i powitał ten piękny wolny dzień jakimś fajnym piciu? A jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to zapraszam do zadbania o swoje nawodnienie i wspólnej szklaneczki wody.


PS. Mem z życia wzięty, długie spanie w dzień wolny = człowiek odwodniony jak fasolka ;_;

PS 2. Tylko u mnie oryginalne, niepodrabiane piciu. Ale jeśli wybierzecie to podrabiane, to też fajnie, bo napijecie się dwa razy.


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

80bffcdf-6fcf-4ce6-9282-e80930180472
Wrzoo userbar

Tam był gang białych wilków bo nam koty grożą zapamiętywaniem do końca życia zabawy, tutaj za to nawodniona i zadowolona Daisy my wiemy, gdzie jest prawdziwe piciu

7805f3fc-c601-4d79-88d4-b9807f84d3cd

To które wpisy są oryginalne, a które podrabiane? Kto ma jaki awatar... jestem zgubiony na tym portalu, idę się napić 😉

f9a74d2f-8885-474c-aeb7-85522fc080e6

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Dzisiaj środa (wody czas!), ale w sumie to taki piątek. Nie zmienia to jednak faktu, że czas na #codziennepiciu


Komu wody? Mam dużo! Chętnie się podzielę. Jeśli jeszcze się niczego nie napiliście albo macie gorszy dzień, to umilcie go sobie szklaneczką piciu. Wody na przykład. Ale to już mówiłam.


PS. Wybaczcie dzisiejszy poziom memaska i treści. Źle i krótko spałam, i na to woda nie pomoże


#kontrolanawodnienia #woda #przypomnienie #odwodnienie

f357ecb7-afbf-4dfb-a54c-711c4597c326
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Kontrola nawodnienia


Spokojnie, spokojnie, dzisiaj to już ja Zapraszam na #codziennepiciu


Jak się czujecie? Zdrowi, wyspani, wypoczęci? A napiliście się już dzisiaj czegoś nawadniającego? Nawet jeśli tak, to zapraszam do zrobienia sobie przerwy i wypicia szklaneczki wody z nami. Od razu jakiś ten dzień się lepszy zrobi.


PS. Dzisiaj też będzie zorza?


#kontrolanawodnienia #woda #odwodnienie #przypomnienie

b82f1d2a-1baa-4611-960e-8155f87fb061
Wrzoo userbar

Wiem, że będę teraz trochę jak abstynent wśród alkoholików, bo nie przeszedłem kontroli , ale macie jakieś tipy na skuteczne nawodnienie organizmu?


Trochę się muszę zmuszać do picia, staram się, ale wiem, że sama woda też nie jest idealna, więc zrobiłem 2 litrową butlę wody z cytryną, miodem i solą. Czy taki domowy specyfik będzie git? Zastanawiam się czy ta sól bardziej nie przeszkadza, bo z jednej strony sód elektrolit, a z drugiej zatrzymuje wodę w organiźnie co chyba nie jest takie do końca dobre nie?


No i ogólnie co polecacie, pić właśnie coś takiego, lepiej czystą wodę ze dzbanka (ew. z cytryną), czy jakiegoś plusza sobie pić?

Z góry dzięki

Zaloguj się aby komentować

#diriposta jeszcze jedna, bo mnie sonet @UmytaPacha zainspirował jesiennie.


Z dzieciństwa pamiętam już tylko papierówki


Zachodem słońca pieści mnie sad

Gdy zbieram ostatni tego lata spad

Wymknął się czasu młodości szmat

Wspominam go płaszczem złożonym z łat


Babim latem żegnam każdą ze strat

Zamknięte bramy do wspomnień kniej

I mógłby ochłodzić mnie cynizmu cień

Lecz wolę ten kosz papierówek nieść


Już wkrótce zapadnę w zimowy sen

Wygładzi się dawniej zmarszczona brew

Może o roztopach sen mi się przyśni


Z dzieciństwa wspomnę siłę letnich burz

Gdy petrichor duszę mi jeszcze oczyści 

Nim z barku strzepnie mi Bóg ziemi kurz


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #poezja

d391d912-53ee-432d-9524-35f680ad8a25
Wrzoo userbar

@Wrzoo w pracy mam jabłoń z papierówkami i je sobie zajadam hurtowo w sezonie. Jeszcze dzień przed #hejtopiwo sobie jadłem Jutro się okaże czy jeszcze są bo to końcóweczka była

Zaloguj się aby komentować

Póki wszyscy zajęci czterema rymami, to cichaczem wrzucę swoją #diriposta w #nasonety


To, co cenniejsze od biletu do Ameryki


Urzeka mnie wciąż kawiarenki skład

Niby każdy obcy, a jeden drugiemu - brat


Jest Dziwen, w jego story Owca to kat

I Katie, jej twórczość odciska we mnie ślad

No i Dżordż, co z Pachą fundament tagu kładł


Każde dzieło Smoka wzbudza radosne "Jej!",

Wiersze entropy są jak narkotyczny sen

A łezką w oku zakręci od moll opowieść


Splash opowiada, jak godzić się ze złem

Głos Khana zaszepce szumem wielkich drzew

I Erwino parę zmyślnych linijek skreśli


Przycupnę sobie po chichu obok, tuż-tuż

Swawolnie posnuję swe opowieści

Bo przecież to nie jest żaden konkurs

(...Prawda?)


#zafirewallem #tworczoscwlasna

Wrzoo userbar

Noo super wierszyk i sama prawda, miłe mordeczki zawsze się jest z czego pośmiać tylko potem ciężko w 2 linijkach wytłumaczyć czemu się człowiek uśmiecha do tego telefonu …

@Wrzoo świetne - umiesz uchwycić ten klimat! Właśnie chciałem, żeby tak to zgrabnie z moim wyglądało!

Bo przecież to nie jest żaden konkurs

(...Prawda?)

No nie konkurs tylko poważna bitwa! ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

Zaloguj się aby komentować