Zdjęcie w tle

NatenczasWojski

Gruba ryba
  • 365wpisów
  • 5103komentarzy

@NatenczasWojski a sprawdzałeś czy to był palec czy laska dynamitu? Może jeszcze ci lont z d⁎⁎y wystaje, sprawdź

Zaloguj się aby komentować

#rodzina #starosc


babcia zony ma już 85 lat i dwoje dzieci: córkę(moja teściowa) i syna. Teściowa jej pomaga, wozi jedzenie, wraz z moją żona sprzątają, syn babci jej nie odwiedza.


Babcia płacze że syn nie zadzwoni, życzeń nie złoży, nie odwiedza jej. Teściowa też się wkurza że brat nic z matka nie pomaga.


babcia pamięć już nie ta, więc często pyta „a czemu on mnie nie odwiedza?”, „chyba zły jest na mnie o coś ale ja nie pamiętam o co”, „kiedy synek mnie odwiedzi?”


no cóż, my pamiętamy i synek też pamięta.


miał on kiedyś żonę z którą ma trójkę dzieci. Żona go zdradziła z szefem na wyjeździe firmowym, rozstali się (wtedy jeszcze dzieci nie mieli) ale jakoś tak wyszło że potem jednak do siebie wrócili, ona zaszła w ciążę i małżeństwo uratowane.


Ale żona o niego nigdy nie dbała. Facet zarabiał kilkanaście średnich krajowych (zaczynał od zera w korpo) a ona siedziała w domu. Nawet obiadu mu nie zrobiła, uczuć nie okazywała, o siebie też nie dbała.


nawet babcia zaczęła jej mówić „zacznij dbać o niego bo w końcu cię zostawi”.


no i słowa babci faktem się stały, w końcu on stwierdził że ma dość i odszedł.


zycie, prawda? Tylko że babcia jest ultra katolem i stwierdziła że dla dobra dzieci i aby grzechu nie było, to ona to małżeństwo naprawi.


naprawa oczywiście w katolski sposób:


  • zaczęła śledzić syna, z kim się spotyka i gdzie chodzi

  • poszla do niego do pracy robić siarę ze dzieci zostawia, że w grzechu żyje itp

  • za jego nowa partnerka chodziła i straszyła ją ze kwasem jej twarz obleje

  • wydzwaniała gdzie się dawało żeby tylko mu zaszkodzić

  • zdobywała numery jego i jego partnerek żeby pisać SMS-y z bluzgami

  • syn aż policję wzywał na nią

  • w końcu mu powiedziała że „żałuje że cię urodziłam”

  • i poszli z dziadkiem do prawnika dokument złożyć że go wydziedziczaja ze wszystkiego i że ma nic ze spadku nie dostać


no i jak uważacie, odwiedzać taką matkę?

"wyszło że potem jednak do siebie wrócili, ona zaszła w ciążę i małżeństwo uratowane." - to jest taki typowy schemat spotykany w wielu rodzinach, ze az szkoda słów.. zawsze najbardziej potem sa pokrzywdzone dzieci z takich związków

Zaloguj się aby komentować

#portaldlastarychludzi


Ostatnio ktoś tutaj pisał że bierze jakieś #suplementy bo bez czegoś tam to mogą być nawet bóle w klatce piersiowej.


niestety nie mogę tego znaleźć. A mnie też boli w klatce piersiowej. Może bym spróbował.


ktos coś?

Zaloguj się aby komentować

#filozofia #karma #stoicyzm


Ostatnio dużo myślę o tym, dlaczego tak wielu ludzi (w tym ja) ma problem z poczuciem szczęścia. Wydaje się, że źródło tkwi w ciągłym poczuciu, że „powinno być inaczej”, że zasługujemy na coś lepszego. Próbując znaleźć odpowiedź, opracowałem coś, co nazwałem Egzystencjalnym Determinizmem Moralnym – w skrócie EDM.


Podstawowa idea jest prosta: szczęście zaczyna się gdy akceptujemy, że nasze życie jest dokładnie takie, na jakie zasłużyliśmy. Wszystko, co nas spotyka – dobre i złe – jest efektem zasług naszych i naszych przodków. Tak, zasługi i winy mogą przechodzić między pokoleniami. Może się wydawać niesprawiedliwe, że ktoś rodzi się bogaty, a ktoś inny biedny, ale jeśli spojrzeć na to przez pryzmat historii rodzinnej i moralnej równowagi, wszystko nabiera sensu.


To nie znaczy, że mamy się poddać losowi – wręcz przeciwnie. Działanie jest ważne, ale zaczyna się od akceptacji. Życie jest częścią większego porządku, w którym każde doświadczenie ma sens.


Możemy polepszyć nasze życie przez pozytywne działania, mamy też wybór i możliwość pogorszenia swojego losu, ale także naszych potomków więc nie wszystko jest zdeterminowane. Warto działać ale też mniejsze efekty niż się spodziewamy nie powinny nas unieszczęśliwiać: widać nasze zasługi były za małe, trzeba starać się więcej.


To oczywiście tylko wstęp. Zastanawiam się, co myślicie o takim spojrzeniu na życie? Może ktoś z Was czuje podobnie albo ma inne przemyślenia?

@NatenczasWojski Zgadzam się, nie ma obiektywnego szczęścia. Jest to zawsze subiektywne odczucie, osadzone w konkretnej perspektywie czasowej i związane z doświadczeniami krótko-, jak i długoterminowymi. To wypadkowa dominujących emocji w danym momencie. Możesz na przykład odczuwać stres w pracy i czuć się nieszczęśliwy, ale gdy spojrzysz na swoją sytuację życiową w szerszym kontekście, może się okazać, że tak naprawdę jesteś szczęśliwą osobą.


Mam jeszcze wątpliwości czy ta idea 'szczęścia', potrzeby jego posiadania, nie jest przypadkiem kreacją marketingowców - ale to już inna kwestia. Możesz sobie o tym poczytać w niedawno wydanej 'Przemysł szczęścia' z PIW.

To co piszesz nie ma sensu. Moja żona zachorowała w momencie gdy planowaliśmy powiększenie rodziny. Do tej pory wszystko było ok "normalne" problemy jakie ma każdy.

W momencie gdy stwierdziłem, że wszystko jest ok i moglibyśmy powiększyć rodzinę, żona się pochorowała. Więc w jakim kontekście ma to pomóc naszemu przyszłemu potomstwu, jeśli musiałem z niego zrezygnować praktycznie w "tym momencie?"

10 lat pracowałem aby moja rodzina i przyszłe dzieci miały dobry start. Teraz w sumie zyje bo chce zadbać o żonę. Większego celu już nie widzę. Nie mam się po co starać, bo w sumie po nas nie będzie już nikogo.

----

Tak więc po co były studia? Przeprowadzka? Dom? Kilka awansów? Zmian pracy itd? Na dziej dzisiejszej liczy się dla mnie zdrowie żony, reszta to jakiś dodatek do życia - które skończy się dla mnie w momencie gdy żona odejdzie.

----

3 domy, w chooj pola - to wszystko odziedziczę a po mnie nie odziedziczy tego nikt bo już nie zdążę... -> a więc jak się to ma do twojej wizji?

@NatenczasWojski Ma duży sens to, co piszesz.


Dla mnie szczęście jest tak samo ważne, jak smutek - który dla mnie jest drogowskazem. Do tego, co napisałeś, chciałbym dodać, że czasami uzależniamy własne poczucie szczęścia od szczęścia osób, które pozwoliliśmy sobie pokochać. I w tej materii mamy już o wiele mniejszą kontrolę nad własnym szczęściem.


Ja, z umysłem który działa, z dobrym wewnętrznym kontaktem, wybrałem do wspolnego życia osoby, które nie chcą/nie potrafią działać na własną korzyść. To czasami sprowadza na mnie nieszczęście, nad którym nie do końca jestem w stanie panować. Jednak wciąż chcę mieć te osoby w swoim życiu. Popychają mnie do przodu i wiele im zawdzięczam.


Jeśliby rozpatrywać życie z perspektywy człowieka samotnego... ale przecież jesteśmy otoczeni indywidualnościami, które nie myślą tak, jak my. Potrzebujemy innych. A oni są inni od nas.


Często tłucze mi się po głowie cytat z Andrieja Tarkowskiego: "Są w życiu rzeczy ważniejsze, niż szczęście".


Są, naprawdę.


@Bystrygrzes życzę Ci - Ty sam już wiesz, czego

Zaloguj się aby komentować

Do tej pory #rosja udawała że ukraińskie drony dalekiego zasięgu to żaden problem, dzień jak co dzień, nie ma o czym mówić.


czy akcja z trafieniem samolotu pasażerskiego zmieni ich podejście? Na razie chyba zaczęli zamykać lotniska gdy lecą drony z Ukrainy ale biorąc pod uwagę ich możliwości detekcji z wyprzedzeniem to chyba nie mają szans odpowiednio wcześniej reagować.


taki dron teraz może zrobic więcej szkod samym przelotem niż uderzając. Kolejne setki lub tysiące ruskiej swołoczy zostanie dotknięte przez ich własne działania.


oby musieli całkiem zamknąć niebo jak nad Ukrainą.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Takie moje rozkminki o #ai po tym jak się zjaram


korzystam z jakiejś AI u dostawcy X. Trenuje ta AI aby była dla mnie dopasowana i udzielała coraz lepszych odpowiedzi. Czyli wie co i jak robić abym byl zadowolony. Ale firma podnosi cenę co miesiąc bo mówi że przetwarza coraz więcej moich danych więc koszt rośnie.


co mogę wtedy zrobić? Czy będzie możliwość przenoszenia danych pomiędzy różnymi modelami AI różnych firm? Pewnie nie.


jak wtedy będę mógł się przenieść do innego dostawcy? Stracić kilka lat treningu i znów wrócić do ogólnej, nie wytrenowanej, kiepskiej AI?


jaką mam pewność że obecnie darmowe lub za marne 50zl miesięcznie AI za chwilę nie będzie w pakiecie rosnącym np 5% co miesiąc?


czym więcej powiem o sobie AI, czym będzie lepiej dla mnie pracować, tym bardziej korporacja będzie trzymała mnie za jaja.


co o tym sądzicie?

ai u dostawcy X taczej trzyma twoje zbierane dane w formie tekstu i dodaje je podczas nauki do standardowego zbioru danych wraz z najwyższym poziomem zaufania danych. Tak więc, tak. Byłaby możliwość przeniesienia takich danych do innego dostawcy bo ten weźmie ten tekst, przekonwertuje i doda do swojego zbioru danych do uczenia. To takie moje rozkminy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#niedzielawieczur


mam własną firmę, niby robię co chce a i tak stres niedzielnego wieczora….


najgorzej było jak mieszkałem w Londynie i przylatywałem do domu na weekendy. Samolot do Londynu miałem o 5 rano w poniedziałek, więc kładąc się spać w niedzielę wieczór miałem perspektywę pobudki o 3 rano i tydzień pracy na obczyźnie z dala od rodziny. Zwykle nie mogłem zasnąć do północy… czym wcześniej zasnę tym szybciej zacznie się znowu znienawidzona praca. Ciesze się że już tak nie muszę żyć ale stres niedzielnej nocy pozostał …

dcbf98b4-0437-46da-918a-27d4f3db2a05

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wkurza mnie jak nie mogę spełnić minimalnych wymagań aby pograć w jakieś #gry


pierwsze zdanie opisu i już wiem że nie ma szans…


”Zagraj z przyjaciółmi…”

”Zanurz się z przyjaciółmi…”


pieprzone gry dla dzieciaków.

@NatenczasWojski Twoja najlepsza refleksja odkąd pamiętam. Też mnie to wkurwia xD

To, nawet w Stokrotce mają godziny dla autystyków, a te skurwiele od gier wyzywają się na ludziach 24/7

Zaloguj się aby komentować

znajoma urodziła parę miesięcy temu trzecie dziecko. Depresja poporodowa mocno więc stwierdziła że musi pojechać na narty, odpocząć.


zakochała się w instruktorze jazdy, od miesiąca nie wraca do domu, mężowi powiedziała że to był błąd i że ona się nie odnajduje w roli matki.


zostawiła kolesia samego z trójką dzieci i baluje w Alpach


wszyscy wspólni znajomi wkurwieni, Ale co można zrobić


#madki

@NatenczasWojski może bym uwierzył, ale w tym roku nawet w Alpach jest słabo ze śniegiem i sezon się zaczął równo tydzień temu xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie tak dawno, bo 3–4 lata temu otrzymałem telefon od umierającego człowieka z Australii, który opowiadał, jak jego umierający ojciec przyznał się do mordu na generale Sikorskim. Chodziło o jakieś podcięcie linek w samolocie, dokładnie już nie pamiętam. 


Davies


https://ciekawostkihistoryczne.pl/2024/12/05/pozycja-polski-na-zachodzie/


#historia #zamach

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem na co ciężej patrzeć, na swoje siwe włosy na policzkach czy na siwe włosy na głowie żony z którą się jest 25 lat i dalej widzi ta roztrzepaną nastolatkę…


#portalstarychludzi

@NatenczasWojski Paaanie, ja siwieje od 16 roku życia xD Mam 34 lata i jestem siwy jak gołąbek Nie płacz nad upływającym czasem, tylko się nim ciesz!

Zaloguj się aby komentować

Dziękuję wszystkim za rady odnośnie czytnika #ebook


ostatecznie zdecydowałem się na pocketbooka. Był polecany lux 5 ale ciężko dostępny więc moja uwaga skierowała się na verso 629 a ostatecznie kupiłem jego empikowa wersję czyli gobook 3.0


aktualnie dobra promocja bo 479zl plus empikgo max o wartości 49zl gratis. Czyli powiedzmy 430zl czytnik.


jakie moje wrażenia? To mój pierwszy czytnik i jestem bardzo zadowolony. Regulowana jasność i barwa podświetlenia robi robotę. Waży niedużo, wydawało mi się że 6” ekran to mało ale zupełnie nie przeszkadza a całość jest zgrabna i lekka.


trochę wkurza że czasami czytnik coś myśli i przez parę sekund nie przewija strony ale to drobiazg.


bardziej zawiodłem się na tym Empik go, gdzie nie było książek które bym chciał poczytać w pierwszym rzucie.


Ale zarzuciłem na początek Gambit Cholewy, w jeden wieczór poszło 1/3, wciągnęło mocno i teraz się martwię gdzie znajdę kolejne części


co polecacie dobrego z #sf #ksiazki ?

Gratki - czytnik to jeden z lepszych gadżetów małżonka nabyła teraz PocketBook Basic Lux 4 za ok 350 PLN gdyż poprzedni (wersja bez basic) postanowił mieć martwe linie na ekranie. Zobaczymy ile ten wytrzyma.

@NatenczasWojski Ja mam Pocketbooka Verse Pro i też jestem zadowolony. Mam porównanie do Kindle i uważam, że Kindle wygrywa, ale nie narzekam. Ja z sf czytam teraz serię Expanse. Całkiem przyjemna.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować