Zdjęcie w tle

NatenczasWojski

Gruba ryba
  • 365wpisów
  • 5103komentarzy

Przypadkiem znalazłem swojego #dziadek na youtube


https://m.youtube.com/watch?v=jPt74tmpjL0&list=WL&index=9&pp=gAQBiAQB


dziadek to był dobry śmieszek. Posłuchajcie co mówi od 04:58


praca w tym oddziale przebiega NORMALNIE. Ale w sumie to są przerwy prądu, nie ma części a ludzie nie dojeżdżają. Mam nadzieje ze te problemy szybko ustąpią a my znów będziemy pracować ZUPEŁNIE NORMALNIE. :)))))


nagranie jeszcze sprzed moich narodzin. Tak to ten dziadek do którego idę we śnie gdy cofnąłem się do PRL

Zaloguj się aby komentować

Jaki jest mandat za sranie w kiblu dla niepełnosprawnych bez legitymacji? Bo ja zawsze tak robię jak potrzebuje dwójkę na mieście bo tam mało kto chodzi i jest spokój i czyściej.


Ale wychodzę jak nikogo nie ma na korytarzu albo udaje że nie mogę chodzić i zajebali mi wózek.


#gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio mam taki powracający #sen ktory miałem conajmniej dwa lub trzy razy


cofam się w czasie do czasów PRL. Mam ze sobą wszystko co miałem przy sobie: komórkę i portfel. Ale są lata 60, moi rodzice są jeszcze dziećmi a moi dziadkowie są młodsi ode mnie. Chodzę po centrum i śmieje się jak tu pusto i badziewnie.


Ale też nie wiem co robić:

co Powiedzieć dziadkom żeby uwierzyli mi że jestem ich wnukiem a nie wezwali milicji albo ub?

czy mój dziadek, kochany i dobry dziadek, był też takim miłym młodym człowiekiem czy może sprzeda mnie jako szpiega albo wariata?


szybko znajduje jakieś ciuchy z okresu i niczym zebrak przemykam się do domu dziadków.


nie mogę nikomu pokazać swoich dokumentów czy aktualnych pieniędzy. Za orła w koronie i brak „ludowa” potraktują mnie jako wywrotowca i wsadza do więzienia a wcześniej przesłuchania i tortury.


dziadek był elektrykiem więc może byśmy ogarnęli jak ładować komórkę ale co z telefonu mogę wykorzystać bez Internetu. Zdjęcia z przyszłości kotów i memy?


co wiem z historii lub techniki co mógłbym wykorzystać do ogarnięcia sobie życia.


takie mam zagwozdki ale później się budzę.


fajny sen, chętnie bym poczytał #ksiazki o podobnym temacie współczesnego człowieka przeniesionego do PRL, znacie może takie? Bym chyba jakiś film Polski.

Zaloguj się aby komentować

zastanawiam się nad zmianą samochodu i tak w sumie potrzebuje porady


jak ostatnio pisałem jeżdżę Kia Sportage w dieslu rocznik 2020, jeszcze w leasingu. Ale psuje się ciągle a ja dużo jeżdżę po Polsce i nie mogę sobie pozwolić na ciągłe awarię w terenie. Juz drugi raz w ciągu 1,5 roku samochód na lawecie zjechał do serwisu.


moj przyjaciel namawia mnie żebym wziął od niego Audi Q5 3.0T S-Line. Fajna furka, jeżdżę nią teraz i wszystko byłoby super gdyby nie dość duże spalanie. W trasie około 11 -12 litrów gdzie kiła paliła 7-8. Różnica 4 litrów na 100 km przy moich przebiegach 35kkm rocznie robi różnicę w koszcie około 9000zl.


Audi rocznik 2012 ale 160 000 przebiegu, prawie od nowości u przyjaciela , zadbane, serwisowane, nie sprawia kłopotów. No i fajna wersja wyposażenia. Chce mi opchnąć za 50 tys zł ale do negocjacji i w dogodny sposób płatność bo on kasy za bardzo nie potrzebuje a samochody ma 3 inne.


a w tym sportage nie tylko ta awaria co w serwisie jest, ale i sprzęgło chyba do wymiany, serwis za wymianę sprzęgła mi wycenił 10-12 tys zł (automat). Może lepiej strucla sprzedać, ma 145 000 przebiegu więc jeszcze 5000km gwarancji, zawsze to jakiś argument sprzedażowy.


naprawiać kiłe, iść w #nastoletniaklasapremium czy szukać czegoś innego? Ostatniej opcji bym nie chciał, nie mam teraz kasy na nowy taki jaki bym chciał, z leasingów i innych kosztów stałych chce uciekać bo w mojej branży może być słabo w tym roku, a używki od obcego boję się brać i nie bardzo chce się bawić w szukanie…


#samochody #kia to kiła

@NatenczasWojski Mój szef ma między innymi Q5 i Q7 z podobnego rocznika i o ile Q7 nie sprawia większych problemów to ta Q5 to dramat. Diesel 3.0. Często nim jeździmy z kumplem i ilość mankamentów poraża. A to co jakiś czas obroty skaczą/przerywają cholera wie czemu, a to zablokuje się w pozycji otwartej spryskiwacz przednich świateł, innym razem elektryczna regulacja fotela pasażera nie chce działać i tak by można wymieniać. Fakt - wygodne to i nieźle przyspiesza ale cena za to jest wysoka.

Toyota w hybrydzie, albo skoda w dieslu. Pierwsze trwale, choc z japonskim komfortem i korozja, drugie calkiem trwale, tanie w eksploatacji.

Zaloguj się aby komentować

Potrzebujesz usługi X, tak się składa że Twoj dalszy znajomy robi takie usługi.


#ankieta

Oczekujesz że jego wycena będzie:

454 Głosów

@NatenczasWojski Ja generalnie wolę zapłacić normalną stawkę. Rzadko potrzebuję jakiejś usługi od znajomych, rzadko znajomi ode mnie, więc "po znajomości" najczęściej tworzy dług wdzięczności, którego nie ma jak odebrać.


No i nie ma jak wymagać, żeby było dobrze

@NatenczasWojski raczej bym nie poszedł do kogoś kogo znam bo to podobny problem jak biznes w rodzinie. Jak komuś zwrócić uwagę, na słabo wykonaną pracę?

@NatenczasWojski dalsi znajomi, wycena standardowa. Bliscy przyjaciele, oferuję standardową stawkę, ale chętnie dorzucę coś ekstra jak robota będzie dobra

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co byście woleli ale tak szczerze bez ściemy


#ankieta .

Jakiego ojca byś wolał/a/o miec? ?

82 Głosów

@NatenczasWojski mam nadzieję, że znalazłem złoty środek. Co prawda dwa tygodnie mnie nie ma, ale trzy jestem ciągle. I pieniądze nie za złe także.

Chyba jest ok, bo zanim się dobrze stęsknią to już wracam.

Zaloguj się aby komentować

Fajny klimat wczoraj, wiatr kręcił tą karuzela i włączała się sama muzyka, żywej duszy dookoła, człowiek od razu by odruchowo przeładował i czekał aż coś wyskoczy


#obowiazkowytag

ed2719d6-38d6-41d3-906c-275e9d9bc51a

Zaloguj się aby komentować

Ustawiłem sobie ten dzwonek na telefon i jak ktoś dzwoni to czujnie się rozglądam po ludziach dookoła… wszystko zaraz się wyjaśnia


https://www.zedge.net/ringtones/ffc749d7-7ca2-422d-bc60-ea5a9dfc4466


kto w ogóle jeszcze zmienia dzwonki w telefonie? Pamiętam jak mnie skręcało jak kolega miał simensa c25 gdzie można było samemu podać literkami nuty i mieć dowolny dzwonek. I klepało się te literki jak glupi. A teraz 90% nawet się nie chce zmieniać domyślnego danej marki.


#erika #telefony

Zaloguj się aby komentować

Znalazłem rozwiązanie odwiecznego kłopotu z żoną krzyczącą „zwolnij!”


całą drogę żona była zadowolona że jedziemy 90-100 a ja zadowolony że jedziemy tyle ile uważam że powinniśmy


#heheszki #rozowepaski #samochody #zonabijealewolnobiega

381bf1ba-13fd-4175-b93e-dd38f0a1690c

O ty cwany lisie, dawaj kontakt do żony, zaraz jej powiem czym jest duże MPH pod cyferkami xD


EDIT: I check Ci się pali, nie wiem czy zauważyłeś xD

@NatenczasWojski najlepiej, jakbyś jechał z taką prędkością, żeby mała czerwona wskazówka była cały czas na środkowej kresce.

Zaloguj się aby komentować

Jutro o 4 rano mam wyjechać zawieźć żonę na operację a co robi mój samochodzik? A takiego wuja.


przy próbie odpalenia coś strzeliło w silniku, dym spod maski poszedł i dziękuję koniec umieramy.


masakra.


najgorszy samochód jaki miałem a miałem ich trochę.ciagle jakieś usterki, drugi raz na lawecie do serwisu jedzie… #kia sportage #samochody

e742f155-3cc0-4246-a4a6-88b7c29ea2ab

@NatenczasWojski Przez ostatnie 11 lat miałem dwa samochody (rocznik 2003, którym jeździłem przez 7 lat i obecnie rocznik 2015, którym jeżdżę czwarty, albo piąty rok) i miałem chyba tylko dwie awarie, które uniemożliwiały odpalenie samochodu i obie dotyczyły akumulatora. Na szczęście obie pod domem, więc podładowałem akumulator przez chwilę i mogłem jechać.

Jak słucham czasami opowieści znajomych, to jednak zostaję przy japońskich samochodach. Może rdzewieją, ale przynajmniej jeżdżą.

Zaloguj się aby komentować

W książce niewolnicy dopaminy napisanej przez jakąś psychiatrę było napisane że przemarznięcie daje lepszy efekt niż środki farmaceutyczne. I moze coś w tym jest, ogólnie każde tąpnięcie w dół i następnie odbicie może być dobre, typu przemarznięcie, bieganie i sport, jakas lekka glodówka a później zjedzenie czegoś dobrego. To dostarczy dopaminki a co może spowodować jakąś chęć do życia.

Zaloguj się aby komentować

A jakby tak pierdolnac wszystko i zostać rolnikiem? Myślę o hodowli ślimaków. Podobno dobry interes. Jak myślicie?


ziemi dużo nie trzeba, dużo pracy jest na wiosnę i na jesieni na zbiory a w międzyczasie luz. Nakład finansowy na początek też niewielki.


#rolnictwo

@NatenczasWojski - jeden powie, że za dużo roboty a inny, że super - rolnictwo nie jest dla każdego - ale jak nie sprawdzisz to się nie dowiesz czy jest dla ciebie

Był z sześć lat temu świetny wywiad -reportaz z Warmińskim królem imperium ślimaków. Teraz go nie znajduję - znajduję natomiast obostrzenia Rodo o ukrytych wynikach - widać hodowca G.Skalmowski musiał coś odjaniepawlić, albo przestało się opłacać zdradzać tajne techniki (wywalić slimaki w łąkę i rozłożyć palety, zebrać ślimaki z palet i oddać na skup)

U mnie na wiosce facet założył hodowlę winniczków. Podchodził do tego na luzie, mieszkał w innej miejscowości i przyjeżdżał tylko od czasu do czasu doglądnąć, samo rosło nawet jak nie patrzył. Pierwszy strzał jaki dostał to covid, cały zbyt wisiał na eksporcie, rynek krajowy jest mikroskopijny. Jak Francuzy przestały chodzić do restauracji to i ślimaków tyle nie trzeba było (kontrakt można sobie było wywalić do kosza, siła wyższa itp.). Prawdziwa katastrofa nadciągnęła jednak potem. O jego hodowli dowiedziały się szczury w całej gminie i bez zbędnej zwłoki poszły zobaczyć czy te opowieści o dobrobycie ponad możliwości szczurzego postrzegania świata to prawda. Okazało się, że tak. Na początku nawet nie zauważył, miały podkopy, nory. Jak się zorientował było za późno. Gdzie wbił łopatę to wyskakiwały szczury, pod całym terenem było podziemne miasto. Ale tak dla równowagi, to niewiele przy tym robił, koszty założenia hodowli i jej utrzymania niewielkie a ceny zbytu przyzwoite, przed szczurzą katastrofą finansowo krzywdy nie było .

Zaloguj się aby komentować

Rok 1995. Szkoła kupiła komputery, zrobiła pracownie komputerową, wszyscy napaleni jak 150 bo większość nawet komputera w domu nie miała.


ja super nakręcony bo komputer to było moje wielkie marzenie ale starzy za biedni i musiałem się ograniczać do pisania programów na dziadkowym ZX spectrum+


pierwsze zajęcia, pani od biologii po szybkim kursie włączania komputera prowadzi zajęcia. Każe odpalić program Logo Komeniusz.


Pierwsze słyszę o takim więc napalenie sięga zenitu. Odpalam, a co to, a o co tu chodzi? Żółwik chodzi? To jakieś programowanie dla

debili czy co?


babka coś gada jak się to uruchamia, otwiera, zapisuje, nawet nie słucham tylko zrobiłem szybko jakiś programik co rysował fraktalowe drzewko i czekam na pochwałę.


babka przyszła, popatrzyła i mówi „masz szóstkę na koniec i więcej na zajęcia nie przychodź”.


i tyle było mojego korzystania z zajęć informatyki przynajmniej byłem w domu 2h wcześniej w piątki.


#podbaza #szkola

To już wolę podejście naszego. Komputery nie miały CD-ROM, to nie były czasy pendrive, gość coś tam tłumaczy z obsługi MS Word, a ja siedziałem w rogu i przeszukałem serwer - znalazłem dwa filmy. Jeden znałem, więc odpaliłem drugi, oglądam i nagle padł na mnie cień.

-Skąd to masz?

-Znalazłem na serwerze.

-Jak wszedłeś?

-Tak i tak.

-Chcesz słuchawki? xD

Dostałem słuchawki i sobie dalej oglądałem film.

@NatenczasWojski - dyrektor szkoły (wielki fan komputerów i kumpel mojego wujka) dawał mi klucze do pracowni komputerowej bym mógł siedzieć tam po lekcjach aż do zamknięcia szkoły - oczywiście wpuszczałem kilku kolegów i większość czasu graliśmy w gry

@NatenczasWojski @Nemrod lepsze takie podejście, niż to co ja miałem w szkole pod szumną nazwą "informatyka" do czasu pójścia do szkoły średniej, gdzie na kierunku siłą rzeczy musieli być nauczyciele dedykowani i z taką wiedzą, ale wcześniej? Podstawówka i gimnazjum to "informatyka", czyli jakiś losowy nieszczęśnik z łapanki, któremu dyro wcisnął też prowadzenie tego przedmiotu więc kończyło się jak się kończyło. Szczytem osiągnięć było rysowanie serduszka w paintcie przez odbicie w poziomie, te słynne "lekcje" bezwzrokowego pisania na czas (xDDDDD) i co rok 1 lekcja z zakładania maila i wysyłanie wiadomości do nauczyciela że niby założyłeś i umiesz. No i klasyczne tłuczenie jakichś definicji, których nawet nauczyciel nie rozumiał. Jakim c⁎⁎⁎em ja się do tego wtedy nie zniechęciłem i co więcej poszedłem finalnie w tę działkę, to do dziś jest dla mnie niewyjaśnioną zagadką.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ale czasami (no dobra, często) mam ochotę wszystko pierdolnac i kupić sobie kawałek ziemi na zadupiu i żyć prymitywnie poza społeczeństwem.


powiedzmy taki domek z 60m2, większy barak ale dobrze ocieplony i z jedną ścianą przeszkloną tak żebym miał ładny widok na pola i jakieś pagórki. Może jeziorko.


mógłby być offgrid, zrobiłbym sobie fotowoltaike z magazynem energii, w zimie grzanie koza z wkładem ceramicznym na drewno z okolicznego lasu. Jakby zabrakło energii w baterii to chuk z tym, siedziałbym przy świecach.


trochę internetu ze starlinka.


upieklbym sobie sam chlebek, coś na kanapkę, nie potrzebuje frykasów.


woda z własnego ujęcia , jak jest prąd to z pompy a jak nie to ręcznie.


kupilbym więcej pola, na łąki, wziąłbym parę koni na emeryturze pod opiekę, z 500zl sztuka można by kasować a to jak są na wolnym wybiegu to roboty w lato prawie nic, więcej w zimę bo siano trzeba dawać. A tak to by sobie biegały cały dnie po łące a ja bym te 2500zl miał na życie.


ile może kosztować życie jak prądu nie trzeba , trochę drewna na zimę, jakiś serwis wszystkiego i tyle co na proste jedzenie. Co mi więcej potrzeba.


nie piję, nie palę, w d⁎⁎ie bym wszystko miał.


ehhh #mamdosc

@NatenczasWojski kawał ziemi, docieplona chata, fotowoltaika, ofgrid, las, konie, starlinki...

Potrzeba bardzo dużo pieniędzy, żeby tak sobie moc żyć bez pieniędzy.

@NatenczasWojski no fajnie, fajnie. Tylko nie j⁎⁎⁎ij wszystkiego bo będzie problem, jak po pół roku zacznie cię nosić. Najpierw sprawdź czy to faktycznie dla ciebie. Ja w lekkiej depresji chciałem uciec od dzieci, rodziny i obowiązków. Trafiła sie okazja w pracy. Po 3 dniach tęskniłem, po 6 okazało się że ta rozłąka to nie dla mnie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować