Jutro o 4 rano mam wyjechać zawieźć żonę na operację a co robi mój samochodzik? A takiego wuja.


przy próbie odpalenia coś strzeliło w silniku, dym spod maski poszedł i dziękuję koniec umieramy.


masakra.


najgorszy samochód jaki miałem a miałem ich trochę.ciagle jakieś usterki, drugi raz na lawecie do serwisu jedzie… #kia sportage #samochody

e742f155-3cc0-4246-a4a6-88b7c29ea2ab

Komentarze (36)

@NiebieskiSzpadelNihilizmu po kolejnym rachunku od mechanika miałam ochotę potłuc kilofem i zezłomować xD

I za każdym razem słyszałam że "to już ostatnia naprawa i auto igła"

@moll dwa lata. Wiedziałem że będą problemy więc wziąłem Assistance prestige z samochodem zastępczym ale wyjechać muszę o 4 w nocy a wypożyczalnia otwarta od 9


na szczęście przyjaciel pożyczył swoje audi więc jakoś pojedziemy.


w sumie dobrze że w trasie się jutro nie zepsuł, byłoby gorzej.

@NatenczasWojski zdrowia dla żony i w sumie dla ciebie też dużo zdrowia bo pewnie jeszcze nie raz ten cud techniki cię zaskoczy

@NatenczasWojski Ja z poprzednim samochodem miałem ciągle takie absurdalne wrażenie, że ten samochód mnie nie lubi, że robi mi różne przykre numery, na dzień przed wyjazdem i na wyjeździe, a dwa razy próbował mnie zabić. Wiem, wiem! Że to irracjonalne, że to tylko maszyna, ale tak to wyglądało. Kiedy skręcałem na skrzyżowaniu tuż przed nadjeżdżającym samochodem to zgasła cała elektronika. Innym razem kiedy dojeżdżałem do ronda.

Ale ja też o niego nie dbałem. Nie wymieniałem w ogóle oleju aż na zakręcie zapaliła się lampka Aladyna. Nie wymieniałem też akumulatora, w ogóle mało dbałem o samochód. Więc pewnie mnie za to nie lubił. wiem, wiem, absurdalne. Ale tak było!!

@NatenczasWojski Przez ostatnie 11 lat miałem dwa samochody (rocznik 2003, którym jeździłem przez 7 lat i obecnie rocznik 2015, którym jeżdżę czwarty, albo piąty rok) i miałem chyba tylko dwie awarie, które uniemożliwiały odpalenie samochodu i obie dotyczyły akumulatora. Na szczęście obie pod domem, więc podładowałem akumulator przez chwilę i mogłem jechać.

Jak słucham czasami opowieści znajomych, to jednak zostaję przy japońskich samochodach. Może rdzewieją, ale przynajmniej jeżdżą.

@HmmJakiWybracNick przez ostatnie 18 lat miałem ok 30 aut ale jedno z kilku mam do dziś jest to stare audi S8 z 1997 roku z nalotem prawie 400k.

Auto nigdy nie jechało na lawecie, przez cały okres eksploatacji a zrobiłem nim ok 180k km.


Ciekaw jestem czy dzisiejsze samochody wytrzymają tyl lat

@Odwrocuawiacz To zależy, miałem Pandę Van ad.2023 dobiła do 374k nim kierująca fakturzystka postanowiła wjechać nią z impetem w wysoki krawężnik aż wyrwało mocowania silnika z podłużnic.

Obecnie Ta sama dziewczyna bo robi u mnie od 2008 lata Pandą Trójką ad. 2013 i dobija już do 350k i nic jej nie jest.

Podobnie jak ty miałem powyżej 35 aut i chyba najdłużej jeździły te najstarsze albo te najprostsze.

Chociaż np. Miałem Galanta z pełną elektroniką wszystkiego co się dało z USA z V6 i dobił do 240k mil zanim urwałem kolumnę mcphersona wjeżdzając noca w jakąs mega dziurę na przelotówce ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

@NatenczasWojski opowiesz coś więcej o awaryjności? Ziomeczek się strasznie napalił na kiłe i chce w leasing w tym m-c wziąć. Może trochę nerwów i $ mu zaoszczędzimy.

Zaloguj się aby komentować