
Maciek
- 331wpisy
- 1308komentarzy
No dzień dobry! :3
Czy aby nie jest tak, że lepszą kulturą wypowiedzi dostaje się lepsze odpowiedzi? Tak jakby odpowiedź wynika z pytania. A w miejscach, gdzie ludzie bardziej profesjonalnie się komunikują, inni bardziej profesjonalnie im odpowiadali. Koniec końców LLMy papugują z tego czego się uczyły. I powinno nam zależeć na tym, żeby dla nas papugowały z tego lepszego internetu.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Czy można żebrolajki?
Zepsół w którym mam przyjemność być basistą brał udział w konkursie Centrum Sztuki w Oławie. Niestety zwycięzca będzie wyłoniony w najgorszy możliwy sposób - liczbą lajków pod postem.
Czy mógłbym liczyć na społeczność i pozostawienie rekacji "wow " pod tym postem?
A jak ktoś ma ochotę posłuchać jak wtedy brzmieliśmy to tu jest fragment koncertu nagrany przez znajomego
Z góry śliczne dzięki za wsparcie! :3
#muzyka #tworczoscwlasna #zebrolajki #gitara
Zaloguj się aby komentować
Ślubna moja kochana kupiła patelnię stalową bo naczytała się że najlepsza. I wszystko fajnie, tylko że trzeci dzień z rzędu absolutnie wszystko mam przypalone (╯°□°)╯︵ ┻━┻
-
patelnia wypalona według świętych zasad wypalania i sezonowania patelni stalowych
-
zawsze przed wylaniem tłuszczu rozgrzana
-
tłuszcz przed wyłożeniem produktów na patelnię rozgrzany
A i tak wszystko przywiera sekundę po położeniu.
Co robię nie tak?
#gotujzhejto #kuchnia #gotowanie
Kude ja taką kupiłem przypadkiem i jestem bardzo zadowolony. Jajka sadzone się czasem przyczepiają i to mnie dziwi, bo wszystko inne ani trochę. Zrobiłem jak ty i starczyło.
@Maciek Próbowałem się przekonać do stalowych i do żeliwnych i tylko się wkurzałem z tym... Ostatecznie kupiłem sobie te "kamienne" i to jest najlepsza warstwa jakiej używałem. Nie tak miękka jak teflon (jedno użycie źle widelca i do widzenia), a jednocześnie nie zawraca d⁎⁎y w kuchni jak te bardziej profesjonalne. Żeliwną mam jedną grillową i do tego celu jest spoko.
Zaloguj się aby komentować
Pamiętam z dzienników Gombrowicza taką scenę którą opisał. Mianowicie Witek siedział na plaży i zauważył przewróconego na pancerz żuka. Ujęty jego cierpieniem postanowił go przekręcić i poczuł się dobrze z tym że go uratował. Następnie dostrzegł kolejnego i jego też przekręcił. Zauważył później całą masę przewróconych żuków i już zaczął czuć się źle z tym, że jednym pomógł, a drugich musi zostawić na pewną śmierć bo gdzieś się spieszył. Przez to zamiast czuć się dobrze że pomógł kilku, czuł się źle że jednych wybrał, a innym świadomie odmówił.
Mam wrażenie że wywołanie właśnie takich uczuć to główny cel wszelkich pomagam.pl i podobnych stron.
Wpłaciłeś na zbiórkę? Fajnie, jesteśmy z ciebie dumni. Teraz w absolutnie każdym zakątku internetu jaki odwiedzisz przez następne tygodnie będziemy ci pokazywać inne zbiórki i zdjęcia chorych dzieci z błagalnym nawoływaniem. Co? Nie wpłacisz? Na tamtego dałeś, a tym żałujesz? Co z ciebie za człowiek?
Echhhh...
#gorzkiezale #zalesie #celecharytatywne
@Maciek
Mam wrażenie że wywołanie właśnie takich uczuć to główny cel wszelkich pomagam.pl i podobnych stron.
Główny cel, to może przesada. Droga do celu jakim jest zbieranie hajsu ale nie cel sam w sobie.
Zwykła metoda sprzedaży w której wzbudza się jakieś uczucie. Tym razem, uczucie wyrzutów sumienia. Ale tak samo sprzedawca może u Ciebie wzbudzić uczucie pilności ("zostały ostatnie sztuki") czy uczucie wyjątkowości/unikalności ("Normalnie sprzedaje po 50 ale dla Pana zrobie za 40"). Czesta technika, stosowana na coraz wieksza skale
Mnie ubodło jakiś czas temu jak dowiedziałem się ze w schroniskowych fundacjach czesto aby zwierzak został adoptowany to oni muszą wejść jakby w rolę sprzedawcy. Nie wiem czy rozsadne jest uwypuklanie zalet i przemilczanie wad, kiedy bierzesz zwierzaka ze schroniska. Z drugiej strony rozumiem ze czasami kiedy podaz przewyzsza popyt nalezy wytworzyc chec zakupowa zeby popyt dorownal podazy, bo trzeba w koncu znalezc dom zwierzakowi. Wielu ludzi zastanawia sie nad zwierzakiem odwlekajac decyzje, wiec w takim wypadku wytworzenie checi zakupowej ma sens ale co z sytuacjami kiedy pies w wyjatkowych sytuacjach potrafi byc grozny a nowi wlasciciele nie sa tego swiadomi?
Zaloguj się aby komentować
1255 + 1 = 1256
Tytuł: The Unlikely Pilgrimage of Harold Fry
Autor: Rachel Joyce
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: doubleday
Format: książka papierowa
Liczba stron: 304
Ocena: 7/10
Opowieść drogi, książka typu wyciskacz łez.
Harold Fry, staruszek którego życie jest typowo emerycko-brytyjskie, pewnego dnia dostaje list od dawno niewidzianej znajomej, w którym ta informuje go że umiera na raka. W pierwszej chwili Harold postanawia po prostu na niego odpisać, ale nie do końca wie jak, więc wybiera się na pocztę aby to przemyśleć. W drodze do placówki zdaje sobie sprawę, że nie zawrze w liście tego co czuje że musi jej powiedzieć, do tego pracownica stacji benzynowej opowiada więc ubrany w koszulę, prochowiec i buty jachtowe rozpoczyna marsz z samego południa Anglii na jej odległą północ wierząc, że jego dawna przyjaciółka będzie na niego czekać i utrzyma się dzięki temu przy życiu. W trakcie drogi Harold rozpamiętuje swoje małżeństwo, ojcostwo, pracę, relacje z rodzicami, spotyka mnóstwo ludzi którzy mu się zwierzają, i swoim tempem idzie na północ.
Dość znany koncept - człowiek, droga, przemiana. W książce, jak na mój gust, jest zbyt wiele zbyt barwnych opisów. Nie jestem typem człowieka który lubi pławić się w opisach odcieni kolorów otoczenia, a one sprawiały że potwornie długo szło mi czytanie. Końcówka książki zaskakuje i mocno wzrusza, więc w mojej opinii warto było przez to przebrnąć.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem co 2025 ma w sobie, ale trójka moich znajomych która była całkiem normalna w ubiegłym roku w tym zamieniła się w insta-influencerów-wannabe.
Nie do końca rozumiem ten fenomen potrzeb tworzenia treści typu "5 nawyków które sprawiły że stałam się bardziej produktywna" będąc no-namem jakich wiele. Przecież to nie jest tak że są ludzie którzy siedzą sobie w domu i myślą "kurcze, co takiego robi Monika że w poniedziałki ma tyle energii na spotkaniach Teams, wejdę na jej insta i sprawdzę. O! Super! Właśnie nagrała poradnik jak motywować się w poniedziałki!"
I żeby to jeszcze były jakieś wyjątkowe treści związane z hobby tych ludzi, czy z ich pracą w której są jakimiś ekspertami, ale to najczęściej są jakieś takie pseudocoachingowe brednie typu "8 rzeczy które sprawią że będziesz taki śmaki i owaki". i te treści to są jakieś teksty typu wiedza bezużyteczna, albo reużyty jakiś mem.
Znajoma ostatnio wrzuciła 5 rolek chwaląc się że była na cyfrowym detoksie na urlopie, gdzie jednocześnie na bieżąco wrzucała przez ten tydzień stories i wysyłała mi śmieszne rolki, no więc kogo ona chce oszukać?
Po co? To jest jakaś potrzeba bycia zauważonym, potrzeba posiadania wrażenia że się robi coś dla kogoś?
#przemyslenia #przemysleniazdupy #socialmedia
Nie powiesz chyba, że to nie działa. Przecież nie tylko o nich rozmyślasz, ale nawet wpis popełniłeś. Innymi słowy: oni wygrali, a Ty...
BTW: sam sobie robisz krzywdę nazywając ich znajomymi i obserwując na insta, wiele się od nich nie różnisz xD
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego męska moda jest taka infantylna lub po prostu głupia?
Rzadko można w sieciówce kupić normalny gładki ciuch bez żadnych napisów.
Męska piżama? Dawaj z avengersami, sponge bobem, simpsonami
Męski tshirt? Dawaj znów jakichś avengersów, albo lepiej - motor albo gitarę
Męski longsleeve? No spoko, ale masz tu na nim napis jakimś fancy fontem w stylu "Venice Beach 1980"
Letnie polówki albo spodenki? Proszę, oto polówka w żaglówki i kotwice.
A jak chcesz gładki tshirt no to panie złoty nie wypłacisz się, bo za cztery pozszywane ze sobą prostokąty w tym samym kolorze zawołamy 90PLN albo gorzej.
Mam wrażenie ze kobieta to się nawet w pepco ubierze, nawet jak sobie przeglądam katalog lidla to te ciuchy tam wydają mi się takie schludne. A mężczyzna który nie lubi koszul musi pogodzić się z tym że albo będzie wyglądać jak nastolatek, albo zabuli chory hajs za najprostsze ciuchy.
#gorzkiezale #zalesie #modameska #moda

Pamiętam jak zaczynałem pracę, miałem spotkanie większego zespołu i jakieś ważniak na przeciwko mnie miał dokładnie tego typu koszulkę co z picrel a ja dzień wcześniej widziałem ten właśnie obrazek. Srogo kisnąłem XD
@Maciek nie, kobieta w pepco też się nie ubierze, chyba że chce wyglądać jak Grażyna z miasta powiatowego
Zaloguj się aby komentować
Na początku wakacji wrzucałem wpis o tym że z kąpielisku w mojej miejscowości chłopak skoczył na główkę i skończył z tetraplegią. Teraz zbierają na niego po wszystkich grupach gminnych.
Potwornie mi siedzą na bani takie sytuacje. Wina chłopaka jest bezsprzeczna - skoczył na główkę w miejscu gdzie jest całkowity zakaz kąpieli. Ale nie umiem sobie wyobrazić przerażenia jakie rodzi się w człowieku, kiedy w jednej chwili skaczesz do wody a potem budzisz się ze śpiączki po dwóch tygodniach i czujesz tylko głowę. Do tego masz 17 lat, życie się jeszcze nie zaczęło, a teraz przed tobą perspektywa kilkudziesięciu lat totalnego braku samodzielności, przy zachowanej pełnej świadomości tego co na około. Nigdy już nie pójdziesz nigdzie z kumplami, nie będziesz randkować, nie zrobisz prawka i pierwszy raz nie przejedziesz się sam w jakieś miejsce, nie wybierzesz się na spontaniczny wypad nad morze, nie pokroisz głupiego tortu na swojej osiemnastce. Do tego ta obawa że znajomi zaraz o tobie zapomną, bo ich zycie toczy się dalej, a ty nie masz jak w nim uczestniczyć. Nie umiem sobie wyobrazić uczucia jakie ma taka osoba kiedy wraca do domu i zostaje pierwszy raz sama w miejscu które zna, a teraz nie jest w stanie choćby kliknąć "pomiń reklamę" jak ktoś ci coś włączy na youtube i dociera do niej ta sytuacja i jej permanentność.
Tak samo nie umiem sobie wyobrazić rozpaczy rodziców którzy przez kilkanaście lat wychowywali dziecko żeby było samodzielne, zaradne, że poradziło sobie w życiu, już było na wylocie, już może nawet mieli plany na to co robić jak ono się wyprowadzi, a tu czeka ich perspektywa bycia dożywotnimi opiekunami.
Ani ten strach, ani ta bezradność nie mieszczą mi się w głowie.
#przemyslenia
Zastanawiam się, na ile w wieku 17 lat to jest kwestia wychowania, a na ile głupoty i nieposłuszeństwa. Ja nawet jako dziecko miałem poczucie, że się w nieznane nie skacze. Czy to od osób które mnie uczyły pływać, czy z telewizji. Dla mnie to jest niezrozumiałe. Tak samo jak nie wszedłbym na ulicę z zamkniętymi oczami. Przecież to nic nie kosztuje, żeby przepłynąć przez miejsce w które chcesz skoczyć. No nie wiem. Po prostu nigdy tego nie rozumiałem. Nie rozumiałem tego nie rozumienia konsekwencji.
Szkoda chłopaka. Takie są niestety konsekwencje swoich wyborów, o których my młodzi (w większości) ludzie nie zdajemy sobie sprawy.
Obawiam się tylko, że młodsi od nas będą narażeni (o ile już nie są) na jeszcze więcej takich wypadków, patrząc na "modę" z tiktoka/instagrama.
@Maciek Przypomniałeś mi o tym jak gdzieś przeczytałem że chłopak po tym jak go wyciągnęli z wody darł się żeby go zabili. Siadło mi to na łeb na jakiś czas a to tylko kilka linijek tekstu.
Zaloguj się aby komentować
Cenna relikwia do wzięcia
Szok że papież się bawił minionkami, to by tłumaczyło przywiązanie do rzułtego
#2137 #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Dalsze odkrywanie trybu pracy w firmie produktowej #it
Przez ostatni rok pracowałem z zespołem, gdzie dwie główne devki były, w mojej ocenie, dość nielotne.
Po każdym refinemencie jak już wiedziałem jakie są wymagania zabierałem się za design. Moje pliki z figmy zawsze zawierają mockupy poukładane tak że odzwierciedlają ścieżkę użytkownika i stany komponentów (jakieś errory, empty, active, hover itp.) tak żeby frontend dev miał wszystko na tacy. Czasem nawet robiłem klikalny prototyp i nagrywałem to żeby dev mógł łatwo obejrzeć jak wygląda happy path. Dodatkowo każda ścieżka posiada tytuł z linkiem do taska w jirze w którzym są kryteria akceptacji (np. dodawanie do koszyka JP-2137) tak że jak się czegoś nie rozumie z mockupów to można łatwo znaleźć dodatkowe informacje. Na każdym design handoverze tłumaczę dlaczego tak coś zostało zaprojektowane, w oparciu o co, i robię często dwie wersje: minimum z której nie da się już nic wywalić żeby nie zepsuć ficzerka, oraz pożądaną.
I jak przychodziło do implementacji, to i tak te devki potrafiły miesiąc po klepnięciu wszystkiego zadawać pytania "a czemu tak? a mi się podoba inaczej" albo "a jak to działa?", "a po co ten przycisk?". Mając dokładne mockupy, kryteria akceptacji i spotkanie z handoverem.
Przełknąłem to, nauczyłem się z tym żyć.
Ale przyszedłem do drugiego zespołu i jest to samo. Porozmawiałem w zespole o tym, bo pomyślałem że może to ja coś za dużo zakręciłem i się w tym gubią. Pogadałem ze znajomymi devami z innych firm żeby dali mi feedback czy takie coś pozwalałoby im mieć wiedzę co zrobić i jak i wychodziło że bez problemu.
I wtedy eureka, dotarło do mnie.
Otóż wczoraj przekazałem kolejne mockupy i dosłownie minutę później pisze do mnie PO projektu:
-Siema Maciek, bo Tomek jest zblokowany z taskiem, nie może rozkminić o co chodzi w tych mockupach
-Tak jak mówiłem na spotkaniu chodzi o blablabla, co jest dodatkowo opisane w tasku blablabla
i zatrzymałem się bo raz że wkurzyłem się że znów muszę to powtarzać, a dwa dlaczego ten dev sam do mnie nie napisze
I sobie pomyślałem, że jakby ten dev od razu wziął się do pracy, to wyszłoby że albo
a) zrobiłby to szybko i miał czas na dodatkową wrzutkę
b) jakby chciał to porobić na chillu to wyszłoby że robi to dłużej niż przewidywano i musiałby się tłumaczyć czemu
tak źle i tak niedobrze.
więc co robią devi?
W d⁎⁎ie mają te taski, mockupy, handovery itp. Oni już z góry wiedzą, że jak przyjdzie do implementacji to napiszą na priv (no bo wiadomo że nie na kanale zespołu) do PO czy innego BA że brakuje im danych do rozpoczęcia pracy, wrzucają taska na "blocked" i mają labę, bo wtedy druga osoba musi te informacje zdobyć. Zanim ten PO czy BA ogarnie o co chodzi i napisze do mnie, zanim ja mu odpiszę, zanim on upewni się że faktycznie wszystko jest i zanim odpisze devowi mija jakieś pół dnia, a może nawet i kilka dni jak BA uzna że może lepiej zrobić spotkanko. W tym czasie można mówić "no ja jestem zblokowany z tym taskiem" i mieć wywalone.
I podstawą tu jest pisanie na priv, nie bezpośrednio do ludzi którzy mogą ci pomóc, tylko znaleźć sobie takich który wielbią się w byciu potrzebnymi.
Serio, przejście z software house do firmy produktowej to nadal jest dla mnie odkrywanie nowych poziomów opierdalactwa i spychologii.
#pracbaza #pracait #korposwiat #design
@Maciek Miałem ostatnio podobną rozkminę na temat współpracy z Hindusami. Wszystko podane na tacy a oni i tak dopytują, organizują bezsensowne spotkania, rozpisują się na czatach. Potem i tak połowa rzeczy jest źle zrobiona i mijają kolejne dni a nawet tygodnie na poprawki, testy, spotkania. I tak w sprincie nasz zespół z Polski dostarcza dwa-trzy razy więcej niż koledzy z Indii.
I tu pojawia się pytanie czy dostajemy jakieś premie za bardziej wydajną pracę? A skąd - jedyna premia to task na pomoc hindusom bo znowu nie dowieźli. Czyli w nagrodę za więcej pracy dostajemy więcej pracy a oni pomoc od innych zespołów i więcej wolnego czasu. I kto tutaj jest frajerem? xD
@Maciek miałem podobne odczucie jak zmieniłem stronę. W SH potrafiliśmy zrobić coś w 2 tygodnie a ta sama rzecz tutaj zajmuje 2-3 miesiące. I tak wszystko powoli się kręci. Kasa wypada, nikt nie ciśnie to tak powoli robimy.
@Maciek choopie, luzuj majty, nie ma się czym przejmować oraz za bardzo starać, jeżeli to nie praca nad urządzeniami medycznymi czy innymi technologiami kosmicznymi. Ile takie projekty żyją? Jak często ewoluują w inną stronę i Twoja praca po 4 -5 latach jest już nieobecna? Jest projekt, trzeba zrobić, na końcu ma działać. Ty masz mieć z pracy $ na uciechy a w 4 literach uśmiech bombelka prezesa z dodatkowej premii, którą usilnie chcesz dla niego wypracować.
Zaloguj się aby komentować
Ach gówno, znów idziemy tu.
#wiadomosciswiat #wiadomosci
Nota moderatora @bojowonastawionaowca za @zuchtomek : Chikungunya to tropikalna choroba wirusowa przenoszona przez komary z rodzaju Aedes (tzw. komary tygrysie). Do zakażenia dochodzi wyłącznie przez ukąszenie zakażonego komara, nie ma transmisji choroby bezpośrednio pomiędzy ludźmi.

@Maciek Chikungunya to tropikalna choroba wirusowa przenoszona przez komary z rodzaju Aedes (tzw. komary tygrysie). Do zakażenia dochodzi wyłącznie przez ukąszenie zakażonego komara, nie ma transmisji choroby bezpośrednio pomiędzy ludźmi.
Ostrzeżenie dotyczy wyjazdów i ludzi tam przebywających:
"„Polakom podróżującym do regionu oraz przebywającym na terenie prowincji Guangdong zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności oraz stosowanie się do zaleceń lokalnych służb sanitarno-epidemiologicznych” – ostrzega Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP."
Zaloguj się aby komentować
Jeszcze raz zapraszam w najbliższą sobotę do #olawa na koncert mojego zespołu wszystkich fanów brzmień cięższych (ale nie tylko) :3
#muzyka #koncerty #tworczoscwlasna #wroclaw

Zaloguj się aby komentować
Podchodzę z biletem do kierowcy flixbusa i mówię "dzień dobry", a on do mnie "oooo, pan Maciej, dzień dobry!". Ja rybka na twarzy, myślę sobie czy ten mój marny fenomen z hejto tak mnie wybił, czy ki czort, a on do mnie że na cały autobus jestem jedynym Polakiem i mu się rzuciło w oczy jak sprawdzał listę :Do
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Moim ulubionym wrocławskim pomnikiem jest "doświadczenie kobiety z fochem", znajdujący się w parku Słowackiego przy Muzeum Narodowym, projektu Anny Malickiej-Zamorskiej i autorstwa Ryszarda Zamorskiego z 1980.
Jest to interaktywny pomnik. Jeśli ktoś nigdy nie był w relacji z niedojrzałą emocjonalnie kobietą, nie miał toksycznej matki czy dziewczyny, to może usiąść w fotelu obok i natychmiast poczuć ten dyskomfort, oraz dosłownie słyszeć w swojej głowie "nic, a co się miało stać?".
Pomnik pozwala docenić swój zdrowy związek, lub podziękować sobie za podjęcie trudnego kroku o zakończeniu ostatniego.
Wieczorami można tu spotkać mężczyzn halucynujacych i rozmawiających z pomnikiem, próbujących go przepraszać, nierzadko można przy nim znaleźć porzucone bukiety kwiatów.*
Rzeźba została wykonana jako ceramiczna w Zakładach Ceramicznych w Żarowie (ceramika spiekana w temperaturze 700º C)
#wroclaw #pomniki #heheszki
*To wszystko bullshit, tak na serio rzeźba nazywa się "oczekiwanie" i totalnie nie wiem co ma przedstawiać, ale opowiadam to zawsze jak oprowadzam kogoś po mieście.

Zaloguj się aby komentować
Jeśli ktoś jedzie jutro na #ironmaiden w #warszawa to może jakieś ironHejtoPiwo przed koncertem?
#muzyka #koncerty
Zaloguj się aby komentować
Jaram się w opór.
Po ponad 10 latach od ostatniego koncertu wracam na scenę! :3
Jeśli są tu fani cięższych brzmień (takie coś jakby nightwish zaczął grać trash) z #olawa to 9.08 o 19:00 na terenach zielonych za ośrodkiem kultury zespół w którym gram daje koncert#olawa (psssst: jest za friko)
#chwalesie #tworczoscwlasna oznaczam tez #wroclaw dla zasięgu
Zaloguj się aby komentować
Ej, gdzie na tym portalu się zmienia Nick, bo muszę sobie ustawić EjdrienNjułi :3
#lego #f1 #formula1

Zaloguj się aby komentować
ej #rodzice jak jest u was z dziadkami? Lubią swoje wnuki czy trzymają na dystans?
Bo pamiętam że ja i wielu moich znajomych byliśmy np. przyprowadzani/odprowadzani przez dziadków, wakacje u dziadków, albo pod ich opieką. A teraz z placozabawowych rozmów słyszę narzekanie od znajomych że zajęcie się wnukiem przez jedno popołudnie od wielkiego święta to jest kręcenie nosem.
Zastanawia mnie jak wy mieliście/macie.
#rodzicielstwo #dzieci
Jak bardzo dziadkowie twoich dzieci lubią spędzać z nimi czas na skali od 1-5, gdzie 1 to "unikają wnuków" a 5 to "korzystają z każdej okazji żeby spędzić z nim czas"
Dałem 5. Zarówno jedni jak i drudzy bardzo chętnie. Właściwie większość wakacji młody będzie troche u jednych, trochę u drugich i sami to zaproponowali.
z placozabawowych rozmów słyszę narzekanie od znajomych że zajęcie się wnukiem przez jedno popołudnie od wielkiego święta to jest kręcenie nosem
@Maciek A później stare prukwy będą narzekać że jak to mlodzi nie chcą mieć dzieci xD
Zaloguj się aby komentować
Jesteś zespołem Formuły 1 w którym absolutnie wszystko jest stałe - malowanie, niepewna pozycja drugiego kierowcy, team principal, konstruktor.
Nagle okazuje się, że oprócz opon, to twardy jest też kutang na zdjęciach które twój TP wysyłał swojej asystentce, i teraz dowiedział się o tym cały świat, więc konstruktor uznaje że w takim cyrku nie będzie siedzieć i odchodzi. Pech, ale przecież masz jeszcze człowieka-maszynę za pierwszego kierowcę, więc nie ma się o co martwić.
Fak, okazuje się, że ten śmieszny zespół, którego bolid do niedawna był taką taczką że zestawy Lego z nim nie schodziły pomimo bycia jedynymi z serii F1 w swoim czasie, teraz dominuje stawkę i nawet tu-tu-tu-du maksfersztapen nie jest w stanie ich efektywnie gonić. Mało tego, Maksiu coraz głośniej mówi o klauzuli czwartego miejsca w swoim kontrakcie, a Toto Wilk potwierdza że rozmawiają!
Co robić, co robić?!
Szachy 8D, wywalmy team principala bo to, według umowy, umożliwi nam zablokowanie Maksiowi odejścia!
Kino totalne.
Teraz czekać na ogłoszenie z Merca, płacz Russela, płacz Helmuta, i huk otwieranych korków szampana w Netfliksie, bo znów nie trzeba będzie za bardzo podkręcać scenariusza, bo napisał się sam.
#f1 #formula1
@Gustawff
Chodzi o Red Bulla
-
W styczniu stracili najlepszego żyjącego konstruktora, Adriana Neweya, który odszedł po tym jak szef zespołu, Christian Horner, wysyłał dick picki do asystentki i zrobiła się burza w mediach.
-
Max Verstappen ma w umowie klauzulę mówiącą, że jeśli do połowy sezonu będzie poza top3 kierowców, to może sobie bez konsekwencji szukać innego zespołu i on już zaczął to robić, a Mercedes potwierdził że trwają rozmowy.
-
Red Bull dokopał się do tego, że klauzulę Maxa da się zablokować, bo stanie się ona możliwa do negocjacji jeśli zwolnią kogoś znaczącego w zespole, postanowili więc wywalić szefa zespołu Christiana Hornera, który był z nimi od 20 lat.
Czy to cokolwiek zmieni? Okaże się już niedługo, ale wychodzi na to że zespół który na początku ubiegłego sezonu był hegemonem, może stać się w przyszłym sezonie zespołem walczącym o dolne pozycje środka stawki.
Zaloguj się aby komentować
