
GazelkaFarelka
- 1093wpisów
- 14568komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Powiem wam, że warto było kupić tego robota tylko dla ciasta na pierogi.
#gotujzhejto #pierogi

Zaloguj się aby komentować
1899 na Netflixie
Sądziłam że włączam sobie kryminał retro do prasowania a tu psikus. Obejrzałam do końca, po⁎⁎⁎⁎ny ale polecam.
#seriale
Zaloguj się aby komentować
"Miłość, śmierć i roboty" na Netflixie, jakie to jest kurde dobre. Jedna z tych rzeczy, które chciałoby się od-obejrzeć, aby obejrzeć jeszcze raz. Jak ktoś jakimś cudem jeszcze nie widział, to polecam.
#fantastyka #filmnawieczor #seriale
Zaloguj się aby komentować
Kto nagle tu jest takim słodkim i mrusiastym kotkiem, jak na dworze pizga i pada? Kto nagle na kolanka wchodzi i w oczy zagląda, jak żreć się chce trzy razy tyle, co zawsze?
"Daj żreć i zabieraj ode mnie te łapy stara lampucero, idę na dwór, nara"
"Hej, chcesz coś z Avonu?"

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy wiecie, ale jestem też rolnikiem, dzisiaj postanowiłam wziąć sobie urlop i robię inspekcję

Zaloguj się aby komentować
Mam nadzieję, że już przetrawiliście dzisiejszy obiad. Podrzucam wam pomysł na kolejny.
Właśnie odkryłam na TT tag #gotujzamerykanami
https://twitter.com/PKitaDziedzic/status/1710344170693406943
Zaloguj się aby komentować
Pinsa z niebieskim serem pleśniowym, gruszką, orzechami włoskimi i miodem.
To danie, które postawię na stole, kiedy moja córka przyprowadzi chłopaka do domu - aby sprawdzić, czy jest jej godny, czy pasuje do naszej rodziny - czy też może będzie skakał i darł mordę jak małpa w zoo #pdk
Bazą jest pinsa z Dino - gotowe, podpieczone ciasto. Ma całkiem dobry skład, nie zawiera połowy tablicy Mendelejewa (jak wiele innych produktów, które muszą być w stanie poleżeć w opakowaniu). Fajna opcja na szybki obiad.




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Szalom,
Dziś chałka oraz recenzja robota Mum5
Chałka chodziła za mną od dawna. Należę jednak do tego typu ludzi, których ulubione przepisy brzmią "wrzuć wszystko do jednej miski i wymieszaj". Jak mam już coś ucierać, ubijać, miksować i to wszystko w jednym przepisie, brudząc przy tym niesamowitą liczbę garnków i misek to już mi się nie chce tego jeść i wolę w sumie napić się wody.
Ostatnio sprawiłam sobie robota i muszę przyznać, że to gamechanger. W sumie niby można to wszystko robić mikserem ręcznym, ale robot planetarny robi jedną niesamowitą rzecz - uwalnia cię od stania przy tym. Można w tym czasie przygotować kolejne składniki, sprzątnąć poprzednie, coś umyć, czy - jak w przypadku chałki - w czasie jak wyrabiała się kruszonka, ja pletłam warkocz.
Na koniec, ponieważ zostały mi jeszcze białka i rozgrzany piekarnik, to oczywiście bezy. Spokojnie robiłam inne rzeczy, podczas gdy robót ubił mi białka z cukrem.
Co do samego robota: na pewno warto posiadać taki sprzęt. Jeśli chodzi o ten konkretny model, to mam trochę mieszane uczucia. Tzn. żeby być uczciwym, to też nie mam porównania jakiegoś z innymi modelami i markami, więc może marudzę oczekując nie wiadomo czego za te pieniądze.
Co na plus? Stalowa miska. Solidne bydlę, takim można zabić. Mieszadła też są konkretne i solidne. Obudowa - całkiem przyjemny plastik, mam w kolorze który nie palcuje i nie brudzi się za bardzo. Pracuje miło i kulturalnie, w porównaniu do mojej np. starej maszynki zelmera - jak nowe audi w porównaniu do starego poloneza. Kulturalnie podnosi się też i opuszcza samo ramię robota. Do samego procesu miksowania, ubijania nie mam uwag, wszystko robi tak jak powinno być zrobione.
Co mnie rozczarowało? Przystawka do siekania i krojenia w kostkę. Jakiś ten plastik obudowy taki cienki, trzeszczący, mam gdzieś z tyłu głowy ciągle myśl, że pewnego dnia rozpędzone ostrze tnące urwie się, przeleci przez ten plastik i rozerwie mi tętnice szyjne. Nieswojo się czuję korzystając z tego, jakieś wydaje mi się to niesolidne.
Plus, że tarcze są dwustronne, więc każda z nich służy do tarcia / krojenia innej grubości.
Maszynki do mielenia i blendera jeszcze nie próbowałam, blender prawdopodobnie sprzedam nieużywany, bo mam kielichowy szklany, a ten jest z plastiku. Maszynka do mielenia - jeszcze się waham. Niby się wydaje mniej solidna niż mój stary zelmer, ale może chociaż pracuje bardziej kulturalnie.




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@GazelkaFarelka też mam, początkowo myślałem, że będzie częściej używany, a w sumie to czasami nawet do robienia racuchów, czy naleśników, jednak wygodniej wyciągnąć po prostu mały mikser (u mnie mum nie stoi na blacie, bo mi szkoda miejsca na coś tak dużego) i jest też mniej zmywania. Przy większych akcjach typu sałatka jarzynowa, czy przygotowywanie jakiegoś ciasta z kremem bardzo spoko. Tylko też minimum to dwie miski do niego, żeby był użyteczny
Zaloguj się aby komentować
Ka'aper, egipski skryba i kapłan, żyjący około 5,5 tys. lat temu.
Drewniany posąg, znaleziony w jego grobowcu jest niesamowicie fotorealistyczny.
Dzięki dobrze płatnej, siedzącej pracy mężczyzna dorobił się pulchnych polików, drugiego podbródka oraz okazałego bebzona.
#ciekawostki #zabytki




Zaloguj się aby komentować
Myślę o zakupie robota kuchennego.
Może coś podpowiecie, jakie są firmy i modele warte uwagi, może o czymś nie wiem, a mi się przyda?
Chciałabym mieć funkcję mieszania, wyrabiania ciasta, robienia ciasta kruchego, ciasta na pierogi. Miło by było też siekanie warzyw i tarcie np. sera (jeżeli takie cuda istnieją). Fajnie by było, jakby było kilka wymiennych misek (ewentualnie do dokupienia osobno), żeby nie trzeba było co chwila myć miski robiąc coś.
Blendera nie potrzebuję (mam osobno blender kielichowy).
Nie potrzebuję wbudowanej wagi, nie potrzebuję podgrzewania, nie potrzebuję przepisów w stylu thermomixa.
Chciałabym coś solidnego, a nie plastik który sparcieje po dwóch latach - oraz silnik, który nie zesra się jak dostanie do wyrobienia kilogram ciasta.
#porady
@GazelkaFarelka Ja u siebie mam Boscha MUM 5 , można sobie wybrać, na jakich akcesoriach Ci najbardziej zależy, można dokupić misę ze stali bądź z tworzywa sztucznego — nie używam bardzo często, ale mi odpowiada. Mam z jakieś 2 lata, nigdy nic się nie zadziało złego, moi rodzice już chyba z dobre 5-6 lat i też bez problemu
Zaloguj się aby komentować
40 lat żyję i nadal się szarpię z tym dziadostwem. Czasami zastanawiam się, czy producent w ogóle przewidział możliwość otwierania tego.
#jaktosiekurwanieotwiera

Zaloguj się aby komentować
Wszystkie te vany są tego samego rozmiaru (skopiowany van z tego zdjęcia i wklejony jeden za drugim).
#ciekawostki #iluzja

Zaloguj się aby komentować
Once you killed a cow, you gotta make a burger.
Wzbraniałam się i wzbraniałam, ale znowu przecier, szkoda żeby zgniły na krzakach. Odkryłam, że może postać kilka dni w lodówce. Nie chce mi się bawić w pasteryzację. Jeszcze.
#pomidory najbrzydsze i popękane, bo na przecier idą

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Promka na paprykę w Lidlu oznacza jedno - rozpoczął się sezon na leczo. Poza boczkiem i papryką wszystko swojskie - cukinia i cebula od mamy, swoje pomidory i przecier, kiełbasa z dzika od znajomego. Do tego własny chleb - dziś żytni.


Zaloguj się aby komentować















