Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1005wpisów
  • 13685komentarzy

Wyszłam sobie wczoraj wieczorem wynieść śmieci na kompost. Ciemno, droga oświetlana jedynie delikatnym światłem odległych latarni na drodze, jednakże mi to wystarczy i żadnej czołówki nigdy nie biorę. Wysypuję śmieci i nagle patrzę - wąż! Długi, kręty, błyszczący w trawie. Przez pierwsze pół sekundy stanęło mi serce, zamarłam w bezruchu. Przez drugie pół sekundy zebrałam się żeby wrzeszczeć i uciekać. Po kolejnym pół sekundy pień mózgu nawiązał kontakt z płatami czołowymi i przypomniałam sobie, że mąż mi dzisiaj kupił wąż żebym nie musiała nosić wody do tunelu foliowego. Nie polecam. Znaczy polecam, nie trzeba wiader nosić.

Zaloguj się aby komentować

Hejto, czy wy jesteście normalni? Zapętlone skrypty reklamowe od kilku dni nie pozwalają pisać na stronie (zdejmują co chwila focus z inputów), mielą prockiem i wywalają Chrome. Ja rozumiem że reklamy, nie przeszkadzają mi, ale to już przesada trochę, jak nie można korzystać z serwisu...


#hejto

@GazelkaFarelka ublock i dziękuję, dobranoc - albo się szanujemy wszyscy wzajemnie, albo wypierdalajcie z reklamami do d⁎⁎y na raki.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pomidorex u Gazelki. Nie za późno siane, już się męczą w tych doniczkach. Podlewam z nawozem do pomidorów ale mają to w d⁎⁎ie. Może jakiś magiczny sok z gumijagód trzeba. Zacznę odkładać chyba pojemniki po śmietanie na przyszły rok.


Patrząc na prognozy pogody, pójdą do ziemi w sobotę.


#pomidory

7c5a4db2-0fb5-49ef-a93d-07f8ff9d9512

@GazelkaFarelka moje wypieszczone też od nasionka i coś siadło, grzyb pewnie jaki, spryskane ale nie wiem czy sie podniosą:( Chyba skończę z sadzonkami z targu w tym roku:/

f7f8d039-7548-48a1-a8df-e7f690f18f4e

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka posiej jeszcze raz rzodkiewkę. Będą w sam raz na kanapeczki z własnym chlebkiem, pomidorkiem i rzodkiewką.


Na swoje masełko i szyneczkę to musisz mieć już krówkę i świnkę.

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka A do skarbówki zgłosiłeś już? Przecież będziesz mieć zysk, jeśli nie kupisz w sklepie.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj zakończyliśmy sezon grzewczy, uczciliśmy ten fakt i jednocześnie zainaugorowaliśmy sezon grillowy.


Od października do wczoraj na grzanie domu pompą ciepła poszło 2078 kWh prądu.


W to wliczona jest pompa ciepła (grzanie domu i ciepłej wody zbiornik 300l), dogrzewanie trochę klimą w październiku (pojedyncze chłodniejsze dni), rekuperacja oraz pompka obiegowa do układu podłogówki. W domu 24-25 stopni. Dom 120m2.


A wy jak tam, żyjecie czy zamarzliście bez rosyjskiego gazu?


#ogrzewanie #dompasywny #energetyka

Dom trzy razy większy jak Twój, łącznie z piwnicą. Sauna na pokładzie, zero oszczędzania, wszystko w prądzie, zero gazu. 50134 kW w ciągu ostatniego roku. Fotowoltaika wyprodukowała trochę ponad 14kW w ciągu tych samych miesięcy. I tak się żyje na tej spokojnej wsi, płacąc za ogrzewanie domu, ciepłą wodę i prąd 350 zł za rok. A jak tam w mieście? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Co tu się. Myślałam że ten bochenek będzie taki sobie, może nie tyle spisałam na straty, bo zawsze wychodzi coś smacznego i jadalnego, o kształcie pozwalającym na zrobienie kanapki, ale nie spodziewałam się rewelacji. Wsypałam resztki manitoby z woreczka (niecałe 100g), reszta chlebowa 750, hydratacja 75%, przy wyrabianiu ciasto było lepiące i nie dało się zrobić fajnej kulki. Olałam. Potem na koniec jeszcze o nim zapomniałam i składałam bochenek jak już ciasto było bardzo puchate i delikatne.


Nie było uporządkowanego układu dziurek, za to wyszło niesamowicie puszyste.


#365chlebowgazelki

591cafa7-f2ce-4a06-855e-6dcff733b962
f9dfbf85-5789-4abf-8b2f-65018d4e1483

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mąka ToTa chlebowa 720. Udało się zrobić warstwy


Chociaż kosztem wielkości tych dziurek. Zmniejszona hydratacja do 73%, skrócona odrobinę fermentacja w misce (do 7 godzin). W zasadzie to wydawało mi się że nawet za krótko, bo ciasto stawiało opór i wydawało się mało wyrośnięte, podczas gdy normalnie jak składam bochenek to już jest bardzo delikatna puchata pierzynka i dużo większa objętościowo. Ale już chciałam iść spać. Bochenek zachował kształt kulki przez 10 godzin w lodówce i potem po upieczeniu również jest bardziej kulkowy niż podłużny.


Tym razem nie robiłam autolizy samej mąki z wodą tylko od razu wszystko wrzuciłam i wymieszałam (stąd generalnie skrócony czas fermentacji). Wyrabianie ciasta robiłam dosyć delikatnie, żeby nie rwał się gluten. Było dosyć sztywne, więc tylko delikatnie rozciągałam i składałam, bez jakiegoś mocnego naciągania ciasta.


#365chlebowgazelki

885b62a3-39c4-4686-a33d-e79cddac1c09
9541ed60-d6e5-4f07-aa0b-a10ea3a39055

Zaloguj się aby komentować

Co tu się. Manitoba. Ale nie udały się dziurki. Co prawda są spore i puchate, ale nie są takie rozciągnięte i ułożone zgodnie z kierunkiem składania ciasta. Prawdopodobnie odrobinę zbyt przefermentowane już, nieplanowany wyjazd w trakcie dnia i w misce fermentowało 11 godzin zamiast 9 godzin jak poprzednio. Dało się jeszcze złożyć bochenek, nie rozwalał się, ale do następnego dnia w koszyku w lodówce już trochę się rozjechał i siadł, wyglądał po nocy w lodówce podobnie jak te robione z tańszej mąki. W piekarniku co prawda ładnie urósł w kulkę, ale zgubił uporządkowaną strukturę ciasta.


#365chlebowgazelki

d12f6324-7e6d-4133-b32d-8bfae080ef51
db816fc5-7a69-4684-ae4f-3e3aa5303a8d

Kurcze, najpierw mówią, że wypiekanie chleba w domu jest proste i przyjemne, a później chłop pisze, że nie wyszedł mu chleb, bo się dziurki źle ułożyły (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zaloguj się aby komentować

Trochę o odmianach pomidorów, kupowaniu nasion.


Kłóciłam się tu ostatnio z pewnym użytkownikiem, który twierdził, że wystarczy kupić w sklepie pomidora i wziąć z niego nasionka, żeby nie wydawać 10 zł za torebkę z kilkoma nasionami i mieć w przyszłym roku pomidory takie same, jak ten kupiony ze sklepu. Widać, że ktoś nie uważał na lekcjach o rozmnażaniu płciowym, genetyce, kwiatkach, motylkach, pyłkach i pręcikach.


W przypadku "zwykłych" odmian pomidorów, generalnie wystarczy że pomidory będą odseparowane od innych odmian, wtedy można zebrać nasiona takich pomidorów i mieć na przyszły rok takie same pomidory. Czyli np. w szklarni w danym roku posadzić tylko jedną odmianę pomidora. Jeżeli w szklarni będzie kilka odmian pomidorów, to ich nasiona pomieszają się i w przyszłym roku dostaniemy sadzonki o kompletnie losowych cechach odziedziczonych po rodzicach. Raz np. na dziko wyrosły mi w szklarni pomidory koktajlowe o kolorze skórki i smaku pomidora malinowego.


Natomiast ostatnio dowiedziałam się od mojego sąsiada nowej rzeczy. W nazwach odmian czasami pojawiają się literki F1, F2... co one oznaczają? Otóż oznacza to, że ta odmiana nie jest odmianą samą w sobie, tylko wynikiem krzyżowania dwóch (lub więcej) określonych odmian. Rośliny każdej z odmian muszą być odseparowane od środowiska zewnętrznego (żeby żadna pszczółka "na lewo" nie zapyliła), a następnie ręcznie jeden gatunek jest zapylany drugim. Tak uzyskane nasiona z owoców są sprzedawane jako kolejna odmiana. Kolejne cyfry F2, F3 oznaczają, że w kolejnych cyklach trzeba potomstwo skrzyżować z kolejną odmianą. Istnieją nawet odmiany F8, co oznacza, że proces uzyskania nasion do takiej odmiany to aż 8 cykli, czyli nawet 8 lat. Z pobranych nasion z owoców takiej odmiany nie wyjdzie drugi raz to samo.


Oczywiście nie dotyczy to tylko pomidorów ale nasion różnych roślin w ogóle.


Dlatego nasiona tych odmian są dosyć drogie. Proces ich pozyskiwania jest stosunkowo drogi i nie da się tego łatwo powtórzyć w zwykłej szklarni / ogródku.


Jednocześnie mój rozmówca zachęcił mnie, żeby mimo wszystko zebrać nasiona pomidorów ze szklarni, w której rośnie wiele odmian i w przyszłym roku posadzić sobie kilka krzaczków "random mix", żeby dostać jakieś niespodziankowe, ciekawe pomidory.


#ciekawostki #pomidory #ogrodnictwo

@GazelkaFarelka u mnie obok krzaka borówek był krzak aronii i borówki miały cierpki posmak...albo kwestia autosugestii

Ten sam problem jest przy uprawie konopii. Do palenia nadają się tylko kwiatostany żeńskie, ale niestety zawsze w okolicach znajdzie się jakiś łajdak, który je zapłodni i powstają nasionka, które psują cały urobek.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Identyczna próba co wczoraj, tylko z użyciem mąki ToTa chlebowej 720 z 12% białka.


Efekt kompletnie nie różni się od tego, co wychodziło mi przy większej ilości zakwasu i krótszych czasach fermentacji i garowania. Tak więc śmiało, jak chce się upiec chleb jeszcze dziś to dawać więcej zakwasu, jak potrzebuje się żeby upiec go dopiero jutro np. rano to można dać mniej zakwasu, wyjdzie tak samo dobry. Najważniejszy we wszystkim jest etap fermentacji w misce a w zasadzie moment, kiedy go się zakończy, złoży bochenek i włoży do lodówki. Nie za wcześnie, nie za późno. Reszta to kosmetyka.


Werdykt: to jednak kwestia mąki. Co w sumie mnie jakoś szczególnie nie dziwi bo jakby nie było różnicy to po co przepłacać prawie trzykrotnie za mąkę. Przede wszystkim manitoba ma niższy typ przemiału, więc jest lżejszą mąką, bliżej tortowej, a 720 ma więcej pełnego ziarna. Do tego ilość białka robi swoje.


Jak o tym myślę, to było to widać nawet po wyciągnieciu chlebka z garowania w lodówce. Po 14 godzinach w lodówce bochenek z manitoby cały czas trzymał swój kształt taki, w jaki go złożyłam. Bochenek z mąki ToTa był rozpłynięty w koszyku. Zapewne jest to czas, w którym gubi również swoją strukturę i ułożenie dziur wewnątrz, stąd w przekroju nie widać takiego fajnego układu dziur, taki jaki pozostaje w manitobie.


Oczywiście to nadal pyszny puszysty chlebek i jak nie chce się szpanować przekrojem to jak najbardziej jest to dobra i niedroga mąka do codziennego chlebka. One się samą puszystością jakoś mocno nie różnią, jedynie w manitobie pozostaje taki fajny, uporządkowany zgodnie ze składaniem bochenka układ dziur, którego mąka z mniejszą ilością białka już nie ma siły zachować i są bardziej chaotyczne.


#365chlebowgazelki

af09926c-8cce-421f-8128-5cbd9303afcd
74288178-3e06-462a-8b7b-225ee2f6613e

Zaloguj się aby komentować

Już zaczyna to przypominać wasze craftowe chlebki. Chociaż nadal nie wiem, czy to kwestia mąki czy dowalenia ekstra długiego czasu fermentacji i w lodówce. Patrząc na jego wygląd w piekarniku d⁎⁎y nie urywał i już myślałam, że nic z tego nie będzie, ale przekrój przyjemnie mnie zaskoczył. Dziś spróbuję identycznie z mąką ToTa chlebową 720.


Wydłużenie fermentacji ma ten plus, że można sobie manewrować godziną pieczenia chleba. Można potrzymać chlebek dłużej w lodówce, dzięki czemu można go upiec np. następnego dnia jak świeci słońce, żeby skorzystać z autokonsumpcji energii elektrycznej #fotowoltaika . Więc się przestawię na dłuższą fermentacjię.


Zapiszę sobie przepis, żeby mieć punkt odniesienia.


270g Mąka Caputo Manitoba Oro


198g wody (odrobinę niższa hydratacja bo ta mąka słabiej chłonie wodę)


autoliza 30 minut


40g zakwasu (rąbnęłam się w obliczeniach, miało być 20% zakwasu, ale ubzdurałam sobie że dałam 200g mąki)


6g soli


wyrabianie do połączenia składników (nie było proste, był tak skurwysyńsko mocno związany gluten że w ogóle nie chciał się do niczego kleić ani zakwasu też do siebie nie chciał przyjąć).


fermentacja w misce ze składaniem 3 razy przez 9 godzin


złożenie bochenka w koszyk i do lodówki na 14 godzin


#365chlebowgazelki

995e81a4-bdb6-4982-b3e6-1c010f42e6aa
9de16388-b9ee-4e25-a996-b3fee79d1706

@FulTun Sęk w tym że nigdzie w okolicy nie mają w piekarniach dobrego chleba. Sypią z worków do miksera gotową mieszankę (mąka, suszone drożdże, suszony zakwas, sól, dodatki polepszające jakość mąki), dolewają wody. To tak jakbyś poszedł żeby cię nauczyli gotować grochówkę z torebki w proszku.

Zaloguj się aby komentować

Zużycie i produkcja energii w marcu 2023. Na wykresie również porównanie marcem w zeszłych latach. Summa sumarum wychodzi podobnie, choć mniej poszło na grzanie, a więcej na prąd bytowy (w 2022 doszła suszarka prania, w 2023 doszedł garaż i zaczęłam prawie codziennie piec chleb). Chociaż ja twierdzę, że to co się nagrzało dom piekarnikiem, to potem pompa mniej wzięła


Zeszłoroczny marzec był fantastyczny jeżeli chodzi o nasłonecznienie. Produkcja z fotowoltaiki była porównywalna z czerwcem. W tym roku nie było źle, ale daleko od wyniku z 2022.


#fotowoltaika #oze #dompasywny #prad

93865589-0187-4565-a452-3fc195cee7ce

Na to wychodzi. Ostatnio ze swoim stolarzem rozmawiałem o tym. Fakt, że mieszka 10km ode mnie. U mnie r/r różnica 50%

Zaloguj się aby komentować

W sumie to chciałam kupić pokrywkę do garnka... ale jak to w takich razach bywa przeszłam płynnie do oglądania zestawów garnków. W sumie moje gary są już trochę podniszczone i powykrzywiane dna od gotowania kiedyś na gazie. Pokrywki zmatowiały od zmywarki, ponadto wkurwia mnie niemożebnie zbierająca się w nich po myciu w zmywarce woda i trzeba rozkręcać uchwyt, żeby wyleciała... więc w sumie zaczynam coraz poważniej myśleć o wypierdoleniu tego zestawu co mam i zakupie nowego.


Ogólnie to jestem w szoku, bo kupiłam ostatnio jakiś rondelek i już w rękach był taki dupowaty a po pierwszym użyciu odesłałam na reklamację bo po myciu w zmywarce wyszła rdza na dnie. Masakra, jakie badziewie bywa teraz w sprzedaży. Mój stary zestaw garnków kupiony z 10 lat temu nie był wtedy ani drogi ani ekskluzywny, firma też jakiś chińczyk, ale czuć chociażby trzymając go w ręce że jest bardziej solidny niż dzisiejsze z pomalowanej na srebrno tektury i nawet po 10 latach nie wyłazi w nim rdza w zmywarce.


Dobra, do sedna, jakie polecacie marki, tak żeby garnki były w miarę solidne i posłużyły lata? Co czytam opinie, to albo dwa garnki z zestawu nie działają na indukcji, albo wyłazi rdza po myciu w zmywarce. Ogólnie dbam o sprzęt, nie rzucam nim, więc nie musi być nie wiadomo jak solidny i przetrwać uderzenia bomby atomowej, ale kurdę żeby działał na indukcji i dało się go myć w zmywarce to absolutne minimum. Gerlach, Tefal - chińszczyzna, pełno jakiś marek które w rzeczywistości jest to chińszczyzna z jakąś "prestiżową" nazwą, ciężko mi zgadnąć co jest solidną firmą a co jakimś gównem. Owszem, jest cena, ale niekoniecznie to zawsze wyznacznik jakości, równie dobrze można po prostu przepłacić za jakieś chińskie gówno udające prestiżową firmę.


Chciałabym, żeby pokrywka wyglądała w stylu pic rel, bo mnie już wkurwia ciągłe rozkręcanie i wylewanie wody po każdym myciu w zmywarce.

02587fdd-d8fc-479f-8629-153f789ba745

Ja mam od 2 lat Tefal Duetto (kod G719S734) i wszystko jest git. Ludzie coś tam pi⁎⁎⁎⁎lą o nagrzewających się rączkach i jakichś plamach po myciu. U mnie się uchwyty nie nagrzewają (używam indukcji) i żadnych plam nie ma (tyle, że cholerstwo się rysuje ale mam to w d⁎⁎ie bo to są garnki a nie biżuteria).

Ja używam garnków Tefal jamie Oliver i jestem bardzo zadowolony. Wszystko działa na indukcji, solidne garnki, pełne uchwyty, nic nie kapie jak wyciągasz ze zmywarki. Często są na promocji w euro czy tam innych media exprertach


Edit: a no i pokrywki to metal a nie szkło, dla mnie wielki plus, ale wiem, że nie każdy lubi

c7ce79ac-d538-4868-8f1f-79df17f1c5ce

@Atarax Widzę że są też szklane pokrywki Tefal Jamie Oliver. Masz te pokrywki z cedzakiem od razu? Jak to się domywa w zmywarce, nie zostaje tam jakiś brud w zakamarkach?

Zaloguj się aby komentować

Z okazji świąt życzę wam samych udanych wypieków.


Nie miałam za bardzo czasu w tym tygodniu ulepić coś na maniotobie. Wczoraj postanowiłam na szybko zrobić testowo mały chlebek z 200g mąki, wstawiony w koszyku na noc i upieczony z samego rana, w sam raz na śniadanie wielkanocne. Dzięki dłuższej fermentacji ma wyraźnie bardziej kwaśny smak (ale nie za kwaśny). Jeśli chodzi o przekrój to bardziej puszysty ale struktura podobna jak zawsze u mnie, zamiast widocznego układu dziurek w jedną stronę. Czyli coś jednak robię nie tak. Hydratacja 75%, następnym razem zrobię mniej, bo tam mąka jednak słabiej chłonie wodę.


#365chlebowgazelki

17a5e555-81d4-4640-938b-1e5cc72cce14
7f379f9e-858d-4464-8678-9eeb80f891bf

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mieszkam w stuletnim poniemieckim domu, na wsi z kilkusetletnią historią. Gdzie nie wbiję szpadel to jakieś śmieci wyłażą. Krety też swoje wywlekają. Najwięcej tego jest po poprzednich właścicielach nieruchomości. W obecnym ogrodzie mieli wysypisko śmieci. Potłuczone szkła, ceramika i różne metalowe badziewie (druty, puszki, gwoździe, klamki, fragmenty maszyn rolniczych). Najciekawsze co znalazłem to kilka łusek po nabojach i moneta z lat pięćdziesiątych. Twoje znalezisko wygląda na starsze.

@OrestesGaolin też mieszkałam w podobnym domu i tam też znajdowałam skorupy. Może kwestia co zauważasz grzebiąc w ziemi, bo łatwo pomylić z kamieniem. Teraz, tu gdzie mieszkam, według wszystkich informacji jakie są dostępne zawsze były jakieś łąki i bagna. Ciekawi mnie, skąd tu te skorupy.

@GazelkaFarelka Widocznie nie zawsze. Po prostu wystarczająco dawno, żeby informacji nie było w źródłach pisanych Na geoportalu (chyba) była możliwość obejrzenia map z lidarem. Lidar uwidacznia ukształtowanie terenu niewidoczne gołym okiem, zarysy nieistniejących już budynków czy konstrukcji ziemnych. Zwykłe zdjęcia pól i łąk z lotu ptaka też czasami pokazują zarysy takich rzeczy. Trzeba patrzeć na różnice w barwie i wysokości traw czy też zbóż. Może coś by wyszło i w twoich okolicach.

Zaloguj się aby komentować