Zdjęcie w tle

GazelkaFarelka

GURU
  • 1005wpisów
  • 13684komentarzy

Całe życie uczymy się, doskonalimy, pracujemy, utrzymujemy kontakty międzyludzkie, robimy plany i je realizujemy. Rodzina, lepsza praca, wygodny dom, wyjazdy, zakupy, wszystko po to, żeby czuć się przyjemnie i szczęśliwie.


Można też po prostu wyjść na spacer w ciepły letni wieczór. W zasadzie noc. Nikogo nie ma, cisza, spokój. Zrywa się wiatr, w oddali widać błyskawice, zaczyna kropić. Rozkładam ręce, czuję jak rześki wiatr przyjemnie owiewa moje ciało, krople deszczu spadają mi na twarz. Stoję sobie tak na ulicy, jest tylko tu i teraz. Przez moment czuję się kompletnie zrelaksowana i szczęśliwa - tak po prostu.


#feels

cddf0bce-ea31-4760-89c7-c56c9d6729c8

niby nic nie kosztuje, nie wymaga wysiłu, a jednak jest to dosyć unikatowy moment w naszym klimacie żeby nie cierpieć zimna, wiatru, wilgoci w takich okolicznościach zazdroszczę ludziom, którzy się urodzili w cieplejszych stronach świata

@GazelkaFarelka to trwa tylko kilka minut a w takim dobrze ułożonym życiu można być szczęśliwym przez wiele lat bez sekundy przerwy

Zaloguj się aby komentować

Inspiracja bułkami orkiszowymi z Lidla. Mąka pszenna i orkiszowa, słonecznik, dynia, siemię lniane. Postanowiłam skupiać się na smaku a nie idealnym przekroju, ale wyszło też całkiem ładnie.


#365chlebowgazelki

02bb382b-7f5d-4905-91d9-4adfb7b41f53
cbfb5e55-cf1b-472e-a56f-1bb440a46355

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dobrze temu jest na świecie, kto kupuje futro w lecie...


Lipcowe wyprzedaże w pełni. Za oknem 30+ stopni, a ja przeglądam jesienne i zimowe kurtki, ciepłe bluzy, buty. W wielu sklepach są promki z dodatkową zniżką na wszystko, nawet na przecenione już produkty. Właśnie trwa sezon, gdzie można się odkupić w ciuchy za nieduże pieniądze. Polecam ten styl życia.


#promocje

Aż sprawdziłam stronkę z butami i faktycznie wszędzie są kolorowe banery, że promocja. Dobrze, że niżej jest niższa, przekreślona cena sprzed promocji xD

Zaloguj się aby komentować

Jakoś mniej więcej teraz w połowie roku zwróciła nam się instalacja fotowoltaiczna. Założona pod koniec 2020 roku, czyli po nieco ponad 2,5 roku. Przed nami jeszcze nieco ponad 12 lat jako prosument, czyli 12 lat, gdzie prąd będzie już tylko za darmo. Nawet jeżeli coś się zmieni w przepisach w przyszłości, to i tak już jesteśmy do przodu.


(W tym miejscu chciałam pozdrowić wszystkich, którzy wtedy pisali, że to nie ma sensu, bo się nigdy nie zwróci, nie działa w naszym klimacie i tak dalej. Większości ludzi, którzy pozakładali instalacje parę lat temu, właśnie się zwracają instalacje, albo niedługo zwrócą)


W tym czasie:


Wyprodukowaliśmy: 13,8 MWh o wartości ok. 11300 zł (nieco więcej niż nasz koszt instalacji, po odliczeniu dofinansowania Mój Prąd oraz zwrotu podatku z ulgi termomodernizacyjnej).


Zużyliśmy: 14,5 MWh, z czego 4,4 MWh autokonsumpcja (energia nie oddawana do sieci, ale zużyta bezpośrednio na miejscu).


#fotowoltaika #oze #energetyka

@razALgul Teraz już mam, jak sąsiedzi się podołączali Nie rozłącza jeszcze na szczęście, ale potrafi być już blisko 250V. Mamy poustawiane wszelkie sprzęty domowe na godziny szczytu, żeby mieć autokonsumpcję i zbijać napięcie. Grzanie ciepłej wody, ustawiam na timer pralkę, zmywarkę, w lecie chodzi klima, w okresie grzewczym ogrzewanie, w weekendy jakieś gotowanie, pieczenie itp.


Jakoś nie mam ciśnienia na to, żeby sieć ode mnie odbierała ten prąd jak nie jest nikomu potrzebny. Może rozłączać, spoko. Rozumiem to, że jak nie ma chętnych na mój prąd, to nie da się pchać do sieci w nieskończoność. W perspektywie czasu, wcześniej czy później również dla nas, prosumentów i tak będzie kiedyś rozliczanie godzinowe, z ceny rynkowej z danej godziny. Może wtedy zainwestujemy w magazyn energii.

@DKK To już kwota po odliczeniu dofinansowania Mój Prąd oraz ulgi termomodernizacyjnej. Robiła nam firma znajomego, który dał nam dobrą cenę - a nie telefoniczni naciągacze, którzy szukają jeleni.

@GazelkaFarelka


po odliczeniu dofinansowania Mój Prąd oraz zwrotu podatku z ulgi termomodernizacyjnej


no bardzo się cieszę że mogłem ci zasponsorować instalację fotowoltaiczną na dachu.

@Legitymacja-Szkolna przez wiele lat z mężem, będąc jeszcze bezdzietnymi pracującymi singlami, płaciliśmy podatki nie dostając żadnych dodatkowych benefitów, ulg, dopłat, zasiłków.


W końcu pojawił się jakiś program gdzie i my mogliśmy skorzystać, to skorzystaliśmy.


Z twoich podatków mi zasponsorowałeś, paradne. Wpłaciłam i płacę z mężem przez 20 lat pracy zapewne więcej podatków niż ty.

@GazelkaFarelka spotykam się czasami z takimi odpowiedziami, jak @legitymacja-szkolna. Swąd zazdrości unosi się w powietrzu.

Założę się, że nadal płacicie podatki, więc płacicie za wizyty lekarskie @legitymacja-szkolna. Pewnie też i za naukę, którą pobiera(ł).

Pewnie z mężem bardzo się z tego powodu cieszycie.

Zaloguj się aby komentować

Zgadzam się, ukradłam, ale tylko głupi by nie skorzystał.


Na zdjęciu dom, który powstał w 1150 roku i nieprzerwanie zamieszkany od tamtego czasu. Został zbudowany przez Payna Osmundsona, potomka rodu Vere, któremu ziemię nadał Wilhelm Zdobywca. Hemingford Grey, Cambridgeshire, Anglia.


#ciekawostkihistoryczne #ukradzionezfb


źródło: Medieval History, but we love other eras too.

2afb7829-9631-418c-875e-db846c77668c

@Half_NEET_Half_Amazing Je też nie. Nawet w pałacu Buckingham. Wolę nowoczesne, ciepłe domy.


Jednak czego zazdroszczę Brytyjczykom, to tej ciągłości i bezpośredniego, codziennego kontaktu z przeszłością. Wchodzisz do katedry i ona jest autentyczna, a nie odpicowanym zabytkiem. Jest brudna i stara, a nie świeżo odmalowana. Grantitowe kamienie w posadzce, położone 900 lat temu, nadal są te same. Są wyżłobione przez ludzi, chodzących po nich przez stulecia. Napisy i płaskorzeźby na płytach nagrobnych w posadzce są pozacierane. Ale nikt ich nie wyciąga i nie chowa za szkłem, nie każe chodzić w kapciach "bo to zabytek i nie może się dalej niszczyć". Te płyty położono tutaj, żeby ludzie po nich chodzili, jako wyraz pobożności i pokory ludzi, którzy zostali tutaj pogrzebani, którzy nadal tutaj leżą oczekując Sądu Ostatecznego. I płyty również nadal leżą, zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Chodzisz po tej podłodze, tak jak chodzili po niej ludzie przez kilkaset lat, a ty jesteś jednym z tych, którzy byli tutaj i będą jeszcze długo po tobie, przez wieki. Niesamowite uczucie, w porównaniu z Polską, gdzie każde pięć starych cegieł zaraz zakrywa się szkłem i odgradza sznurkiem, żeby tylko oglądać, a nie dotykać.

Zaloguj się aby komentować

Z pomidorami są dwa etapy. Najpierw oglądasz każdego dnia czy sadzonki urosły o 2 mm. Potem jak tylko wyjdziesz na 30 sekund ze szklarni, to przyrasta 10 nowych pędów bocznych do oberwania.


Pierwsze owoce. Sungold F1.


#pomidory

29ce16e8-c1dc-43eb-965e-0efcda70ba9f

Super. Też muszę podwiązać razem dwa główne, bo idą jak szalone, co drugie podlanie gnojówką, mix pokrzywy, mniszka i liści/pędów czarnego bzu.

@przemoko90 Ja daję nawóz mineralny do pomidorów. I zostawiłam więcej pędów bo wydawało mi się że jest dużo miejsca ale to był błąd bo zrobił się straszny busz. Teraz szkoda mi ciąć, ale je - te boczne - przynajmniej ogłowię.

Ja z dołu wyrywam z 3 albo 4 piętra pędów też dla lepszej cyrkulacji powietrza by grzyb nie zaraził no i jak zawiąże owoce to te puste pędy ciacham. No potrafią urosnąć wielkie choiny, trzeba pilnować by nie zdziczało.

Najgorzej jak nie masz doświadczenia i nagle pewnego dnia zauważasz, że masz pod folią dżunglę, bo o wilkach dowiedziałeś się za późno ( ‾ʖ̫‾)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pomidor Rosamunda F1. Skusiłam się ostatnio w sklepie bo była promka na wszystkie pomidory. Krzyżówka bawolego serca i malinowego. Na allegro 8 zł za nasionko. Za jedno nasionko.


W sumie fajnie wygląda, ale smakuje w moim odczuciu tak samo, jak zwykły malinowy.


#pomidory

f6803c21-a7c1-4c52-b985-046405e4a521

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka kochana, masełko na kromeczkę, bo wtedy to prawdziwy chleb

Teraz stosując fermentacje w niższej temperaturze wygląda bardzo dobrze.

@lexico Fermentacja jest w tych temperaturach co zawsze. Tylko czas fermentacji dobieram na wyliczony podstawie aktualnej temperatury (z dokładnością do 0.5 stopnia) + dodatkowo weryfikacja organoleptyczna z decyzją czy przedłużam jeszcze o chwilę. Pomiędzy +24.5 stopnia w domu a +25.5 stopnia wychodzi u mnie aż 1h 30min różnicy w czasie fermentacji.

@GazelkaFarelka wiem, wiem. Czytałem Twój wpis z wczoraj i oglądałem film, który poleciłaś.

Bardzo ciekawe rozwiązanie problemu.

PS. A masełka dalej brak

@AndrzejZupa Prowadzę tylko wymianę z rodziną i sąsiadami Często dostajemy różne rzeczy - miód, jajka, owoce, warzywa, sadzonki - jak komuś coś zbywa, więc czasami piekę więcej i podrzucam komuś jeszcze ciepły.

@GazelkaFarelka bardziej chleb niż chlebek.


I to nie tylko dlatego, że za każdym razem jak ktoś używa zdrobnień, bóg zabija jednego kota, ale też dlatego, że wydaje się dość spory.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szukając rozwiązania moich problemów z chlebkiem, natrafiłam na filmik, z informacjami które próżno spotkać we wszystkich przepisach i poradnikach. Filmik ma zaledwie 400 lajków i 13 tys. wyświetleń, ale zawiera bardzo dużo konkretnej i wartościowej wiedzy.


Najważniejsza informacja z tego filmiku to taka, że temperatura otoczenia ma OLBRZYMI wpływ na fermentację. Nie jakiś tam wpływ. Różnica pomiędzy czasem fermentacji przy 21 stopniach a 27 stopniach jest DWUKROTNA. Nie trochę krócej czy trochę dłużej. DWUKROTNA. Jeżeli w przepisie jest czas fermentacji 8-12 godzin, bo taką temperaturę ma w domu osoba pisząca przepis czy poradnik, to w przypadku temperatury 26 i bliżej 27 czas fermentacji będzie wynosić 4-6 godzin.


Druga informacja, to w sumie oczywiste ale nie zawsze się o tym pomyśli, to taka, że fermentacja nie zatrzymuje się w momencie wsadzenia koszyka z chlebem do lodówki. Ona trwa jeszcze przez jakiś czas, zanim ciasto się nie schłodzi do temperatury 4 stopni, przy której całkowicie ustaje. I teraz, jeżeli ciasto było fermentowane w 21 stopniach, to ciasto w lodówce ochłodzi się szybciej, niż jeżeli było w 26 stopniach - a więc fermentacja w lodówce trwa dużo dłużej, nawet jeszcze 1-1,5 godziny. Zatem, jeżeli do lodówki wsadza się dobrze sfermentowane ciasto, to w lodówce zanim się schłodzi, przefermentuje za bardzo i siada, gubiąc uporządkowaną strukturę glutenu. To właśnie dokładnie działo się u mnie. Bochenek po leżakowaniu w lodówce był opadnięty.


Można to porównać do jazdy samochodem, który ma swoją masę i bezwładność i nie zatrzyma się w wyznaczonym miejscu, namalowanym na drodze prostokącie po wciśnięciu hamulca, tylko jest jeszcze droga hamowania, którą trzeba uwzględnić. Im bardziej rozpędzony samochód, tym droga hamowania dłuższa, więc trzeba dużo wcześniej wcisnąć hamulec. Tak samo ciasto, jeżeli jest rozbuchana w 26 stopniach fermentacja, trzeba koszyk zwinąć odpowiednio wcześniej do lodówki. I tak samo trzeba mieć wtedy duży refleks. Wg pana z filmiku, przy 27 stopniach margines błędu, kiedy trzeba włożyć ciasto do lodówki - tak żeby było już dobrze sfermentowane, nie za mało, nie za dużo ale w sam raz - wynosi 30 minut, gdzie przy 21 stopniach jest to godzina i wiecej.


Trzecia informacja to taka, że nie ma czegoś takiego jak wyrastanie w lodówce, jeżeli jest w niej standardowe 4-6 stopni. Przy tej temperaturze fermentacja praktycznie ustaje. Tak więc nawet i dwie doby w lodówce nie pomogą, jeżeli wsadzony jest tam za mało sfermentowany bochenek. W lodówce bochenek wyrasta tylko do momentu, dopóki się nie schłodzi z temperatury otoczenia. Potem co najwyżej nabiera smaku i obsycha skórka, dzięki czemu jest bardziej chrupiąca, lepsza do nakrojenia i pęknięcia.


#365chlebowgazelki


https://www.youtube.com/watch?v=HTKrdSOUJWs&t=3211s

@l__p Tak, to by się zgadzało. Robię sobie teraz do każdego chlebka karteczkę gdzie zapisuję proporcję, temperaturę w domu i czas fermentacji przed wsadzeniem do lodówki. Za miesiąc albo dwa zrzucę sobie do excela i porównam z wykresem tej funkcji

@GazelkaFarelka jakby co funkcja jest z ksiazki „Bread Science. The Chemistry and Craft of Making Bread” od Emily Buehler

Ma to sens, ja zwykle obserwuje jak ciasto się zachowuje i potrafię preshape robić po bardzo różnych godzinach wyrastania. Teraz spróbuję dołożyć do tego matematykę

@Szuwar Jeżeli masz chłodniej w domu, to możesz oceniać na oko, godzina w tą czy w tamtą nie robi różnicy bo proces przebiega powoli. Jeżeli w domu jest 26 stopni, to jak na motocyklu - chwilę się zagapisz i w pizdu, już przefermentowane Tzn nadal będzie to smaczny, całkiem ładny chleb, ale już nie "perfekcyjny craftowy bochenek".


Jest to ciężko ująć w ramy matematyczne, bo zależy też od siły twojego zakwasu, rodzaju mąki, tak więc w twoim przypadku wyliczenia mogą wyglądać trochę inaczej. Koleś wykonał olbrzymią pracę, robiąc eksperymenty, piekąc setki bochenków w ściśle określonych warunkach, z tej samej mąki, z tymi samymi proporcjami wody, zakwasu i soli. Zapisywał wszystkie dane, na podstawie statystyk porobił arkusze, tabelki (udostępnione na jego stronie). Naprawdę rzetelnie się napracował, ja rozumiem że temat dosyć niszowy ale to strasznie smutne że w dzisiejszych czasach filmik z kotem spadającym do wanny ma więcej wyświetleń i lajków niż czyjaś praca.


Tutaj masz jego stronkę: https://thesourdoughjourney.com/

Zaloguj się aby komentować

W sobotę takie oto bliźniaki. W końcu wiem, co robiłam nie tak.


Wiesz, że za takie gadanie jest specjalne miejsce w piekle? To prawie jak pisanie na forum pod swoim problemem "dobra, już nieważne, naprawiłem".

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Mr.Mars Ogród Darwina. Co co ładnie rośnie i odpowiadają mu warunki klimatyczne i glebowe, to zostaje. Jak coś zdycha to wyjazd. Nie mam czasu na latanie z nawozami, zakwaszanie, odkwaszanie, podlewanie, zawijanie czy wykopywanie na zimę żeby nie zmarzło

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@To_Stan_Umyslu Fragmenty glinianych naczyń ceramicznych ręcznie robionych na kole garncarskim. Nie wiem z jakiego okresu. Znajduję czasami podczas prac w ogrodzie.

Zaloguj się aby komentować