
GazelkaFarelka
- 1093wpisów
- 14565komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Najstarszy pochówek polskiej władczyni?
Na Wawelu w latach '60 okryto mało znany, a niezwykle ciekawy, wręcz sensacyjny pochówek kobiecy z początku XI wieku, na temat którego w zasadzie do dziś brak jakichkolwiek badań. Pochowano w nim ok. 35-letnią kobietę, o której randze - książęcej randze - świadczy to, że miejsce jej pochówku zostało uświetnione murowaną kaplicą, w czasach kiedy murowane budynki były niezwykłą rzadkością na ziemiach polskich. Płyta nagrobna została ozdobiona nordyckim ornamentem. Wiek i czas zgonu nie pasuje do żadnej znanej władczyni czy księżniczki z dynastii Piastów.
Ogólnie bardzo dziwne jest, że nie zrobiono żadnych badań - bo zachowany pochówek polskich władców z tamtych czasów jest absolutnie wyjątkowy. Dość by powiedzieć, że nie mamy żadnych szczątków Mieszka I czy Bolesława Chrobrego. Przebadanie DNA i izotopów pierwiastków, rekonstrukcja twarzy na podstawie czaszki mogłaby dać nam wiele odpowiedzi na wiele pytań (oraz całe mnóstwo nowych pytań).
#historia #ciekawostkihistoryczne
Zaloguj się aby komentować
Pomidor Gartenperle
W sumie nawet nie zrobiłam zdjęcia, bo miałam spuścić zasłonę milczenia nad tą szwabską odmianą pomidorów, które są opisane jako koktajlowe, a mają ze 4-6 cm średnicy i dosyć grubą skórę, co dyskwalifikuje go jako pomidor deserowy hodowany na własne potrzeby do bieżącego spożycia. Zamówiłam je z ciekawości, bo są bezpalikowe i polecane jako dobre do sadzenia w doniczkach, a moja mama część pomidorów właśnie sadzi w donicach.
Piszę jednak, ponieważ opinia mojej mamy o tych pomidorach była zgoła odmienna niż moja. Uprawia ona je pod gołym niebem, bez automatycznego podlewania, więc wszystkie krzaczki są bardziej narażone na choroby i suszę. Podobno właśnie ta odmiana u niej najlepiej owocowała, była najbardziej odporna na niesprzyjające warunki, a same pomidorki dobre na przeciery i keczupy. Więc pewnie jednak w przyszłym roku znowu przygotuję jej trochę sadzonek, chociaż u siebie w tunelu sadzić już nie będę.
#pomidory

Zaloguj się aby komentować
Pizza z resztek na grubym. Moja ulubiona.
#gotowanie #pizza
PS. Dopiero teraz zorientowałam się, że zapomniałam dać sera, ale już zjedzona i nikt nie zauważył

Zaloguj się aby komentować
Z takich znanych turystycznych miast w Polsce, najbardziej chyba lubię Toruń.
Mimo że jest tam sporo turystów - na tyle, że widać że to miasto żyje, żeby utrzymać turystyczne biznesy- to nie ma ich tylu, żeby zwiedzanie było męczące i frustrujące - nie jest tak, że co krok musisz się pomiędzy kimś przepychać, ceny są nieziemskie a do każdej atrakcji kosmiczne kolejki. Chociaż nie znoszę tłumów i turystycznych miejsc w środku sezonu, w Toruniu odpoczywam.
Nie ma problemu z zaparkowaniem w ścisłym pobliżu Starego Miasta.
Wszystko, co warto zwiedzić, znajduje się na Starym Mieście, w zwartej średniowiecznej miejskiej zabudowie, więc nawet kilkuletnie dziecko nie narzeka, że trzeba dużo chodzić, bo wszystko jest blisko. Całe jest zagospodarowane - nie ma tak, że w bocznej uliczce od rynku już straszą walące kamienice z oknami zabitymi dechami. Jest miejsce na również jakieś małe biznesiki.
Ogólnie całość ładna, klimatyczna i zadbana. Meeeega plus to stare drzewa. Piękne bulwary nad Wisłą.
Dużo zwiedzania, knajpek, kawiarni.
Pyszne pierniki. Serio, nie wiem czy to kwestia że są świeże partie z fabryki, ale smaczniejsze niż te same kupowane w sklepie.
Dodatkowo można się wybrać na rejs stateczkiem po Wiśle (atrakcja dla dzieciaków).
Zdjęcie zarypane z neta.
#podroze

@GazelkaFarelka nie wiem jak teraz ale w tych bocznych do Szerokiej uliczkach to nocą i w weekendy srogi wypierdol można było zarobić. Dziesiona też prawie gwarantowana.
Podobnie jak na niedaleko położonej od Starego Miasta ulicy Mickiewicza.
Tak było jak studiowałem na UMK w 2004-2009 czyli 57 lat temu.
Zaloguj się aby komentować
Najstarszy znany istniejący i nadal wykorzystywany most w Europie, a najprawopodobniej drugi na świecie.
Ma ponad 3 tys. lat.
#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować
Tarta z wędzonym łososiem i serem cheddar
Przepis od pana Roberta Makłowicza, opublikowany kiedyś na opakowaniu łososia sprzedawanego w Tesco.
Czas to około 45 minut, z czego 30 minut to czekanie, aż się upiecze.
Porcja na 2 dorosłe osoby, z ewentualnie dwójką małych dzieci, jak matka dba o linię. Wygląda na niewielką ilość, ale jest zapychające, rozgrzewające i sycące na długo. Idealne na zbliżające się już chłodniejsze, jesienne dni, aby zjeść obiad i iść jeszcze popracować w ogrodzie.
1 ciasto francuskie - pieczemy na złoto.
W międzyczasie trzemy na grubej tarce 150-200g sera cheddar, dorzucamy 100g (1 opakowanie) pokrojonego wędzonego łososia, 5 łyżek śmietany, 2 jajka, pieprz, gałka muszkatołowa (najlepiej świeżo zmielone/starte). Soli się nie dodaje, bo łosoś i ser są słone. Wszystko mieszamy i wykładamy na upieczone ciasto. Wstawiamy do piekarnika i zapiekamy do zrumienienia. Ja wstawiam na wyższą prowadnicę, na 25 minut na 200 stopni.
#szybkiobiad

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ej, @bartek555 żona nie szuka jeszcze s̶z̶k̶l̶a̶n̶e̶k̶ kufli do piwa? #heheszki #pdk

Zaloguj się aby komentować
Są wśród nas różne tęgie głowy, może ktoś zna odpowiedź. Wszystkie szklanki po roku od zakupu wyglądają tak jak na zdjęciu. Szklanki z różnych źródeł. Z IKEA, z Dino, po Nutelli. Nie idzie tego niczym domyć, nawet zalewanie octem na noc - są do wywalenia. To nie są zmatowienia jak normalnie po paru latach mycia starych szklanek w zmywarce, tylko takie jakby poziomy wyżarte przez wodę, która tam stała nalana i nie wypita od razu.
Czy to zależy od szkła, czy zakup jakiegoś specjalnego, droższego (jakiego?) coś zmieni? Pijemy Cisowiankę i jakieś różne soki, kompoty.
EDIT: Tabletki w zmywarce to finish ultimate all in one, mamy w domu zainstalowany zmiękczacz wody.
#hejtopomoc

Zaloguj się aby komentować
Pomidory własne są, cytryny też, teraz pora na banany
#kwiatydoniczkowe

Zaloguj się aby komentować
Obcięłam cytrynę, bo wisiała na krzaku już dwa lata. Krzaczek słabo rośnie, od przesadzenia w zeszłym roku wypuszcza tylko kwiaty i owoce, a żadnych nowych liści, a chciałabym żeby poszedł w górę. Dałam mu ziemię do cytrusów, większą doniczkę, pałeczki nawozowe. Może ucięcie tej cytryny coś mu pomoże. Na krzaku zostało jeszcze 5 innych, ale zielone.
Spotkało mnie niemałe zaskoczenie. Po przecięciu okazało się, że jest to pełnoprawna, pachnąca i soczysta cytryna. Wygląda jadalnie aczkolwiek waham się czy ją zjeść jak normalne cytryny (czyli np. do lemoniady).
#ogrodnictwo #cytryny



Zaloguj się aby komentować
Wyobraźcie sobie, jak przychodzą do was znajomi na kawę i wyciągacie że spiżarki takie pyszne domowe ciasteczka migdałowe... To nie u mnie. Wpierdalamy na bieżąco.
#desery #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Dzielżany. Całkiem ładnie u mnie rosną w zbitej, gliniastej ziemi.
#ogrodnictwo #kwiatkizrabatki

Zaloguj się aby komentować
Kubki do auta na kawę na wynos.
Najchętniej bym brała swoje kubki z domu, ale niestety przez uszy nie wejdą w cupholder.
Nowe prawo obowiązuje już od stycznia, ale jakoś dopiero ogarnęłam. Kupując kawę na stacji czy w marcu można nalać ją do własnego kubka, oszczędzając z 20-30 groszy na opłacie za kubek.
Co prawda, jeżeli nie podróżuje się jak przedstawiciel handlowy, to raczej nigdy się to nie zwróci, ale popieram ideę bo generuje się mniej odpadów.
#zerowaste #lesswaste

@GazelkaFarelka No kawa to jeszcze pół biedy, jest gorąca i w razie "W" nieco wyparzy taki kubek klienta (który może, ale nie musi być czysty). Jedyna sprawa, czy wejdzie pod ekspres.
Zastanawiałem się niedawno nad takimi fastfoodami, gdzie np. bierzesz jakiegoś Shake, czy inne McFlury. To już niekoniecznie im nawet wejdzie pod tę maszynę, raczej nikt się nie będzie bawił w pamiętanie czyj to kubek no i w razie problemów gastrologicznych klienta nikt pewnie nie będzie się zastanawiał w jakim stanie było wnętrze kubka... Nie widzę tego w takich zastosowaniach.
Zaloguj się aby komentować
Boczuś od mamy.
Uzupełniony zapas.do zamrażarki.
#wedlinydomowe


Zaloguj się aby komentować
Wczorajszy zbiór, pojechał na keczup do mamy.
Muszę zdecydowanie na jesieni zrobić nawożenie potasem.
#pomidory

Zaloguj się aby komentować
Prawdopodobnie jedyny znany wizerunek Jagiełły, wykonany jeszcze za jego życia.
Fresk pochodzi z kaplicy Trójcy Świętej na zamku w Lublinie.
Kaplica ta została zbudwana za panowania Kazimierza Wielkiego, ale Władysław Jagiełło zlecił pokrycie jej freskami w stylu wschodnim. Budowla oraz malowidła przetrwały ponad 600 lat, do dzisiejszych czasów, co jest rzadkością na polskich ziemiach, niszczonych przez wojny i zabory, a także zmienne gusta kolejnych właścicieli. Podobne malowidła, zamówione przez króla do przyozdobienia sal na Wawelu, nie zachowały się.
Na jednym z fresków znajduje się wizerunek samego fundatora malunków, modlącego się do Matki Boskiej z Dzieciątkiem. W chwili jego wykonania miał ok. 50-60 lat. O ile sama twarz została przedstawiona dosyć schematycznie, nie ulega wątpliwości, że artysta usiłował uchwycić pewne charakterystyczne cechy jego fizjonomii, takie jak łysina z dłużśzymi włosami z tyłu, oraz broda.
#ciekawostkihistoryczne #zabytki

Zaloguj się aby komentować
Jak przeżyć pobyt nad polskim morzem i nie zbankrutować
Pierwsza zasada - zabierasz wszystko ze sobą. Wszystko. Od akcesoriów plażowicza - kapelusze, stroje, klapki, okulary, kremy z filtrem, parawan lub półnamiocik, koce, ręczniki, zabawki jak macie małe dzieci - wszystko kupujecie wcześniej przez neta albo w lokalnych marketach typu Lidl czy Dino. Po wodę i jedzenie - jakieś konserwy, puszki, paprykarze, kabanosy, domowe ogórki w słoikach, dżemy, swoje pomidory czy ogórki z ogrodu, jeśli macie
Drugi tip to obiady. Większość knajp w godzinach obiadowych oferuje danie dnia - zestaw zupa, drugie i kompocik za około 40 zł. Idziecie na obiad w normalnym czasie, najadacie się do syta i głodne dzieci nie drą potem japy przy każdym mijanym gofrze czy lodach. Jak pójdziecie jeść dopiero w godzinach wieczornych i będziecie zamawiać danie z karty, to zapłacicie ponad 40 zł za tylko drugie danie.
Ryby. Podstawowy błąd popełniany przez początkujących to zamawianie nad morzem smażonej ryby. To scam na przybyszów jak gra w trzy kubki, sprzedawanie im kawałka fileta z głęboko mrożonego dorsza z marketu, opakowanego w złudzenie, że zjadasz świeżo złowioną rybkę prosto z kutra za 100 zł.
Kawa. Wiadomo, robimy i pijemy swoją na kwaterze, do tego jakieś ciasteczko z przywiezionych ze sobą zapasów. Na drogę w termos.
Na plaży przechodzimy kilkaset metrów od głównych wejść, aby nie cisnąć się pomiędzy koczowiskami tłumów ludzi. Można w ten sposób w komfortowych warunkach cieszyć się słońcem, piaskiem i morzem bez wydawania milionów monet.
#paragonygrozy i trochę #dziading ale nie do końca, bo nie widzę powodu do niesamowitego przepłacania za zwykłe rzeczy jak butelka wody mineralnej.

To jest ktoś, kto wszystko kupuje na bieżąco na straganach/w miejscowych Żabkach, żywi się trzy razy dziennie w knajpach i dziennie chodzi na kawy i słodycze na promenadę?
Widocznie ja jestem jakaś mega cebulą, u mnie w domu się nie przelewało i śniadania/kawy i takie rzeczy ogarniam sobie na kwaterze, z obiadami różnie w zależności od miejsca i długości pobytu, a jak mam ochotę na alko to nie kupuję drinków w drogich barach, wolę kupić w sklepie i napić się na plaży z ładnym widokiem.
Te energetyki czy papierosy to nawet po drodze można makro wychaczyc czy jakąś hurtownie i zapas na dwa tygodnie czy na ile jedziesz i ile masz miejsca w aucie. Po wodę to jak się już z auta wypłakuje na drugi czy trzeci dzień zrobić wycieczkę do większego miasta i znaleźć porządny market i kupić zapas. Lodówka turystyczna z wkładami chłodzącymi i można nawet ser z domu zabrać. A jak ser się spoci to wtedy zgrillowac go. No i taką lodówkę można wykorzystać w drodze powrotnej żeby wędzoną rybkę do domu zabrać. Przy pakowaniu korzystać z drugiego dnia bagażnika jak jest. Obiady: szukać baru mlecznego czy ośrodkowych stołówek i tam jeść. Jak nie przeszkadza to nawet można karnet wykupić. "Głodne" dzieci nie dra japy przy gifrach jak pozwolisz im iść na automaty albo dasz im kieszonkowe. "No miałeś swoją dyszkę dzisiaj i już wydałeś na gofra. Jak tak bardzo chcesz to jutro tu pójdziesz". Ryby. Ryby najlepsze są wędzone. Co jeszcze bym dodała... Nie zabierać za dużo ubrań - bardzo często są outlety i są naprawdę dobre promocje.
Podsumowując moje triki na jedzenie
Śniadanie: jajecznica (jak jajka się skończą to wypad do większego miasta po zapas jak i wody) z przywiezionym boczkiem, z pomidorami papryką cebulką.
Obiad: raz w stołówce raz na mieście raz słoiki
Kolacja: grill z kiełbasą boczkiem i tostami
Oczywiście bułki na plażę no to chleb trzeba świeży kupować
Jak nie ma kuchenki w domku to brać turystyczną i zapasową butlę gazową - wtedy nawet deszcz nie straszny, a jak wyjście z domku ma daszek to wtedy też da radę grilla zrobić
Uwielbiałam wakacje z dziadkami
Zaloguj się aby komentować
675 + 1 = 676
Tytuł: Wawel Biografia
Autor: Kamil Janicki
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
ISBN: 978308076958
Liczba stron: 619
Ocena: 7/10
Czytając książkę, można uświadomić sobie, jak historia Wawelu jest związana nierozerwalnie z historią Polski. Napisana przystępnym, popularnonaukowym językiem, oprócz historii zabudowań wzgórza przedstawia losy kraju, kolejnych władców, zawirowania, politykę, walki, wojny, prawdziwą "grę o tron" - w najbardziej dosłownym znaczeniu, bo tylko ten, kto siedział na Wawelu, kto został koronowany w wawelskiej katedrze mógł nazywać się królem Polski.
Mam wrażenie, że dowiedziałam się z niej więcej, niż z lekcji historii w szkole.
#historia
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować







