Z takich znanych turystycznych miast w Polsce, najbardziej chyba lubię Toruń.
Mimo że jest tam sporo turystów - na tyle, że widać że to miasto żyje, żeby utrzymać turystyczne biznesy- to nie ma ich tylu, żeby zwiedzanie było męczące i frustrujące - nie jest tak, że co krok musisz się pomiędzy kimś przepychać, ceny są nieziemskie a do każdej atrakcji kosmiczne kolejki. Chociaż nie znoszę tłumów i turystycznych miejsc w środku sezonu, w Toruniu odpoczywam.
Nie ma problemu z zaparkowaniem w ścisłym pobliżu Starego Miasta.
Wszystko, co warto zwiedzić, znajduje się na Starym Mieście, w zwartej średniowiecznej miejskiej zabudowie, więc nawet kilkuletnie dziecko nie narzeka, że trzeba dużo chodzić, bo wszystko jest blisko. Całe jest zagospodarowane - nie ma tak, że w bocznej uliczce od rynku już straszą walące kamienice z oknami zabitymi dechami. Jest miejsce na również jakieś małe biznesiki.
Ogólnie całość ładna, klimatyczna i zadbana. Meeeega plus to stare drzewa. Piękne bulwary nad Wisłą.
Dużo zwiedzania, knajpek, kawiarni.
Pyszne pierniki. Serio, nie wiem czy to kwestia że są świeże partie z fabryki, ale smaczniejsze niż te same kupowane w sklepie.
Dodatkowo można się wybrać na rejs stateczkiem po Wiśle (atrakcja dla dzieciaków).
Zdjęcie zarypane z neta.
#podroze







