Ciąg dalszy obrabiania dwóch wiader antonówek.
Cynamonki z jabłkami.
#bojowkapiekarska


Ciąg dalszy obrabiania dwóch wiader antonówek.
Cynamonki z jabłkami.
#bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
500g mąki vs 300g mąki
860g vs 505g gotowego bochenka
#365chlebowgazelki #bojowkapiekarska

Zaloguj się aby komentować
Czy jestem jesieniarą?
Zdecydowanie być może.
Winogrona w Dino po 6,99 zł / kg - jest sezon, więc można się napychać do oporu. Dwa chlebki fermentują w miskach, szarlotka w piekarniku. Dostałam dwa wiadra spadów antonówek na nasiona, ale szkoda wywalać samych jabłek. Chyba już ostatnie pomidory czekają na przetarcie. Zaczynam już wyrywać krzaki które nie rokują że cokolwiek jeszcze zdąży urosnąć i dojrzeć, żeby znowu porządków w szklarni nie skończyć w styczniu.
#jesien


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czy jesteś gwiazdą i milionerem, czy panią Grażynką z Radomia, każdy z nas skończy tak samo.
Jako emeryt na działce uprawiając ogórki i cukinie.
https://x.com/TheFigen_/status/1833534287158906964
#ogrodnictwo #heheszki i #mementopomidori ?

Zaloguj się aby komentować
Tymczasem w równoległej symulacji:
Spisek Polaków, którzy w ukryciu rządzą Izraelem.
#heheszki niech będzie i #polityka

Zaloguj się aby komentować
Dodam swoje kolejne trzy grosze w nawiązaniu do tego wpisu, dlaczego rondo jest zjebane, wykładnia na podstawie której policja uznała winę czerwonego jest zjebana i dlaczego nie przyjęłabym mandatu i poszłabym do sądu.
Narysowałam hipotetyczną sytuację, kiedy na rondzie tym opócz Niebieskiego i Czerwonego wjechali na rondo jeszcze Zielony i Fioletowy. Miejsce stłuczki oznaczone zostało kółeczkiem.
I teraz uwaga, niebieski jadąc tak samo i powodując kolizję w tym samym miejscu z innym samochodem, miał (rzekomo) rację w przypadku uderzenia w pojazd Czerwony, ale co byłoby, jakby akurat trafiło na Fioletowy albo Zielony? Skąd Niebieski ma wiedzieć, jakie mieli oni znaki na wjeździe, czy mogli "jechać prosto" i nie miał prawa w nich prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić, czy może mieli znak że mogli jechać tylko w prawo a on miał pełne prawo w nich prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olić?
Czy kierowca wjeżdżając na rondo ma trackować i analizować tory jazdy wszystkich pojazdów, które na nie wjechały (a także dysponować wiedzą, jakie te pojazdy miały znaki swoim wjeździe), aby poprawnie przejechać całe skrzyżowanie? (W przypadku dużych rond w miastach to nierzadko kilkadziesiąt pojazdów na rondzie jednocześnie). Czy patrzeć tylko na swoje znaki oraz na znaki poziomie oraz przepisy ogólne, które mówią o tym że zmieniając pas należy upewniać się że nie zajeżdża drogi innemu pojazdowi znajdującemu się na tym pasie?
4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, z wyjątkiem ust. 4a i 4b, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas ruchu z prawej strony.
#prawojazdy #samochody

miał (rzekomo) rację w przypadku uderzenia w pojazd Czerwony
@GazelkaFarelka k⁎⁎wa... jak on mógł mieć w jakimkolwiek nawet teoretycznym wszechświecie rację. Kierowców na rondzie obowiązują takie same zasady pierwszeństwa, jak na reszcie "normalnych" skrzyżowań" i to to jest chyba główny problem- masa januszów nie kuma że rondo to JEST skrzyżowanie, więc pierwszeństwo ma pojazd poruszający się już na pasie, a nie ten, który chce na dany pas zjechać. Tu nie ma nic do interpretowania i jeśli policja sobie wyjęła skądś tą wykładnię, to chyba z d⁎⁎y, żeby szybko ujebać temat. No chyba że tym czerwonym jest tramwaj. Święta zasada skręcania w prawo: puszczasz wszystkich którzy w danej chwili są na prawo od ciebie.
Rozkminianie który debil ma rację.
Żaden.
Jakby nie byli debilami, to jeden by nie zapierdalał dookoła na zewnętrznym pasie, a drugi by nie walił w zjazd z wewnętrznego.
Ja nawet jak mogę z wewnętrznego zjechać i nikt nie ma prawa we mnie wjechać (np. Z ronda katowickiego na Rozdzienskiego), to mam oczy dookoła głowy i nogę na hamulcu.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@GazelkaFarelka Jak robisz chlebku któryś rok z rzędu to to po prawej, gdy masz dobry przepis i wychodzi Amć Amć
Zaczynałem swoje niskowęglowodanowe chlebki pod koniec 2020 roku, po ponad 3 latach no, już mam generalnie w miarę stałe przepisy, sensu nie ma się szczypać z rozbijaniem bo wysiłek niewspółmierny do rezultatu
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ciasteczka francuskie z malinami i serkiem homogenizowanym. Takie se. Coś mi brakuje w nich.
#gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Doppelgänger. Sobowtór
Oglądając ten film, byłam przekonana, że to produkcja z lat '90. Jakieś takie zdjęcia, scenografia i oświetlenie, turpistyczny klimat, stara szkoła polskich dramatów, nie ma tu jakiegoś naśladowania Hollywood, amerykańskiej gadki. Dopiero z tym momencie, pisząc recenzję i sprawdzając info na necie, zorientowałam się że to film z zeszłego roku.
Kojarzycie to uczucie, kiedy jesteście u rodziców, jest odpalony cały czas TV z jakimś TVP, tak sobie zerknęliście jednym okiem znad smartfona na lecący akurat jakiś stary film z cyklu klasyka polskiego kina, jakiś ambitny dramat których generalnie nie lubicie, ale zaczyna was wciągać fabuła i finalnie siedzicie do pierwszej w nocy żeby go obejrzeć do końca?
Dokładnie takie miałam uczucie oglądając ten film. Obejrzałam do końca. Dobry był. Polecam. Dostępny na Netflixie.
#filmy
Zaloguj się aby komentować
Z takich turystycznych miejsc, których nie lubię, to Kazimierz Dolny. Niesamowicie przehypowane miasteczko ze słabym ratio ilość ludzi/ilość atrakcji.
Do Kazimierza prowadzą ze trzy wąskie drogi, co sprawia że jadąc tam, już parę kilometrów wcześniej stojąc w korku zaczynasz mieć dosyć, a to dopiero początek atrakcji, bo przed tobą jeszcze poszukiwanie miejsca parkingowego.
Ktoś powie - no może jedziesz tam w jakimś fatalnym terminie? Trudno trafić w inny, jak miasteczko zapada się pod ciężarem własnej popularności i ciężko trafić w jakiś termin, kiedy nie odbywa się jakiś jarmark pieczonego buraka i ziemniaka albo festiwal grania na dudach przez zespoły strażackie z Mołdawii i Kosodrzewiny, w związku z czym całe mikroskopijne miasto jest zapchane tak, że gdyby nie panna Władzia, nie byłoby gdzie palca wetknąć.
Z ciekawych rzeczy do zobaczenia to warto wejść na basztę i zamek i to w sumie wszystko.
#podroze
@GazelkaFarelka No do Kazimierza mam tak pewnie z 30 kilometrów. Ostatnio coś tam trochę zwiedzałem blisko 30 lat temu, na wycieczce szkolnej. Poza tym bywam ze 2 razy do roku w takiej jednej knajpce, bo mają coś co mi smakuje, choć ceny podłe.
Jeżdżę tam zazwyczaj w nocy i gdzieś tak zimą/jesienią, więc nie mam pojęcia o jakich korkach mówisz
Miasteczko jest w sumie ładne, ale przehajpowane do tak ku⁎⁎⁎⁎ko absurdalnego poziomu, że mi się w pale to nie mieści. Tam naprawdę nie ma nic do czego warto by było jechać paręset kilometrów, a mnóstwo ludzi tak przyjeżdża.
Bardziej mnie rozpierdala tylko pobliski Nałęczów, który też jest turystycznie popularny, a jego jedyną atrakcją jest w moim mniemaniu sanatorium
Zaloguj się aby komentować
Zamość - twierdza, która nigdy nie została zdobyta
Wyobraźcie sobie, że spodobało wam się jakieś miasto, w którym byliście i macie tyle kasy, że postanowiliście sobie zbudować swoje, podobne. No, tak właśnie robią Chińczycy. Ponad 400 lat temu zrobił to Jan Zamojski.
Po studiach w Padwie wraz z zaprzyjaźnionym włoskim architektem stworzyli od podstaw całe nowe renesansowe miasto. Wytyczono rynki, ulice, kamienice, kolegiatę (dziś - katedrę), kościoły oraz oczywiście pałac samego magnata. Miasto zostało otoczone systemem fortyfikacji - murów, szańców i fos. Umocnienia zdały egzamin podczas kilku oblężeń, w tym w czasach wojen szwedzkich - miasto nie zostało zdobyte, a wiele renesansowych zabytków ocalało - czego nie można powiedzieć o Wawelu, na którym dosłownie zostało wyrwane ze ścian wszystko, co dało się wyrwać, ładowane na barki i wywożone do Szwecji. Łącznie z ozdobnymi kamiennymi portalami.
Samo miasteczko jest w porównaniu z innymi mało turystyczne - miałam wrażenie, że większość ludzi na rynku to byli lokalsi, którzy wyskoczyli na niedzielny obiad. W muzeum byliśmy sami. W ogóle do muzeum strasznie trudno trafić, bo jest tylko niewielka tabliczka a drzwi wyglądają jak od lochu, nie otwierane od stuleci.
Niewielkie, można spokojnie przetuptać wszystko pieszo, w miarę zadbane (tutaj niestety, to co doskwiera wielu polskim miastom, żyje głównie tylko rynek, a w bocznych uliczkach już kamieniczki do remontu, zabite dechami okna - a szkoda), ewidentnie nie ma tylu turystów żeby to utrzymać. Zachowane umocnienia, fosy, bardzo ładne tereny zielone rekreacyjne wokół starego miasta. Zrujnowany niestety pałac, na którego remont choćby elewacji i frontu władze twierdzą, nie ma pieniędzy (co dziwne, w dobie różnorakich zewnętrznych dofinanoswań i funduszy, serio - w mniej turystycznych miejscach typu Biała Podlaska znalazły się pieniądze na renowacje zespołów pałacowych, przynajmniej zewnątrz i ogrodów).
Zwiedzanie w sumie na dwa wypady, przez jeden dzień z dojazdem w tą i z powrotem oraz obiadem nie udało nam się zwiedzić wszystkiego.
#podroze

Gościu!? Byłeś w Zamościu?
Zaloguj się aby komentować
Dyskusja na temat bananowca przypomniała mi moją wielokrotnie nawracającą i zawsze nieudaną zajawkę na hodowlę lithopsów, "żywych kamieni". Niby niewymagajacy sukkulent, kupowałam kwiatki w sklepie lub siałam z nasion (zamawiałam nawet jakieś odmiany zza granicy od pasjonatów), a za każdym razem mi zdychały albo stała się z nimi jakaś katastrofa typu kot wygrzebał całą zawartość doniczki i usiłował w niej nasrać (podłoże - piasek).
No popatrzcie, czyż nie są piękne?
Zdjęcie z neta.
#ogrodnictwo #roslinydoniczkowe


Zaloguj się aby komentować
Bananowiec odmiana jadalna Cavendish (w naszym klimacie do uprawy jedynie w donicach), spore drzewko w Castoramie za jedyne 58 zł
To nie była jakaś końcówka i wyprzedaż tylko normalna oferta, więc w innych pewnie też są w tej cenie.
#ogrodnictwo

Tylko ze on daje owoce po kilku latach a żeby je wogóle wytworzył trzeba swoje wydać na regularne nawożenie i liczyć że się uda.. Poza tym nie można go zasadzić w ogródku tylko w wielkiej i ciężkiej donicy która na zimę musi wylądować w domu przy oknie. Także jeśli zachęta do zakupu sa własnie owoce to radziłbym się jeszcze raz zastanowić i wpierw poczytać o uprawie tej odmiany.
Zaloguj się aby komentować
Focaccia
Ostatnio weszło dobrze, a został mi jeszcze przecier. Tym razem nie zapomniałam o serze
#gotowanie

Zaloguj się aby komentować
Najszybszy sos czosnkowy
Do litrowego słoika wrzucacie że 4 ząbki czosnku, 3 łychy majonezu, 2 łychy gęstej śmietany, pół łyżeczki soli, całość blendujecie blenderem ręcznym. Zakręcacie słoik pokrywką i do lodówki na minimum godzinkę. Może postać parę dni.
Zamiast kupować sos że sklepu, można mieć własny pyszny sosik bez konserwantów i generowania zbędnych odpadów.
Można poeksperymentować co jeszcze tam dorzucić żeby podkręcić smak, np. koperek, pieprz, ale taka sama baza też jest wystarczająca.
#gotowanie


Zaloguj się aby komentować
Kolejna dostawa wędlin od mamy.
Ojciec ostatnio #keto świry więc średnio raz na miesiąc mama robi wędliny, to i nam się skapnie.
Krojone na porcje i do zamrażarki.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować