@entropy_
No to Ci powiem ze facet nie błyskał inteligencja jeżeli kazał spierdalac policji. No i ma konsekwencje.
Zresztą stawił się w sądzie na posiedzeniu? Jeżeli był np wyrok nakazowy to zgłosił sprzeciw? I nie nie musi być prawnikiem pisze ze się nie zgadza i odbywa się normalne posiedzenie...
Odpowiedział na wezwania do zapłaty czy inne pisma? Czy wesoło ignorował sprawę aż doszło do takiej sytuacji? Sprawy nie znam, świadkiem nie byłem, ciekawe że akurat upuścił te jajka przy patrolu policji, normalnie czekali na niego i nasluchiwali czy przeklnie czy nie...
Jestem przekonany że ten twój upośledzony sędzia raczej nie był szczęśliwy że bawi się z tą sprawą np rok bo mu cały czas wracaja akta na kolejne kroki.
Masz pretensje miej do kodeksu wykroczeń nie do ludzi którzy go stosowali.
Na przykładzie przychodzę do ciebie sram Ci na wycieraczkę, czy wyzwiskami budzę cała Twoja rodzinę, albo kradnę Ci czekoladę, czy że sklepu wychodzę z batonem w ręce nie płacąc za niego, wybierz dowolna z rzeczy. Wzywasz policję, a ja odmawiam mandatu i wcale nawet nie karze im spierdalac jak w twoim przykładzie. Idzie sprawa do sądu, tam wyrok nakazowy grzywna, listów nie odbieram bo i po co odbierać pisma z sądu więc staje się prawomocny. Mam karę grzywny 100 zł, ale nie płacę, trafia sprawa do ksiąg należności sądowych próbują to egzekwować, ale nie odbieram wezwań do zapłaty, nie pracuje to co mi zrobią.... A tu właśnie jednak zrobią, sprawa trafia do sędziego tu znowu wezwania znowu mam to gdzieś i sędzia albo od razu da karę zastępcza aresztu albo np postanowi żeby grzywnę zamienić na pracę społeczne, no nie zapłacił to niech 2 tygodnie pracuje społecznie po 5 godzin tygodniowo np. Ale znowu to olewam i sąd i kuratora który mnie wzywa do wykonania tej kary. W efekcie koniec końców kara będzie zamieniona na kolejnym posiedzeniu na zastępcza karę np właśnie 2 dni z zapisem w uzasadnieniu że obwiniony w każdej chwili może się uwolnić od kary jeżeli zapłaci pierwotna karę grzywny... Koszty sądowe już mu dawno mi umorzyli bo egzekucja bezskutrczna przecież. Więc stracone dużo czasu, dużo kosztów bo olewałem grzywnę i żadnych konsekwencji więcej nie ponoszę.
Rozumiem że w Twoim mniemaniu Sąd powinien to umorzyć, bo głupia sprawa nie warta uwagi i interwencji Sądu? No to będę przychodził co miesiąc takie rzeczy robić, mandatu nigdy nie przyjmę bo i po co?