Niziołek Willow wyrusza z misją, aby uratować małą księżniczkę przed złą królową pragnącą jej śmierci. W zadaniu pomagają mu niezwykli sprzymierzeńcy.
Film udowadnia, że krasnoludy jednak znają magię #pdk
Klasyk kina fantasy lat 80. Co prawda po latach człowiek odkrywa tu więcej głupot fabularnych, niż np. w pierwszym Conanie albo Niekończącej się opowieści, ale i tak quality rozrywka dla starszych i młodszych.
@macgajster 5 minut przed północą. Życie na krawędzi, lubisz emocje Musiałem coś napisać, bo tu miał byś komentarz przypierdalający się, ale nie, jednak zdążył xd
Wyjątkowo krótko: zbiór esejów poświęconych historii matematyki, przedstawiających najważniejsze odkrycia w kolejności chronologicznej. Dobrze napisana książka popularnonaukowa, choć bywa trudna.
Studia licencjackie z matematyki [Terence Tao] ukończył w wieku szesnastu lat, doktorat uzyskał w wieku dwudziestu jeden, a w wieku dwudziestu czterech lat został najmłodszym profesorem zwyczajnym matematyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles. Wiem, że pewnie myślisz sobie teraz, że równie dobrze możesz poddać się od razu, ale poczekaj – na końcu rozdziału poznasz cenne rady Tao dotyczące uprawnienia matematyki.
Jeden w wieku 30 lat rozwija matematykę i jest profesorem, a drugi w tym samym wieku wczoraj zacinał się i dwu lub trzykrotnie czytał dany rozdział, by zrozumieć, o co chodzi z danym problemem.
Tu miała być standardowa długa recenzja ciekawej książki, ale po raz kolejny #hejto (a wcześniej #wykop), przypomniały mi, że cokolwiek robię - nie warto. Skoro wszystko co napiszę dłuższego niż to, co można przeczytać na głos na jednym wdechu, będzie uważane (przez niektórych) za #aislop. Chyba sobie odpuszczę "marnowanie" czasu na pisanie recenzji i będę wrzucał jednozdaniówki.
Kategoria: Anime / drama / Romans / Sci-Fi / slice of life
Czas trwania: 10h 50min
Ocena: 8/10
Początek był nieco wolny, ale z czasem poznajesz bohaterów w typowy dla anime stylu: każdy dostaje swój odciek pokazujący ich własne perypetie i robi się coraz ciekawiej.
Jest to trochę nietypowe anime bo pomimo, że jest to rok 2075 czy jakoś tak to nie ma kosmitów, ani asteroidów, ani robotów. Serial jest niemal "realistyczny". Skupia się na ekipie ludzi sprzątających orbitę Ziemi ze śmieci z rozwalonych satelitów.
Bardzo mi się spodobało sposób w jaki zostało wszystko narysowane. Pomimo, że to produkcja ma ponad 20 lat, to wygląda bardzo nowocześnie: bardzo wielu bohaterów 2go i 3cio planowych, wiele lokacji.
Wszystko dzieje się w kosmosie, nie ma grawitacji lub jest mniejsza i serial dba, aby było widać różnice. Taki szczegół, który bardzo mi się spodobał.
A najfajniejsze to fakt łączenia wydarzeń i ciągłość historii. Coś się dzieje w pierwszym odcinku i to zdarzenie jest jakoś wspominane w innych odcinkach. Ktoś coś zrobi głupiego to w kilku odcinkach jest do tego wracane. Storyline żyje od początku do końca i było to w pewnym stopniu bardzo odświeżające.
Pamiętam że miał z parę momentów, ale każdy odcinek (poza końcówką) to osobny epizod który musiał się zamknąć w tych 23 minutach co wychodziło średnio. Miał też kilka naiwnych momentów, a pod koniec zamieniał się w jeszcze bardziej naiwny film akcji. Szkoda.
Cały październik. Ładny, słoneczny październik. Psu w ... bo najpierw kontuzja, która mnie uziemniła na 2 tygodnie, a potem choroba, która dorzuciła kolejne 2 w domu... to co widzicie to 4 razy lekarz i dojazd i powrót na park run dzisiaj
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
W końcu mój autyzm/adhd albo inne spierdolenie dało mi trochę weny by pchnąć budowę stacji pogodowej z serwerem domowym i zapisem na kartę SD do przodu. Na razie wygląda obiecująco bo strona napisana przez Ai według moich wskazówek ładnie rysuje wykresy.
Jeszcze zostało trochę do spięcia wszystkiego do kupy bo na pokładzie są dwia attiny85 do zbierania pomiarów deszczu, wiatru z anenometru. Drugi attiny do zbierania danych z czujek rf433 z stacji pogodowej z marketu. Dołożę też z funkcje zdalnego resetu stacji z pilota.
Stm32 do obsługi nrf24l01 i zbierania/udostępniania danych tym modułem gdy siadzie wifi.
A pomyśleć że klika lat temu startowałem z arduino leopardo z gownoprogramem bez używania zmiennych z użyciem delay a nie alarmów z zegara które mi zapisywało dane z dwóch sond ds18b20 co pół godziny na karcie sd.
Edit: na razie używam cały moduł nodemcu do wgrywania i testów programu bo łatwiej jest jak bawić się programatorem a komunikuje się po i2c wszystko czy SPi dla karty sd.
zapomniałem też wspomnieć że będzie ze trzy klawisze by sobie na wyświetlaczu zmieniać co ma być wyświetlane w danym momencie czy też do wstępnej diagnostyki co nie działa.
@dziad_saksonski No tu jakbym chciał sterować to mnie ogranicza tylko pojemność mikrokontrolera bo są ekspandery I/O i mogę sobie 255 urządzeń sterować jak mi sie podoba z jednego uC. Po drugie nie ma zamknietego środowiska czy zasranej chmury oraz braku czesci zapasowych bo korzystam z rzeczy co bedą klepane latami.
@starebabyjebacpradem no to zrobisz sobie jednostkę sterującą na jakimś arruinó czy innym intelu 100. Tylko za Chiny ludowe, nie wpinaj go do internetu xD Jakies DMZ cxy wydzielony vlan zakorkowany gdzies daleko.
Tytuł: Silent Hill 2
Developer: Bloober Team
Wydawca: Konami
Rok wydania: 2025
Gatunek: survivalowa, horror
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: Ukończona 19h
Ocena: 8/10
Remake gry studia Konami z ciekawym klimatem, nietypową muzyką i zagadkowym światem gry pełnym beznadzieji i depresji. W kilku momentach gracz podnosi swoje ciśnienie. Grałem na poziomie standard ,więc walka w grze dość prosta. AI przeciwników niezbyt wygórowane. Natomiast łamigłówki były dość złożone i niestety trzeba było zasięgnąć rady w solucjach. Trzeba zwracać uwagę na szczegóły w notatkach,znakach na ścianach itp. Rozgrywka dość liniowa, powtarzamy niektóre lokacje coś jak w Alien Isolation,wracając na stare śmieci. Historia w grze to podróż bohatera wewnątrz siebie by rozwikłać tajemnicę tytułowego Silent Hill. Po drodze wydaje się,że jesteśmy bliżej końca,a tu kolejne drzwi,kolejny korytarz do przejścia,kolejny klucz do otwarcia zamka. Do przejścia jest kilka zakończeń .Gra dla osób lubiących depresyjne przytłaczające gry takie jak w klimacie kina azjatyckiego horroru(the Wailing z 2016 roku)
I tak to jest, zamiast sie brac za main mechanike to wpadlem na pomysl easter ega w postac textowego rpg w terminalu i ... i nagle robie 8 bitowe soundtracki w strudelu i juz 9 zakonczen rozpisanych, progress zero ale bawie sie super.