#zwiazki
Zaloguj się aby komentować
Piszę i spotykam się teraz z taką laską. Zgrabna, wysportowana, fajny cyc, wydziarana, blondynka, ale trochę "zrobiona" (brwi permanentne, usta i tak dalej). Generalnie myśląc c⁎⁎⁎em - sztos laska. Ogólnie babeczka ma trochę parcie na stałą relację, bo od dłuższego czasu sama i sama mieszka i widać, że jej doskwiera samotność, mimo wyglądu zewnętrznego, jest dość wrażliwa.
Mogę wam przysiąc na siebie i wszystko, że naprawdę jest w c⁎⁎j atrakcyjna, ale co z tego?
Myśląc głową, chciałbym taką zwykłą Karolinkę z grzywką, promieniującym uśmiechem i bardzo delikatnym makijażem, ubraną w t-shirt, zwykłe jeansy i białe conversy. Może nie mieć dużych cycków i d⁎⁎y, nie nosić przylegających sukienek, nie mieć tatuaży ani kolczyków, chciałbym żeby była gadułą i miała dobre serduszko.
Nikomu z moich kumpli tego nie powiem, bo by albo nie zrozumieli, albo mieli bekę (chyba, że ująłbym to łagodniej w styu "wolałbym zwykłą dziewczynę"), albo by powiedzieli, że mam się puknąć w łeb.
Co jest najcieakwsze, w między czasie próbuje mieć kontakt z taką jedną koleżanką, którą poznałem u kumpla na weselu, która wpisuje się w powyższe standardy i mamy niby iść na kawę (raz już byliśmy, ale potem wyjechała na jakiś czas i teraz znowu gadamy) i niby okej, ale zdobyć jej zaufanie jest w cholerę ciężko. A dla 90 % byłaby mniej atrakcyjna niż ta laska numer jeden. No ale nie dla mnie.
#zwiazki #randkujzhejto #gownowpis #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Dziś na Reddit takie pytanie w popularnych:
https://www.reddit.com/r/AskReddit/s/t5qHebvCfz
Odpowiedzi (głównie Amerykanów) nieco mnie zaskoczyły, aż mnie zaciekawiło jak to wygląda u nas.
Mamy tutaj odpowiedni przekrój społeczny. Nie ma się co wstydzić, wasze odpowiedzi pozna tylko administracja, a to przecież zaufani ludzie, co nie? Zachęcam też do komentowania oczywiście.
#ankieta #zwiazki #masturbacja
Ludzie w małżeństwach. Jak często masturbujecie się w samotności?
Zaloguj się aby komentować
Nie uważam by dążenie do znalezienia miłości i założenia rodziny było czymś złym. Kiedy jednak mężczyzna nie może osiągnąć żadnej z tych rzeczy to musi w końcu zmienić priorytety. Nie ma znaczenia czy chodzi o skupienie się na pracy, założenie hodowli storczyków, uprawę sportów ekstremalnych czy napisanie książki. Ważne by ten cel w życiu mieć bo alternatywą jest zostanie żałosnym desperatem.
Myślę, że gdy sami mężczyźni przestaną tak stawiać kobiety na piedestał i zajmą się czymś innym to i sytuacja na rynku matrymonialnym się poprawi. Przecież ciągle panuje narracja, że kobiety stały się bardziej wybredne bo ciągle mogą przebierać w licznych facetach chętnych by pójść z nimi do łóżka. Jeśli mężczyźni nie będą dawać kobietom tyle atencji to i ta sytuacja się odwróci.
Z tego co zauważyłem to kobiety łatwiej radzą sobie bez związków bo umieją bardziej docenić inne formy relacji jak przyjaźnie chociażby. Może i wy powinniście bardziej zadbać o wasze rodziny i przyjaciół. Zakup psa czy kota też może być dobrym pomysłem na zapewnienie sobie jakieś formy bliskości. Wszystko to jest lepsze od ciągłego użalania się nad sobą.
#przegryw #zwiazki #redpill #blackpill

@Al-3_x
Ogółem szukanie kogoś do związku nie powinno być jedynym celem w życiu.
Obejrzałem kiedyś występ Daniela Slossa, w którym poruszył bardzo istotny temat - ludzie układają swoje życie (praca, hobby, relacje z rodziną i przyjaciółmi), a potem często poznają kogoś, kto nie pasuje do tej układanki. Ale że chcą być w związku, to zaczynają przestawiać swoje życie, żeby tę osobę jakoś dopasować. A to z kolei przepis na nieudany związek.
Masz rację, że trzeba się zająć sobą. Dbać o relacje z rodziną i przyjaciółmi. Znaleźć sobie jakieś zajęcie. Znalezienie odpowiedniej osoby będzie znacznie trudniejsze, ale w końcu chodzi o wartość dodaną, prawda?
Zaloguj się aby komentować
Dopiero dochodzi do mnie, ile mam i jaki mi to daje komfort pod kątem układania sobie życia. W przyszłym roku remontuje piętro w rodzinnym domu. 95 m2 dla mnie. Muszę tylko kasę uzbierać, a oszczędzam mieszkając na dole z rodzicami. W perspektywie w sumie mam cały dom (200m2 mieszkalne nie licząc sutereny i strychu). Mam auto, brak kredytu i możliwość zmiany pracy kiedy chcę, na zarobki na razie nie narzekam, mam perspektywy na lepsze widoki.
W sumie jak znajdę sobie d⁎⁎ę, to ona się musi podporządkować do mnie, albo elo. Zero presji na zarabianie dużo, by społacić kredyt, wyżywić się we dwójkę. Żyje w mieście 90k, bez korków, bez pośpiechu. Wszystkie moje oszczędności po remoncie mogą iść na wakacje i moje zachcianki.
Jeszcze 2 lata temu próbiowałem jako korposzczur się ułożyć w Trójmieście i k⁎⁎wa nie wiem co ja miałem w głowie myśląc o kredycie z moją ex i życiu tym kurniku, gdzie dojeżdza się godzine do roboty i codziennie. zyej sie w stresie xD
Własność prywatna, brak kredytu i swoboda planowania działań w życiu i brak presji to jest wolność.
#zycie #pieniadze #zwiazki
@Lopez_ gratuluję, również polecam ten styl życia
Z rad na przyłość jeżeli chodzi o mieszkanie w jednym domu z rodzicami i białogłową. Zaplanuj już osobne wejście do Waszej części. Zjawią się znajomi, pojawią dzieci i dla każdego będzie wygodniej w ten sposób funkcjonować. Podliczniki na prąd i wodę. Nie musisz tego zgłaszać, montujesz we własnym zakresie i rozliczacie się wg. zużycia. Takie dwie proste rady a zapewniają dużo spokoju.
@Lopez_ Miałem podobnie, całe piętro w domu ponad 200m2 do mojego i żony użytku.
Ale wolę zdecydowanie kredyt i swój ogród, swój dom i święty spokój. Każda decyzja dotycząca domu - ogrzewania, fotowoltaiki, a nawet tego czy zechce mieć w ogrodzie pomnik Svena Hannawalda - to będzie tylko moja i mojej żony decyzja, której nie będę musiał konsultować z nikim. Z tego co obserwuje pośród znajomych to tylko jedna osoba nie żałuje mieszkania w jednym budynku/w jednej bryle domu z rodzicami.
Wiem, że to anegdotyczny dowód i w Twoim przypadku może być inaczej oczywiście. Zresztą i tak najważniejsze, aby Tobie pasowało.
Zaloguj się aby komentować
— Twoja czapka - czy to Twój sekret na utrzymanie ciepła?
- Nie.
— Nie? Nie jest?
- Nie. Nie mam żadnych sekretów.
Jestem wściekła, muszę chodzić do pracy, muszę zarabiać na życie, wolałabym mieć pasywne dochody i się bzykać, dobrze i często.
#feels #zima #seks #pracbaza i trochę #zwiazki & #heheszki

Zaloguj się aby komentować
[Ankieta] Pomocy, bo mnie zaraz rozniesie.
2 miesiące temu ja, Ania i jej koleżanka Ela poszliśmy na kawę. Siedzimy, jest miło. Z Anią jesteśmy razem - Ania ma męża. Mąż (za granicą na Ukrainie, nie walczy) zaczął pisać gdzie jest Ania. Mi mówi że go nie kocha a proszę bardzo zrobiła mu zdjęcie tak by mnie na nim widać nie było - bo byłby skandal! Wkur%iłem się. Czuję się z tym ujowo, tym bardziej że była z nami jej koleżanka Ela.
Jutro mamy jechać do mechanika. Wkur$iam się bo ma nas odbierać Ela. Czuję się jak dureń. Ela myśli że jestem tylko kolegą Ani. I mam ochotę zrobić aferę i odmówić jakiegokolwiek wyjazdu jutro z uwagi na tą wcześniejszą sytuację, mam o to żal do Ani.
Tak to seksik, kanapeczki do pracy, prezenciki, tak, rozwiodę się z nim, poczekaj jeszcze miesiąc aż dostanę umowę o pracę i pobyt w Polsce...
Sama proponowała że nie będzie nosić obrączki, mi jeszcze nie zależało więc powiedziałem że mi ryba, teraz chcę żeby nie nosiła to nie, poczekaj aż się rozwiodę, pff....
no i się wkur^iam, bo wszelkie problemy, kłótnie, spiny - mąż i obecny stan, brak zaufania w tym aspekcie do niej.
bardzo wygodne podejście - ja tu, jej dom po rodzicach i mąż tam. uj mnie strzela.
#zwiazki #psychologia #logikarozowychpaskow #seks #ankieta #gownowpis
#jestembolcemnaboku
Jak się zachować?
@gawafe1241 Wepchnąłeś się w związek z mężatką (za to gardzę tobą silnie) i teraz oczekujesz jakiejś lojalności? Może jeszcze wierności? xD
@gawafe1241 Tak jak już ktoś napisał, jesteś bolcem na boku. Może nawet Cię na swój sposób kocha, ale z mężem nie zamierza się rozwodzić. Możesz się na to godzić i korzystać, a możesz się nie godzić i zakończyć tę relację. Btw, ludzie nie są monogamicznym gatunkiem.
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #humorobrazkowy #angielskizhejto #zwiazki

Zaloguj się aby komentować
Najbardziej bym chciał umieć traktować życie uczuciowe bardziej jak przygody, ale ni c⁎⁎j nie umiem xD Nie potrafiłbym sobie tak zaliczyć jednej laski, za jakiś czas kolejnej, bo u mnie to zawsze działa tak, że musi być jakaś chemia lub muszę ją chociaż polubić i rozpatrywać w kategorii potencjalnego związku, inaczej w ogóle mnie nie kręci, choćby była mega torpeda.
Katolickie wychowanie wjechało na pełnej k⁎⁎⁎ie od małego i pewnych zasad z głowy nie jestem w stanie wyrzucić lub ich zmodyfikować.
Kolejna kwestia to traumy i blokady na bani po 6 letnim związku. Najmocniej wyszło to po okresie "stabilizacji", czyli jak się wyszalałem pół roku po rozstaniu i nagle mam rozkminę, że ja w ogóle żadnych dup nie potrzebuję i nie muszę się z nikim spotykać i nic robić i nic mnie nie kręci, bo wolę skupić się na swoich celach. Myślę, że aura jesienno-zimowa tutaaj też działa mocno. Mam przynajmniej nadzieję, że to jest tego powodem.
Nie narzekam w ogóle na powodzenie i mogę się umawiać z laskami, czasem (choć nie często) niektóre były bardziej zainteresowane niż ja i były naprawdę fajne, ale nic nie zaiskrzyło, to nie miałem ochoty na nic.
Dodatkowo przejebane jest u mnie też, że 1-2 spotkania mi wystarczą, żeby już na 100 % wiedzieć czy coś z tego się da zrobić, czy absolutnie nic z tego nie będzie. Jakiś głupi romantyzm, którego nie umiem się wyzbyć. Ale do tej pory mnie nie oszukał. Tylko 3 razy w życiu miałem tak, że spotykając się z kimś byłem pewny, że chcę to koniecznie dalej pociągnąć. A w większości przypadków czułem, że to będzie na siłę i nie wiem po co.
#gownowpis #zwiazki #randkujzhejto #przemyslenia #logikaniebieskichpaskow #p0lka
To nie zaliczaj tylko jeźdź na randki i poznawaj, a że zdarza się że prześpisz się, a ostatecznie nie pyknie to nie grzech.
Katolickie wychowanie wjechało na pełnej k⁎⁎⁎ie od małego i pewnych zasad z głowy nie jestem w stanie wyrzucić lub ich zmodyfikować.
@Lopez_ nie uważam, żeby to była kwestia wychowania katolickiego. myślę, ze to po prostu zgodne z naszą naturą (surprise, surprise, religia katolicka też jest po części w zgodzie z naszą naturą). Po co chcesz to zmieniać? To dobra cecha, jesteś Family Guy. Po⁎⁎⁎⁎ne to jest to dzisiejszoświatowe promowanie rozwiązłości. Do czego to prowadzi mamy przykład chociażby w USA i Ameryce Łacińskiej, gdzie mało kto wychowuje się w pełnej rodzinie.
To już dekady temu PUAsi okryli, że ONSy to nie jest szczyt życia seksualno-uczuciowego i trzeba iść w kierunku tzw "plates", jak kogoś to jara.
Zaloguj się aby komentować
wczoraj dowiedziałem się o... Blumke.. yyyy xD
#seks #zwiazki #heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
Wchodzi @Jaskolka96 do dużego pokoju, wiesza na magnes do futryny drzwi minutnik z nastawionym czasem do wyjęcia bezy z piekarnika.
-Mama, co to jest?- pyta najstarszy syn.
-Czujnik czasu.- odpowiada @Jaskolka96
-Aha.- Dzieci tracą zainteresowanie i zajmują się swoimi sprawami.
Ja patrzę na żonę i kisnę. Żona patrzy na mnie i mówi:
-Nie wrzucisz tego na Hejto, prawda?
A zatem nie wrzucam xD.
#zonabijealewolnobiega #zwiazki #takasytuacja #czas #zegarmistrzswiatlapurpurowy
Zaloguj się aby komentować
Sparowało mnie na tinderku z d⁎⁎a która ma jako imię wpisane
"Anilewe"
Myślicie ze powinienem jej napisać
Aniprawe
I usunąć parę? XD
Nie lubię być świnia ale k⁎⁎wa mac no kusi okrutnie xD
#tinder #zwiazki
Zaloguj się aby komentować
Jest jakaś długowłosa blondyna albo blondyn na sali?
Chcę się zemścić na starej.
#wlosy #lazienka #zwiazki #pieklomezczyzn #gabka


Zaloguj się aby komentować
Mam teraz kontakt z mega fajną d⁎⁎ą. Cycata, wydziarana, wszystko git. I jest bardzo chętna na te relacje, z tego co rozmawiamy, to jej mocno zależy na związku. Naprawde fajna i mądra. Widzieliśmy się 3 razy w ostatnim czasie.
Ale zero "wow". Miałem tak tylko 2 razy w całym życiu. Raz jako 16 latek, raz jako 27 latek, z rok temu (dziś z tą laską jesteśmy ziomkami, nie mam już zwłaszcza po ostatnich sytuacjach żadnej chemii). Nie wiem od czego to zależy.
W sumie mogę powiedzieć, że mam powodzenie, ale albo nikt mi nie pasuje, albo te relacje się ucinają, bo nie mam żadnej presji i się nie staram. Nie wiem czy to blokada w głowie, czy jakiś romantyzm. Może pora roku też ma na to wpływ?
#zwiazki #randkujzhejto
Nie masz wow, bo nie wydzieliło się na tyle serotoniny. Wrzućcie sobie mdma to będziesz miał swój efekt wow, tak jak sobie wymarzyłeś.
Wydziarana cytata i w ogóle masz powodzenie k⁎⁎wa chłopie piszesz jak jakiś niedojrzały gnojek, serio kto w ten sposób rozmawia o doświadczeniach z kobietami?
Przestań tutaj kłamać, bo nikogo nie poznałeś i nigdzie nie byłeś, to był tylko film porno
Zaloguj się aby komentować
Największym szokiem jest dla mnie po rozstaniu (6 lat stażu), że łatwiej jest o seks niż relację z drugą osobą xD To jest jakiś matrix dla takiej konserwy jak ja. Autentycznie kobiety przyjęły tę samą rolę co faceci z 10-15 lat temu, typu pobzykać się i heja.
Ogólnie powiem wam, że nie mam absolutnie żadnego problemu z kobietami, jeśli chodzi o zainteresowanie, ale zbudowanie relacji to jest science-fiction. Laski ogólnie życiowo pogubione, same nie wiedza czego chcą w życiu, zmieniają zdanie jak schizofrenicy.
Dam wam dwa fajne przykłady.
1.Patologiczne kłamstwa i przeinaczanie rzeczywistości
-Jedna moja kumpela (tylko kumpela) mi zawsze mówi, jak to ma we wszystko wyjebane i jaka to ona jest niezależna. Na imprezie, na której się spotkaliśmy, najebała się, spodobał jej się mój przyjaciel i jemu pół imprezy żaliła się, jaka jest nieszczęśliwa i samotna. Potem oczywiście patologiczne kłamstwa i przedstawianie siebie w innym świetle, jaka to ona silna i niezależna, jak gadaliśmy na 2 dzień.
-Ta sama kumpela wysyła sprzeczne sygnały. Mówię do niej na imprezie "weź mi piwo, bliknę ci albo kupię następne". A ona "a ja wole buzi w policzek". Jej koleżanka na imprezie mówi "o jezu, a mogę w tańcu podotykać twojego potencjalnego chłopaka?". Prosiłem ją już raz, żeby takich sytuacji nie było, jesteśmy tylko ziomkami. Na co ona filozoficznie na około odpowiada, że takich sytuacji nie było, albo źle usłyszałem, albo źle zrozumiałem xD
2.Potrzeba atencji
-Jedna moja koleżanka z którą coś tam bajeruje/pisze, twierdzi że ona to jest tak za⁎⁎⁎⁎sta, że może sobie pisać z kilkoma chłopakami, bo jakiego to ona nie ma zainteresowania. Coś mnie tam zaczyna zlewać. No to elo, przestaję się odzywać. Szkoda, raz się spotkaliśmy i było fajnie. Na co ona po kilku dniach mojej ciszy nagle "ej obraziles sie?", "przepraszam, mam ciezki czas, moglam byc niedostepna" i nagle proponuje kontakt i spotkania. Potem znowu przybiera forme pasywną XD
3.Idiotyzm, którego nie umiem nazwać
-Ta cycata blondyna z imprezy sylwestrowej, o której wspomniałem - wziąłem ją też na powyższą imprezę. Pogadałem z nią. Laska żaliła mi się wczęsniej na messengerze, że trafia na samych zjebów, co nie umieją stworzyć trwałego związku. Natomiast na tej imprezie pcha mi się d⁎⁎ą na k⁎⁎⁎sa, nachyla się na mnie, adoruje mnie. Ja reaguje prawidłowo, ale z lekkim dystansem. Na co ona traci zainteresowanie. Potem coś chce z nią pogadać, no już nie to. Dowiedziałem się, że do tej pory spotykała się z "bad boyami", albo ćpunami czy oskarkami ze zlotów BMW. Ogólnie gdybym teraz poszedł mocno w stronę bajery i seksu, to by nie było problemu, ale po prostu nie chcę (to mojego ziomka dziewczyny koleżanka, więc nie chce ploteczek i afer, że kogoś wykorzystałem, choć sama tego chce).
Skumajcie to, że mam pracę, jakieś pieniądze, auto (a nawet 2, mój tata już ze zdrowiem licho i nie jeździ),. mam dom rodzinny (95 m2 mieszkanie zaraz do urządzenia dla siebie, w spadku też mieszkanie na dole po rodzicach 110m2), mam grupę za⁎⁎⁎⁎⁎tych przyjaciół, plany na życie, jestem dość inteligentny (do tego wykształcony i mówię płynnie po angielsku), jestem wysportowany i dobrze zbudowany, z ryja podobno ładny.
Ale to za mało xD Można bzykać, ale na związek z normalną d⁎⁎ą nie ma co liczyć.
Skumajcie inną rzecz- mam kumpla, który ma nawet więcej - własne mieszkanie, 4 garaże na wynajem, pracę za 8-9k, sylwetka kulturysty(trenuje z 8 lat), jest świeżo upieczonym oficerem WP, no i tak dalej. W skrócie - bogaty, przystojny, wysportowany, zaradny itd. I wiecie co? xD Ma te same przemyślenia i jest singlem, a chciałby mieć jakąś normalną babe na stałe XDDD
I on ma jeszcze lepszą sytuację - laski mu wprost , bez sygnałów mówią, że chcą się poruchać i to tyle XDDDD (jest ode mnie 4 lata młodszy, spotyka się z laskami 20-22 lata, ja trochę starsze, do tej pory 24-27 lat przedział). Właściwie seks mógłby mieć co tydzień, ale baby na to, by pójść na obiad, na lody, pojechać sobie gdzieś na łono natury na spacer - zapomnij. Netflix&chill&seks - jedyna oferta.
A chłop katolik (i to bardziej niż ja) i by chciał żonę, dzieci i sobie życie ustawić XD Śmiechu warte.
#zwiazki #randkujzhejto #logikarozowychpaskow #p0lka
Zaloguj się aby komentować
O 11 mam sprawę rozwodową, dzisiaj ostatni dzień jako "mąż"
Tak wiec Elo tomki i kasie zostanę wypisany z grona "dorosłych" xD
#zwiazki #rozwod #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Byłem dziś z różową u teściowej. Nie lubię baby, bo potrafi być bezinteresownie złośliwa.
Tak sobie siedzimy przy kawce i gadamy o pierdołach i zeszło na drożyznę w gastro. Rzuciłem żartem, że różowa powinna mnie zaprosić gdzieś i poczuć ten rachunek za kolację. Na to teściowa złapała okazję do prz⁎⁎⁎⁎⁎⁎olenia i mówi, że no tak, ty dom jeszcze wykańczasz, to BIEDAK jesteś i na nic kasy nie masz.
Gul mi trochę skoczył i mówię, tak? To niech szanowna wypierdoli prawie bańkę w gotówce w trzy lata, to pogadamy. No ale teściowa łatwo broni nie składa. No właśnie, jakbyś na dom nie wydał, to miałbyś na kolację.
I to nie był żart, ona naprawdę tak myśli. Mieć milion i nie mieć, to razem dwa miliony do roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lenia.
Nie ukrywam, że trochę przykro się zrobiło. Ale jaki z tego morał?
- kto ma teściową, ten się w cyrku nie śmieje
- kobiety są totalnie oderwane od rzeczywistości - wszystko samo się robi, facet sra kasą w kiblu, a jakiekolwiek kwoty wykraczające poza to, co w miesiącu przepierdolą w sklepach, to jest dla nich totalna abstrakcja.
#zycie #zwiazki #pieklokobiet
@kitty95
Współczuję. Miałem podobną prawie-teściową: potrafiła narzekać na chłopaka młodszej siostry mojej byłej dziewczyny, że ten w wieku dwudziestu jeden lat nie ma swojego samochodu (sprzedał z jakichś tam powodów) i pożycza od swojej mamy. A najlepsze jest to, że drugie auto z mężem kupili zaledwie parę lat temu - wcześniej mieli wspólne. ; )
Nawet nie chcę wiedzieć, co musiała myśleć o mnie - osobie, która nigdy nie miała własnego samochodu, bo go nie potrzebowała. :')
A to nie mogłeś jak wujek Zbyszek, ten wiesz, co miał taką zieloną nyskę i tego kuzyna-pijaka, wziąć pożyczkę zakładową i kupić pod miastem ładny kawałek ziemi za pięć tysięcy jak on zrobił w 1996? Potem się tam pobudował, trochę załatwił z pracy, trochę po rodzinie pożyczył i ma, taki zaradny chłop. A ty co, tylko w ten kąkuter klikasz, za robotę byś się wziął i własnymi rękami zapracował.
Moja teściowa też niewiele rozumie z obecnej rzeczywistości, zdarza się.
Zaloguj się aby komentować
Ależ miałem dzisiaj sen - "shit test" 😂
Ostrzegam, że #gownowpis
Normalnie jak z trudnych spraw. 😂
Śniło mi się, że z jakiegos powodu jestem znowu na rynku matrymonialnym i jestem na randce z jakąś kobieta (dla uproszczenia nazwijmy ją Katarzyna), w bardzo gustownej restauracji. Katarzyna była ot taką zwykłą kobieta, lekko atrakcyjną.
Ja w garniturze, ona w sukience - świeczki, winko i te sprawy.
Był jakiś niemrawy czit czat między nami i przyszło do jedzenia posiłku. Dostałem swoje danie i kelnerka powiedziała Katarzynie, że musi uzbroić się w cierpliwość, bo jej danie przyjdzie za jakieś 20 minut.
Nie zastanawiając się zbyt długo, Katarzyna, zrobiła haps przez stół, wzięła sobie mojego steka z ziemniaczkami i zaczęła go konsumować. Moja mina w tamtym momencie wyglądała mniej więcej tak - > 😮
Zaczęło się we mnie powoli gotować, ale nic nie powiedziałem. 😡
Po konsumpcji mojego złocistego steka, Katarzyna oddala mi ziemniaczki.
Ja powiedziałem, że nie będę jadł po kimś.
No to Katarzyna powiedziała, że skoro brzydzę się jeść po niej, to jak w ogóle możemy stworzyć razem związek?!
No to w takim razie koniec randki! - powiedziałem oburzony 🫣
Katarzyna złożyła ramiona i zrobiła się bardzo smutna. Powiedziała, że jest oburzona moimi manierami i zachowaniem i co ja sobie w ogóle myślalem - chciała sprawdzić jak zareaguje na zabranie mojego talerza i jak generalnie zachowam się w nieprzyjemnej sytuacji. Próbowałem ja pocieszać, ale bez skutku.
Koniec.
Tak trochę dla rozrywki rozmawiałem dzisiaj o tym ze swoją różową IRL i powiedziała, że w sumie wielu facetów zażartowałoby sobie z tej sytuacji i na chilu pozwoliłby różowej zjeść ich posiłek, nawet na pierwszej randce i zachowałem się niepoprawnie. 🙃
No i teraz pytanie do Was, szczególnie do facetów - jak byście zachowali się w takiej sytuacji? Jestem trochę ciekaw 😁
#sny #heheszki #zwiazki #gownowpis #tinder #randki

Zaloguj się aby komentować
Skumajcie taką dziwną akcję. Laska, o której pisałem, że była u mnie na sylwestrze i chętna do densów i tak dalej - wydziarana, sztuczny biust (w wieku k⁎⁎wa 28 lat), wysportowane ciało, cera gładziutka, generalnie laska z CKM. Byliśmy razem na imprezie, potańczyliśmy, fajnie. Ale na dłuższą metę przy rozmowie - średnio rozgarnięta.
I tak sobie rozkminiam. Dlaczego mężczyźni w ogóle interesują się relacjami z takimi dziewczynami? Myślą ku⁎⁎⁎em?
Ja to bym chciał taką prostą blondyneczkę, co śmiga w czarnych, wytartych spodniach, białych adidasach i skórzanej kurtce, co jak się uśmiechnie to się światło samo zapala. Taka prosta dziewczyna z ładną buzią, z poczuciem humoru. No k⁎⁎wa, ideał inny niż wszystkie chłopy.
Dlaczego laski w ogóle tak mocno się malują, walą sobie zabiegi upiększające, chirurgiczne, tatuują sobie rękaw (łapa) itd? Przecież takie naturalne piękno jest dużo lepsze. Taka prosta Karolinka ze szczerym uśmiechem to dużo lepszy materiał niż najlepsza suka, przy której 90 % chłopów pała staje xd
#zwiazki #randkujzhejto #takaprawda #logikarozowychpaskow
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować






