Dzisiaj chciałem Was zabrać do północnej Anglii, a dokładnie do Yorku, Lake District, Carlisle i na przejście fragmentem Muru Hadriana. Sam York odwiedziłem dwukrotnie w ramach projektu "Miasta stojące murem", natomiast na przełomie maja i czerwca jedną z podróży do Yorku połączyłem z wizytą w Lake District i zdobyciem najwyższego szczytu Anglii Scafell Pike, a także z przejściem najpiękniejszego fragmentu Muru Hadriana, który w całości przeszedłem w 2023 roku.
Wybrzeże Amalfi we włoskiej Kampanii jest przepięknym miejscem. Amalfi i Atrani należą do najpiękniejszych miast położonych w tej części Włoch, a samo Atrani jest najmniejszym na Wybrzeżu Amalfitańskim.
Amalfi należy do najdroższych włoskich kurortów, przy okazji również do tych najbardziej luksusowych, a swoje domy mają tam liczni celebryci. Historia miasta sięga czasów rzymskich, gdy Amalfi położone było na skrzyżowaniu kilku szlaków handlowych.
Obecna katedra św. Andrzeja powstała w X wieku jako sześcionawowy kościół w stylu romańskim, a w XII wieku jedną z naw zburzono i powstał tam krużganek w stylu arabsko-normańskim, który nazywany jest Rajskim krużgankiem. W 1208 do Amalfi przywieziono szczątki św. Andrzeja i pochowano go w kościelnej krypcie. Niestety w 1861 roku zawaliła się część fasady, a pod koniec tego samego stulecia odbudowano ją w widocznej dzisiaj formie.
Amalfi było jednym z pierwszych miejsc w Europie, gdzie rozpoczęto produkcję papieru czerpanego. Działo się to w XII i XIII wieku. Obecnie w miejscu dawnej drukarni mieści się Museo della Carta, czyli Muzeum Papieru.
Atrani jest najmniejszym miasteczkiem położonym na wybrzeżu amalfitańskim. Miasteczko ma ogromny potencjał, a często jest pomijane. Położone jest dosłownie kilka minut marszu od Amalfi. Do największych zabytków zaliczyć można kościół San Salvatore de’ Birecto z X wieku z balustradą z XI wieku, a także kolegiatę Santa Maria Maddalena z XIII wieku powstałą na ruinach fortecy, która istniała w tym miejscu.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
Tak wygląda odmiana Jabłoni Ananas Berżenicki już pojedyncze jabłka są jadalne. Pierwszy raz w tym roku owocuje, wsadzony do ziemi w 2017 roku na wiosnę jest na podkładce antonówka.
Zaskoczył mnie smak tej odmiany i szczególnie jej zapach który czuć z dwóch metrów nawet.
Żeby was nie skłamać to na obecną chwilę jest to najsmaczniejsza odmiana jabłoni jaką jadłem.
@starebabyjebacpradem mam na działcę taką co ma spokojnie koło 60 lat. Owocuje co roku, jednak bez przycinania i obrywania nadmiaru owoców najczęściej jabłka rosną małe. Ma tendencję do samognicia owoców jeszcze na gałęziach.
Fanom i fankom The Boys chciałbym z całego serca polecić Gen V. Jest to spin-off Boysów o studentach uniwerku dla supów. Chyba jest nawet lepsze niż oryginał, bo nie sili się na jakąs wymuszoną kontrowersyjność. humor jest bardziej stonowany i szczerze to chyba śmieszniejszy, a cała oprawa w stylu Scooby-Doo i dzieciaków szukających tajemnic pasuje do reszty. Akcja dzieje się równolegle do Boysów, chyba w okolicach 1-2 sezonu. Obejrzyjcie Gen V na Amazonie
Positano to przepięknie położone miasto na wybrzeżu Amalfi we Włoszech. Sceneria kolorowych domów zbudowanych na stromym zboczu opadających w stronę błękitnego morza sprawia, że Positano uznawane jest za jedno z najbardziej romantycznych miast we Włoszech.
Największą atrakcją Positano jest ono samo. Widok na miasto, czy to od strony wody, czy z punktów widokowych jest chyba najpiękniejszą częścią całego wyjazdu.
Bez wątpienia najważniejszym zabytkiem miasta jest kościół Santa Maria Assunta widoczny już z daleka. Świątynia powstała w XV wieku, a w XVIII przeszła gruntowną renowację.
Torre Trasita jest wieżą położoną w zachodniej części miasteczka. Pochodzi z okresu średniowiecza, a obecnie znajdują się w niej apartamenty do wynajęcia.
W Positano zaczyna się szlak Sentiero Degli Dei, który prowadzi do Bomerano. Ma około 8 km długości, a jego przejście powinno zająć mniej niż 4 h. Zaliczany jest do najpiękniejszych szlaków we Włoszech.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy jedno z najbardziej przereklamowanych miejsc we Włoszech. Przez ilość turystów nikt się tam nie stara, tylko zwiększa ceny, bo ludzie i tak przyjdą. Można dostać mrożona pizzę za 20 euro.
Jak się przybliży jakiekolwiek zdjęcie czy film to od razu widać odpadają farbę z budynków. Na najbardziej znanym hike'u (prawdopodobnie najbardziej znamym na świecie), path of gods leżą śmieci, też jest zaniedbany. Mają budżet, ale po prostu nie ma chęci. Chęci są tylko do wyłudzania z turystów.
@antekwpodrozy tak po zdjęciu przypomniała mi się okolica Warny i Bałczika. Podobne położenie, zatoki, klify, tarasy. I w ub. roku o taka plaża była praktycznie wyludniona, może 10 os. na kilometrze długości ( było to pod koniec czerwca). Ceny, podejrzewam, znacznie niższe niż we Włoszech.
Zapraszam Was dzisiaj do angielskiego Durham, które włączyłem do projektu "Miasta stojące murem". Znajdują się pozostałości murów obronnych, które powstały na przełomie XI i XII wieku. Nie znalazłem dokładnej długości, ale pierwotnie mogły mieć około 1500 metrów lub więcej, a do dzisiaj zachowało się całkiem sporo. Niestety są słabo widoczne, ponieważ otacza je bujna roślinność. W XIX wieku rozpoczęto częściową rozbiórkę obwarowań.
W Durham znajduje się niesamowita katedra w stylu normańskim z XII wieku, która wpisana jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Formalnie nosi ona wezwanie Katedra Chrystusa, Błogosławionej Marii Dziewicy i św. Cuthbelta z Durham. W przeszłości katedra była wykorzystywana do przetrzymywania szkockich jeńców. Łącznie przewinęło się ich tam około 3000, a żywota dokonało około 1700 osób. Katedralne wieże zostały dobudowane nieco później, gdyż około 1200 roku. Wnętrze katedry jest niesamowite, a dodając fakt, że zwiedzanie jest całkowicie bezpłatne czyni z niej prawdziwą perełkę. Długość katedry (wnętrze) wynosi 143 metry, a wyższa z wież ma 66 metrów. We wnętrzu świątyni były kręcone ujęcia do filmu Harry Potter.
Nieopodal katedry położony jest zamek, którego powstanie zlecił w XI wieku William Zdobywca. Od 1837 roku zamek jest siedzibą miejscowego uniwersytetu, który zaliczany jest do czołówki w Wielkiej Brytanii. Zamek również wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Jak się nie pomylili na sadowniczym. To właśnie mi przyszła jeżyna odmiany Prime Ark Fredrom oraz malina Delniwa.
Jeżynę Prime Ark Freedom już miałem skąd pochodzą jej zdjęcia ale coś mi jej korzenie zjadło.
A malina Delniwa to ponoć obecnie to najlepsza odmiana malin dostępna w naszym kraju. Owoc wielki jak moneta 5zl, mająca duże cukry i dobrze znosząca transport. Wyhodowana w Brzeżnej koło nowego Sącza.
Zapraszam Was dzisiaj do włoskiej Padwy, którą włączyłem do projektu "Miasta stojące murem". Zachowało się ponad 10 kilometrów murów obronnych, pomiary na Google Maps pozwoliły mi oszacować długość na 10,5 do 11 kilometrów. Spora część z nich zachowała się do dzisiaj. Według moich pomiarów również na mapach Google brakuje maksymalnie 1500 metrów, co pozwala stwierdzić, że zachowało się jakieś 80-85% obwarowań.
Oprócz wspomnianych murów zachowało się również kilka ciekawych bram miejskich Porta Portello, Porta Liviana o di Pontecorvo, Porta Santa Croce, Porta San Giovanni, Porta Savonarola, Porta Molino, Porta Altinate.
Pierwsze obwarowania w Padwie powstały jeszcze w czasach rzymskich, a ich pozostałości odkryto w północnej części przy Torre Medoacense, a także nieopodal kościoła San Pietro. Najprawdopodobniej te obwarowania zostały zburzone w IX wieku przez Węgrów.
Budowę kolejnych obwarowań rozpoczęto pod koniec XII wieku po Pokoju w Konstancji między Fryderykiem Barbarossą, a Ligą Longobardów. Częściowo wykorzystano do tego zburzone wcześniej obwarowania. Z tego okresu zachowały się fragmenty murów, które można zobaczyć w okolicy zamku i Porta Molino.
Kolejne mury zostały zbudowane w XIV wieku przez rodzinę da Carrara. Fragmenty widać przy Piazza Accademia Delia, w okolicy Prato della Valle i kilku innych miejscach.
Ostatnia faza powstawania murów obronnych to XVI wiek, które zwane są również renesansowymi lub weneckimi, gdyż zbudowane zostały właśnie przez Republikę Wenecką, jako umocnienie wcześniej istniejących konstrukcji z okresu średniowieczna, a także z uwzględnieniem wszechobecnie używanej w tamtych czasach artylerii. Dzięki temu obecnie zachowane obwarowania mają nieregularny kształt i charakter bastionowy. Dodatkowo większość obwodu była otoczona wodą i zielenią. Po upadku Republiki Weneckiej pod koniec XVIII wieku mury straciły na znaczeniu obronnym, ale stały się przydatne do wyznaczenia granic celnych. W XIX wieku w wielu miejscach w obwarowaniach zrobiono wyłomy, co związane było z modernizacją i ekspansją miasta.
Byłem niedawno i polecam. Studenckie miasto z klimatem i pięknymi widokami. A najważniejsze że nie jest jeszcze zadeptane przez turystów i dość rozsądne cenowo
@VonTrupka jak się chce mieć dalej ta samą odniane pomidora po zbiorze nasion to trzeba kwiatkami swoimi zapylić. Jak się nie chce swoich nasion to nie trzeba
Kotor i cała Zatoka Kotorska są przepięknym miejscem, a miasto położone jest malowniczo w jej południowym krańcu w otoczeniu gór. Kotor powinien spodobać się zarówno miłośnikom historii i zabytków, gdyż jest jednym z najlepiej zachowanych średniowiecznych miast w tej części Europy. Okolica to góry i woda, więc wielbiciele natury z pewnością znajdą również coś dla siebie.
Mury obronne w Kotorze powstały w XV wieku i do dzisiaj zachowały się niemal w całości. Ich długość wynosi 4500 metrów i prowadzą również zboczami pobliskich wzgórz. W południowej części są najbardziej zniszczone i nie można na nie wchodzić, ale od północnej strony są udostępnione do zwiedzania. Wstęp na mury kosztuje 8 euro, wejście na wysokość 260 metrów może potrwać nawet godzinę, a do pokonania jest ponad 1300 stopni. Wspinaczka kończy się w Twierdzy św. Jana (Tvrdjava Sv. Ivan), która łączy się z murami obronnymi. Wysokość obwarowań dochodzi do 20 metrów, a ich szerokość do 15 metrów.
Do miasta prowadzą trzy bramy, od północy Brama Północna, chociaż w lokalnym języku mówi się Brama od Škurdy. Od południa na stare miasto dostać się można bramą Południową (Vrata od Gurdića). Główna to Brama Morska prowadząca od zachodu i ma styl renesansowy. Po przejściu nią zobaczymy wieżę zegarową z 1602 roku. Mury w zachodniej części miasta dostępne są dla turystów i można na nie wejść za darmo. Kotor jako miasto otoczone murami włączam do projektu “Miasta stojące murem”.
@antekwpodrozy ee, knajpka jest ogólnie tak ładnie zrobiona, że trochę kasy już na to poszło, a tyle ludzi się tam przewija nawet poza sezonem, że nawet od czerwca do września jakby kilkanaście generatorów na raz chodziło to i tak by na tym wyszli pewnie
jak dla mnie wystarczyłaby sama kawiarnia, lody desery itp