Własnie pojawiła mi się opcja "darmowego" #xboxgamepass przy nieaktywnej subskrypcji.
Za dwie reklamy o łącznej długości 45 sekund można grać przez godzinę.
#xbox

Własnie pojawiła mi się opcja "darmowego" #xboxgamepass przy nieaktywnej subskrypcji.
Za dwie reklamy o łącznej długości 45 sekund można grać przez godzinę.
#xbox

Zaloguj się aby komentować
98 + 1 = 99
Tytuł: The Settlers: New Allies
Developer: Ubisoft Düsseldorf
Wydawca: Ubisoft
Rok wydania: 2023
Gatunek: strategia RTS
Użyta platforma: PC
Ocena: 5.5/10
Jako gracz pamiętający złote czasy tej serii, na powrót słynnych Osadników czekałem z wypiekami na twarzy. W końcu dostaliśmy The Settlers: New Allies. I wiecie co? Niby wszystko na pierwszy rzut oka jest okej, gra jest zdecydowanie lepsza niż ostatnie odsłony (szczerze mówiąc, chyba wszystko po kultowej "trójce" było już tylko słabsze), ale ostatecznie... gra potwornie nudzi.
Zacznijmy od plusów: gra wygląda po prostu ślicznie. Oprawa graficzna, animacje pracujących osadników, tętniące życiem wioski – to wszystko może się podobać i cieszy oko. Niestety, pod tym pięknym prześcieradłem kryje się spory zawód.
Mam nieodparte wrażenie, że ta gra miała w planach mieć znacznie więcej zawartości, ale ktoś w Ubisoft podjął decyzję, że głębsze mechaniki zostaną wydzielone do jakichś wielkich DLC. Problem w tym, że te dodatki najwyraźniej nigdy nie powstały, a my zostaliśmy z mocno okrojoną, uproszczoną bazą.
Największym grzechem New Allies jest monotonia. Kampania dla pojedynczego gracza jest w cholerę długa – i to w tym najgorszym sensie. Spokojnie mogli ją uciąć o połowę, a zaoszczędzony czas i zasoby deweloperskie przeznaczyć na to, co w Settlersach zawsze było najważniejsze: na rozbudowę ekonomii, łańcuchów produkcyjnych i zaawansowanego zarządzania.
Gdyby ekonomia miała odpowiednią głębię, to i tryb multiplayer poradziłby sobie na rynku o niebo lepiej i żył do dziś. A tak? Dostaliśmy uproszczonego RTS-a, w którym brakuje kultowego dla serii kombinowania z dostawami towarów, a rozgrywka szybko zamienia się w nudną rutynę.
Gra zaliczyła spore spadki cenowe od premiery i regularnie ląduje na dużych wyprzedażach w sklepie Xboxa czy na PC. W pełnej cenie premierowej to był wręcz niesmaczny żart. Jeśli tęsknicie za tamtym klimatem, można sprawdzić z ciekawości, ale tylko wtedy, gdy cena spadnie do naprawdę symbolicznych kwot.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #rts #xboxgamepass

Zaloguj się aby komentować
96 + 1 = 97
Tytuł: Indika
Developer: Odd Meter
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2025
Gatunek: indie, powieść wizualna
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Czas do ukończenia: 4h 54min
Ocena: 7.5/10
Kolejny nietypowy tytuł, który ostatnio ukończyłem, to INDIKA. Najprościej rzecz ujmując: to symulator zakonnicy XD. Brzmi dziwnie? Bo to jest niezwykle dziwna, unikalna i momentami bardzo niepokojąca gra. Jeśli szukacie czegoś totalnie nieszablonowego, to trafiliście pod właściwy adres.
Akcja toczy się w alternatywnej, XIX-wiecznej Rosji. Wcielamy się w młodą zakonnicę o imieniu Indika, która próbuje odnaleźć się w surowej, klasztornej rzeczywistości. Problem polega na tym, że dziewczyna nie grzeszy przesadną świętością, a w podróży (w którą z czasem wyrusza) towarzyszy jej... sam Diabeł, będący cynicznym głosem w jej głowie.
Fabuła to kawał naprawdę świetnej, intrygującej historii. Gra zręcznie miesza elementy surrealistyczne, czarny humor oraz głębokie pytania o wiarę i moralność. Całość jest jednak niezwykle ciężka i depresyjna – a sama końcówka to już w ogóle uderza w tak ponure tony, że po napisach końcowych człowiek musi chwilę posiedzieć w ciszy i przetrawić to, co właśnie zobaczył. Podczas rozgrywki miałem bardzo silne skojarzenia z Senua's Saga (kto grał, ten doskonale będzie wiedział dlaczego – ten wszechobecny motyw psychozy, głosów w głowie i ciągłego kwestionowania rzeczywistości robi tu genialną, duszną atmosferę).
Mechanicznie to przede wszystkim narracyjna przygodówka TPP z elementami eksploracji i rozwiązywania zagadek środowiskowych. Co ciekawe, gra potrafi zaskoczyć genialnymi wstawkami pixel-artowymi stylizowanymi na retro platformówki z czasów 16-bitowych, które symbolizują wspomnienia z przeszłości bohaterki. Te kontrasty między surowym, trójwymiarowym, mroźnym światem a kolorową minigrą robią niesamowite wrażenie artystyczne.
INDIKA to gra stosunkowo krótka (na około 4-5 godzin), ale tak intensywna pod kątem doznań i klimatu, że w pełni zasługuje na mocne 7,5/10. Tytuł jest dostępny na Xboxie i PC – często pojawia się w bardzo rozsądnych cenach. Dla fanów niebanalnych, artystycznych i psychologicznych doświadczeń to pozycja obowiązkowa do nadrobienia w jakiś wolny weekend.
Nie jest to tytuł dla każdego – jeśli szukacie lekkiej rozrywki, omijajcie szerokim łukiem. Ale jeśli lubicie ciężkie, depresyjne opowieści z klimatem rodem z psychologicznego thrillera (jak we wspomnianej Senui), będziecie zachwyceni tą rzymskokatolicko-surrealistyczną jazdą bez trzymanki.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #xbox #xboxgamepass
ps. wszystko chyba działa tak jak powinno, dziękuję @kris

Zaloguj się aby komentować
89 + 1 = 90
Tytuł: Max: The Curse of Brotherhood
Developer: Press Play
Wydawca: Xbox Game Studios
Rok wydania: 2014
Gatunek: Platformówka
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Czas do ukończenia: 6h 37min
Ocena: 8.5/10
Ta gra to tytuł, który premierę miał już dobrych parę lat temu, ale niedawno postanowiłem go sobie odświeżyć na Xboxie. Mowa o Max: The Curse of Brotherhood. Jeśli wychowaliście się na klasycznych, polskich bajkach z dawnych lat, ta gra na pewno coś będzie przypominać :-)
Głównym bohaterem jest chłopak imieniem Max, który w przypływie złości na swojego młodszego, irytującego brata, znajduje w sieci zaklęcie i nieświadomie doprowadza do jego porwania przez potwora do innego, mrocznego wymiaru. Max natychmiast rusza mu na ratunek, a jego jedyną i najważniejszą bronią w tym fantastycznym świecie staje się... magiczny pisak.
I tutaj dochodzimy do sedna, które nas – wychowanych na polskich bajkach – urzeka najbardziej. Pamiętacie kultową kreskówkę "Zaczarowany ołówek"? Ta gra to dokładnie "to samo", tylko w nowoczesnym, platformowym wydaniu 2.5D Za pomocą naszego pisaka dosłownie dorysowujemy elementy otoczenia, aby pchnąć akcję do przodu. Musimy sami tworzyć platformy, formować z ziemi potężne filary, wyciągać z podłoża pnącza, na których można się huśtać, czy kierować strumieniami wody.
Gra to fajne połączenie zręcznościowej platformówki z grą logiczną. Zagadki środowiskowe są zaprojektowane na poziomie, który daje satysfakcję po ich rozwiązaniu. Początkowo rysowanie jest proste, ale z czasem gra wymaga od nas sporej zręczności i refleksu – na przykład musimy dorysować gałąź w locie, uciekając przed goniącym nas potworem. Fizyka świata działa bardzo dobrze, a kombinowanie, jak połączyć ze sobą narysowane pnącza i strumienie ognia, daje masę satysfakcji. Wizualnie gra przypomina wysokobudżetowy film animowany (taki w stylu Pixara) i mimo upływu czasu wciąż wygląda naprawdę ładnie i kolorowo.
Jeśli tęsknicie za sprytnymi platformówkami, które nie polegają tylko na tępym skakaniu, a motyw "zaczarowanego ołówka" budzi w Was miłe wspomnienia z dzieciństwa – kupujcie przy najbliższej promocji. Świetny, odprężający tytuł na weekend. Na Steam i XBOX store jakieś 10-15 zł.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #xbox #xboxgamepass

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gry #xbox #xboxgamepass
To niesamowite, jak ostatnio więcej czasu spedzam na małych innowacyjnych gierkach indie, a nie na wielkich oklepanych w kółko to samo część 8 albo 9 tego samego.
Mieliśmy niedawno budowanie w pinballu w Pit x Ball, a teraz jeszcze bardziej rozbudowane budowanie w grze roguelike Tetris połączony z Cywilizacją ?!? w Drop Duchy.
Tetris jest tutaj bazą, która została świetnie rozbudowana, tak że czacha dymi. Samo spadanie klocków jest bardzo powolne, można nawet cofnąć go na samą górę i spokojnie dalej myśleć, więc element zręcznościowy został usunięty.
A myśleć jest o czym, bo każdy klocek to jakiś teren lub budynek. Terenów mamy na planszy zwykle trzy z następujących: łąki, lasy, góry, rzeki (jeziora) i pustkowia. Oprócz pustkowi każdy teren daje nam jakieś zasoby: jedzenie, drewno, kamień lub pieniądze. Żeby było weselej oczywiście teren można zmieniać budynkami: las wykarczować do łąki, a łąkę zasiać aby była polem. Zebrane zasoby wykorzystujemy aby polepszać statystyki naszych budynków.
Byłoby wszystko prosto, ale oczywiście jest przeciwnik i walka z nim. Oprócz budynków produkcyjnych są budynki wojskowe nasze i przeciwnika. Każde z nich ma jeden z trzech rodzajów wojsk w środku i dodatkowe rekrutacje za spełnienie warunków: np. +5 wojska za każde pole gór obok i +20 ekstra jeśli jest całkowicie otoczone górami. Staramy się więc spełnić warunki naszych budynków i jak najmniej warunków budynków przeciwnika: nasza skalna twierdza w górach, a jego na łące.
Po zapełnieniu całej planszy (linie nie znikają po zapełnieniu, tylko zbierają zasoby), zaczyna się walka.
Tutaj też jest trochę kombinowania, bo wojsk są 3 rodzaje które pokonują się w ramach kamień papier nożyce. Walka równych sobie jest 1:1 tzn jedna grupa jest odejmowana od drugiej (jeśli 50 łuczników atakuje grupę 40 łuczników wroga, to po walce zostanie ich tylko 10), to atakując rodzaj silniejszy tracimy 33% więcej, lub słabszą zabijamy 33% więcej.
Dodawanie do siebie różnych grup powoduje zmiany rodzaju wojska wg konkretnych reguł, więc trzeba trochę pokombinować i liczyć w głowie, tak aby optymalnie zaatakować. Można dzięki temu wygrać mając mniej liczebne siły, albo zwiększyc swój bonus za wojska na koniec planszy.
Wspominałem że jeszcze mamy pasywne karty zwiększające nasze możliwości, oraz specjalne zdolności zmieniania klocków? No to są
Bardzo polecam, świetna gra.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Stary już jestem więc i gram w #gry jak stary #hejto40plus
Nie lubię multiplayer, nie dlatego że przegrywam i się denerwuję, ale dlatego że te &&&&ane gnoje mają tyle czasu na ćwiczenia, refleks i jeszcze &&&a ciągle farcą!
Nie lubię gier które wymagają dużo czasu na sesję, bo różnie z tym czasem bywa, fajnie jak można włączyć i pograć 15 minut, góra 30. Maks 4 godziny do 2 w nocy i potem chodzić niewyspany.
Nie lubię też wydawać w ciemno pieniądze, bo mi szkoda.
Ogrywam więc #xboxgamepass i często znajduje tam niesamowite perełki, na których spędzam kilkadziesiąt godzin.
Najnowsza z nich to Ball x Pit. Kompletne zaskoczenie ile oni wycisnęli z arkanoida.
Gra polega na zbijaniu piłkami-pociskami nadchodzących hord szkieletorów. Niby proste i ile można utrzymać uwagę, ale okazuje się że wykonanie jest naprawdę kozackie. Po pierwsze to stwory mają różne kształty, trochę jak w tetrisie, wiec jak chcemy wrzucic piłki nad nie, trzeba się odpowiednio przekopać biorąc to pod uwagę. Po drugie piłki mają różne własności, które rozwijają się w trakcie zbierania expa wypadającego ze stworów. Gra jest w stylu roguelike, więc każde przejście rozwija nam postać i zwiększa jej moc. Oprócz piłek są jeszcze pasywne bonusy, zbieranie pieniędzy i zasobów, oraz... rozbudowywanie bazy. Walczymy też z bossami i możemy łączyć różne piłki w jedną, co sprawia że ich unikalne własności się łączą tworząc nowe potężniejsze piłki
Grafika a'la lata 90 z pikselowym klimatem, rozrywka jest ciekawa i nie ma zbyt dużego progu wejścia.
Bardzo polecam na odprężenie się

@NatenczasWojski Gram od kilku dni, niezła kokaina a przy okazji można słuchać audiobooka czy podcastu (oczywiście pierwsza gra bez niczego w tle, żeby ogarnąć).
Również nie przepadam za multi, ale w tym roku skusiłem się na Helldivers 2 i kurczę takiego multi jeszcze nie widziałem. Mam już za sobą sporo rozgrywek i ANI JEDNEGO RAZU nie zdarzyło się, żeby ktoś miał do mnie jakikolwiek problem, a zdarzało mi się odwalić straszne akcje (to jest coop), a większość gier gram z randomami. To jest taka gra, że jak ktoś coś odwali, to jest w sumie nawet ciekawiej, bo jest ostra akcja wtedy i adrenalina. Do tego można grać solo i blokując dołączenie innych. Oprócz grania ze znajomymi, grałem też z randomami z polskiego discorda (z połączeniem głosowym) i też ani razu nie zdarzyło się, żeby ktoś miał pretensje, raczej jest pomoc i dobre porady oraz czasem kupa śmiechu. Ta gra to dla mnie odkrycie tego roku, więc polecam nawet jak multi nie lubisz, bo jest absolutnie rewelacyjna, do tego zero toksyczności. Jakby co, mogę podszkolić nowych graczy, a jeśli ktoś gra, to chętnie zagram razem.
Zaloguj się aby komentować
Poirytowana maksymalnie Oblivionem, postanowiłam go porzucić, a że mój mąż zaproponował Clair Obscure, to zaryzykowałam, choć gustuję w grach w świecie otwartym i najlepiej fantasy. Postapo mnie przeraża.
Nooo jest grubo. Jestem w akcie drugim, zdobyłam trzy maski i idę walczyć z Axonem. Nie ma lekko. Nawet małżonek siada i patrzy jak gram. Zwykle tego nie czyni, ale tym razem zaciekawiła go historia. Sama też muszę walczyć, żeby nie spoilerować sobie opisami z neta.
Jestem zachwycona. Gra jest piękna- estetyka na najwyższym poziomie, do tego poruszająca muzyka i absorbująca historia.
Moje serce skradł Esquie, który jest taki kochany i wszystkich przytula
Mam nadzieję, że nie okaże się jakimś zwyrolem.
Myślicie, że są gry z systemem turowym, które są tak choć w połowie tak wciągające, jak Expedition 33? W Baldura gate już grałam, jakby co
#gry #expedition33 #clairobscur #xboxgamepass #sztukawyzsza #piekno #postapo

@Kaligula_Minus NANANNANAA NIC NIE CZYTAM BO WŁASNIE ZACZYNAM GRAĆ. Znalazłem już Malle na latających wodach.
Nadal ni huhu nie wiem jak ulepszac bronie w tej grze, interfejs trochę chaosu wprowadza.
Muzyka, koncept fabuły, kolorowe lokacje - na ten moment za to gra ma na wejście u mnie 8/10
Zaloguj się aby komentować
MS mocno zirytował graczy październikowymi podwyżkami Game Passa - wiele osób zapowiedziało pożegnanie się z tą grową subskrypcją, w tym ja (chociaż i tak rzadko jej używałem - w tym roku w zasadzie tylko przez 2 m-ce).
Z jednej strony XGP to zdzierstwo, z drugiej granie z marszu za pomocą Cloud Gaming bez przejmowania się instalacją gier, miejscem na dysku i pobieraniem aktualizacji było bardzo wygodne (instalacja 110 GB kobyły w postaci Starfileda i wcześniejsze kombinowanie co wywalić, żeby to pomieścić... brrr...).
Nie jestem pewien, ale patrząc po Minecrafcie to wychodzi na to, że XGP (w dowolnej wersji) jest potrzebny do grania w multiplayera, co brzmi jak ściągnie haraczu od osób, którzy chcą bawić się ze znajomymi.
Wydaje mi się, że jak ktoś lubi wygodę to i tak zaciśnie zęby i będzie dalej subskrybował kombinując z sklepami Pana Turka i Pana Hindusa
#gry #xbox #xboxgamepass #gownowpis i w sumie troche #zalesie

@aerthevist a mnie to rybka. Odpalałem GP jeśli chciałem coś ograć, przechodziłem i kończyłem. Nadal tak będę robił, tylko teraz za 56zł
Ultimate to natomiast spoko opcja jeśli ktoś dodatkowo chce abonament ubi, ea lub fortnite.
Imo, m$ nie powinien był jednocześnie podnosić cen wszystkich pakietów i dodawać nowych usług do najwyższego. Wszyscy są teraz tak sfokusowani na cenach, że ignorują co w tej cenie jest.
@aerthevist kupowałem od czasu do czasu żeby coś ograć na premierę i sprawdzić czy warto kupić na stałe. Ale za takie pieniądze to już sobie podaruję. Biedny M$, tak mało pinionszków, że koniecznie trzeba było podnieść ceny, chlip, chlip. Właśnie, muszę powywalać gry, które mam poinstalowane przez GP, bo szkoda przestrzeni dyskowej.
@aerthevist jeżeli będzie się to dało zrobić za mniej niż 50zł za miesiąc to pewnie zostawię. Nie mam skrupułów, aby robić to przez VPNa z Turcji czy Indii. Jeżeli cena podskoczy do więcej niż bym wydawał na gry w jednym miesiącu to na dłuższą metę raczej nie będę dalej kupować. Mój się kończy dopiero za rok, więc sporo jeszcze może się wydarzyć. Na moim koncie mam bardzo dużo gier, które mogę ogrywać pewnie z kolejny rok
Zaloguj się aby komentować
Co z zapisami gry, w która grałem w ramach Game Passa za pomocą chmury? Czy jeśli kupię grę (bo do Game Passa raczej nie będę chciał wracać), to czy będę miał do nich dostęp?
#xbox #xboxgamepass
#konsole
#gry
Jeśli kupisz w sklepie Xboxa, to tak, bo są zapisane na Twoim koncie. Jeśli chcesz na innej platformie (np Steam), to trzeba będzie się trochę pogimnastykować w kupowanie przez sklep Windows, instalowanie ściąganie save z chmury, wydobywanie go z plików (czytałem że potrafią być porządnie porozrzucane i bez pirackiego oprogramowania ani rusz), zwracanie gry i importowanie do nowego miejsca.
Zaloguj się aby komentować
Właśnie zobaczyłem do ilu wzrósł abonament #xboxgamepass 115zł xD No chyba komuś sufit się na łeb spierdolił xD I tak już chwilę nie kupowałem bo ogrywałem gry które chciałem mieć na płytach ale widzę że zrezygnuję już na stałe. Tyle co teraz jestem w stanie grać to wolę sobie kupić grę raz nadwa miesiące, a jakieś używki to pewnie nawet co miesiąc. I widzę że nawet ludzie w stanach też tak kalkulują. #gry #xbox
Zaloguj się aby komentować

Od dziś Xbox Game Pass oferuje całkiem nowe plany, zapewniające dostęp do bardzo wielu gier i benefitów, lecz zanim fani najdroższej opcji wpadną w zachwyt, muszą mocno zagryźć zęby, gdyż jednocześnie nadeszła wielka podwyżka cen abonamentu, o której spekulowano od paru miesięcy.
Subskrybentów...
Firma Microsoft wprowadza zmiany w swojej usłudze subskrypcji gier, oferując trzy nowe plany: Essential, Premium i Ultimate. Celem jest zapewnienie graczom większej elastyczności i wartości.
Oto kluczowe informacje o każdym z planów:
Xbox Game Pass Essential:
Cena: 9,99 USD/miesiąc.
Obejmuje: Dostęp do ponad 50 gier na konsoli i PC, tryb wieloosobowy online, nieograniczone granie w chmurze oraz program Rewards (do 25 USD rocznie).
Subskrybenci planu Core zostaną automatycznie przeniesieni do tego planu.
Xbox Game Pass Premium:
Cena: 14,99 USD/miesiąc.
Obejmuje: Dostęp do ponad 200 gier (w tym Diablo IV i Hogwarts Legacy), gry od Xbox w ciągu roku od premiery, granie w chmurze i program Rewards (do 50 USD rocznie).
Subskrybenci planu Standard zostaną automatycznie przeniesieni do tego planu.
Xbox Game Pass Ultimate:
Cena: 29,99 USD/miesiąc (podwyżka ceny).
Obejmuje: Wszystkie korzyści z planu Premium oraz dostęp do ponad 75 gier w dniu premiery rocznie, subskrypcję Fortnite Crew i Ubisoft+ Classics, ulepszoną jakość streamingu w chmurze (do 1440p) oraz rozbudowany program Rewards (do 100 USD rocznie).
Wszystkie trzy plany zawierają teraz nieograniczone granie w chmurze, a usługa Xbox Cloud Gaming oficjalnie opuszcza fazę beta, co ma zapewnić lepszą jakość rozgrywki.
Lista skupia się na największych seriach i popularnych tytułach w Ubi+ dostępna od dzisiaj:
Seria Assassin's Creed:
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Assassin's Creed
Seria Far Cry:
Far Cry
Far Cry
Far Cry
Far Cry
Far Cry
Far Cry
Far Cry
Seria Tom Clancy's:
Tom Clancy's Ghost Recon Breakpoint
Tom Clancy's Ghost Recon
Tom Clancy's Rainbow Six
Tom Clancy's Rainbow Six
Tom Clancy's The Division
Tom Clancy's The Division
Inne popularne gry:
For Honor
Immortals Fenyx Rising
Riders Republic
Scott Pilgrim vs. The World: The Game
South Park
South Park
Steep
The Crew
Trials
UNO
Watch Dogs
Watch Dogs
Watch Dogs
https://news.xbox.com/en-us/2025/10/01/xbox-game-pass-ultimate-premium-essential-plans/
#xbox #xboxgamepass #gry #ps5

@Odczuwam_Dysonans firmy dostrzegły w tym dobry biznes - złożenie dobrego kompa do gier kosztuje a usługa w chmurze tańsza - podpinasz tylko bibliotekę gier.
Sam korzystam z geforce now aby od czasu do czasu się zrelaksować i bezpłatna subskrypcja daje radę jeżeli walory graficzne schodzą na dalszy plan.
@inty ja też na samym początku GF Now wbiłem tam ze 100h i byłem zadowolony - padła mi karta graficzna, a ceny i dostępność to był dramat. Technologia spoko. Chodzi bardziej o sam fakt zmiany rynku, odejścia od "fizycznego" sprzętu. Znak czasów, ale szkoda mi trochę Xboxa, zawsze to konkurencja - chociaż ponoć ich sprzęt sprzedaje się źle.
Zaloguj się aby komentować
Mam nowe konto email z aktywną subskrypcją gamepass ultimate jakoś do lutego 2026. Niestety nie mam czasu na granie. Jest jakiś sposób na sprzedaż na jakimś "szarym rynku"? Chyba, że tutaj ktoś byłby zainteresowany?
#xboxgamepass #xbox #gamepass
Zaloguj się aby komentować
Jakie #gry polecicie do szybkiego/okazjonalnego ogrania na #xbox w ramach #xboxgamepass
w kategorii #rpg. Czy #starfield da radę?
do grania w co-opie z żoną, która ma dwie lewe ręce do pada?
W ostatnim czasie przeszedłem Clair Obscur: Expedition 33 (grajac w stylu starego, który do ostatniej mapy COD biegła z Coltem, ale gra mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła), odbiłem się od Avowed, pograłem trochę w Fallout 3 i Skyrim oraz na chwilę wróciłem do BG3 (którego przeszedłem w ubiegłym roku).

Zaloguj się aby komentować
Mam #xboxgamepass #pcgamepass #microsoft Jeżeli odepnę kartę usunę, to automatycznie koniec okresu próbnego?
Zaloguj się aby komentować
Gram w grę, a jak pracuję to słucham muzyki z gry.
Jednak z najlepszych gier jakie w życiu grałem.
#xbox #xboxgamepass #gry
Zaloguj się aby komentować
serio mi zwrócą hajs jak pod koniec miesiąca anuluje?
dziwne
ale jak dają to chętnie przyjmę zwrot
#xboxgamepass

Zaloguj się aby komentować
Fajny ten oblivion, bardzo przyjemnie się zabija szczury młotem. Na series x działa bardzo dobrze. Pogram chwilę mimo że nie grałem w Skyrim
#gry #xbox #xboxgamepass


@SuperSzturmowiec pamietam ze jak wyprowadzilem postac z tego kurwidolka zabralem sie za eksploracje zapominajac kompletnie o glownym zadaniu. Jakiez bylo moje zdziwniem ze gdy po powrocie do glownego questa na 20+ lvl moi pomagierzy padaja jak muchy. Ciekawe czy w remasterze ogarneli fatalne skalowanie przeciwnikow.
@aerthevist kilka jaskiń odwiedziłem i póki co jest bardzo łatwo. Jeszcze jak się skradam i z łuku strzela to każdy przeciwnik pada na jedna dwie strzały . Gram na domyślnym poziomie trudności. Nie wiem czy nie zwiększyć . Pomijam fakt że przeciwnicy głupi jak but. Ale to w 99% gier 3d.
Kurde chyba do Zabrza muszę jechać także przerwa od grania
A i nie zwiększałem poziomu postaci bo jeszcze nie spałem także nadal poziom pierwszy
@boogie ja gralem (2005??) i zapamiętałem:
Skyrim - ultraproste. Jakaś bransoleta +30% obrażeń w pierwszej jaskini początkowej lokalizacji plus costam +20% obrażeń w mieście do kupienia
Po 60 min biłem wszystko w okolicy
Skradanie/ luki i magia nie dla mnie
Minus oblivion - jak już grałeś raz w skyrim, to może nużyć brak losowo generowanych jaskiń - wszystkie są identyczne
Zaloguj się aby komentować