#wspomnienia

0
135

Kiedyś taka jedna d⁎⁎a z którą byłem w jednej grupie na studiach półżartem półserio zaproponowała że by chciała ze mną na judo posparować. Żałuje że nie przyatakowałem werbalnie tematu dalej, bo się dla jego podobała.


#gownowpis #takaprawda #zalesie #wspomnienia #mysliprzeruzne

Ja nauczyłem się wyłapywać sygnały już. Nie, żeby często się zdarzały, ale czasami alarm się uruchomi. Tylko co z tego jak żona w domu już... ehhh it's over dla chłopa

@Pimenista2 ze mną jedna chciała trójkata (+taki koleś) ale nie wyobrażałem sobie, że będę się obcierał z typem o jech c⁎⁎ja przez cienką skórę miedzy bobrem a anusem.

Spojrzeliśmy na siebie z typem i zmieniliśmy temat.

Zaloguj się aby komentować

Przed chwilą Janukowycz od katalizatorów na Tvp mówił że gdzie nie pojechał to JP2 wszyscy znali, Japonia usa, Niemcy itp.


Takie wspomnienie mi się włączyło właśnie w związku z tym.


Okolice 2018/19, Sarajewo stary rynek, Bośnia. Naganiacz z kanapy namówił mnie i babę na fajną wyżerkę. Siedzimy przy jakimś apetyzerze i tak luźnie gadamy trochę po angielsku trochę po swojemu. Gość pyta skąd jesteśmy, no ofkoz from Poland. Gada, że fajnie i coś tam kojarzy od nas nawet jakieś miasta typu Łosroł czy Kraków


No i teraz jakiś LOSOWY Bośniacki przechodzeń usłyszał naszą rozmowę i mówi do nas: LEWANDOWSKI!!! Z uznaniem mu wszyscy kiwneliśmy głową a DRUGI Bośniak co przechodził mówi: I SIENKIEWICZ!


Nawet nie wiecie jak mi gość zaimponował. Losowy Bośniacki przechodzeń kojarzy Sienkiewicza.


To tak w kontekście jak w TVP mówią, że JP2 jest najbardziej kojarzonym i uwielbianym Polakiem na świecie.


#tvpis #jp2 #lewandowski #Sienkiewicz #wspomnienia

entropy_ userbar

@entropy_

Przed chwilą Janukowycz od katalizatorów na Tvp mówił że gdzie nie pojechał to JP2 wszyscy znali, Japonia usa, Niemcy itp.


nie wiem co z tego ma wynikać, bo hitlera też wszyscy na świecie znają xd

@entropy_ Ten losowy bośniacki przechodzeń mógł być slawistą po studenckiej wymianie w latach 80. w Warszawie. Jeden to za mało.

Zaloguj się aby komentować

#wiadomoscipolska #kultura #teatr #wspomnienia


1978 rok, przechodzisz koło teatru "Osterwy" w Lublinie i masz ochotę na kawę, której aromat wydostaje się przez szczeliny okna z kawiarenki przy teatrze.


Nie jest to miejsce, w którym zmieszczą się tłumy. Dwa, albo trzy stoliki - nie pamiętam i coś w rodzaju półki - lady.


Kawa palona na miejscu i mielona w ręcznym młynku na korbkę.


Udało się, wszedłeś.


Po chwili podchodzi do mini stolika człowiek z pytaniem, czy może przysiąść się na chwilę.


Fajna pogawędka, ale czas leci. Kompan od kawy wychodzi.


Mija miesiąc, albo półtora. Jesteś na spektaklu i widzisz, że ten miły pan od wspólnej kawy jest na scenie. Jego donośny głęboki głos wibruje w przestrzeni teatru.


Mija rok, ty znów na kawie i "znajomy" pan od kawy ponownie szuka miejsca. Zapraszasz i znów miła pogawędka.


Zaczynasz pojawiać się częściej na jego spektaklach.


Okazuje się, że jest to świetny kompan do rozmowy i najnormalniejszy w świecie człowiek.


Nie jest celebrytą, ani nie gwiazdorzy, chociaż jest wspaniałym aktorem na deskach teatru.


Mijają lata, relacje stają się bliższe.


Wyjeżdżasz i z ogromną przyjemnością wspominasz pogaduchy przy kawie i innych napojach. Czas umyka i uderza cię w oczy po latach smutna wiadomość, nie żyje aktor Piotr Wysocki.


Pamiętam Piotrze tamte nasze rozmowy. Ty żyjesz, w pamięci tych, którzy Cię znali.


Na zdjęciu jako Jan Kochanowski z okazji Dni Lublina.

aa0263cf-6efb-4282-9bcb-467440bc2dac

Zaloguj się aby komentować

Wzięło mnie na przejrzenie materiałów sprzed lat... uznałem, że codziennie spróbuję usiąść i coś zkleić, film lub fotografie. Mam spore archiwum.


Jeśli ktoś będzie miał ochotę wyrazić opinię to chętnie posłucham, poczytam i być może zmienię swoje zdanie na jakiś temat. Poszerzajmy horyzonty, porozmawiajmy.


Miłego tygodnia!


Pozdrawiam, Jan Rogal.


#ciekawostki #wspomnienia #fotografia #tworczoscwlasna #janrogal

888cad81-dea4-4cce-8c54-0631c52a227b

Zaloguj się aby komentować

Pisałem dzisiaj na tagu #uk o tej szkole i ukraińskich dzieciach w Polsce i naszło mnie na wspomnienia jak to 15 lat temu bywało w podobnej sytuacji jako Polak w UK i swoje stare świadectwa znalazłem, w załączniku dla ciekawych - pierwsze z ósmej klasy i ostatnie z 11 klasy i dla porównania ostatnie polskie z 5 klasy. Tak, też mnie dziwiło brak jakichkolwiek formalnych druków, wzorów itd. ale tak już jest, jedyne co jest z hologramem to dyplom z każdym przedmiotem osobno ale za dużo tego, więc wrzuciłem zbiorcze oceny


Jako że miałem 12 lat jak trafiłem do angielskiej szkoły, trafiłem ówcześnie do ósmej klasy, tj. drugiej klasy szkoły średniej. System szkolny dzielimy tutaj na primary education czyli klasy 1-6 i secondary education czyli 7 do 11 i potem albo dwie klasy Sixth Form liczone jako 12 i 13 albo 2 lata College, ja wybrałem to drugie żeby się wyrwać ze szkoły i z tego środowiska na coś nowego no i potem ewentualnie są studia jak ktoś chce. Ja byłem ostatnim rocznikiem który mógł skończyć edukację w wieku 16 lat, czyli kończąc tylko 11 klas - późniejsze rządy przedłużyły ten obowiązek do ukończenia 18 roku życia. Szkołę secondary skończyłem akurat w sam raz na Euro 2012, o miesiąc wcześniej niż zwykle bo w czerwcu a zazwyczaj kończyło się w 3 tygodniu lipca Rok szkolny trwa od września do połowy lipca, co 6 tygodni jest tydzień ferii + 3 tygodnie wolnego na boże narodzenie i 3 tygodnie wolnego na wielkanoc oraz 6-7 tygodni wakacji letnich.


Charakterystycznym dla ówczesnego brytyjskiego systemu było to że chodziło się połówkami roczników tj. tak jak na przykłd u mnie była druga połowa 1995 z pierwszą połową 1996 (ja jestem lipiec '96), do końca sierpnia tak żeby każdy miał ukończone dany wiek we wrześniu, w momencie pójścia do szkoły, czyli nie chodziło się rocznikami kalendarzowymi jak w Polsce, więc teoretycznie mimo że powinienem być rocznikowo w 7 klasie, poszedłem do ósmej. Nie ma też przypadków powtarzania klas w UK, klasy są za to podzielone na tzw. sety według umiejętności od 1 do 6 - 1 jest najlepszy i ma najtrudniejsze zadania i teoretycznie najwyższy poziom a 6 to zlot tumanów Przeważnie plasowałem się między 3 a 4, tylko z angielskiego byłem w drugim potem i w matematyce w pierwszym.


Klasy 7-9 to Key Stage 3 i takie normalne nic nie wiążące lekcje jak w Polsce, tak jak widzicie na tym niebieskim świadectwie, kończące się ówcześnie egzaminami SAT a Klasy 10-11 to już przygotowania do egzaminów GCSE i pisanie prac na BTEC (obecnie też zmienione na pół na pół egzaminy/praca roczna) i uczliśmy się tylko tych przedmiotów co są na egzaminy. Godzin lekcyjnych w tygodniu u mnie w szkole było 25 - codziennie 5 x 60 minut między 9 a 15 z 15 minutową przerwą pomiędzy 2 a 3 lekcją i 35 minutową na drugie śniadanie między 3 a 4 lekcją. Obecność sprawdzano na tzw. rejestracji z wychowawcą o 8:50 i potem po lunchu o 12:50, tak żeby na 13:00 być już gotowy na 4 lekcję Czasami we wtorki zamiast 1 lekcji był apel albo dla danego rocznika, albo dla całego key stage, nic specjalnego ale trzeba było iść, sprawdzali wtedy czy się ma wpuszczoną koszulę w spodnie i odpowiednią ilość pasków na krawacie - bo ofc. obowiązywał mundurek którego szczerze nienawidziłem bo mi wiecznie było zbyt ciepło, a weź tu popylaj w czerwcu w garniturowych butach i portkach, okropność xD


Karaniem były przeważnie tzw. detention czyli albo trzeba było zostać godzinę po szkole albo zamiast na lunch trzeba było iść do nauczyciela u którego sobie przeskrobaliśmy. Na szczęście ja byłem dość grzeczny a poza jedną starą raszplą od plastyki w klasach 7-9 nauczyciele nie stosowali odpowiedzialności zbiorowej więc mi detention się nie przyrafiało


Oceny czytamy tak w KS3 były poziomy national curicculum od 1 do 8, przy czym 1 był najgorszy a 8 najlepszy.


W KS4 (klasy 10 i 11) są trzy rodzaje ocen: GCSE miał skalę od A* do F przy czym A* było odpowiednikiem 6+ a F polskiej 1. W BTECach system był oparty na Fail, Pass, Merit, Distinction czyli tak jakby od dwójki do piątki a w Literacy i Numeracy mozna mieć było tylko Pass albo Fail czyli zdać albo nie zdać


Oczywście sprawy przez te 10 lat mogły się zmienić, a że mam akurat w tym roku siostrę w 11 klasie to wiem że na pewno się dużo pozmieniało, także nie traktujcie tego jako stan faktyczny a tego co było jak ja chodziłem do szkoły


Pytajcie więcej to opiszę, z głowy przychodzi mi na razie to #uk #szkola #wspomnienia #ciekawostki

7b9ee91e-8081-4bb5-ab62-f71d20f9022a
ffdf1ec3-e01e-4441-bfd6-ede8c3d0b704
73383338-c48a-4c44-a361-c4e72727a935
708627ba-5599-4085-951d-04f7bda00d19

@tptak O, to czyli dobrze wiedzieć że później staje się to bardziej poważne w tych polskich szkołach, ja nie chodziłem nawet bo naturalnie miałem zainteresowania w kierunku książek od dziecka, mnie nie musieli przymuszać do czytania więc pod tym względem rodzice mieli ze mną łatwo. GCSE z Polskiego zrobiłem ale A-Level już nie, bo w college do którego chodziłem akurat nie oferowali (zresztą to też temat na osobny post - zajęcia miałem zaledwie 16 godzin w tygodniu, było to ustawowe minimum wtedy :D, w dodatku wypłacali nam 15 funtów na tydzień jako zachętę jak ktoś miał w danym tygodniu 100% obecności i brak spóźnień) a w sixth formie nie chciałem zostawać, zresztą uznałem że znam tak czy tak więc nie ma takiej potrzeby, ale wiem że moja siostra chce robić - ona ma trochę inny plan na siebie niż ja, interesują ją bardziej humanistyczne kierunki niż mnie Co ciekawe, moja siostra się nauczyła czytać po polsku z Mang - ma niektóre części serii po polsku i w ten sposób nauczyła się pisać sama do GCSE, ba sam jej kupowałem przy okazji wizyt w PL kilka za każdym razem a przed covidem bywałem w PL średnio 3-4 razy w roku Poza tym ogląda normalnie polską telewizję, ma w pokoju dekoder Polsatu i chyba to też jej sporo pomogło.


Co do tych polskich szkół, klubów czy stowarzyszeń, wydaje mi się że w bardziej rozrzuconych miejscach dobrze spełniają swoją rolę spajając te społeczność, niemniej jednak tu gdzie żyje w okolicach: jest Slough, High Wycombe, Maidenhead czy generalnie zachodni Londyn (Ealing, Hayes, Hounslow, Uxbridge) - Polaków jest aż nadto i ludzie się aż tak nie integrują, bo mają więcej polskich znajomych niż może się wydawać

@MarianoaItaliano widzisz, ja zacząłem w Harringay, a praca w City. Żona która siedziała w rejonie poznała trochę osób, a mi przychodziło trudniej. Generalnie nie jestem osobą która tak o sobie kogoś pozna.

Druga sprawa, że cenię sobie kontakty w wielu bańkach społecznych i zawodowych. Takie instytucje pomagają. A raczej pomagały, teraz rodzice nie mogą wchodzić na teren szkoły i siedzieć w jadalni. To był mój sposób. Na szczęście znajomi już są, więc trzeba mi tylko pracować nad podtrzymywaniem, co też przychodzi mi trudno.

Przede wszystkim takie kontakty pozwoliły mi zniszczyć stereotypy o polskich migrantach. To nie jest element czy odpad społeczny. Miałem zaszczyt poznać wspaniałych ludzi. A zawód nie określa wartości człowieka.

Ja musiałem się zmierzyć z innymi problemami niż moje dzieci

Zaloguj się aby komentować

Czytam sobie na Onecie o problemach z aklimatyzacją ukraińskich dzieci w polskich szkołach i mam niesamowite dejavu z tym co sam przeszedłem jako polak, z podstawami angielskiego w angielskiej szkole


Też był to ten okres masowej imigracji, na 150 uczniów w moim roczniku, 36 było z Polski w tym tylko może 3-4 co chodziło już tu do szkoły wcześniej, ale też niewiele więcej i z tego co pamiętam też łatwo nauczycielom nie było, tylko wydaje mi się że w UK podeszli do tego z trochę lepszej strony. Na początku też eksperymentowali - jak przyszedłem od razu do ósmej klasy to zrobili nam polską klasę i zatrudnili nauczycielkę co znała polski jako asystenkę i zamiast różnych innych, uznali że mniej ważnych lekcji (muzyka, plastyka, o religiach, drama) mieliśmy dodatkowe lekcje angielskiego ale potem uznali że to głupi pomysł i porozdzielali nas po 6-7 osób po każdej klasie że niby tak się szybciej nauczymy. Coś w tym było no, bo widac że próbowali do tego jak najlepiej podejść


Dopiero w 10 klasie przy próbach do GCSE podzielili nas według umiejętności - było sześć setów i ja się wtedy załapałem do trzeciego a potem do drugiego i jakimś cudem w 11 klasie dostałem C z GCSE z angielskiego co wszyscy uznawali jako wielki sukces A tak naprawdę to angielskiego (chociaż akcent niestety mi został, nie do wyplenienia po 12 latach w Polsce :D) dopiero nauczyłem się w college, jak byłem jednym z dwóch polaków w klasie i siłą rzeczy człowiek musiał się bardziej zaaklimatyzować i mieć inne grono znajomych, co nie zmienia faktu że z większością kumpli z secondary school do dzisiaj się kolegujemy, bo jednak te 4 lata w szkole cementuje, zwłaszcza że mieliśmy podobne doświadczenia.


Co więcej - mam 10 lat młodszą siostrę i tu obserwacje są już zupełnie inne, ich pokolenie które chodziło od 3-4 roku życia do szkoły w UK w szkole nawet między polakami mówi już tylko po angielsku, co dla nas było nie do pomyślenia, nie mają akcentu polskiego w mowie po angielsku, ale co ciekawe niektóre dzieci gdzie rodzice mniej pilnują mówią po polsku z angielskim akcentem


#uk #szkola #ukraina #edukacja #wspomnienia


https://www.onet.pl/informacje/newsweek/ukrainskie-dzieci-w-polskiej-szkole-po-naszemu-nie-pisze-a-pani-go-po-polsku-uczy/jx1wswl,452ad802

@kodyak A ja w UK miałem i Polski, najwyższa możliwa ocena bo siłą rzeczy był to egzamin skonstruowany jako ''Polski jako język obcy'' ale tak czy tak, jestem dumny Uczyć się polskiego po angielsku to jest abstrakcja jak u Monty Pythona, @Niggauke: Specjalnie pogrzebałem w teczkach dzisiaj po pracy i w załączeniu są moje oceny z 11 klasy już tu z UK, system znasz - GCSE od F do A* (1 - 6+), BTEC jako Pass Merit Distinction (mniej więcej odpowiednik 4, 5, 6) a Literacy i Numeracy jest Pass albo Fail, to tak dla porównania


Jako załącznik dodatkowy, moje ostatnie świadectwo z PL, z 5 klasy podstawówki

4d39cc5e-a126-4215-9472-976904a5011b
3abc8328-c806-44ca-ae93-98b55fb14d7b

@MarianoaItaliano bardzo stresujace bylo na poczatku chodzenie do klasy gdzie nie do konca wiesz czego od Ciebie chca? I jakie miasto oczywiście przydaloby sie wiedzieć. Dlaczego twój ojciec nie chciał zrobic zadnego kursu, zeby miec papier na cokolwiek? I w jakim zawodzie robisz bo nie pamietam

@Niggauke trochę tak, na szczęście nie byłem sam bo było nas po kilku polaków w klasie więc jakoś coś się dało porozumieć, jak ja nie wiedziałem albo zrozumiałem to ktoś inny zrozumiał i tłumaczył reszcie, potem ja tłumaczyłem innym jak się douczyłem Miasto na S koło Londku, obecnie mieszkam koło Wycombe kawałek dalej. Tata jest po szkole samochodowej w Polsce i w UK wreszcie pracuje w swoim zawodzie wyuczonym, w PL nie miał możliwości. A papiery miał jakieś tam, bo tak bez takiej CSCS na budowę nawet nie wejdziesz oficjalnie. A ja jestem po studiach z ekonomii i zarządzania, pracowałem 4 lata w szpitalu - 2 lata w laboratorium, 2 lata w HR a teraz rok temu wróciłem na uniwersystet do dziekanatu do działu imigracyjnego żeby wydawać wizy dla studentów

Zaloguj się aby komentować

Po dziś dzień ociepla moje serduszko komplement, który dostałem od Pani dentystki, kiedy miałem 20/19 lat. Powiedziała wtedy, że rzadko trafia jej się takie brzydkie uzębienie, krzywe i niemal czarne. Od czasu do czasu przypominam sobie o tym podczas rutynowych czynności, gdy wędruje w meandry swoich myśli. Upłynęło już 6 lat, a tak to we mnie utkwiło. Miło.


#dentysta #wspomnienia #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Po dziś dzień ociepla moje serduszko komplement, który dostałem od Pani dentystki, kiedy miałem 19/20 lat. Powiedziała wtedy, że rzadko trafia jej się takie ładne uzębienie, równe i niemal białe. Od czasu do czasu przypominam sobie o tym podczas rutynowych czynności, gdy wędruje w meandry swoich myśli. Upłynęło już 6 lat, a tak to we mnie utkwiło. Miło.


#dentysta #wspomnienia #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#feels #feelsy #oswiadczenie #wspomnienia #zalesie


Ktoś pamięta jeszce tego jegomościa?


Często kiedy słucham sobie blackmetalu, myślę o tym człowieku. Kiedy jeszcze miałem konto na wykopie, zdarzało nam się pisywać do siebie...


Ehh....

86646019-65f0-4d80-ac28-9b26c85fffcd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co? Jaki 2023? Jaki blakpyl? Jaka apatia? Synek łap za siekierę bo idziemy budować gród Słowian!


ehhhhh... Chłopy tęksnie za panem Adolfem K.


#przegryw #slowianie #wspomnienia

d61007ed-51e0-4af3-9ca3-c9032e022bcb

@GotyckaPrzemoc pan Adolf to prawdziwy fachowiec był, nie to co te podrabiańce co mielonek na rok nakupują i pół asortymentu z militaria pl.

@Przegryw Dokładnie, miał swój styl, łeb na karku i zapas siekier. Inni to w głównej mierze po prostu przedstawiciele handlowi sklepów buszkraftowych lub innych tego typu placówek ehh

Zaloguj się aby komentować

Ojciec był badylarzem (szklarnie, kwiaty). W dzień produkcja, w nocy handel. Zawsze jak wracał z giełdy zajeżdżał do sklepu. Jak tylko usłyszałem że samochód wjeżdża na podwórko to biegłem pomagać nosić zakupy. Oczywiście najważniejsza była siatka z czekoladą Trochę nas było w domu do podziału więc każdy dbał żeby jego część była tą większą częścią. Kto ma rodzeństwo to wie o co chodzi Do dziś mi się zdarza że jak ktoś przyjedzie to czekam pod drzwiami

@FunkyMonk nie umiem wybrać najlepszego, bo jako dzieciak wydawało mi się że mam super życie, mnóstwo luzu, dużo atrakcji. Dopiero po latach (mając własne dzieci) dostrzegam drugie dno.

Zaloguj się aby komentować

dobra mircy... wróć... jak to nas teraz zwać?


za co dostaliście perma na swoje pierwsze poważne konto na serwisie ze śmiesznymi obrazkami orlenu?


Ja za krytyczne komentarze dotyczące wykopowego zlotu, napisałem że zjazd towarzystwa wzajemnej adoracji i że będą teraz sobie wykopywać i lizać d⁎⁎y... asi się nie spodobało.


Konto miało wtedy już 7 lat. teraz miałoby 12 gdyby nie perm. #wspomnienia #bedzieban #pierwszyraz

@m____b ja za multikonto, gdzie moje multi to konto założone w gimbazie nieużywane od 10 lat XD ban na oba konta, odwołanie nic nie dało. Jak to dobrze, że mamy hejto i nie musimy siedzieć na tamtym śmietniku.

@m____b perma to może nie, ale dostałem bana za link do artykułu o hodowli i uboju królików, otagowanego jako #hobby i #dieta

ban był za "sianie nienawiści"

Zaloguj się aby komentować

Momentami czuję się na #hejto trochę jak słuchając #radio357 gdzie co jakiś czas pojawiają się wspomnienia "tamtego radia" "pewnego radia" itd.


Tutaj podobnie - będziemy wspominać "tamten portal" czy "pewien portal" - z jednej strony z nutką tęsknoty, a z drugiej wiedząc że obie te dobre rzeczy - i Trójkę i wykop zaorał pis. Ale - przynajmniej w przypadku Radia 357 wyszło mu to chyba na dobre.


Jeden piorun - jedno splunięcie. Wiadomo na kogo.


#feelsymotzno #wspomnienia #kiedystobylo

@jedzczarnekoty wykop trochę sam się zaorał swoim podejściem ale i pocałunek śmierci swoje zrobił.


Radio 357 udowodniło już swoją wartość. A jak będzie z hejto?

@Tooth racja, dobrze to określiłeś - pocałunkiem śmierci była ostatnia #obajtekgate, interfejs to było przedśmiertne cmoknięcie do tego wszystkiego

Zaloguj się aby komentować

Przypomnijcie sobie słoneczną niedzielę( tak jest to była niedziela) 9 lipca 1995 roku, wujki wraz z ojcem po dwóch flaszkach sobie poszli zobaczyć projekt który twój o 10 lat starszy kuzyn zrobił z syrenki która gniła za stodołą. Wujek Mietek który jest miłośnikiem motoryzacji jednocześnie najbardziej zrobiony wsiada bo on we wojsku był kierowcą wsiada by sie przejechać, jednocześnie twój wujek Staszek przy okazji spotkania rodzinnego się przyjechał pochwalić nowym nabytkiem jakim była kamera VHS i nagrywa to całe zajście.


https://www.youtube.com/watch?v=q9dOnSKMBj0


#nostalgia #tosieniewroci #wspomnienia #gownowpis #niedzielawieczur

Zaloguj się aby komentować