Zaloguj się aby komentować
Ależ ładnie kapie i blyska. A partnerka zdążyła namiot udekorować plus okazało się że Coleman generyczny daszek zrobił na tyle spoko że sam się opróżnia z wody... siedzę i słucham deszczu, jest dobrze, świat jest fajny, życie jest piękne...
#urlop

Zaloguj się aby komentować
Bo najważniejsze to dobrze wyposażony kemping, bigos i pomidorowa na 4 osoby odgrzane w chwilę i twarozupka wjeżdża jak złoto.
Jutro grochowa, ciekawie będzie z serem.
#urlop


Zaloguj się aby komentować
Jako że odliczam ostatnie dni do urlopu, który tym razem niestety spędzę nad polskim morzem (niestety bo zimno), to powspominałam sobie swoje poprzednie wyjazdy, jeden szczególnie zapadł mi w pamięć 😅
Pisałam jakiś czas temu o starej pracy na miotle, że polecieli w c⁎⁎ja z kasą. Właśnie wtedy wydarzył się tamten urlopik, który jeszcze przed zamieszaniem z kasą miał być na totalnego biedaka, a wyszedł jeszcze bardziej xD
Był to też mój pierwszy 'dorosły' wyjazd nad morze, po wielu latach, więc mimo skromnych planów, byłam mega podjarana.
Podróż To były jeszcze czasy, że booking.com nie istniał, albo nie miałam o nim pojęcia, więc w poszukiwaniu noclegu trzeba było przekopywać się po różnych stronach, na których ogłaszały się różne noclegownie. Potem trzeba było dzwonić wszędzie po kolei i pytać o wolne miejsca, przy okazji korygując często ceny bo 'uuuups zapomniało nam się zmienić', oczywiście cena zawsze szła w górę 😛 Problemem było też to, że załatwiałam te wakacje na tydzień przed wyjazdem, więc większość ośrodków była już pełna. Ale udało się, znalazłam pole campingowe w pobliżu Mielna, gdzie wynajęłam przyczepkę dwuosobową dla siebie i swojej lepszej połówki. Wtedy nie mieliśmy jeszcze aut a nawet prawka, więc trzeba było jeszcze kupić bilety na pociung, gdzie udało się zarezerwować 2x brak gwarancji miejsca normalny. Ogółem lubię jeździć pociągami, ale wtedy to był koszmar, spocony wagon, bez klimatyzacji, wypchany do granic możliwości grażynami, płaczącymi dziećmi i sebkami z muzyką z głośników. Ale jedziemy na wakajki jeeeeej! Niestety pociągi do dziś mają tendencję do omijania mniejszych nadmorskich miejscowości, więc po wyjściu z pociągu, waląc jak menele, musieliśmy jeszcze złapać jakiś lokalny bus, który też zbyt blisko naszego campingu nie stawał xd
Camping To był mój pierwszy raz na campingu 😅 oczywiście nie spodziewałam się hotelu***, szczególnie że kosztowało mnie to chyba 20 zeta za noc, no ale właściciele mogli się bardziej postarać xD teren w większości pokrywała trawa niemal do kolan, jedynie wydeptane ścieżki i miejsca pod namioty stały na płasko. Na cały camping były 2 kible i 2 prysznice, wszystko koedukacyjne, przed ciekawskimi spojrzeniami chroniły jedynie parawany. Fug spod grzyba nie sposób było dostrzec, mało kto używał po sobie mopa po załatwieniu czynności, więc szansa na utratę zębów była niezerowa. Kolejki do tego przybytku były najgorsze. Teren może i nie był zbyt duży, ale czasem już z irytacji oczekiwaniem olewałam to mycie, bo przecież mogę się wykąpać w morzu hehe. Sama przyczepa to było zderzenie ze wczesnym PRLem, ale z całym inwentarzem minionego czasu i przerobionych lokatorów. W środku była stara kuchenka gazowa na butlę, parę dziurawych garnków i patelnia, która uratowała nam wyjazd. No i mały stolik z ławeczkami po obu stronach. Łóżko niewygodne i ciasne, całą noc się tutlałam z jednej sprężyny na drugą, ale na wakacjach nie chodzi o to aby się wyspać, nie??? Jak na dwuosobówkę to w sumie nawet mi samej byłoby ciasno. Robaki 🫣 były wszędzie, wieszaliśmy chleb na uchwytach szafek bo strach było na stole zostawić. Zakładam że miały w przyczepie jakieś siedlisko, bo nie wydaje mi się, że tyle ich z zewnątrz wchodziło. Ale nie ważne, wakacje, bawimy sieeee.
Mielno Nie byłam tam wcześniej, a nadmorskie miejscowości, które poznałam za dziecka zapamiętałam jako urocze. Mielno niestety nie spełniło moich oczekiwań co do polskiego morza. Ale panie, kto to wiedzioł, nie czytalimy, zapłacili, tera trzeba udawać, że jest za⁎⁎⁎⁎ście 😍 Zacznę od tego, że na mapie nasz camping wcale nie wydawał się tak daleko. Ale kiedy wypełniliśmy plecaki kocami i trunkami i udaliśmy się w dziewiczą podróż na plażę, okazało się że droga ciągnie się w nieskończoność, a jeszcze trzeba wrócić. I tak dzień w dzień. Były jakieś autobusy, ale nie dość że według rozkładu jeździły bardzo rzadko (2x dzienne?) to tak na prawdę nie jeździły wcale, chyba że akurat byliśmy już w połowie trasy z autobuta to potrafił nas minąć radosny autobus. Rozkład? Jaki rozkład? Tak na prawdę jedyny autobus, który nie zawiódł przez cały wyjazd był ten, którym przyjechaliśmy z Koszalina. Co niestety później miało swoje smutne konsekwencje. Niezawodny but zaprowadził nas w końcu do Mielna 👀 a na miejscu, festiwal spierdolenia. Zewsząd dochodzące umcyk umcyk, drące mordę seby, wkurwione karki, wszędzie syf kiła i mogiła. My ubrani na metali, wtedy jeszcze za sam wygląd szło dostać wpierdol, nie było ulic pełnych alternatywek, do których na dziś dzień wszyscy są przyzwyczajeni, więc cichaczem przemknęliśmy przez to miasto potencjalnej śmierci i... w końcu! Szum fal, ptaków darcie japy I ten charakterystyczny zapach gnijącego glona 😍 Ale, jak już mym oczom ukazała się plaża, byłam rozczarowana, nie wiem już który raz na tym wyjeździe. Piasek nie był biały, ani nawet żółty, taki w kolorze sraki z powtykanymi gdzieniegdzie flaszkami i chusteczkami nawilżanymi. Zaraz obok konkurujące ze sobą biczbary, który zrobi największy hałas. Plaża żałośnie wąska. Stężenie ludzi na metr kwadratowy gorsze niż w lidlu na promocji karpia. Wszędzie patologia, krzyk i nieprzyjazne mordy. Ja słyszałam w późniejszym czasie, że Mielno to taka letnia imprezownia i na spokój nie ma tam co liczyć, na tamten moment podpisałbym się pod tym wszystkimi ręcyma, ciekawe jak tam jest teraz? Od tamtego czasu moja noga tam nie postała i z lepszą połówką do dziś nie szczędzimy wrednych komentarzy na to miejsce xD Ale uj, bawiiiimy sieeee. Trzeba było odejść kawałek od głównych wejść, aby znaleźć w miarę spokojne miejsce na rozbicie kocyka. Morze też mnie nie zachwyciło, nie było przejrzyste a temperatura w nim wykręcała mi kości, ale c⁎⁎j, zapłacone, trzeba korzystać. Niestety nie tylko tenperatura wody była niska. Przez cały, calutki wyjazd piździło jak cholera. Wiatr był taki, że urywał głowę. A w tym czasie we wrocku 30 stopni, trzeba było zostać w domu xD
Jedzonko Jak już wspominałam, nasz budżet był niewiele wyższy niż dniówka chińczyka w fabryce azbestu. Ale hej, są wakacje, trzeba zaszaleć, rybka i frytasy z suruwą nęcily zapaszkami. Wybraliśmy się do niewyglądającejnadrogą knajpy z fiszem. Menu nie wyglądało przyjaźnie dla naszego portfela, ale była szansa po tym wyżyć. Niestety kiedy doszło co do czego, to na nasze szczęście zostaliśmy poinformowani jeszcze przed zamówieniem (tak, byliśmy debilami), że podane ceny są za 100g i tak na prawdę nie stać na na zeżarcie tej cholernej ryby xD Skończyło się na wizycie w jakiejś lipnej pitcerii, margerita i sos czosnkowy, na bogato. I było to nasze pierwsze i ostatnie jedzenie wychodne. Poza tym gotowaliśmy sobie na tej starej kuchence i pordzewiałych naczyniach, ale bardzo szybko nasze posiłki stawały się coraz bardziej biedne xD wspominałam wcześniej o tym, że patelnia uratowała nam wyjazd. A to dlatego, bo mieliśmy coraz mniejsze pole do popisu w okolicznej biedronce I w końcu zaczęliśmy się żywić jedynie tostami z serkiem topionym xD ale paaanie, co to były za tosty, pryma sort. Usmażone na patelni, z tym serkiem na którego myśl się teraz wzdrygam, bo podgrzany przyklejał się do podniebienia jak po⁎⁎⁎⁎ny.
Rozrywki Oczywiście mogliśmy zapomnieć o czymkolwiek za co się płaci, więc uskutecznialiśmy spacery po plaży na przemian z leżeniem plackiem. Czas umilało nam zioło, którego wtedy paliliśmy sporo (pewnie dlatego nie mieliśmy kasy hahaha). Ale fajnie było na plaży w nocy wypalić gibona i patrzeć w czerń. Miałam wtedy wrażenie, że zaraz przyjdzie wielka fala i mnie wciągnie do morza xDD A co do zjaranych historii, to po nocach bałam się chodzić do kibla campingowego xD trzeba było przejść cały teren a wokół było ciemno jak cholera i z każdej strony dochodziły dźwięki grasujących zwierząt. Raz, kiedy nie wytrzymałam i zdecydowałam się ruszyć, to na powrocie zaczęło za mną biec jakieś zwierzę, tak było, nie zmyślam 😂 do przyczepy nie wbiegłam tylko wpadłam na pełnej k⁎⁎⁎ie razem z drzwiami xD
I tak to się żyło na tych wakajkach. Oczywiście minęły szybko i już trzeba było myśleć o powrocie na miotłę.
Powrót Mówiłam że autobusy miały rozkład co najwyżej w d⁎⁎ie? A z buta na dworzec koszaliński nie było szans. Stało się co stać się musiało, gruz nie przyjechał, a czas do odjazdu pociągu zszedł na minus. Dojechaliśmy w końcu do Koszalina jakimś busem, który zatrzymał się na naszym przystanku, choć nawet nie było go na rozkładzie. Potem czekało nas kolejne kilka godzin czekania na następny pociąg, w którym oczywiście trzeba było ogarnąć bilety, na szczęście konduktor był łaskawy i częściowo uznał nasz stary bilet, dzięki czemu dopłata mieściła się w naszym awaryjnym budżecie.
Moje kolejne wyjazdy nad polskie morze nie były już tak ekscytujące, choć dwa z nich z powodu towarzyszy wyprawy stały się niezapomniane, ale to zbyt świeży temat aby o nich opowiadać xD Tym razem też pewnie będzie zabawnie (a tak na prawdę to nie) z powodu potencjalnego towarzystwa 🤡 Od lat zawsze jak jadę nad morze, to w pierwszy dzień jem rybę z frytami na pamiątkę tej jednej, pamiętnej, której zjeść nie było mi dane xD Tak więc już w najbliższy poniedziałek rybka wjedzie na bogato, a wy spodziewajcie się pogorszenia pogody nad morzem, bo zawsze przypadkiem pakuję do plecaka zimno i deszcz 😛
#wakacje #urlop #wspomnienia #mielno
Dla uwiarygodnienia tej pięknej przygody załączam fotki z jednego z wejść na plażę i swoje zza przyczepowej kuchenki xD


Zaloguj się aby komentować
Pięknie, wypożyczyłem kajak i po 200 metrach siedziałem d⁎⁎ą w wodzie, tak nabierał xD w porę zawróciłem i wymienili mi na inny ale niesmak pozostał
#urlop #kajaki

@Gilgamesh kiedys zorganizowałem z kumplem spływ i zaprosiliśmy kilku ziomków. Jeden taki cwel się dowiedział i dosłownie wbił niezapraszany. Wiadomo, że nie dało mu sie zabronic wypożyczenia kajaka i płynięcia, ale tak mi obrzydził splyw, że wypierdolilem sprintem, że nikt z grupy nie mógł mnie dogonić. I tak miałem samotną, 20-kilometrową podróż.
Zaloguj się aby komentować
Dojechałem, ale ja pi⁎⁎⁎⁎le prawie 10 godzin w trasie to k⁎⁎wa trzeba lubieć. Jeszcze j⁎⁎⁎na A6 pod Szczecinem zawsze dowozi jak A4 pod Wrocławiem, tyle dobrze że wujek gugru pokierował odpowiednio bo za Goleniowem wyprzedzali mnie ci sami charakterystyczni co pod Gorzowem. Sąsiad z kempingu sprzed roku zaprosił na flaszkę i będąc 3-beers-deep to się nie odmawia. Miałem siłę zakręcić gravelem li tylko do sklepu po wspomniane browary, także @winiucho spróbuję cię złapać od pojutrze wzwyż bo jutro resztkówka po dzisiejszym a I będzie trzeba pewnie z sąsiadem pić XD
#urlop
I załączam zdjęcie diety na #swiniobicie


Zaloguj się aby komentować
Witajcie!
Wybieram się w tym miesiącu z #rozowypasek do Porto na kilka dni. Będziemy mieć na zwiedzanie pięć dni na miejscu i chciałem zapytać Was drogie Tomki i Tosie, czy ktoś może spędzał wakacje w tym mieście?
Co warto zobaczyć, na co szkoda czasu, gdzie najlepiej zjeść, czy warto organizować wycieczkę do doliny Douro, czy woda w oceanie jest znośna temperaturowo - przyjmę wszystkie polecajki i porady!
#podroze #podrozujzhejto #wakacje #urlop #portugalia #porto #kiciochpyta
@Fen https://bosco.pt/ - miła miejscówka na drineczka z przyjemnym widoczkiem
@Fen 5 dni to mega dużo. Można nawet na 1 dzień się do Bragi wybrać. Zjeść Franchesine, przejść się po Ribierze, szczególnie wieczorem, jak gra muzyka. Piękna Kaplica Dusz. Fajny widok z Wieży Kleryków. Wejście do Księgarni Lello zarezerwować on-line. Budynek giełdy fajnie się zwiedza z Guidem. Woda w oceanie lodowata, nie polecam
Zaloguj się aby komentować
Pierwsze 80km za nami, jak ktoś między Wrocławiem a Legnicą na A4 niedawno słyszał kurwienie na CB, to na mnie - 80kmh, prawy pas, tempomacik...i ogon tirów. Tylko k⁎⁎wa ta przyczepka za wysoka. Ale przełączyłem na tryb Sport i tempomat utrzymuje 2 tysiące obrotów, może nie zarżnę skrzyni.
@winiucho
#urlop


Zaloguj się aby komentować

Piękne pałacowe wnętrza możnych rodzin można podziwiać w miejscowościach Lednice, Valtice (te są UNESCO) czy Slavkowie. Nas urzekły jeszcze klimatyczne miejscowości Mikulov czy Znojmo. Skarby Południowych Moraw dopełniają winnice i winne piwniczki we Vrbicach czy Nechorach. #podroze #podrozujzhejto...
Za⁎⁎⁎⁎ście zaczynam #urlop - gość od którego miałem wypożyczyć przyczepkę siedzi w szpitalu ze złamaną nogą. Chyba trasę #wroclaw #koszalin będę robił 3 razy jutro, jprd.

Zaloguj się aby komentować
Ech urlopen bieszczadzki dobiega końca... Idę się najebawszu pod ogniskową wiatę. Bo jutro już delikatnie gdyż w poniedziałek powrót na ziemie odzyskane. A wy łapcie parę bieszczadzkich migawek. To był dobry czas. #nivaznegdziedroga #urlop #podrozujzhejto #bieszczady





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Wyniosłe klify na Rugii zostały wpisane na listę UNESCO. Na wyspie można odnaleźć też piękny kurort Binz oraz białe miasteczko Putbus. Na brzegach Zalewu Szczecińskiego wyróżnia się miasto Ueckermünde z zamkiem Gryfitów i klimatycznym skansenem Słowian Ukranenland. Będą też inne atrakcje...
Słonko wyjszlo i zaczyna grzać, grzyby tylko jakieś dziwne w lesie. Ale i tak jest fajnie. No i takie bestie łażo i trzeba uważać by nie zdeptać. #nivaznegdziedroga #urlop #grzyby #bieszczady





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z państwem w ten piękny deszczowy poranek. W nocy i nad ranem odwiedziły nas liski rabusie zeżarł masło które nieopatrznie zostało na stole, a potem jak to młode #smiesznypiesek mają w zwyczaju ukradły juniorowi gumaka i wytargaly go na środek pola. Łopiennik skrył się w chmurach a w rzece jest nieco więcej wody. #nivaznegdziedroga #bieszczady #urlop #raportzchwilibiezacej




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#urlop #zwiedzajzhejto #wlochy jednym zdjeciem zdobylem dyplom ASP #fotografiamobilna troche sie boje bo zdjecie nie ma oddechu ale c⁎⁎j, dodaje tez #fotografia

Zaloguj się aby komentować
#urlop #motoryzacja #sprzedamopla gruz zrobil prawie 2750km po europie, meczolo go tylko tempo bo max 110kph, teraz poszukuje nowego wlasciciela a ja potrzebuje cos wiekszego. Ktos chce na dobicie zlomka za 7k? (Zachodniopomorskie, 2.0 hdi, 240kkm)



@Glonojad mam nadzieje ze oryginalny ale przyjechal z francji to roznie moze byc, wg cepiku pierwszy wlasciciel w polsce robil symboliczne roczne naloty i staral sie dbac ale przez to niektore elementy na boczkach sie zaczynaja odklejac bo lal tyle chemii. No i ma chyba zmieniony program bo nie chce plynu do FAPa 🙃
Zaloguj się aby komentować
#urlop #wakacje #włochy #pytanie
Stało się, jakiem chciał. Jadziem do Włoch. Znowu... czyli tak, jak ma być

Jeziora Garda, Como, Maggiore i Iseo. Samo Bergamo jest bardzo ładne. Polecam zerknąć na listę najładniejszych miasteczek Italii https://borghipiubelliditalia.it/borghi/ i wybrać kilka. Na północy dużo fajnych gór do zdobycia.
Zaloguj się aby komentować
Halo #nocnazmiana ognisko pod muzyczna wiatą nadal płonie. #urlop trwa w najlepsze 🙃

Zaloguj się aby komentować