#tajwan

1
112

Zaloguj się aby komentować

你好 (Li-ho) Cześć,

tutaj @bojowonastawionaowca, dawniej znany pod nickiem @owczareknietrzymryjski.

Znacie mnie z wpisów przybliżających sytuację geopolityczną Tajwanu. Dzisiaj postaram się podejść do tematu z innej strony i opisać wszystko od podstaw. Nie każdy może wiedzieć, jak się na Tajwan dostać, czy jest tam bezpiecznie, co zobaczyć i ile czasu potrzeba na zwiedzenie wszystkiego. Trochę turystycznie, nieco krajoznawczo. Takie podstawowe pytania, które można sobie zadać przez wizytą w zasadzie każdym regionie świata. No więc zaczynamy.


Jak dostać się na Tajwan?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy włączyć ulubioną nawigację w telefonie, wpisać Tajwan i wyznaczyć trasę. Podróż tutaj samochodem z Gdańska, w którym akurat byłem, zajęła jakieś 2h. Po przejechaniu 130 km byłem na miejscu. Bardzo wygodne. Nie trzeba nawet korzystać z lotniska Tajpej. Można wręcz dojechać rowerem.


Geografia

Tajwan jest całkiem długi, rozciąga się z południa na północ. W północno-wschodniej części jest bardzo duży zbiornik wodny, którego drugiego brzegu nie widać. To musi być ta cieśnina Tajwańska oddzielająca Tajwan od Chin. Wikipedia podaje, że odległość do Chin to 180 km; jednak po zmierzeniu na mapach Google w linii prostej do Chin jest 30 km na północny zachód. Załączam zdjęcie map i pomiarów.


Architektura i przyroda

Przyroda jest bardzo piękna. Chciałoby się napisać, że nie ma takiej drugiej na świecie, ale dziwnie przypomina Polską przyrodę. Nawet pory roku i pogoda są bardzo podobne. Są cztery pory roku jak w Polsce. Temperatury takie same jak w Polsce o tej samej porze. Może to dlatego, że Tajwan też leży na półkuli północnej. Na terytorium Tajwanu można spotkać liczne sieweczki które popijają sobie wodę z największego w okolicy zbiornika słodkiej wody. Sporo jest drzew liściastych, pobocza dróg upstrzone są masą dzikich polnych kwiatów.


Jeśli chodzi o architekturę, to dominuje styl brutalistyczny PRL. Większość zabudowań to parterowe domy z dachem dwuspadowym. Z jednym wyjątkiem, perłą w koronie Tajwanu: trzypiętrowym drapaczem chmur (w Tajwanie liczy się piętra od parteru).


Język i kultura

Każdy jest bardzo kulturalny, wszyscy mówią dzień dobry. Zadziwiające jest, jak łatwo jest wszystkich zrozumieć. Każdy zna polski. Wszystkie napisy są również w języku polskim.


Gospodarka

Tajwan zaliczany jest do azjatyckich tygrysów, co oznacza, że gospodarka Tajwanu jest wyjątkowo rozwinięta. Każdy ma tutaj jakaś gospodarkę z traktorkiem i stodołą. Wszystko bardzo zaawansowane i rozwinięte. Mimo że Tajwan kojarzony jest z mocno rozwiniętym przemysłem zaawansowanych technologii, to jest tutaj duży udział rolnictwa. Całą okolicę zajmują pola uprawne. W samym centrum Tajwanu jest też zlokalizowana chlewnia, zapewniająca wieprzowinę na cały obszar (w końcu tajwańczycy lubią wieprzowinę). Posiada panele fotowoltaiczne na dachu, więc zaliczam ją do przemysłu high-tech.


Władze

Tajwan nie jest, niestety, samodzielną jednostką administracyjną. Nie posiada odrębnej władzy, gdyż sołectwo znajduje się we wsi Stobno, która znana jest z silnego zaplecza wojskowego (schron bojowy z 1938 r.). Wieś Stobno uważa Tajwan za swoje terytorium. Polska, podobnie jak większość krajów, nie uznaje formalnie niepodległości Tajwanu, nie utrzymując z nim kontaktów na poziomie gospodarczym i kulturalnym. Prawdopodobnie większość krajów nawet nie ma pojęcia o istnieniu Tajwanu w województwie Kujawsko-Pomorskim.


Podsumowanie

Warto wydać trochę pieniędzy i spędzić czas na podróży, by odwiedzić Tajwan. Jest to niezapomniana przygoda, której doświadcza się raz w życiu. Należy jednak zwrócić uwagę, że wizyta tu może poskutkować wrzuceniem na czarną listę - możecie potem nie zostać wpuszczeni do Chin.


#owcacontent #azja #tajwan #twojwpisbrzmiznajomo #podrozujzhejto

325a355b-0db5-482a-ace4-befc1b7500c7
edbdadb5-456a-4044-a8de-5c098b7fc999
88dce07d-ccad-4cb6-a480-bad6356f4345
c97a6d97-d714-4d85-886e-16278a48e35e
b27d1e8e-296d-4fed-ac5d-e576864d48a6
owczareknietrzymryjski userbar

@owczareknietrzymryjski mam tylko nadzieję, że nie nawiązałeś tam stosunków dyplomatycznych. Chiny się obrażą.

Zaloguj się aby komentować

#nowosciksiazkowe


Rozwiązał się wór z premierami o świecie małym i wielkim:


Kieszonkowa metropolia. W rok dookoła Bydgoszczy


Co wiemy o Bydgoszczy? Michał Tabaczyński przekonuje, że na tożsamość tego miejsca składają się „gorączka niedookreślenia” i wyparta przeszłość.


Berlin. Mały atlas hedonistyczny


Przejrzyste mapy dzielnic z zaznaczonymi kluczowymi atrakcjami. Strony tematyczne, które pozwolą poznać charakter miasta. Zestawienie miejsc, których nie możesz pominąć podczas swojej wizyty. Autorskie trasy spacerowe prowadzące przez najciekawsze zakątki każdej dzielnicy.


Tamte czasy. Raport z teraźniejszości


Osiadły w Europie argentyński pisarz i dziennikarz, autor monumentalnych reportaży Głód i Ñameryka, proponuje niezwykły eksperyment myślowy: historię trzeciej dekady XXI wieku pisze tu historyk – a właściwie historyczka – z przyszłości.


Reformacja 2.0. Czy Kościół w Polsce przetrwa?


W swojej nowej książce Tomasz Terlikowski wnikliwie diagnozuje kondycję Kościoła katolickiego w Polsce.


Kościół, pokój i wojna w XX wieku


Począwszy od I wojny światowej, którą papież Benedykt XV nazwał "bezużyteczną rzezią", Menozzi pokazuje kolejne etapy krętej drogi zmierzającej do uznania, że odwoływanie się do religii w celu usprawiedliwienia użycia siły zbrojnej jest niedopuszczalne.


Naturalne więzi. Sposoby natury na wychowanie potomstwa i tworzenie wspólnot


Psycholożki Darcia Narvaez i Gay Bradshaw opisują różne formy współpracy, empatii i wzajemnego wsparcia w wychowaniu młodych różnych gatunków.


Tajwan. Krótka historia małej wyspy i jej wpływ na losy świata


Kim są Tajwańczycy, jak wygląda ich życie i jak definiują swoją tożsamość? Jak wygląda ich relacja z Chińczykami? Jaki wpływ na nią miała skomplikowana historia tej małej wyspy?


Teatr. Rodzina patologiczna


Przemoc w polskim teatrze to nie pojedyncze incydenty, ale system budowany przez dekady. Od szkół teatralnych, gdzie młodzi adepci poddawani są upokarzającym praktykom, przez sceny, na których reżyserzy przekraczają granice w imię sztuki, aż po najwybitniejszych twórców, którzy swój autorytet budują na strachu i manipulacji. Młode pokolenie mówi jednak: dość.


#ksiazki #czytajzhejto #bydgoszcz #berlin #podroze #tajwan #kosciol

663c4d45-cb08-4bfc-a73c-5d163b18d65d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

344 + 1 = 345


Tytuł: The Generalissimo: Chiang Kai-Shek and the Struggle for Modern China

Autor: Jay Taylor

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Belknap Press

Format: e-book

ISBN: 9780674060494

Liczba stron: 752

Ocena: 9/10


Huh, cóż to była za przygoda!


Życiorys Chiang Kai-Sheka (Czang Kaj-szeka) mógłby bez problemu obdzielić przygodami przynajmniej kilkoro osób. Bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci XX wieku, jednakże mimo swoich starań po prostu wyszedł tym samym na jednego z największych przegranych ubiegłego wieku. I żadnym pocieszeniem nie będzie jeśli powiem, że łatwo w życiu nie miał.


Żeby przypomnieć o kogo i o co chodzi: edukacja w Japonii, o czym powrót do macierzy i walka o zjednoczenie Chin u boku Sun Yatsena, później już samodzielne niemalże wytępienie komunistów (czego niewykonanie brutalnie się zemściło), następnie pasmo potężnych ciosów od Japończyków, seria upokorzeń ze strony Amerykanów (ha tfu na generała Stilwella), bycie skazanym na porażkę z ręki komunistów w Mandżurii, w następstwie czego wycofał się na Tajwan, gdzie w końcu miał warunki, by rządzić krajem zgodnie ze swoimi przekonaniami - acz dalej pod ciągłym zagrożeniem ze strony komunistycznych Chin, by w końcu pod koniec swego życia utracić uznanie dyplomatyczne USA w wyniku manewru dawnego sprzymierzeńca, prezydenta Nixona.


Co do samej książki - baaardzo bogata w treść, powiedziałbym że wręcz zbyt bogata - stąd tak długi czas czytania, bo raz, nie ma niestety żadnej pomocy w rozpoznawaniu chińskich nazwisk dowódców, generałów, sojuszników, przyjaciół, wrogów, rodziny, etc. (więc często i gęsto wspomagałem się internetem), a dwa, niestety równie mało jest map - szczególnie przydałyby się w okresie obu faz chińskiej wojny domowej, a jeszcze bardziej szczególnie w "przerwie" na wojnę z Japonią - i za te dwie rzeczy zdjąłem 1/10 oceny. Ponadto wyczułem mocną sympatię autora do bohatera książki, będącą IMO przeciwwagą dla bardzo krytycznych wcześniejszych zachodnich źródeł. Na pewno wynikało to z dostępu do m.in. materiałów z dziennika prowadzonego przez samego Chianga, co pokazywało, że rozumienie bieżącej wewnętrznej i zagranicznej sytuacji było na bardzo wysokim poziomie, tyle tylko, że okoliczności, w jakich się znajdował, często nie pomagały w podejmowaniu właściwych decyzji - po prostu państwo chińskie w ówczesnym czasie było w zasadzie skazane na porażkę. I z tej perspektywy obserwacja zmagań Chianga jest niezwykle fascynująca.


Podsumowując, świetna lektura Zdecydowanie przesunęło w kolejce następnych książek biografie Zhou Enlaia, muszę też poszukać czegoś więcej o siostrach Soong - mam nadzieję, że efekty będą widoczne w kolejnych wpisach pod tagiem A książka koniecznie wyląduje w wersji fizycznej na półce


#bookmeter #ksiazki #historia #chiny #tajwan

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

f979313a-0f23-4ce7-aa00-1bdaf18f0701

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

66 + 1 = 67

Prywatny licznik: 0+1=1


Tytuł: U.S.-Taiwan Relations: Will China's Challenge Lead to a Crisis?

Autor: Ryan Hass, Bonnie Glaser, Richard Bush

Kategoria: non-fiction

Wydawnictwo: Brookings Institution Press

Format: e-book

ISBN: 9780815740346

Rok: 2023

Liczba stron: 184

Ocena: 8/10


Kontynuacja serii książek o Taiwanie. Tematyka książki bieżączkowa — napięcia w obszarze Tajwanu wynikające również (ale nie wyłącznie) z rywalizacji amerykańsko-chińskiej, niemniej format zdecydowanie bardziej ekspercki niż generalny: bardzo dużo konkretów i faktów. Mimo niecałych 130 stron tekstu czytanie trochę czasu zajęło.


Sama struktura też bez zakończeń: pierwsza część "wprowadzająca" w temat z podłożem historycznym aż po inaugurację prezydentury Tsai Ing-wen w 2016 roku, druga część to bardzo dobra i konkretna synteza wydarzeń kolejnych 6-7 lat w warunkach postępującej asertywności Chin i dynamicznej polityki amerykańskiej, zaś ostatnia część to wyciąganie wniosków dla amerykańskiej polityki przez pryzmat m.in. kilku (z nieskończonej puli) możliwych scenariuszy rozwinięci sytuacji.


Bardzo mnie zadowoliło, że autorzy nie skoncentrowali się na nieuchronnej wizji wojny o Tajwan, co (IMO niestety) jest regułą, przede wszystkim w środowisku wojskowym. Mimo że możliwości zachowania pokoju w kwestii Tajwanu się zdecydowanie zawężają, to wciąż możliwe jest pozostanie w obszarze, gdzie pokój będzie najbardziej opłacalnym wyjściem dla każdej z trzech stron i żadna z nich nie będzie zmotywowana do jego zerwania. Kluczem zdaniem autorów jest bliższa współpraca Ameryki z decydentami tajwańskimi i rozumienie ich potrzeb, a nie wygłaszanie komunikatów mających zadowolić antychińskie nastroje.


Dla mnie osobiście parę wartościowych myśli, jak chociażby ta, że Chiny nie mają w zwyczaju "uciekać do przodu" przed konfliktami wewnętrznymi w postaci wywoływania wojny i zjednoczenia w ten sposób społeczeństwa; historia Chin bardziej motywuje liderów do skupienia się na wewnętrznych potrzebach stabilizacji. I na koniec duży plus za polecenie kolejnych kilkanastu książek o Tajwanie do kolejki czytelniczej


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #tajwan #politykazagraniczna #chiny #slusarstwo

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

fa7ddc97-99a7-4d55-8196-edaab0f2da1d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1294 + 1 = 1295

Prywatny licznik: 41+1=42


Tytuł: Taiwan in Dynamic Transition: Nation-Building and Democratization

Autor: Ryan Dunch, Ashley Esarey

Kategoria: nonfiction

Wydawnictwo: University of Washington Press

ISBN: 9780274711659

Liczba stron: 256

Rok: 2020

Ocena: 7/10


Zbiór esejów poświęconych budowaniu poczucia narodowego i demokracji na Tajwanie, jednakże mocno nierówny. Były takie świetne (o demokracji na poziomie lokalnym), były dobre (Rewolucja Słoneczników czy o skandalach w wojsku), ale były też słabe (o karze śmierci). Niemniej sumarycznie wysoka ocena, parę kolejnych puzzelków dołożonych do obrazu w mojej głowie.


I tak na razie się kończy moje tajwańskie flow na ten rok, przyszły rok będę kontynuował w tej tematyce, bo (nie)stety źródła z poprzednich książek nie ułatwiają ograniczania źródeł W całym roku przeczytane 42 książki, co niby jest jak na mnie przeciętnym wynikiem, ale patrząc na to, że w 3 kwartale dosyć mocno się zablokowałem, to i tak czuję się zadowolony z rezultatu. Najważniejsze, że zacząłem ruszać książki z czytnika, bo i tak tamtejsza kolejka sięga 1200 tytułów, które warto będzie kiedyś nadrabiać xD W przyszłym roku będzie więcej Azji, daję słowo!


#bookmeter #ksiazki #tajwan

#owcacontent

6d05f429-0e40-4a16-a15d-f6df1bf26c45

Zaloguj się aby komentować

1293 + 1 = 1294

Prywatny licznik: 40+1=41


Tytuł: The Tiger Leading the Dragon: How Taiwan Propelled China's Economic Rise

Autor: Shelley Rigger

Kategoria: nonfiction

Wydawnictwo: Rowman & Littlefield Publishers

ISBN: 9781442219588

Liczba stron: 236

Rok: 2021

Ocena: 10/10


Dobra, jestem nieobiektywny, ale trudno, zakochałem się w autorce (mam nadzieję, że narzeczona nie czyta). No ale błagam, jak nie doceniać wplatania wątków z Toy Story jako wstępy rozdziałów w książce o takiej tematyce? Książka zawiera absolutnie wszystko, czego potrzebowałem na ten moment, wzbudziła we mnie sporo pytań, po czym historia wyszukiwania zdecydowanie napęczniała (nie takimi treściami, o jakich myślicie zboczeńcy).


Co tu mamy? Historię i praprzyczyny wzrostu gospodarczego w Tajwanie, próba znalezienia przyczółku na chińskiej ziemi przez tajwańskich przedsiębiorców w specjalnych strefach ekonomicznych w momencie przekształceń gospodarczych ChRL, obszary gdzie się rozwijali, jakie są ich przewagi konkurencyjne, przykłady paru przedsiębiorstw, które osiągnęły sukces (Foxconn wszyscy kojarzą, ale np. firmy ogarniające produkcję butów sportowych dla Nike, etc. typu The Pou Chen Group czy Feng Tay), metody, jakimi Chiny chciały ograniczyć rozwój tajwańskich przedsiębiorstw i wesprzeć swój biznes, etc. Generalnie cała relacja gospodarcza pomiędzy obiema stronami została naprawdę kompleksowo opisana.


Więcej nie będę mówił, czekam z przyjemnością na ostatnią książkę pani Rigger w mojej kolejce — ale to już na przyszły rok zostanie.


#bookmeter #ksiazki #tajwan #chiny #gospodarka

#owcacontent

3ef44267-58ef-4d6e-a6d3-adf32dcf7d0c

Zaloguj się aby komentować

1292 + 1 = 1293

Prywatny licznik: 39+1=40


Tytuł: From Opposition to Power: Taiwan's Democratic Progressive Party

Autor: Shelley Rigger

Kategoria: non-fiction

Wydawnictwo: Lynne Rienner Pub

ISBN: 9781555879693

Liczba stron: 232

Rok: 2001

Ocena: 9/10

Hehe, prawie 9/11 2001 XD


Tytuł zdradza wszystko: książka o tajwańskiej demokratycznej partii DPP - od zalążków jako ruch dangwai (dosłownie 'poza partią' - w domyśle poza Kuomintangiem) przez formalne założenie partii aż do zdobycia władzy poprzez wygraną w wyborach prezydenckich 2000 roku. Sporo też bardzo dużo szczegółów o tym, jak sama partia jest zbudowana i jak wyglądają procesy zachodzące w partii. Mówię w czasie teraźniejszym, mimo że książka jest z 2001 roku — naprawdę zaskakujące jest to, jak niewiele w tych procesach się zmieniało, bo na bieżąco to sprawdzałem. W zasadzie jedyne co formalnie przestało istnieć to w 2007 roku frakcje wewnątrzpartyjne, niemniej nieformalnie one wciąż trwają.


Przyznam szczerze, że do pewnego momentu coś mi nie klikało w autorce - ale jak już weszło, to nie oderwałem się aż do końca. Bardzo ciekawe wnioski, których wcześniej nie zauważyłem - że mimo tego, że DPP wygrała kilkukrotnie wybory prezydenckie, to zazwyczaj (za wyjątkiem nieco nadzwyczajnych lat 2016 i 2020) wynikało to z podzielenia się głosów wyborców sprzeciwiających się postulatom DPP - bo już w parlamencie tej większości nie ma (zarówno w roku 2000, 2004, jak i 2024). To pokazuje, że wciąż duże grono wyborców na Tajwanie sprzeciwia się tej partii i gdyby nie fakt jednoturowych wyborów prezydenckich, zdecydowanie nie osiągnęłaby takiego sukcesu. A to wszystko nawet pomimo zdecydowanego ograniczenia proniepodległościowych poglądów, które partia przeszła w połowie lat 90. ubiegłego wieku w ramach wyciągania wniosków z porażek wyborczych.


Może i nie będę do tej pozycji wracać, ale zdecydowanie pomogła dopasować parę puzelków do siebie w ocenie tajwańskiej polityki - stąd taka, a nie inna ocena


#bookmeter #ksiazki #politykazagraniczna #tajwan

#owcacontent

e36fd132-3e94-4fbb-bf8e-848adc88226b

Zaloguj się aby komentować

1284 + 1 = 1285


Tytuł: The Struggle for Taiwan: A History of America, China, and the Island Caught Between

Autor: Sulmaan Wasif Khan

Kategoria: nonfiction

Wydawnictwo: Basic Books

ISBN: 9781541605046

Liczba stron: 336

Rok: 2024

Ocena: 9/10


I cyk, świetne dopełnienie poprzedniej książki. Tym razem skupienie się wyłącznie na okresie nowożytnym, odkąd Japonia została zmuszona do wycofania się z Tajwanu i wyspa stała się wyłącznie tematem wewnątrzchińskim (ze wsparciem Ameryki).


Począwszy od 1945 roku i kolonizatorskiego podejścia Republiki Chińskiej zmagającej się z wojną domową na kontynencie, przez incydent 228, zdławienie oporu i zaprowadzenie Białego Terroru (wzmocnionego przez ucieczkę rządu nacjonalistów na Tajwan), przez bardzo intensywne lata 70. pod względem dyplomatycznym, aż po demokratyzację Tajwanu i wzmacnianie się Chin, jak i również ichniejszych roszczeń wobec wyspy. Nacisk na wydarzenia wewnętrzne i zewnętrzne dosyć dobrze rozłożony, w zależności od okresu, którym książka się zajmowała. Znakomita synteza tych 80 lat, bez których nie da się zrozumieć bieżącej sytuacji politycznej wokół wyspy.


Kiedyś wyląduje w fizycznej wersji na mojej półce tajwańskiej, jest tego warta.


#bookmeter #ksiazki #historia #tajwan

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

cc0caeb5-f08a-4737-a24d-36c9da2b9a7a

Zaloguj się aby komentować

1282 + 1 = 1283

Prywatny licznik: 37+1=38


Tytuł: Rebel Island: The Incredible History of Taiwan

Autor: Jonathan Clements

Kategoria: nonfiction

Wydawnictwo: Scribe US

ISBN: 9781957363745

Liczba stron: 320

Rok: 2024

Ocena: 8/10


O, i to jest książka, która powinna wejść na pierwszy ogień jeśli chodzi o moją znajomość Tajwanu. Bardzo dobre podsumowanie historii wyspy pod znakiem 三年一反、五年一亂 (co 3 lata powstanie, co 5 lat rebelia). Co mnie bardzo cieszyło w tamtym momencie, w końcu sporo więcej miejsca dla wydarzeń sprzed 1945 roku, na czele z walkami kolonizatorów Tajwanu z ludami tubylczymi, końcóweczce dynastii Ming w postaci Królestwa Dongning (z Koxingą na czele) czy bardzo krótkotrwałą Republiką Formozy z 1895 roku (próbując wykorzystać moment zakończenia wojny chińsko-japońskiej).


Świetne źródło wiedzy historycznej o Tajwanie i dobra podbudowa pod skupienie się na nowożytności wyspy. Jedyny minus za brak map, baaaardzo by się przydały, żeby lepiej rozumieć co się działo w przeszłości.


#bookmeter #ksiazki #historia #tajwan

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

608043e5-64b4-40f8-bd4a-17a1ff6eaa3a

Zaloguj się aby komentować

1280 + 1 = 1281

Prywatny licznik: 35+1=36


Tytuł: Democratizing Taiwan

Autor: J. Bruce Jacobs

Kategoria: nonfiction

Wydawnictwo: Brill Academic Pub

ISBN: 9789004221543

Liczba stron: 305

Rok: 2012

Ocena: 6/10


No to jedziemy Końcówka roku stanęła u mnie pod znakiem Tajwanu — ot stwierdziłem, że warto nadrobić nieco wiedzy o tym PAŃSTWIE (walcie się zbuntowane prowincje na kontynencie). Pierwsza książka w temacie była nieco losowo wybrana spośród wszystkich tajwańskich książek na czytniku — jak się okazało, niestety. Myślałem, że z grubsza historia najnowsza Tajwanu jest mi znana, ale z perspektywy czasu zdecydowanie tak nie było.


Oto bowiem autor, o ile jeden rozdział poświęcił wstępowi do tajwańskiej demokracji (wcześniejszymi uwarunkowaniami politycznymi, gospodarczymi i społecznymi, które umożliwiły osadzenie stabilnej demokracji na wyspie), o tyle skupiał się przede wszystkim na okresie przekształcania Tajwanu w demokrację - czyli począwszy od objęcia władzy przez Lee Teng-huia, przez prezydenturę Chen Shei-biana, aż po początek władzy Ma Ying-jeou. Bardzo szybko na jaw wyszła jedna z wad tej książki - autor zdecydowanie zbyt dokładnie i przyziemnie opisywał wydarzenia polityczne z tego czasu. Do tego stopnia, że kilka stron podczas opisywania każdej z kampanii wykorzystywał na opisywanie haseł wyborczych używanych w kampaniach poszczególnych kandydatów w poszczególnych mediach. Po jednym razie po prostu zacząłem omijać te fragmenty, bo po prostu bez większego kontekstu było to męczące.


Brakowało mi też wystarczającego kontektu, żeby wyłapywać dostatecznie często drugą, w mojej opinii największą wadę tej książki. Autor był w swoim opisie zdecydowanie jednostronny: z bardzo dużą sympatią wypowiadał się o partii DPP, a z bardzo dużą krytyką wobec partii Kuomintang (w największym skrócie ta druga sprawowała władzę od początku istnienia Tajwanu jako samodzielnego bytu, zaś ta druga była sformalizowanym ośrodkiem sprzeciwu wobec tejże władzy, finalnie w 2000 roku zdobywając niepełnię władzy). I tak na przykład o przyczynach wygranej w wyborach prezydenckich w 2000 przez DPP autor nie skąpił słów, ale już o przyczynach porażki DPP w 2008 roku (i niemalże porażki w 2004) wiele słów nie padło Szkoda, że nie była to moja x książka o Tajwanie, ale i tak nie żałuję przeczytania, bo w opisywaniu bieżącej (ówcześnie) polityki była dosyć dokładna.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #tajwan #politykazagraniczna

#owcacontent <- do blokowania moich wpisów

c8d2314a-07c9-4a8c-a67d-6795144d5ae4

Zaloguj się aby komentować

Po co wewnątrz budynku Taipei 101 umieszczono wielką stalową kulę o wadze 660 ton?


Tajwan znajduje się w obszarze aktywnym sejsmicznie, a dodatkowo regularnie nawiedzanym przez huragany - nie wydaje się to więc idealna lokalizacja na budowę drapacza chmur.

Jednak architekci opracowali konstrukcję budynku w taki sposób, aby nie próbowała wytrzymywać na siłę z żywiołem, a wręcz przeciwnie - poddawała się wszelakim wibracjom i naprężeniom.


Wspomniana 660-tonowa kula (ok. 1/10 masy całego budynku) to element całego systemu tłumiącego, który ma za zadanie balansować wieżowiec podczas przechylania. Zawieszona jest na 16 grubych linach, na wysokości 400m pomiędzy 87. a 92. piętrem. W efekcie budynek spokojnie wytrzymuje trzęsienie ziemi o magnitudzie nawet 7,2, czy wiatr 200km/h.


To genialne inżynieryjne rozwiązanie sprawia, że 509-metrowy wieżowiec jest w trakcie trzęsień ziemi jednym z najbezpieczniejszych budynków na wyspie.


Jak działa system w praktyce - wklejam filmik w komentarzu.


#architektura #budownictwo #tajwan #ciekawostki

d2eb4b11-696c-4c28-bbea-ff324ee118a1
20aa9df1-f95d-4dd6-bed7-16dc7a7bda96
d104b695-554a-4a0d-adc2-7426354683ed

Zaloguj się aby komentować