#tajwan

1
112

#ciekawostki #azja #chiny #tajwan #historia #zwiazki #slub


MINGHUN - CHIŃSKIE MAŁŻEŃSTWA ZMARŁYCH


Tradycja zaślubin zmarłych, praktykowana jest od trzech tysięcy lat głównie w prowincjach Shanxi, Shandong i Hebei. Początkowo dotyczyła małżeństwa między dwoma zmarłymi osobami, później dopuszczano też ślub zmarłego z osobą żyjącą.


Skąd ten pomysł? Dla Chińczyków życie pozagrobowe jest odzwierciedleniem ziemskiego. Duchy mieszkają w domach, jedzą, używają pieniędzy. Stąd wziął się obyczaj palenia specjalnych papierowych banknotów jako ofiary składanej przodkom. To taki rodzaj pieniężnego transferu w zaświaty.


A co ma robić mężczyzna, który odszedł z tego świata nim się ożenił? Ponieważ nie spełnił obowiązku przedłużenia rodu, nie może być szczęśliwy ani spełniony. W dodatku jest bardzo samotny i to przez wieczność! Dlatego istnieje ryzyko, że będzie niepokoić i nawiedzać żyjących krewnych. Żeby temu zapobiec, należy wyprawić mu ślub z martwą kobietą a potem pochować ich w jednym grobie.


Minghun jest też urządzane, kiedy zmarłymi są narzeczeni albo ludzie planujący zaręczyny. Śluby par, które zginęły razem w wypadku, odbywają się nie tylko w Chinach, ale również w Malezji, czy Tajlandii. Rodziny wypełniają w ten sposób ich wolę odrodzenia się w życiu pozagrobowym jako mąż i żona.


Jeżeli zmarły był kawalerem, bliscy szukają mu towarzyszki wśród niedawno zmarłych panien. Dawniej dla rodzin tych dziewcząt była to też szansa zapewnienia jej szczęścia, bo niezamężną kobietę w chińskim patriarchacie „wymazywano” ze społeczeństwa. Po śmierci nikt nawet nie składał jej ofiar.


Znalezienie odpowiedniej „panny młodej” było zawsze trudne i kosztowne. Mniej zamożni ratowali się używając do ceremonii zaślubin lalki, ale oczywiście nikogo takie rozwiązanie nie zadowalało. Dzisiaj powierza się to zadanie swatkom, które każą sobie słono płacić. W 2016 roku stawka sięgała 150 tysięcy yuanów czyli 21 tysięcy dolarów. Przy takim popycie prochy lub ciała stają się cennym towarem. Dlatego zdarzają się przypadki bezczeszczenia świeżych grobów a nawet uprowadzania i morderstw kobiet. W 2021 roku głośna była sprawa pracownika domu pogrzebowego, który ukradł urnę z prochami internetowej celebrytki na zlecenie rodziny marzącej o znanej „synowej”. Za taki proceder grożą w Chinach surowe kary łącznie z wyrokiem śmierci, ale do wykradania zwłok i zabójstw na tym tle wciąż dochodzi.


Ciekawa jest też metoda szukania męża dla zmarłych kobiet na Tajwanie. Do czerwonej koperty rodzina wkłada pieniądze, zdjęcie nieboszczki, kosmyk jej włosów, czasem obcięty paznokieć. Następnie kładzie kopertę na drodze i czeka aż podniesie ją jakiś mężczyzna. Jeśli jest to kawaler, automatycznie staje się kandydatem na zięcia. Naturalnie może odmówić, ale według przesądu przynosi to wielkiego pecha. Dlatego będąc na Tajwanie na wszelki wypadek niczego nie podnoście, chyba, że jesteście już w związku.


I na koniec - gdybyście myśleli, że to tylko azjatyckie rytuały - pośmiertne śluby zdarzały się i w innych rejonach świata. Esesman Franz Kutschera, nazywany katem Warszawy, został zabity w słynnym zamachu w 1944 roku. Jego pogrzeb stał się jednocześnie uroczystością zawarcia małżeństwa z ciężarną narzeczoną, która przy trumnie przyrzekała mu wierność. W tym przypadku chodziło o zabezpieczenie przyszłości dziecka. Hitler wydał dyrektywę, w której zezwalał na małżeństwa poległych żołnierzy, pod warunkiem, że panny młode były czyste rasowo. Obecnie opcję ślubu ze zmarłą osobą dopuszcza na przykład prawo we Francji.




Źródło: fanpejdż Mały Deszcz na FB

fa1cda9d-2216-4766-adf9-d3b9b404c953

Obecnie opcję ślubu ze zmarłą osobą dopuszcza na przykład prawo we Francji.

@AndzelaBomba przeciez to nie ma sensu. zawarcie małżeństwa rodzi skutki prawne, a nieboszczyk nie moze wyrazić swojej woli

Zaloguj się aby komentować

Oolong milky - W sumie to ciężko sklasyfikować herbatę oolong, widziałem już klasyfikację jej, jako herbatę zieloną, jako herbatę czerwoną, ale jest też często określana herbatą szmaragdową, lub niebiesko-zieloną. Samego, czystego oolonga piłem na Tajwanie i mnie, jako fana mocniejszych aromatów zwyczajnie nie porwał, smakował bardzo nijako.


To co chciałbym opisać to jednak specjalna wersja tej herbaty. Oolong milky to niefermentowana, półoksydowana herbata, której liście podgrzewa się, aż do ususzenia ich. Następnie miesza się ją z mlekiem/kremem (pozdrawiamy króla i jego poddanych) i zamyka w komorze, aby susz odpowiednio nasiąkł aromatem. Najczęściej spotykany produkt to liście zwinięte w kuleczki, które się rozwijają przy zalaniu.


Herbatę zalewa się wodą o temperaturze 90-92 stopni na czas ok. 2-4 minut. Ja parzę nawet parę minut dłużej (moc bejbe). To co się wysuwa na czele to bardzo fajny zapach, taki śmietankowy, lekko waniliowy? Barwa jasna, zielono-żółta zmieniająca się później w ciemniejszą, bardziej bursztynową i zawiesistą. W smaku jak herbata zielona, tylko bardziej kremowa, do ciacha będzie git. Oolong milky jest podobno spalaczem tłuszczu, dlatego równoważę obecną degustację podjadając czekoladę pistacjową.


Zdjęcie ukradzione z internetu. Trzeba było pilnować.


#herbata #hejtoherbata #chiny #tajwan

93839b0a-65d4-4c54-afd6-762cbe21b51b

@Earl_Grey_Blue Oolongi to zupełnie odmienny "rodzaj" herbaty, więc nie można ich kategoryzować jako herbaty zielone, czy tym bardziej czerwone(pu'ery). Wszystko się tutaj rozbija o proces tworzenia herbaty.


A powiedz mi jakiego oolonga piłeś na Tajwanie? Jasny czy palony? To tak naprawdę 2 różne herbaty o zupełnie innym smaku. Wgl zazdraszczam wizyty na Tajwanie, marzy mi się wyjazd tam. Jako wielki fan tajwańskich jasnych oolongów byłbym tam w niebie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chyba nie ma co się martwić inwazją na Tajwan, skoro Chińczycy przez 3 dni nie potrafili poradzić sobie z kilkoma dronami nad lotniskiem, bo w ufoludki oczywiście nie wierzę (jakby co to randomowe zdjecia z internetu w tym wideo). Wyjątkowa niekompetencja. Widać, że Chińczycy to militarnie tacy ruscy, tylko, że bardziej się kryją


https://www.youtube.com/watch?v=lLu24_hI_7M


#chiny #tajwan #wydarzenia #swiat #wojna

Zaloguj się aby komentować

Środowe trzęsienie ziemi na Tajwanie


W środę rano, w godzinach porannego szczytu, na Tajwanie miało miejsce trzęsienie ziemi. Jego epicentrum o magnitudzie 7,4 stopnia znajdowało się na wybrzeżu, na relatywnie słabo zamieszkałym i górzystym wschodzie wyspy, acz trzęsienia były odczuwalne na całej wyspie, a nawet w Hongkongu. Było to tym samym najsilniejsze trzęsienie ziemi na Tajwanie od 25 lat. Na ten moment śmierć poniosło 12 osób, rannych jest nieco ponad 1000 osób, kolejne 92 osoby są uważane za uwięzione, zaś los 18 osób jest jeszcze nieznany (stan na czwartkowy wieczór). Uszkodzone zostały także setki budynków na wschodzie Tajwanu (przede wszystkim miasto Hualien), położone najbliżej epicentrum trzęsienia. W okolicznych państwach pojawiły się również ostrzeżenia przed tsunami, które na szczęście się nie sprawdziło.


Póki co wciąż priorytetem jest uratowanie osób, które są uwięzione spadającymi odłamkami skalnymi – czy to w tunelach drogowych, czy też na przykład w kopalniach. Bezpośrednio po trzęsieniu dostęp do energii elektrycznej straciło ponad 300 tys. gospodarstw domowych, jednakże w ciągu paru godzin zdecydowana większość z nich odzyskała elektryczność. Na wszelki wypadek czasowo wyłączona została również jedna z elektrowni węglowych. Delikatnie uszkodzona została także część tajwańskiej floty powietrznej, w tym niektóre samoloty F-16.


Trzęsienie jest dużym testem sprawczości dla obecnego wiceprezydenta Laia Ching-te’a, który w maju obejmie władzę jako prezydent Tajwanu w następstwie wygranych styczniowych wyborów. Lai zaraz po trzęsieniu udał się w rejon najmocniej poszkodowany, by tam nadzorować akcję ratunkową, a także współpracę rządu centralnego z lokalnym w kwestii niezbędnych napraw i dostaw dóbr. Warto przy tym zaznaczyć, że wschodnia część wyspy jest dużo bardziej związana z opozycyjną partią Kuomintang, więc wszelkie niedoróbki będą wyraźnie wskazywane.


Tym, co zwraca największą uwagę pod względem zachowania ciągłości łańcucha dostaw, są liczne ośrodki przemysłowe związane z przemysłem półprzewodników. W przypadku części fabryk (jak na przykład TSMC czy PSMC) zostały one przynajmniej częściowo zamknięte, a ich personel ewakuowany, jednakże w zasadzie w ciągu jednego dnia po niezbędnym sprawdzeniu stanu fabryki, ich praca została wznowiona. Inne z kolei, położone najdalej od epicentrum (jako że w zasadzie wszystkie są położone na zachodnim wybrzeżu), przez cały czas normalnie pracowały. W części fabryk zdecydowano się na wykorzystanie święta zmarłych, mającego miejsce dzień później, by nadrobić produkcję.


Relatywnie niewielkie straty ludności z całą pewnością nie byłyby możliwe do osiągnięcia, gdyby nie lekcje wyniesione z poprzednich trzęsień ziemi, m.in. tego z 1999 roku, kiedy uszkodzonych lub zniszczonych było około 50 tys. budynków, liczba rannych przekroczyła 100 tys. osób, zaś śmierć poniosło około 2400 osób. Wschodnia część Tajwanu należy do tzw. Pacyficznego Pierścienia Ognia, który charakteryzuje się dużą liczbą m.in. trzęsień ziemi, które nawiedzają wyspę wiele razy każdego roku. Budynki są projektowane w taki sposób, by w możliwie dobrym stopniu wytrzymywały trzęsącą się ziemię, zaś lokalni mieszkańcy regularnie odbywają ćwiczenia w szkołach i miejscach pracy. Właśnie wydarzenia z 1999 roku były alarmem wskazującym, jak wiele procesów wtedy nie działało – od tego czasu znacząco poprawiona została koordynacja między szczeblami władzy, zreformowane zostało działanie służb ratunkowych i wiele, wiele innych elementów. Wszystko po to, żeby taka tragedia więcej na Tajwanie się nie powtórzyła.


#wiadomosciswiat #tajwan

#azjatyckaowca

f33d3dfe-b85a-4014-87b8-37b5806a1a22

I tylko cztery ofiary. A kamenie między samochodami. W całym kraju mogło być takich sytuacji z tysiącami samochodów w ruchu: baner z budynku, antena, drzewa. Mieli niewiarygodne szczęście mimo wszystko.

dziwne imo zachowanie kierowców, od razu widać że jest góra po prawej i istnieje duże prawdopodobieństwo że będzie coś stamtąd spadać, nawet jakby to były małe kamienie to nadal lepiej stanąć od razu przy murze, a już na pewno od połowy filmu gdzie widać że kamienie spadają i to nie małe, a ci nadal na lewym pasie, prawdopodobnie w najgorszym możliwym miejscu na całej szerokości jezdni

Zaloguj się aby komentować

Trzęsienie ziemi na Tajwanie


Największe od 25 lat trzęsienie ziemi nawiedziło Tajwan, powodując zawalenie się lub uszkodzenie wielu budynków. Magnituda wyniosła według różnych ośrodków badawczych między 7,2 a 7,7.


Rząd w Tajpej poinformował, że zginęły cztery osoby. Media piszą o dziesiątkach rannych i donoszą o ludziach uwięzionych pod gruzami.


Władze Japonii wydały ostrzeżenie przed tsunami na wyspach należących do prefektury Okinawa.


Również filipińska agencja sejsmologiczna wydała ostrzeżenie przed tsunami.


https://tvn24.pl/swiat/tajwan-wielkie-trzesienie-ziemi-zawalily-sie-budynki-ostrzezenia-przed-tsunami-w-japonii-i-filipinach-st7850456


#wiadomosciswiat #tajwan

5b5ad656-6f38-4cc2-9c41-846d47f68e31
e62b0a50-92c5-453f-a6ce-f3c8ab3ce26d
4a8596ef-8ed1-4d3e-8b4b-5fdb9610b661

Zaloguj się aby komentować

Tajwan podobnie jak kontynentalne Chiny twierdzi, że całe terytorium należy do niego.


I teraz oś czasu:

W 1949 roku władzę Republiki Chińskiej ewakuował się na Tajwan, w tym czasie granice z Mongolią nie były ugruntowane i Tajwan do 2002 roku nie pokazywał na mapach i uznawał Mongolii (po przeciwnej stronie kontynentalnych Chin) jako niezależne państwo. Komuniści granicę uznali znacznie wcześniej.


https://en.wikipedia.org/wiki/Mongolia%E2%80%93Taiwan_relations


#chiny #tajwan #ciekawostkihistoryczne

Zaloguj się aby komentować

Tajwański streamer kłamał, że chciano go porwać w Kambodży


Chen Neng-chuan, występujący w Internecie pod pseudonimem „Goodnight Chicken” prowadził transmisję, na której fałszywie twierdził, że uciekł przed porwaniem w Kambodży.


Streamer został zatrzymany przez kambodżańską policję w środę i oskarżony o przestępstwa związane ze zniesławieniem.


Przed aresztowaniem członkowie rodziny Chena oświadczyli, że nie można go znaleźć. Ministerstwo spraw zagranicznych Tajwanu wydało oświadczenie po nagraniu wideo, w którym stwierdziło, że rodzina Chena nie zadawała żadnych pytań w sprawie miejsca jego pobytu.


Wobec Chena toczy się śledztwo w związku z podżeganiem do dyskryminacji, składaniem fałszywych oświadczeń i marnowaniem zasobów publicznych.


https://www.taiwannews.com.tw/en/news/5095692


#wiadomosciswiat #tajwan #kambodza

2cfb8612-5524-4f6d-8676-d44c3e4d9c6f

Zaloguj się aby komentować