#stoicyzm

101
1116

Nie marnuj życia, jakie ci pozostało, na rozmyślania o innych, jeżeli nie ma to związku z jakąś sprawą użyteczności publicznej. Bo nie spełniasz w ten sposób innego zadania, jeśli wyobrażasz sobie, co ten czy ów robi, po co to robi, co mówi, co myśli, co knuje, i wszystkie inne sprawy wprawiające cię w wewnętrzny zamęt


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

6690d054-3121-437a-97f9-136711f4c06f

Zaloguj się aby komentować

Otóż za niesprawiedliwe uznają ludzie niektóre rzeczy dlatego, że ich nie powinni doznawać, niektóre znowu dlatego, że ich się nie spodziewali. W ogóle za nie zasłużone uważamy to wszystko, co spada na nas znienacka. I dlatego najbardziej gniewają te rzeczy, które się dzieją wbrew nadziei i wszelkiemu oczekiwaniu, i to jest jedynie przyczyną, dla której w stosunkach domowych rozjątrzają w nas gniew drobnostki, a we współżyciu z przyjaciółmi nazywamy krzywdą to, co jest tylko brakiem uwagi. — Jak się to dzieje — zapytasz — że nas oburzają krzywdy ze strony wrogów? — Tak się to dzieje, że się ich nie spodziewaliśmy, a w każdym razie — nie aż tak wielkich. (...) Co w tym dziwnego, że źli ludzie złych dopuszczają się czynów? Co w tym nadzwyczajnego, jeżeli nieprzyjaciel szkodzi, przyjaciel obraża, syn popełnia błędy, a niewolnik broi szelmostwa?


Seneka, O gniewie  

#stoicyzm

f0eba612-babb-4bf6-add0-9a7a5344c323

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

(...) dyscyplina przyzwolenia ukazuje się nam ostatecznie jako stałe dążenie do usunięcia wszystkich sądów wartościujących, jakie możemy wydać o tym, co nie zależy od nas (...) Pozbawione wszystkich orzeczeń, jakie zaślepieni przez swe antropomorfizmy ludzie o nich wydają, takich jak: "straszny", "zatrważający", "niebezpieczny", "wstrętny", "obrzydliwy", fenomen natury, zdarzenia w świecie ukazują się w swojej nagości i, jak zobaczymy, w swym dzikim pięknie. Całą rzeczywistość postrzega się w perspektywie powszechnej Natury, w strumieniu wiecznej metamorfozy, w którym nasze życie i nasza śmierć są tylko nieznacznym zafalowaniem.

Lecz w samym akcie spojrzenia, jakie kierujemy na rzeczy, uświadamiamy sobie tę możliwość zmiany, czyli wewnętrznej mocy widzenia rzeczy (przez "rzeczy" rozumiemy tu ich wartości) takimi, jakimi je chcemy widzieć. Inaczej mówiąc, dzięki dyscyplinie przyzwolenia zmiana w świadomości świata pociąga za sobą zmianę świadomości własnego "ja". Powtórzmy: jeśli stoicka fizyka ukazuje wydarzenia jako nieodwołalnie wytworzone przez Los, to jaźń uświadamia sobie siebie jako wysepkę, enklawę wolności w morzu niezmierzonej konieczności. Uświadomienie takie będzie polegać na wytyczeniu granic prawdziwego własnego ja wobec tego, co dotychczas za własne ja uważaliśmy. Będzie to nawet warunkiem pokoju duszy: nic nie zdoła mnie dotknąć, jeśli poznam, że "ja", za które siebie uważałem, nie jest tym "ja", którym jestem.


Pierre Hadot, Twierdza wewnętrzna

#stoicyzm

74ca7cb1-c69c-4d7c-b1f5-c24cb1663edc

Zaloguj się aby komentować

«Zaprawdę — mawiał Bassus — owej męki, której boimy się, gdy sądzimy, że śmierć znajduje się w pobliżu, sami sobie przysparzamy. Od kogóż bowiem znajduje się ona z dala, skoro gotowa jest do czynu na każdym miejscu oraz w każdej chwili? «Zważmy tylko — powiadał — że gdy zdaje się występować jakaś przyczyna naszej śmierci, znacznie bardziej istotne bywają inne przyczyny, które nie wzbudzają w nas lęku». Komuś śmierć groziła ze strony wroga, lecz przedtem nastąpiła wskutek niestrawności. Gdybyśmy chcieli rozróżniać przyczyny naszego strachu, poznalibyśmy, że inne są przyczyny rzeczywiste, a inne te, których się domniemywamy. Nic śmierci się boimy, ale myśli o śmierci. Od samej śmierci bowiem zostajemy zawsze w odległości jednakiej. Jeśli więc trzeba śmierci się obawiać, to należy obawiać się jej nieustannie. Bo i jakaż to chwila wolna jest od groźby ze strony śmierci?


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

8e46e318-4c42-4627-b45c-6cc31a452760

Zaloguj się aby komentować

Przypuśćmy, że ktoś będzie źle mówił o tobie: pomyśl, czy sam nie robiłeś tego wcześniej, pomyśl, o ilu ludziach ty źle mówisz.


Seneka, O gniewie 

#stoicyzm

f9ed30b6-485a-4372-8fc4-17cbf536561a

Zaloguj się aby komentować

Pytasz, czym można obdarzyć człowieka szczęśliwego? Naucz go, żeby nie ufał swojemu szczęściu, żeby wiedział, iż potrzeba wielu rąk, i to pewnych, aby je utrzymać. Czyż mu oddasz małą przysługę, jeśli pozbawisz go naiwnej wiary, że jego potęga będzie trwała wiecznie, i jeśli dowiedziesz mu, że dary losu są niepewne i odchodzą szybciej, niżeli przyszły, że ze szczytu nie schodzi się tak samo, jak się nań weszło, ale że często od największego powodzenia do całkowitego upadku jest tylko jeden krok?


Seneka, O dobrodziejstwach

#stoicyzm

8f9a8e2a-465f-42cb-98d9-ffe1be7aad51

Szczęściem jest rozumieć i akceptować, to że wszystko przemija, że każda chwila jest inna od poprzedniej, niepowtarzalna, nawet człowiek, choćby ten sam z którym wczoraj rozmawiałem, dzisiaj już jest odrobinę inną osobą, i to samo tyczy się mnie.

Nieszczęście to wiara że można do czegoś dojść, cokolwiek to jest, i nadzieja na utrzymanie tego stanu rzeczy, i kazdy ma swoją definicję, ale zawsze jest to coś, dzięki czemu czujemy się dobrze, bezpiecznie, ale problem w tym, że nawet mając to coś, pojawia się strach że to kiedyś stracimy.

Zaloguj się aby komentować

Jak przedstawia się kara dla tych, którzy tego nie akceptują? Jest nią bycie tym, kim są. Ktoś jest niezadowolony z tego, że jest sam? Niechaj więc będzie sam. Ktoś jest niezadowolony ze swoich rodziców? Niech będzie złym synem i lamentuje. Ktoś jest niezadowolony ze swoich dzieci? Niech będzie złym ojcem. Wtrącić go do więzienia. Do jakiego więzienia? Do tego, w którym już przebywa, gdyż znajduje się tam wbrew swej woli, a jeżeli człowiek jest gdzieś wbrew swej woli, takie miejsce jest dla niego więzieniem. 


Epiktet, Diatryby 

#stoicyzm

8db88dfe-556b-4773-8c3c-33da51682958

Zaloguj się aby komentować

Trzeba wykorzenić z duszy podejrzenia i domniemania, te najbardziej przewrotne podniety do gniewu: „Ten a ten nie pozdrowił mnie dosyć przyjaźnie. Ten a ten nie ucałował mnie dosyć serdecznie. Ten a ten nagle urwał nawiązaną rozmowę. Ten a ten nie zaprosił mnie na biesiadę. Ten a ten okazał mi zbyt wrogi wyraz twarzy". Z podobnych objawów podejrzliwość wyciąga natychmiast wnioski. I dlatego konieczna jest prostota i życzliwa ocena rzeczy. Wierzmy w to tylko, co jawne i oczywiste, a ilekroć podejrzenie nasze okaże się bezpodstawne, potępiajmy własną łatwowierność. Prostowanie swych zapatrywań sprawi, że przestaniemy być łatwowierni.


Seneka, O gniewie 

#stoicyzm

c14ab9aa-9fbb-4f6b-9561-625f00432e84

Zaloguj się aby komentować

Z innymi rodzajami śmierci łączy się jakowaś nadzieja: oto choroba się kończy, pożar wygasa; oto gruzy nie przyczyniły szkody tym, którzy — jak się zdawało — będą przysypani; oto morze pochłonęło kogoś, a później tą samą siłą, którą wciągnęło go w swoje otchłanie, wyrzuciło w stanie nienaruszonym; oto żołnierz cofnął miecz od samego karku człowieka, który miał już zginąć. Ale ten, kogo starość prowadzi na śmierć, nie może mieć żadnej nadziei. Tej jednej odmianie śmierci nic nie może stanąć na przeszkodzie. Przy żadnym innym rodzaju śmierci ludzie nie umierają łagodniej, lecz i nie umierają dłużej.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

80f4d8c7-8eec-436e-9bd5-8fe812b08f20

Zaloguj się aby komentować

W sumie wiadomo memy memami. Mają być przede wszystkim dla beki, ale dla ciekawskich dodam, że to nie jest stoickie. Raczej stoickie by było stwierdzenie "to co ode mnie nie zależy nie ma znaczenia".

@radziol jestem dokładnie po środku, w całkowitej akceptacji bezsensownosci swojego bytu, tak więc skoro nic nie ma znaczenia planuje odjebać coś po mistrzowsku xD ale narazie nie będę spoilerować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy jest prawdą, że wszystkie konie stają się szybkie, a wszystkie psy świetnie radzą sobie z tropieniem śladów? Czy skoro natura nie obdarzyła mnie szczególnymi darami, mam zrezygnować z wysiłków? Mam nadzieję, że nie. Epiktet nie jest lepszy od Sokratesa, lecz wystarczy mi, jeśli nie jest gorszy. Nie będę nigdy Milo, ale nie zaniedbuję swojego ciała; nie będę też Krezusem, lecz nie mam zamiaru zaniedbywać swojego majątku. Krótko mówiąc, nie powinniśmy rezygnować z dążenia do czegoś tylko dlatego, że straciliśmy nadzieję na osiągnięcie w danej kwestii doskonałości.


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

b0ed683f-d286-462b-8ab7-a52c197c1cf7

Zaloguj się aby komentować

Mój stary był fanatykiem #hejtowyzwanie . Pół pulpitu zawalone starymi memami oraz tekstami o żydach, masonach i grupie trzymającej władze. Druga połowa zawalona notatkami do wpisów o kaskaderskim wypasie owiec, hodowali jedwabników i mongolskim balecie oraz gigabajtami śmiesznych obrazków z kotami. Średnio raz w miesiącu dostawał bana za złe tagi.


Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into Reddit, bo myślałem, że przystopuje trochę ze swoją tffurczościom, bo nie umie into angielski czy inne cywilizowane języki, ale on obczaił Google Translate i łamaną angielszczyzną siedział i kręcił gównoburze z Januszami z zagranicy, którzy nie kumali o co mu chodzi z Thank you from the mountain czy Talk without little gardens.


Do tego potrafił drzeć mordę do monitora albo wywalić klawiaturę przez okno. Kiedyś jak mnie ojciec wnerwił, to założyłem konto i go trollowałem pisząc w jego tematach jakieś randomowe głupoty typu "Wykop Pany!". Matka nie nadążała z gotowaniem leczo na uspokojenie. Aha, na Hejto miał rangę Omega za natłuczenie 3 mln postów.


Stary zawsze przy obiedzie nawijał o zaletach pisania na Hejto. Jak się dostałem na studia to mój stary przez tydzień gadał, że to dzięki temu, że czytanie Hejto uczy logicznego myślenia i potem mózg lepiej pracuje. Chociaż przy jedzeniu zawsze opowiadał o nowych społecznościach i tagach, ale za każdym razem schodził w końcu na Moderację. Stary sam się nakręcał i dostawał strasznego bólu d⁎⁎y: hurr za mało banujo, durr pełno trolli. Robił się przy tym cały czerwony jak burak, odchodził od stołu klnąc i szedł przeglądać #humorobrazkowy lub #stoicyzm żeby się uspokoić.


Zwykle jak było ciepło to co weekend jeździł na #hejtopiwo . Od 4 lat w każdy pierwszy piątek miesiąca ze znajomym Mirkiem budził całą rodzinę o 4:00 w nocy, bo hałasowali pakując prowiant i ekwipunek. Jakiegoś dnia, jak miałem urodziny, to stary jako prezent wziął mnie ze sobą w drodze wyjątku. Super prezent bulwo.


Pojechaliśmy gdzieś daleko za miasto, dochodzimy nad brzeg jeziora, a staremu oczy świeciły i oblizywał wargi cały podniecony bo nowy kontent na #ladnapani . Rozłożył cały sprzęt, siedzimy nad wodą i patrzymy jak jego kumple puszczają #orkiestrydete . Po 5 minutach mi się znudziło, więc włączyłem MP3, a stary mnie trzepnął przez łeb, że wszyscy słyszą muzykę z moich słuchawek i się denerwujo. Jak się chciałem podrapać po tyłku "krzyczał szeptem" żebym się nie wiercił, bo szeleszczę dresami i trzeba będzie puszczać wszystko od nowa. Bite 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na tę szopkę jak w jakimś chędożonym Guantanamo. Mam urodziny w grudniu, więc jeszcze do tego pizgało jak na Syberii. Dlatego gdyby mnie na długość ręki dopuścić do wszystkich Adminów w Hejto, to bym wziął i anihilował.


Wspomniałem, że stary miał kolegę Mirka, z którym na #hejtopiwo jeździ. Ale kiedyś towarzyszem jego wypraw był Zbyszek. Człowiek o kształcie krasnala ogrodowego z brodą do pasa. Byli z moim starym prawie jak bracia, przychodził z żoną Grażyną na Wigilię do nas, itd. Raz stary miał imieniny i Zbysio przyszedł na kielicha. Nawalili się przy tym jak świnie i oczywiście cały czas nawijali o Hejto. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczęli drzeć na siebie mordę kto daje ciekawszy kontent.


- Weź mnie nie denerwuj Zbyszek. Widziałeś ile pierunów jednym wpisem kręcę. Bach i Gorące Dyskusje.

 - Kurła, Tadek ja daje ciekawsze rzeczy na Swojej Społeczności. A ty nawet 100 pierunów za komentarz nie potrafisz dostać.

- Co ty mi tu o Społecznościach pierdo*lisz jak ledwo jeden obrazek potrafisz dodać. Ja jestem Król Hejto jak Lew jest Król Dżungli!


No i zaczęli zapasy na dywanie, a ja z matką musieliśmy ich rozdzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona Zbysia, że Zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym mojemu staremu, a mój stary: No i kurła chwała papajowi! Tak go za te pieruny znienawidził.


Wspomniałem o arcywrogu mojego starego, czyli Moderacją. Stał się on kompletną obsesją mojego starego i jak np. w TV mówili, że gdzieś był zamach terrorystyczny, to stary mamrotał pod nosem, że powinni w końcu o tej Moderacji coś powiedzieć.


Szefem Moderacji jest niejaki @bojowonastawionaowca . Jest on dla mojego starego uosobieniem całego zła, które wyrządzono użytkownikom przez Moderację i stary przez te 4 lata toczył z nim wojnę. W końcu pewnego razu jak pojechał na #hejtopiwo , gdzie pojawił się @bojowonastawionaowca mój stary wrócił do domu z podartym płaszczem, bo go siłą musieli usuwać, bo o takie inby odjaniepawlał, że #2137 małe.


Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem Moderacji stary rozpoczął anonimowa partyzantkę polegającą na szkalowaniu Hejto i @bojowonastawionaowca w innych serwisach. Tłukł na jego temat jakieś głupoty typu, że był tajnym współpracownikiem, albo że widział jak organizował czarne msze i demony przyzywał, itd. Nie nauczyłem starego into TOR, więc skończyło się bagietami i kolegium za szkalowanie, a stary musiał zapłacić dwa koła kary i dostał pernbana.

Jak zapłacił to przez tydzień w domu było istne piekło, bo ojciec bluzgał na przekupne sądy, diaboliczne Hejto i demoniczną Moderację i w ogóle na całą chędożoną Społeczność. Z jego gadaniny wynikało że Admini jak jacyś masoni, czy inni kosmici rządzący światem, pociągający za sznurki i mający wszędzie układy i agentów. I do tego przeliczał też te dwa koła na rogale i dostawał strasznego bólu d⁎⁎y.


#pasta #hejto #wyzwanie #heheszki #czarnyhumor


Jeśli doszedłeś/-aś do tego miejsca to pierunuj pierwszy komentarz, bo mam chore wyzwanie.

Będzie ban? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

39 Głosów

Brakuje w pierwszym zdaniu "najgorsze", to dodane kwintesencji smakowej

Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze.

Ale poza tym bardzo fajne. Doceniam napracowanko. Ja bym dodał jeszcze zakończenie o multikontach i że sam siebie piorunował. Tak się kończyła pasta wędkarstwa xD

Zaloguj się aby komentować

Któż nie wie, że najwięksi głupcy najbardziej korzystają z tych waszych rozkoszy, że nikczemność obfituje w przyjemności i że sama dusza dostarcza sobie wielu rodzajów występnej rozkoszy? Przede wszystkim jest to zarozumiałość, nadmierne poczucie własnej wartości i nadęte wynoszenie się ponad innych, ślepe i bezkrytyczne przywiązanie do własnych rzeczy, rozwiązłe przyjemności i uniesienie z bardzo błahych i dziecinnych powodów, zgryźliwość i arogancja lubująca się w obelgach, próżniactwo i wyuzdanie płynące z leniwego, ospałego umysłu.


Seneka, O życiu szczęśliwym

#stoicyzm

e98a946d-a180-45d3-99c4-c04aa88eaa60

Zaloguj się aby komentować

Nic bowiem bardziej nie podsyca w młodzieńcach skłonności do gniewu jak wychowanie miękkie i pieszczotliwe. I dlatego w jedynakach synaczkach, im bardziej im się pobłaża, a w ulubionych pieszczotach, im więcej im się pozwala, tym bardziej skażeniu ulega dusza. Znieść nie podoła obrazy ten, komu niczego nigdy nie odmówiono, czyje łzy pieczołowita ręka matki zawsze otarła, kogo brano w obronę przed wychowawcą.


Seneka, O gniewie 

#stoicyzm

137ddc89-e312-4d3c-98b8-73ee06a081c3

@splash545 Właśnie nie wiem czy w czasach Seneki nie istniała tylko jedna skrajność: rozpuszczenie i miękkość - twardzi ludzie byli w cenie, bo na wojny się chodziło, walki się toczyło, każdy musiał umieć się bronić. Teraz mamy trochę inaczej, więc ten cytat średnio mi przystaje do XXI wieku. Co nie umniejsza jego wartości.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Podobnie jak wrastają w nas głęboko wszystkie złe nawyki, jeśli ich nie wykorzenić, kiedy powstają, tak również nasze smutki, żale i samoudręki karmią się w końcu samym utrapieniem, a rozpacz staje się chorobliwą rozkoszą nieszczęśliwej duszy.


Seneka, O pocieszeniu do Marcji

#stoicyzm

9d6ef10d-2a64-4616-aed8-52639c8030fb

Zaloguj się aby komentować

Przygotuj się z góry do tego, że będziesz musiał znosić bardzo wiele przykrości. Nikt się nie dziwi, że w zimie marznie. Że na okręcie dostaje morskiej choroby. Że się umęczy w czasie podróży. Mocny i niewzruszony jest duch ludzki w przeciwnościach, do których się przygotował zawczasu.


Seneka, O gniewie 

#stoicyzm

657bf570-81b8-48b8-a16d-c4b264bf3f5c

@Dobreityle nie martwienie, planowanie sposobu działania w przypadku sytuacji awaryjnych. Myślisz co złego może Cię spotkać i jak sobie w takiej sytuacji poradzisz. Ćwiczenie nazywa się premedidatio malorum i należy je wykonać w kilka - kilkanaście minut. Jego celem jest dopuszczenie do umysłu różnych niepomyślnych wydarzeń i myslenie o nich w stylu: i co z tego, że mnie to spotkało, wcale swiat sie nie skończył.

Do ćwiczenia należy podejść z odpowiednią intencją. Jeśli zaczynasz snuć jakieś czarne wizje przez pół dnia, bądź zaczynasz się zamartwiać to znaczy, że robisz to źle.

@splash545 I finalnie kiedy już cię to spotka to zamiast rozpaczać i panikować myślisz sobie "ok, stało się" i obchodzisz się z tym w racjonalny, "przećwiczony" sposób.

Zaloguj się aby komentować

A li­ście – jedne – ku ziemi wiatr zmia­ta…


Tak i ród ludzi.


List­ka­mi są i dzie­ci twe. Li­ść­mi są i ci, któ­rzy z uda­nym prze­ko­na­niem gło­śno cię wiel­bią i sła­wią, albo, prze­ciw­nie, prze­kli­na­ją, albo po cichu ganią i wy­szy­dza­ją. Li­ść­mi są i ci, któ­rzy sławę po­śmiert­ną dalej gło­sić będą. Wszyst­ko to bo­wiem „w porze wio­sen­nej się rodzi”, a potem je wi­cher w dół zmia­ta, a potem las inne w ich miej­sce wy­da­je. Wszyst­ko jest krót­ko­wiecz­ne, a ty uni­kasz i po­żą­dasz wszyst­kie­go, jakby to miało ist­nieć przez wiecz­ność. Wnet i ty oczy za­mkniesz, a wnet kto inny łzy ronić bę­dzie na gro­bie tego, kto cie­bie do grobu od­pro­wa­dził.


Marek Aureliusz, Rozmyślania

#stoicyzm

9f854bfb-24a8-4e70-b364-a6b724a66842

Zaloguj się aby komentować