#256 Jak Depresja Zaburza Działanie Mózgu? Jak Lepiej Wykorzystać Mózg? - prof. Wojciech Glac
#psychologia #rozwojosobisty #podcast #przemekgorczykpodcast
#256 Jak Depresja Zaburza Działanie Mózgu? Jak Lepiej Wykorzystać Mózg? - prof. Wojciech Glac
#psychologia #rozwojosobisty #podcast #przemekgorczykpodcast
Zaloguj się aby komentować
Czytając wczorajszą #afera z @GtotheG przypomniało mi się pewne badanie, o którym czytałam w książce "Mądrość Psychopatów" Kevina Duttona (swoją drogą bardzo ciekawa książka). Otóż psychopaci potrafią wytypować swoją ofiarę m.in. po sposobie poruszania się. Wybierają często osoby słabsze psychicznie, straumatyzowane, będące już kiedyś ofiarami, bo takim ludziom jest trudniej się bronić przed napastnikiem.
Tu możecie sobie poczytać więcej, odsyłam też do książki.
Czyli jak już musicie chodzić samemu po nocach, to trzeba iść pewnym krokiem, mieć uniesioną głowę i klatkę piersiową, utrzymywać kontakt wzrokowy. To może sprawić, że psychopata zrezygnuje z ataku, no ale to nie jest oczywiście przepis na wszystko - szacuje się, że psychopatów w społeczeństwie jest 1-2%, a i tak nie każdy z nich ma potrzebę zabijania.
#psychologia #pdk
@koniecswiata wiem o tym badaniu i niestety mam wiele cech osoby, którą wytypowali by psychopaci - jestem dosyć niska, mam typ urody określany jako "słodki, dziewczęcy, dziecięcy" itd. Staram się chodzić pewnie i c⁎⁎j wie co jeszcze, ubieram się często męsko, ale z tego co tu inne dziewczyny pisały, to psycholi na tym świecie nie brakuje i chyba tylko gaz, kastet, gwizdek - tego typu rzeczy są jakąś sensowną obroną w takich sytuacjach, bo niestety jak masz 160 cm i Cię napada chłop 180 cm to masz zero szans w walce wręcz, na ucieczkę też niewielkie.
Zaloguj się aby komentować
Mam w końcu jakąś książkę po angielsku i to nie byle jaką! "12 Rules for Life. An Antidote to Chaos" Jordana Petersona. Jaram się
PS Ze spisu treści wynika że do ostatniej już się stosuję: "Pet a cat when you encounter one on the street" (pogłaskaj kota, jeśli spotkasz jakiegoś na ulicy) ^^
#ksiazki #psychologia #chwalesie

@Soviel Wpisz sobie w google Jordan Peterson vs Cathy Newman jeden z najsłynniejszych wywiadów odnośnie niego i tego jak radykalna lewica próbuje go zdyskredytować i ogólnie to jak lewica manipuluje w mediach.
Dam ci przykładowe dwa linki do analiz tego wywiadu a jest ich wiele, zrozumiesz po części, z czym musi się mierzyć i choćby to jakie komentarze tu dostajesz od osób, które nie mają argumentów poza hejtem i agresja w jego stronę lub powtarzaniem wyrwanych z kontekstu wypowiedzi przeczytanych w swoich grupach czy gazetkach.
https://www.youtube.com/watch?v=nS9W-wlJHPA
https://www.youtube.com/watch?v=rVXRAwgf14s
Polecam ci poszukać sobie jego początki, jak był krytykowany przez lewice jak zakrzykiwany kiedy jeszcze chciał prowadzić normalne debaty w akademikach, jak np. nie zgadzał się, by wprowadzić prawny nakaz używania zaimków. Bardzo często jego wypowiedzi były wyrywane z kontekstu do manipulacji.
Polecam ci wejść na jego kanał na YT posłuchać, o czym mówi poczytać komentarze osób, którym pomógł a pomógł wielu w szczególności mężczyznom, pozbierać się, ale nie tylko, bo również i kobietom. Ale jak sam widzisz zaraz ktoś napisze, że jest królem inceli wejdź sobie na jego kanał, poczytaj komentarze, 99% nie ma tam żadnej nienawiści do kobiet. Radykały z lewicy nie lubią go, bo mówi o statystykach i dokładnych analizach np. pay gap o różnicach biologicznych mężczyzn i kobiet, że jesteśmy naturalnie ustosunkowani do pewnych zawodów i nawet w kraju mega liberalnym kobiety wybierają w większości przedmioty humanistyczne a mężczyźni ścisłe i jest to całkowicie naturalne, itp.
Przez ogromne ilości manipulacji i przez to jak zanika umiejętność czytania ze zrozumieniem debata publiczna się stała się właśnie takim ściekiem, gdzie przeciwnicy nie rozmawiają na argumenty a próbują dyskredytować druga stronę argumentami siły, np. incel, simp, wszelakie "foby", naziści rasiści itp. Gwarantuje ci, że większość osób używająca tych słow nie zna ich znaczenia a używają ich tylko by kogoś siłowo zdyskredytować. Na zasadzie zastranieszia i wywołania ostracyzmu.
Jego kanał na YT
https://www.youtube.com/@DrJordanBPetersonClips
I tak nie jest bez wad, ale on nie był takim radykałem jak dziś wiele lat próbował prowadzić normalną debatę, ale był zagłuszany i atakowany przez radykałów z lewicy, większość osób, która go krytykuje to hipokryci. Kiedyś nagrał film jak właśnie zmienił swoje stanowisko, przez tę agresję ze strony radykałów lewicowych i zamierza bronic swoich poglądów.
Zasada wahadła, i im dalej wychyli się w jedną stronę, tym bardziej poleci później w drugą.
Tu nie chodzi, by wierzyć mu w 100% tylko, że ludzie zamykają się w swoich echo komarach i nawet jeśli mówisz im fakty, nie będą cię słuchać i tu jest problem, bo otwierając się na debatę, można spojrzeć na problem z szerszej perspektywy. A czasem dzięki niej przyznać się do błędu lub skorygować swoje poglądy co jest zdrowe a czego spora część osób nie chce zrobić, czyli wpierw spojrzeć w lustro, bo wtedy zobaczyłoby np. hipokrytę.
Zaloguj się aby komentować
Prosty sposób na sprawdzenie podatności na sugestie czyli hipnozę, autohipnozę, afirmacje itp:
Stań z wyciągniętymi przed siebie rękami, tak żeby dłonie znajdowały się na jednym poziomie, zamknij oczy i wyobraź sobie że prawa ręka jest wyżej, a lewa niżej, przy czym staraj się w ogóle nie poruszać i utrzymac dłonie w tym samym miejscu, co przed zamknięciem oczu.
Po upływie około pół minuty otwórz oczy i jeśli prawa dłoń znajduje się wyżej od lewej, oznacza to że jesteś podatny/a i możesz to wykorzystać do samodoskonalenia, albo dalej żyć jak liść na wietrze, smagany opiniami innych i swoimi własnymi na twój temat.
Ja jestem podatny i to bardzo, dlatego staram się być czujny jak kot przy mysiej dziurze, bo dawniej często pozwalałem sobą manipulować.
#rozwojduchowy #psychologia
@Gepard_z_Libii to nie do końca dobrze wytlumaczyles
w jednym reku masz balonik z helem, bardzo lekki balonik, ktory chce sie wyrwac, ciagnie w gore, wyobraz sobie jak ciagnie, jak sie wyrywa, jak musisz trzymac go mocno zeby nie uciekl. A moze dwa baloniki? Jakie maja kolory? Moze czerwony i niebieski? Ktory jest lzejszy? Ktory bardziej sie wyrywa? Ktory jest wiekszy, ma wiecej helu, jest lzejszy?
A w drugim reku masz wiadro zelastwa. Ciezkie zelastwo. Ciezkie wiadro, skup sie na tym zelastwie, co tam jest? Ciezki odwaznik. Stary pordzewialy 5kg odważnik. A obok sloj pelen grubych gwozdzi. Czujesz jakie ciezkie? I jeszcze stare zelazko. Calosc wazy bardzo duzo, jak duzo to wazy? 5 kg? 10kg? Z kazda chwila czujesz ze coraz wiecej.
Jestem hipnotyzerem
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #depresja #psychologia #psychiatria #iinnetakietakie #wyznania
TLDR: Czy to co ja przeżywam, muszą przeżywać inni?
27.
Jako że druga część wpisu o moim stanie psychotycznym rodzi się w bólach, a serce wyrywa się do pisania to zaimprowizuje coś spontanicznego bez ładu i składu. Głównie pod wpływem ostatnich wydarzeń.
Rozmawiam z wieloma ludźmi, lecz przede wszystkim ich słucham. O zaniedbaniach, o alkoholizmie, miłości, bólu, strachu, rozpaczy. Cenię wysoko to, że ktoś uważa mnie za osobę godną zaufania by móc podzielić się swoim kawałkiem rzeczywistości. Może jestem, może nie jestem, nie mi to oceniać. Problem w tym, że czuję się niejednokrotnie jakbym dostawała cegłowką w łeb po takiej serii wyznań. Żyje w dysonansie, bo wiem, że muszą istnieć osoby wysłuchujące, przynoszące ulgę, ściągające na ziemię. Rozumiem swoją rolę w społeczeństwie i staram się ją spełniać na tyle dobrze ile się da w stosunku do bliskich, ale niejednokrotnie przygniata mnie to, że jak ja zaczynam się wyrażać, mówić o sobie to kończy się zazwyczaj poczuciem winy, że tak pozwalam sobie zalewać swoimi emocjami innych.
Przeczytałam siostrze jeden wpis, w ramach próby ujawnienia się, wpuszczenia do swojego świata. Ten który wybrałam był o przemocy w domu, temat bliski tak samo mi, jak i mojej siostrze. Skończyło się histerią z jej strony i powtarzaniem jak w mantrze: Ja nie wiedziałam, Ty zawsze byłaś takim szczęśliwym dzieckiem, ja nie wiedziałam....
Ja w tamtym momencie też nie wiedziałam co zrobić. Przytuliłam ją, tak trochę bo czułam że powinnam, a trochę bo nie wiedziałam jak mogę jej ulżyć. Czułam się winna, że tak uderzyłam. Ale czy powinnam? Już sama nie wiem. Czy to znak budowania nowego, prawdziwszego obrazu siebie, czy jednak oznaka że nadal powinnam kryć się ze sobą tak jak do tej pory i zostać wciąż tym mityczny "Szczęśliwym Dziecieckiem"?
Zresztą z Wami też tak mam moi dzielni czytelnicy, jeżeli to co pisze to za dużo, zbyt otwarcie, to proszę, dajcie mi o tym znać. Czasem nie umiem wypośrodkować.

Musisz o tym rozmawiac, bedzie bolec. Reakcja siostry tylko pokazoje ze cie kocha, i tez ze zamykanie sie w sobie nigdy nie jest dobra odpowiedzia. Niech sie wyplacze, wykrzyczy, moze nawet w sciane zajbeac jesli jej to pomoze. Nie chodzi o to zeby ja co week-end zalewac negatywnymi i smutnymi wyznaniami lecz po prostu nie udawac kogos kim nie jestes.
“Poza trudnością komunikowania się jako my sami, istnieje jeszcze wyzwanie w postaci bycia sobą”. Virginia Woolf.
Wyrzuć z siebie ile tylko potrzebujesz, to pomaga, wiem po sobie. Idziesz w dobrą stronę, oby tak dalej. A niektórzy uciekają od swoich emocji, ale nic dobrego z tego nie wyniknie.
Reakcja Twojej siostry jest normalna. Nie każdy jest akurat w takim momencie w życiu, że chce i potrafi rozliczać się ze swoją przeszłością. Pisałem Ci już kiedyś jakie sam miałem reakcje na próbę rozmowy na cięższe tematy.
Ale właśnie po to masz nas, my wytrzymamy nic się nie bój.
W tym momencie masz stałe grono czytelników, którzy są tu bo wiedzą co dostaną w Twoich wpisach. Chcemy Cię wesprzeć, czasem też siebie nawzajem w komentarzach, bo większość z nas tu przeszła mniej lub więcej. I cóż, jeśli choć trochę możemy Ci ulżyć tym, że ma kto przeczytać o tym co przechodzisz lub przeszłaś, lub możemy wesprzeć Cię dobrym słowem to też jest to dla nas dobre
@Fafalala Nie wiem czy to stosowne napisać co napiszę, ale czasami jak widzę dziewuchy z mojej bandy, to mi się przypomina co przeszłaś i cieszę się, że sobie radzisz i że masz robotę w której pomagasz ludziom.
Nie mam córki, ale jest trochę dziewczynek w naszej grupie rodziców, w wolnych chwilach rzucam w nie cukierkami i kopiemy się po tyłkach. Cóż mogę powiedzieć, lubię dzieciaki.
Zaloguj się aby komentować
Divide et impera łac. dziel i rządź.
Każdy o tym słyszał, ale chyba nie każdy rozumie, bo nadal dajemy się rozgrywać, jak głupi misiek sztucznym miodem.
Prawaki kontra lewaki, szury kontra systemowe szury, naród przeciw narodowi i plemię przeciwko plemieniu, ludzie potrafią się zajadle kłócić nawet o to który system operacyjny albo konsola do gier jest lepsza.
Jaki jest powód tego szaleństwa?
Przywiązanie i duma o których cytat wstawiłem w moim poprzednim wpisie.
Link do wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/duma-tak-jak-inne-negatywne-emocje-rodzi-lek-lek-oznacza-potencjalna-strate-zate
#rozwojduchowy #psychologia
Zaloguj się aby komentować
Duma, tak jak inne negatywne emocje, rodzi lęk. Lęk oznacza potencjalną stratę. Zatem duma zawsze oznacza utratę spokoju umysłu.(...)Zaborczość i przywiązanie pojawiają się jako konsekwencja dumy. Przywiązanie więc to potencjalna przyczyna cierpienia, ponieważ wywołuje lęk przed stratą, a wraz ze stratą wracamy do apatii, depresji i żalu.(...) Umysł ludzki cechuje zabawna osobliwość - dołącza dumę do wszystkiego, co poprzedzone jest słowem " moje".
Z książki Technika Uwalniania
#cytatyhawkinsa #rozwojduchowy #psychologia
Zaloguj się aby komentować
10 OBJAWÓW wysoko funkcjonującej DEPRESJI
#przecietnyczlowiek #psychologia #rozwojosobisty
Zaloguj się aby komentować
Wysłałem raz koleżance tą nutkę i za kilka dni spytałem czy się jej podoba, a ta na to że od kilku dni słucha jej w kółko.
Nie wspomniałem że przyjaciółka leczy się na „depresję”.
Gestört aber GeiL, Anna Grey - Thank You
https://youtu.be/NR0ADHzH0l0?si=l9DSfF2R1ZS7GJXa
#muzyka #muzykaelektroniczna #psychologia
Zaloguj się aby komentować
Polećcie proszę jakieś materiały dotyczące terapii poznawczo behawioralnej. Interesuje mnie na przykład podręcznik, z którego uczą się psychoterapeuci (jeśli istnieje). Chciałbym zrozumieć z naukowego punktu widzenia jak to działa.
Jeśli ktoś ma dostęp do przykładowych protokołów stosowanych przy terapii depresji albo DDA/DDD to też chętnie bym się zapoznał.
Wolałbym po polsku, ale z angielskim też sobie poradzę.
Uprzedzając pytania. Nie studiuje psychologii, jestem debilem bez szkoły, ale ciekawym świata. Jak zapytałem o jakąś tajemną wiedzę, albo taką, która kosztuje kilka tysięcy złotych to wybaczcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#psychologia #psychoterapia
(Notatki ze studiów też przygarnę za szeroki uśmiech) ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Po pierwsze, zacznijcie skromnie. Może któraś z lektur (https://terapeutyczna.pl/category/terapia-behawioralno-poznawcza ) Wam przypadnie do gustu.
Po drugie, nie uczcie się samemu. Wiedza specjalistyczna nie jest łatwa do przyswojenia.
Po trzecie, jeśli potrzebujecie pomocy lub szukacie pomocy dla kogos, sprawdźcie czy nie macie gdzieś w okolicy grupy wsparcia. Google is your friend. Wrzućcie "grupa wsparcia" plus słowo kluczowe, które pasuje do Waszych potrzeb.
Zaloguj się aby komentować
Był czas że brałem maksymalną dawkę wenlafaksyny(375mg), nie czując skutków ubocznych. Brałem wcześniej trzy inne antydepresanty, ale bez pozytywnych smutków. Chyba nadeszła pora wrócić do tego gówna. Tym razem nie planuję mieszać leków z alkoholem. Przynajmniej będę bardziej ogarnięty niż jestem obecnie 😓.
#psychiatria #psychologia #antydepresanty

Zaloguj się aby komentować

Wiedzieliście, że popularność Starcrafta w Korei wzięła się z ich nienawiści do Japonii i braku konsol w tym kraju?
Bardzo cenię materiały Marka, ale nie trzeba go znać, żeby mieć przyjemność z tego materiału.
Jest też dobre tłumaczenie na polski (napisy).
#koreapoludniowa #depresja...
Jak Przestać CZEKAĆ NA ŻYCIE?
czasem lubię tego ziomeczka posłuchać(x1.25 polecam)
#rozwojosobisty #psychologia #przecietnyczlowiek
Zaloguj się aby komentować
••• SOWIE SYNDROMY 001 •••
To, co poniżej przeczytasz, będzie syntezą najbardziej typowych historii związanych z omawianym zaburzeniem psychicznym.
••• OSZUŚCI •••
Wyobraź sobie z pozoru zwykły dzień, w którym budzisz się i odkrywasz, że świat, który znasz, subtelnie się zmienił. Twój współmałżonek, którego kochałeś przez lata, patrzy na ciebie przez stół znajomymi oczami, ale coś jest nie tak. Nosi te same ubrania, uśmiecha się w ten sam sposób, ale w twoim umyśle otwiera się niewytłumaczalna przepaść. Jesteś opanowany nieodpartą pewnością: ta osoba, ta doskonała kopia, jest oszustem.
Każdy gest, który wykonuje, wydaje się dobrze wyreżyserowanym aktem. Uczucie, kiedyś źródło ciepła, teraz pozostawia cię z zimnym podejrzeniem. Wycofujesz się. Zmagasz z izolacją pośród morza znajomych twarzy, które teraz wydają się maskami noszonymi przez obcych.
W miarę upływu czasu początkowy szok ustępuje miejsca uporczywemu stanowi nieufności i zmieszania. Spotkania rodzinne stają się teatrem surrealizmu. Patrzysz, jak twoje dzieci się bawią, ich śmiech odbija się echem jak odległe wspomnienie, ale jesteś przekonany, że tak naprawdę one nie są twoje. Życzliwe wizyty przyjaciół sprawiają, że przeszukujesz ich twarze w poszukiwaniu wskazówek dotyczących ich prawdziwej tożsamości, przekonany, że oni również zostali zastąpieni.
Napięcie zaczyna rozsadzać twoje życie. Praca staje się niemożliwa, ponieważ koledzy zmieniają się w utalentowanych aktorów. Świat wydaje się sceną, a ty jedynym, który nie dostał scenariusza. Interwencja medyczna będzie nieunikniona, a lekarze i terapeuci stają się nowymi bohaterami twojej narracji wątpliwości. Pomimo ich zapewnień i wyjaśnień emocjonalne rozłączenie pozostaje. Jak przepaść, której logika nie może załatać. Zmagasz się z paradoksem poznania, ale nie odczuwania prawdy tych, którzy są ci najbliżsi.
To dezorientująca rzeczywistość dla kogoś, kto doświadcza pierwszego epizodu zespołu Capgrassa, stanu psychicznego, w którym rozpoznanie i emocjonalne połączenie stają się rozłączne, tworząc świat, który jest jednocześnie głęboko znany i niepokojąco obcy.
••• FAKTY •••
Zespół Capgrassa w najprostszym opisie polega na odczuciu, że ludzie, z którymi mamy częsty kontakt, zostali zastąpieni przez kogoś kto się pod nich podszywa.
W bardzo dużym uogólnieniu, w mózgu mamy dwa ośrodki, które służą do rozpoznawania twarzy. Centralny system nerwowy skanuje jej cechy fizyczne, a rozszerzony system nerwowy emocjonalną reakcję, która jest z nią związana. Gdy oba systemy przestaną się komunikować, dane przez nie zebrane mogą wydawać się z różnych powodów sprzeczne. Tak na ten moment teoretyzowane jest powstanie tego zaburzenia.
Co może go powodować? Na ten moment wymienia się: poważne urazy mózgu, choroby wpływające na jego strukturę, jak demencja, alzheimer, czy parkinson, ale także schizofrenię, czy chorobę dwubiegunową. Dokładne mechanizmy nie są w pełni znane. Można próbować teoretyzować, że na świecie mamy około 0.03% ludzi z tym zespołem. (*)
(*) Na podstawie badań z Wielkiej Brytanii, dość ograniczonych, ale tylko tyle mamy: https://www.researchgate.net/publication/318905493_Uncovering_Capgras_delusion_using_a_large-scale_medical_records_database
••• OD SOWY •••
To jest pilotażowy wpis z serii Sowie Syndromy. Nie wiem, czy wszystkie teksty będą wyglądały w taki sposób, ale przynajmniej na ten moment mam wenę na formę liryczną, nawet jeżeli nie jestem w tym dobry. Jeżeli kogoś rażą błędy w tekście, to przepraszam, staram się je poprawiać, ale żyję za granicą już 9 lat i powoli zaczynam czuć niepewność w kwestii używanych słów i form. W planach mam kilka innych serii, jak Sowa o Psychologii i Neurobiologii. Całość traktuję jako odświeżenie i utrwalenie materiału. Mam nadzieję z korzyścią i dla was.
••• TAGI •••
Tagiem zbiorowym do obserwowania lub blokowania moich wpisów będzie #SowieTetate, a jeżeli kogoś interesuje tylko seria Sowich Syndromów #SowieSyndromy.
Dodatkowo #psychologia #psychiatria #neurobiologia #zaburzeniaosobowosci
#SowieTetate #SowieSyndromy

Zaloguj się aby komentować
Wywaliłem 3g pregabaliny i stare antydepresanty, od prawie 8 miesięcy nie biorę żadnych leków. ADD nie jest dla powodem dla którego miałbym całe życie lecieć na chemii. Sport to najlepsze lekarstwo... sauna, basen.
#psychiatria #gownowpis #psychologia

Zaloguj się aby komentować

W tych instytucjach można uzyskać pomoc:
Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie "Niebieska Linia": 800 12 00 02
Telefoniczne Centrum Wsparcia: 800 70 2222
Mailowe wsparcie psychologiczne Kampanii Przeciw Homofobii:...
Scena z filmu Rewolwer, który opowiada o zmaganiach głównego bohatera, ze swoimi słabościami, takimi jak strach, chciwość i duma.
Dwojka bohaterów granych przez André 3000, właśc. André Lauren Benjamin(członek zespołu Outcast) oraz Vincent’a Pastore’a(znany między innymi z roli w kultowym serialu Rodzina Soprano), symbolizują kolejno logikę i intuicję.
Aktora grającego główną rolę chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.
Wake up mrGreen
https://youtu.be/t0CAe6zA_3w?si=qqGsUVkMKfs_3G8r
#rozwojduchowy #psychologia #filmy
Zaloguj się aby komentować
Chłop stosujący manipulacje i kierujący się błędem poznawczym - tzw. efekt potwierdzenia(który nazywa odsiewaniem ziarna od plew xD), nazywa mnie pożytecznym idiotą, a w rzeczywistości sam wyzywa rozmówców, co niczego nie przynosi oprócz podziałów, a komu na podziałach w naszym społeczeństwie zależy chyba nikomu mówić nie trzeba.
Zastanów się nad sobą @Belzebub i piszę to z troski o nas wszystkich, bo wierzę że masz dobre intencje tylko się pogubiłeś.
Wszyscy jedziemy na jednym wózku i oskarżanie o bycie trollem wszystkich, którzy się z tobą nie zgadzają nie pomoże nam, kiedy przyjdzie stanąć do realnej walki z wrogiem.
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Efekt_potwierdzenia
#wojna #psychologia
Zaloguj się aby komentować
Porozmawiajmy o umieraniu.
Jako dziecko w wieku około 10 lat popadłem w
paranoje graniczącą z obłędem(pisałem o tym w komentarzach z @Tylko_Seweryn albo @Sezonowiec , was obu tez mylę nagminnie
To oraz poszukiwanie sensu istnienia sprawiły że na dzień dzisiejszy nie boję się już śmierci.
Nie chodzi o to że nie boję się bólu czy nie bronie się przed atakiem fizycznym, bo instynkt samozachowawczy nadal jest we mnie, jak w chyba każdym człowieku z naszego kręgu kulturowego, ale sam strach, że kiedyś będę musiał wszystko zostawić, w tym też i ciało, juz przeminął.
To tyle o mnie i przyznaję bez bicia, że cel tego postu jest zupełnie inny.
Chodzi o prowojenne wpisy w których stosowana jest manipulacja i obrażanie osób o odmiennym zdaniu.
@Belzebub wykorzystałeś niedoróbki w kodzie portalu, żeby wywinąć się z dyskusji, ale źle trafiłeś, bo jedną z moich ulubionych rozrywek jest gaszenie napinaczy.
Jestem święcie przekonany, że rzucony razem ze mną w bój, narobiłbyś w portki przy pierwszym kontakcie z wrogiem
Wiele razy musiałem bronić znajomych idiotow, którzy nic nie potrafią, a jako substytut poczucia mocy, stosują opowiastki rodem z filmów, zaczepiają obcych ludzi w grupie, a po pierwszym strzale miękną im kolana.
Wyzywasz ludzi od ciot i innych, bo nie możesz znieść że jest ktoś, kto poczucie mocy czerpie z własnych dokonań i projektujesz swoje słabości na innych.
Każdy kto choćby w minimalnym stopniu poznał siebie, wyciągnie takie same wnioski.
Ludzie słabi szukają mocy na zewnątrz, w czymś większym od nich i atakują kazdego, kto podważa słuszność idei, której taki słabiak się poddaje.
#wojna #rozwojduchowy #psychologia #oswiadczenie
@koszotorobur Nie ma się czym szczycić, serio nie ma, bo to życie i niemożność wytrzymania samemu że sobą sprawiły, że cokolwiek ze sobą zacząłem robić, ale i tak dziękuję, a bardziej cieszę się że jesteś w stanie docenić to o czym piszę, bo to dobrze o tobie świadczy, ale to że jesteś spoko ziomkiem wiedziałem już dawno
Zaloguj się aby komentować
#fafasiezaburza #mania #depresja #psychologia #religia #urojenia
TLDR: O tym jak mnie opętało, czyli o moim epizodzie psychotyczno - maniakalnym cz. 1.
26.
Mam więcej weny piśmiennej, więc wykorzystam to aby powiedzieć Wam o kolejnym wycinku swojej rzeczywistości. Tym razem będzie o tym jak mnie "opętało". Będzie długo, dlatego też podzielę historię na „rozdziały” i dwa wpisy, dla lepszej systematyki, oraz ze względu na to, że dla mnie to zbyt dużo aby pisać tak rozleglą historię na raz. Pod postem będzie komentarz do piorunowania, dla osób chętnych aby zostać zawołanym do drugiej części.
Jak formalności mamy za sobą to pozostaje mi życzyć Wam przy niedzielnej kawce eee miłej lektury?
I Początek, czyli jak doprowadzić do szaleństwa.
Ciężko mi usystematyzować te wszystkie wydarzenia, nadać jasny początek i koniec. Chyba muszę zacząć od tego że wychował mnie maniakalnie religijny ojciec. Odbębnialiśmy apele jasnogórskie i inne koronki do miłosierdzia bożego każdego dnia. Brak uczestnictwa wiązał się z karą- jakiego rodzaju wiedzą osoby czytające moje wcześniejsze wpisy. To niewątpliwie wpłynęło na mój obszar wiary w zło pod postacią diabła. Następnie w dziecięco-nastoletnim czasie wzrastałam w ogromnym poczuciu niesprawiedliwości, złości na świat i ludzi wokół mnie. Każdemu komu się lepiej żyło w moim odczuciu życzyłam śmierci, bólu i cierpienia, zupełnie o takim wymiarze jaki ja czułam. Duży wpływ na mnie w tamtym czasie miało anime Elfen Lied, gdzie główni bohaterowie przy pomocy mocy vectorów, byli w stanie zrobić właściwie wszystko, łącznie z wyrwaniem serca z klatki piersiowej. Ten świat wyrządzania krzywd wszelakich pochłonął mnie do reszty, zapragnełam takiej mocy, a wraz ze wzrastającą frustracją i ostro posuwającym się oderwaniem od rzeczywistości postanowiłam podpisać cyrograf. Pisałam w pamiętniku o tym, że tylko diabeł da mi moc aby zrobić, by móc się odegrać na świecie (wpis że zdjęcia jest z 2009 roku, miałam wtedy 16 lat). Zamiast lektur, ja skupiłam się na studiowaniu wszystkich demonologicznych pierdoletów z książek i internetów. Wyuczyłam się, nabrałam pewności wewnątrz i coś tam nabazgrałam swoją krwią na papierze spalając to zaraz za oknem. Może się wydawać że podjęcie decyzji było banalne, niczym zabawa lub eksperyment i w sumie tak to brzmi, ale pragnę podkreślić, że ja bardzo wierzyłam w to wszystko, cała sobą, więc rozumiałam sens i znaczenie konsekwencji działania którego miałam się podjąć. Przynajmniej tak mi się wydawało. A więc stało się, zabawę czas zacząć.
II Wzrost mocy aka mania i urojenia nabierają na sile.
Pierwsze chwilę były bajeczne, wypełniała mnie moc i siła. Czułam się wyjątkowa, niezniszczalna. Wszystko o to co do tej pory walczyłam, zaczynało tracić na znaczeniu więc i hamulce puszczały. Wiadomo, że za gówniaka jedynym moim głównym obowiązkiem była szkoła, gdzie wyniki leciały na łeb na szyję, oraz ludzie ale to nie miało znaczenia. Przecież za chwilę miałam zniszczyć świat. No właśnie. Cyrograf podpisany, diaboł wpuszczony, ale moja "moc" się nie pojawiała. Coś zaczynało nie stykać. Czyżbym nie była dostatecznie godna? Jedynie co mi pozostało w tamtym momencie to fantazja, której upust dawałam pisząc swoje brutalne opowiastki. Miałam tylko to, poza oczywiście ogromną wolą zniszczenia.
III Zaczynają się problemy. Witajcie urojenia, obsesje i inne fatamorgany.
Wraz z wątpliwościami, wzrastało napięcie, a z napięciem zaczęły generować się lęki. Lęk i przerażenie, tak bym opisała ten etap i to taki przechodzący na wskroś do każdej komórki ciała. Do mnie do pokoju zaczęła wchodzić w ciemności ciemna, zakapturzona postać. Widziałam ją na tyle dobrze, że gdyby zdolności mi na to pozwalały narysowała bym ją nawet teraz. Stała nade mną, milczała i łypała czerwonymi oczami na mnie z góry. O dziwo nawet błagania i modlitwy nie skutkowały tym, aby pozbyć się nieproszonego gościa. Co za zaskoczenie. Nawet nie wiem jak ja to przeżyłam. Nie gasiłam światła, bałam się ruszyć, zastygałam na godziny gotując się pod kołdrą się, nie spałam prawie, bo sny wytwarzały kolejne przerażające obrazy. Nigdy w życiu linia pomiędzy snem, a jawą tak mocno się u mnie nie zatarła. Za dnia widywałam zniekształcone twarze, tak jak w Egzorcyzmach Emily Rose. No właśnie, ten film poza tym, że podrzucił mi nowe obrazy, które z taką chęcią wypożyczał mój mózg, to wygenerował paniczny strach przed godziną trzecią w nocy. Nawet jak udało mi się zasnąć, to bez budzika zrywałam się równo z trzecia, czasami nawet chwilę przed tak abym mocniej cierpiała. W tym czasie powtarzałam tysiącami swoje zaklęcie "Nie, nie zgadzam się, nie wyrażam na to zgody". Było to pokłosie wyczytania, że demon nie owładnie mną dopóki nie wyrażę na to otwartej zgody. I tak się broniłam, słowami. Nawet nie zdajecie sobie sprawy (taką mam nadzieję) jak można się bać. Ostatnie 3-4 miesiące przed ostatecznym zaognieniem sprawy nie spałam więcej niż 1,5h w porywach do 2h. Zasypiałam z wycieńczenia około 5 nad ranem, jak świtało bo tylko wtedy czułam się bezpiecznie, a wiadomo na 7 trzeba było wstać do szkoły. Na takie trafiłam czasy. Nie wiem jak ja dawałam radę zachować zdolności motoryczne, ale mój mózg był na tyle wydolny, że potrafiłam dostać parę jedynek jednego dnia. Myślę, że to wyrzuty adrenaliny pozwoliły mi na przeżycie tego okresu. Wiele rzeczy z tego czasu mam na potężnym wyparciu, ale jegomościa z pokoju zapamiętam chyba do końca życia.
------
To tyle na dzisiaj, mam nadzieję że komuś uda się tutaj dotrzeć. Miłej niedzieli wszystkim, a ja się biorę za drugą część wpisu. Bajoo.

Ciezko nawet zdac sobie sprawe ile odwagi trzeba zeby otwarcie o tym pisac, wiadomo ze anonimowosc internetu pomaga, ale tak czy tak brawo i dzieki za te wyznania, moze siedzi jakis lurker ktory przechodzi przez to samo i wlasnie takie wpisy sprawia ze postawi pierwszy krok dobra strone. A co do reszty, zostaje tyle pytan. Czy gdyby milosci do boga ( specjalnie z malej) byla milosc do dziecka ( chociaz ja tam bardziej widze strach przed bogiem i potepieniem a nie milosc ale nevermind) to wyszlo by inaczej? Nigdy sie nie dowiemy. Zostaje tylko wyciagc wniaski z przeszlosci.
Wysylam przytulasa i czekam na nastepny wpis.
"Mówią ci postronni, ci Bogu ducha winni
Czy naprawdę są inni niż Ty? (Ha?)
Czy naprawdę mniej winni niż Ty? (Ha?)
Czy to diabeł jest zły, czy my?"
@ErwinoRommelo tak, anonimowość pomaga, mało komu do tej pory w swoim życiu przedstawiłam tę historię. Ale to też kwestia potrzeby, ułożenia, wylania tego i przedyskutowania. Ja już tak długo kiszę w sobie te całe łajno, że głowa nie unosi ilości treści.
No, moje życie zupełnie inaczej by wyglądało, gdy nie działania ojca. Myślę też że gdyby nie bóg to poszedłby w co innego dla rujnowania życia. On zwyczajnie jest złym człowiekiem.
Dziekuje za ten cytat na końcu. Mogłabym całą swoją sprawę zamknąć w tych 4 wersach.
@Fafalala najpierw, jak twierdzisz, swiadomie podpisalas "cyrograf" i prosilas o opętanie, a kiedy przychodził to powtarzalas, ze nie wyrażasz na to zgody? Nie czaję twojej niekonsekwencji. I gdzie mozna przeczytac co to za kary za brak modlitwy byly? Czytam w miarę regularnie twoje wpisy i gdzies mi chyba umkneło. Podlinkujesz?
@GrindFaterAnona bo "podpisanie" wiązało się z moimi oczekiwaniami, jako że wszystko było fikcją to ta moc się nie pojawiała, co generował absurdalny dysonans, że to ja mam być celem. Że demony wolą mnie gnębić, no takie urojone pierdolety. W dalszym etapie, wraz ze wzrostem dyskomfortu i stanem psychotycznym zaczęły pojawiać się urojenia i już przestało być fajnie. Wiesz nie ma co doszukiwać się logiki w zaburzonym umyśle. Chciałam niszczyć świat, przy pomocy niewidzialnych rąk i wielkie zdziwienie, nie udało się. XDD A co do wpisu to zobaczę, który to był. Chodziło tam o opisanie relacji z ojcem.
Zaloguj się aby komentować