#przemyslenia

7
1558

Jakoś tak mnie naszło nocną porą na przemyślenia, dwa dni po zakończeniu związku i w pierwszą noc w nowym mieszkaniu - miałem ogromne szczęście, że udało mi się znaleźć coś tak szybko, chociaż wiadomo, idealnie nie jest. Ale nie śmiem narzekać.


Mój ledwo co zakończony związek był burzliwy z obu stron. I ja nie należałem do najlepszych partnerów, i moja była dziewczyna nie była ideałem - mimo że mój mózg mówił coś zupełnie odwrotnego.


Na przyszłość będę wiedział, że jeśli w związku jest więcej złych dni niż dobrych, albo nawet po równo, to nie ma co tego ciągnąć. Trzeba to zakończyć, im wcześniej, tym lepiej dla wszystkich. Nie wiem, czy powodem, dlaczego po każdej kłótni i prawie że rozstaniu stwierdzaliśmy, że jednak chcemy to ratować, była może niechęć do zostania samemu? Brak gotowości przyznania przed samym sobą, że spotkała nas porażka? Lęk przed wywróceniem do góry nogami w miarę poukładanego życia?


Powodem finalnego zakończenia związku, bez możliwości powrotu, nie były jednak wieczne kłótnie, a mój lęk przed poniesieniem konsekwencji. Jedna wiadomość wysłana w chwili słabości, która była efektem kolejnej niepotrzebnej kłótni i brakiem wsparcia od mojej byłej, a potem miesiąc kłamstw z mojej strony, ponieważ bałem się tego, jak mogłaby zareagować była dziewczyna. Mimo że uważałem, że nie zrobiłem niczego złego (czuję się jak Ross z „Przyjaciół”, kiedy Rachel zadecydowała o przerwie w ich związku), ponieważ byłem przekonany, że tym razem związek się zakończył, bałem się przyznać i powiedzieć prawdę. Mimo że byłem o to pytany, ponieważ miała przeczucie. Wolałem zaprzeczyć.


To nauczyło mnie, może nieco zbyt szybko, że lepiej powiedzieć najgorszą prawdę, niż męczyć się z wyrzutami sumienia. Lepiej samemu się przyznać, niż jakby druga osoba miała się o tym dowiedzieć w inny sposób niż ode mnie.


Czuję się źle, że zraniłem kogoś, na kim mi zależało (zależy?) i do kogo żywiłem (wciąż żywię?) uczucia, mimo że nie chciałem jej skrzywdzić. Jednocześnie czuję ulgę, że ten związek się zakończył - odczuwam spokój, a tego brakowało mi przez ostatnich wiele miesięcy.


Szkoda tylko, że finał był tak paskudny.


#zwiazki #zalesie #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Przeczytałem sobie niedawno Wyznania Augustyna z Hippony i muszę przyznać, że Augustyn zrobił na mnie spore wrażenie. Zdecydowanie bardziej on do mnie przemawia niż filozofia Tomasza z Akwinu. Jest to swego rodzaju jego autobiografia i historia stopniowego nawrócenia i dotarcia do Boga, ale nie tylko bo autor porusza również pewne kwestie metafizyczne jak chociażby to czym jest zło lub czas oraz zajmuje się interpretacją pewnych fragmentów biblii. Co ciekawe Augustyn odrzuca ideę by jego interpretacja musiała być jako jedna słuszna i akceptuje fakt, że inne osoby mogą rozumieć biblie inaczej krytykując tym popadanie w dogmatyzm. W ten sposób mówi wszystkim, że prawda jest czymś wspólnym i nienależny do nikogo więc nikt nie ma prawa przypisywać sobie posiadania wyłącznej racji.


To co jednak jest najważniejszą zaletą książki to opis jego osobistej stopniowej przemiany od człowieka zdemoralizowanego i wręcz zafascynowanego występkiem i hedonizmem w młodości do zainteresowania manicheizmem, a potem filozofią i w końcu nawróceniem na chrześcijaństwo jak pragnęła jego ukochana matka. Augustyn dobrze rozumie z jakimi zmaganiami i osobistymi słabościami musi się mierzyć człowiek na swojej drodze przemiany i pod tym względem jest to dzieło ponadczasowe i to nie tylko dla chrześcijan.


Zainteresowałem się nim głównie za sprawą filozofki, Hannah Arendt która opisała go jako jednego z niewielu filozofów uznających koncept wolnej woli. Inni filozofowie zwykle albo głosili prymat rozumu nad wolą jak wspomniany wcześniej Tomasz z Akwinu, albo wyznawali jakąś formę determinizmu, a starożytni filozofowie w ogóle się tym tematem nie zajmowali. W świecie dzisiejszym dominuje postawa scjentystyczna, a nauka w większości przypadków odrzuca pomysł wolnej woli. To samo dotyczy nauk socjologicznych i behawioralnych. Dla człowieka niechcącego uznać determinizmu ratunkiem może być już jedynie filozofia i religia. Augustyn w swoim dziele odwołuje się do obu tych rzeczy. Inna ciekawa sprawa to fakt, że Augustyn pojmował istotę człowieka jako czasową jeszcze przed takim Bergsonem czy Heideggerem. Obecnie myślę, że będę chciał w przyszłym roku przeczytać sobie jego Państwo Boże.


#filozofia #religia #chrzescijanstwo #ksiazki #przemyslenia

c01dc1dc-47fe-453e-a70a-ca191951e747

Zaloguj się aby komentować

Gdy myśli samobójcze powodują w tobie dyskomfort, smutek, czy inne negatywne odczucie, pomyśl, że to analogiczne, gdy klatka w której jesteś więziony, razi cię prądem, gdy próbujesz złapać za kraty w celu ucieczki.


#suicidefuel #samobojstwo #ziecieismierc #przemyslenia

63687e72-3b4b-4a13-9a4d-a319093acd87

Zaloguj się aby komentować

Bombelek rzuca smoczki. Sam z siebie. Czasami jeszcze z jakimś podróżuje po domu, trzymając go w rączce, ale jak się zapomni i próbuje nim się sam przytkać to od razu wyciąga z buzi. To już chyba nie to.

Kiedyś to byli czasy i smoczki, teraz już nie ma xD


Przemijanie i starość dopada w każdym wieku


#dzieci #rodzicielstwo #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Jprdl, chce już wiosnę. Dawno się nie czułem tak do d⁎⁎y. Moje ciało, mój organizm i moja psychika potrzebują następujących rzeczy: świeże powietrze, słońce, letnia temperatura. Strasznie tęsknie za moimi wyprawami rowerowymi, podczas których robiłem od 50 do nawet 110 km jednego dnia. Tęsknię za jeziorami, lasami, kwitnącymi polanami i zielenią.


Teraz czuję się fatalnie, bo przemieszczam się tylko z miejsca na miejsce. Robię 4 treningi w tygodniu, w wekeendy wychodzę ze znajomymi, ale przez to, że ciągle musi to być w 4 ścianach, czuję się mieszkaniec jakiegoś Wypizdosrańska na Syberii, gdzie z pomieszczenia wychodzi się tylko do pracy, do sklepu i lekarza XDD Autentycznie spadła mi motywacja do absolutnie wszystkiego. Latem i wiosną to mnie nosiło, miałem zapał do wszystkiego, teraz robię to wszystko w ramach rutyny.


Zimą też bym nie pogardził. Taki śnieg po kostki, fajny klimat, można iść na długi spacer, pojechać sobie gdzieś na wieś, zrobić kulig z koniami i ognisko, miód. Tylko nie ta j⁎⁎⁎na jesień i deszcz.


#pogoda #zalesie #gownowpis #przemyslenia

Dziś było pięknie i słonecznie i serio nie trzeba siedzieć w 4 ścianach. Też wolę lato ale teraz też jest znośnie. Wyjdź na powietrze nawet jak jest średnio a poczujesz się lepiej.

Zaloguj się aby komentować

O, w nawiazaniu do tego wpisu:

Naszly mnie takie gownoprzemyslenia na niedziele.


https://www.hejto.pl/wpis/filmy-o-i-to-jest-prawdziwy-wiedzmin-a-nie-wasze-netflixowe-popierdolki


Macie wrazenie, ze sporo z tych Holywoodzkich produkcji ostatnich lat bardzo stracilo na jakosci? Tak jaby znikneli dobrzy rezyserzy i scenarzysci.

Jeszcze dekade temu mielismy bardzo ciekawy pierwszy sezon "Detektywa", "Breaking Bad", "House of Cards", "Fargo".


Na przyklad lata temu, pierwsze sezony Gry o Tron, to bylo naprawde cos. I to tylko dlatego, ze byly mocno na podstawie ksiazki. Jesli chodzi o Wieska, to tu nic nie bylo na podstawie ksiazki, dostalismy za to "ambitne" wytwory jakichs showrunnerow. Kiepska fabula, nieciekawa historia. Plus oczywiscie virtue signaling na kazdym kroku, zeby przekazac "The Message".


Jak sobie ogladam jakies europejskie filmy, to tam jest jakas glebia, symbole, przekaz. Czesto mozna sie doszukac jakichs odniesien do kultury, filozofii, historii. Fabula jest oryginalna, nietrywialna. Nie zawsze, ale czesto. Widac to np w dunskich produkcjach z Madsem Mikkelsenem czy w jakichs filmach-biografiach np bodajze tej o Astrid Lindgren. Jest to kino trudniejsze, ale oglada sie to dobrze.


Tymczasem, jak sie wlaczy jakies ostatnie produkcje Star Wars, ma sie troche wrazenie, ze oglada sie tworczosc nastolatka. Sa jakies wyjatki typu Andor, ale tak poza tym, to przypomina to wszystko fabule kiepskiego erpega: pojedz - powalcz - pozachwycaj sie inkluzywnoscia - powalcz (duzo scen z dzwiekami piesci, co jest dla mnie komiczne)- dostarcz zdobycz. I tak w kazdym odcinku.


Czy tam dobrzy rezyserzy przeszli na emeryture, a obecne kadry sa kiepsko wyksztalcone na amerykanskich uniwersytetach na kierunkach humanistycznych, ktore zajmuja sie sygnalizacja cnoty i ksiazkach z tym zwiazanych, zamiast na starych dobrych powiesciach i klasykach, czy o co tam chodzi? Czemu wszystko stalo sie tam takie bezbarwne i bez wyobrazni?


Ja naprawde dawno nie widzialem dobrego, amerykanskiego serialu!


#przemyslenia #gownowpis #filmy #seriale #kultura

a0532c6a-abb4-41da-a5e6-405903fb32ca

@maly_ludek_lego dobra produkcja kosztuje, a po co inwestować 200 milionów w coś co da 800 milionów jak można dać 50 milionów w coś co da 750?

@maly_ludek_lego

Jak sobie ogladam jakies europejskie filmy, to tam jest jakas glebia, symbole, przekaz. Czesto mozna sie doszukac jakichs odniesien do kultury, filozofii, historii. Fabula jest oryginalna, nietrywialna. Nie zawsze, ale czesto.


Hmm, jakiś czas miałam kanały Cinemax, gdzie dość często lecą współczesne, europejskie filmy i mam odwrotne wrażenie.


Złota era kina europejskiego też już minęła. Już nie ma wielkich nazwisk, jak w latach 50. i 60., kiedy kręcili Bergman, Fellini, Godard itd. Ich współcześni następcy są o wiele mniej sławni i podobnie jak hollywoodzcy koledzy po fachu, wydają się być uczepieni paru schematów fabularnych, które klepią w kółko.


Jak wygląda fabuła większości współczesnych europejskich filmów?

- małżeństwo w wieku 30-40 lat przeżywa kryzys

- dojrzała osoba z traumą z dzieciństwa wraca w rodzinne strony

- nastolatek/nastolatka odkrywa swoją (homo)seksualność

- imigrant/osoba z nizin ledwo wiąże koniec z końcem

- losy jakiegoś randoma w czasach Holokaustu.


Prawie nie uświadczysz już filmów historycznych, przygodowych, komedii ani kryminałów. Takie filmy, jak Bękart z Mikkelsenem, to są wyjątki.

@maly_ludek_lego zapewne kojarzysz że aby film mógł kandydować do Oskara to musi spełniać zasady inkluzywnosci https://www.oscars.org/awards/representation-and-inclusion-standards

No ok ale nie każdy film chce mieć Oskara a faktem jest że większość pokazuje te dziwne zagrania. Ja np ostatnio się dowiedziałem że produkcje filmowe/serialowe są często finansowane z lokalnych dotacji (miejskich/regionalnych/fundacji) które też często mają w sobie owe DEI wymagania. Czyli po staremu jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Film paradoksalnie nie musi odnieść sukcesu bo twórcy swoje zarobili podczas jego produkcji.

Zaloguj się aby komentować

Jak wczoraj "zalatwilem" pieniacza.

Wczoraj po odebraniu syna z przedszkola w okolicy miejsca zamieszkania poszukiwalem miejsca parkingowego,zeby zaparkowac.

Ruch spory( jak na polske powiatowa),kilka aut za mna i widze- wolna miejscowka.

Szybko wjezdzam i jakos sie udalo w miare zaparkowac.

Wychodze z auta i nagle,niewiadomo skad, wyskakuje ona- stare babsko z morda. I to taka morda,ze spokojnie z kilometr dalej mozna bylo ja uslyszec- ze co ja K⁎⁎WA( oj to wyakcentowala pieknie i glosno) robie( faktycznie,mimo ze stalem prawidlo miedzy liniami,miala utrudniony dostep do wejscia).

Witam sie,sprawdzam i mowie tak: Rzeczywiscie,moja wina,juz przeparkowuje.

W moment w oczach pojawilo sie takie wtf,opara opadla i normalnie zaniemowila i stala jak wryta z kilkanascie sekund.


Chyba na takich pieniaczy naprawde trzeba spokojem,bo bardziej od samego rozwiazania sprawy chca po prostu rozkrecic awanture i niepotrzebna pyskowke.


A ja i tak suma summarum wyjechalem z tego miejsca i znalazlem lepsze blizej domu.

#gownowpis #przemyslenia

Z perspektywy baby to pewnie wyglądało tak że wydarła mordę na ciebie a ty podwinales kitę i odjechałeś xD Czyli darcie mordy działa xD

Zaloguj się aby komentować

Ale muszę przyznać, że dzisiejsza młodzież jest lepiej wychowana, niż moje pokolenie w ich wieku. Widziałem, jak szła grupka chłopców na boisko, na hulajnogach szła xd jeden się wywrócił, to reszta się zapytała dwukrotnie, czy nic mu nie jest.

Jechał młodziak na hulajnodze chodnikiem, już z daleka widziałem i zszedłem z drogi. Przejeżdżał to podziękował.


#przemyslenia

Noo. Dzisiaj w pełnym autobusie uszy mi więdły od "k⁎⁎wa" i "ja pi⁎⁎⁎⁎le" dzisiejszej młodzieży xD

@RogerThat A jak w Twoich czasach wyglądała sytuacja gdy ktoś z grupki musiał zawiązać buta?


Z mojego szkolnego doświadczenia, nieważne jak duża była grupa - kiedy ktoś kucał zawiązać buta nagle padało hola hola albo stop żeby grupa się nie rozdzielała. Dla każdego z nas oczywistością było że nikt nie zostaje w tyle. Natomiast jak pojechałem na studia to odębiałem kiedy po moim "hola hola, kolega buta wiąże" usłyszałem "to nas dogoni". Nie tak zostałem wychowany i mimo wszystko zawsze czekałem na taką osobę.

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego jak kliknę "wyszukaj" na instagramie, to 90 % contentu pod wyszukiwarką to rolki jakichś insta-szonisk, które nagrywają swoje dupsko? XD


Nie szukam takich profili, nie mam w obserwowanych żadnych tego typu lasek. Wyłącznie znajomi + Książulo i kilku sportowców z Polski.


Czy instagram to teraz jakiś soft only fans jest czy co? Mam konto na insta od kilku miesięcy xD


#gownowpis #przemyslenia #seks #pytanie

Dlaczego jak kliknę "wyszukaj" na instagramie, to 90 % contentu pod wyszukiwarką to rolki jakichś insta-szonisk, które nagrywają swoje dupsko? XD

@Lopez_ bo właśnie tak działa instagram?


Czy instagram to teraz jakiś soft only fans jest czy co?

Tak, a o co chodzi?

@Lopez_ U mnie 90% to góralki, kapibary i wrony. Zacznij lajkować coś innego w dużej ilości, a na laski wejdź, wciśnij że nie interesują cię takie posty, bo sprawiają dyskomfort czy coś i powinno to poznikać niedługo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj ponownie bylem na #cmentarz odwiedzic wraz z babcia dziadka.

Od #wszystkichswietych juz troche czasu minelo,zbliza sie zima,noce coraz zimniejsze,wiec i na kwiaty z grobow przyszedl czas.

Idziemy na miejsce i okazuje sie,ze roslin juz nie ma- zapewne dalsza kuzynka babci juz wczesniej posprzatala.


Jako ze lwia czesc juz zostala zrobiona to zajalem sie tylko drobnica- przemylem pomniki,wymienilem i zapalilem wklady oraz postawilem nowy znicz.


Odwiedzilismy rowniez babci brata- naszego znicza juz nie bylo. Za malo strojny-jak to babcia powiedziala- na wsi to jednak nadal kroluje kicz- byle wielki,ze wzorami i najlepiej jak

najmniej pasujacy kolorystyczne do pomnika.

#przemyslenia



#cmentarnejajo

30a6fa88-11ce-4266-9b9a-c975958bb8d0

Zaloguj się aby komentować

W Internecie jest krytyka Mentzena, że rzekomo przymila się do PiSu. Oczywiście cel jest inny - Mentzen celowo nie atakuje PiSowców i celowo nastwia sie neutralnie/lekko przyjaźnie, bo puszcza oczko do ich elektoratu. Jego celem jest pokazanie "Patrzcie, jest inny kandydat na Prawicy i możecie jako alternatywę wybrać mnie, ja jestme lepszy i was szanuję, nie jestem jak Trzaskowski i Hołownia". Tam wchodzą w grę grube pieniądze na badania, analizy itd, więc nikt nie robi niczego w ciemno.


Oszczędny w atakach na PiS jest też PSL, powód identyczny - część elektoratu jest zbliżona, a na tym przykładzie jest wręcz taka sama. Szczególnie rozumieją to takie osoby jak np Sawicki. Kosiniak-Kamysz chciałby pewnie bardziej odbić w stronę polityki koalicjantów, ale zdaje sobie sprawę, że nadmierna "platformizacja" może zaorać partię i zniechęcić wyborców do dalszego głosowania na nich.


Jakiekolwiek decyzje podejmują liderzy partii (PO,PiS,Konfederacja,PSL,Lewica,PL2050), nie robią tego na podstawie swojego "widzi mi się", ani jakichś prywatnych sympatii, bo we wszystkim jest interes.


Platforma jest przekonana, że Sikorski ma skażony wizerunek i jest zbyt konserwatywny, więc w teorii może przegrać w II turze, bo będzie mieć zbyt dużo negatywnego elektoratu wśród centrystów/liberałów i centro-lewicy, a wśród wyborców centro-prawicowych i prawicowych przegra z Nawrockim. Ryzyko jest zaś takie, że Trzaskowski nie dostanie w ogóle głosów centro-prawicy, do tego zbojkotuje go PSL i w II turze Nawrockiego poprą wyborcy PSL, Konfederacji i część niezdecydowanych, a to zwiększa te stosunkowo niewielkie (jakby mogło się wydawać) szanse na porażkę i też jest to ryzyko, ale jak widać dla partii mniejsze, niż Sikorski.


To, czego najbardziej boi się PO - że dużo osób odpuści II turę, bo nie podpasuje im kandydat, spadnie frekwencja, a zmobilizowanych będzie więcej na korzyść kontrkandydata.


PiS wybrało człowieka, który nie miał nic wspólnego z ich rządami, bo tylko wypromowanie młodego kandydata bez większych afer i kreowanie pozytywnego wizerunku od zera, może im przynieść jakiekolwiek benefity. Błaszczak skompromitowany jako szef MON, Czarnek dwa razy był "dzbanem roku" i jest wyjątkowo chamski, Morawieckiego nienawidziło 3/4 Polski pod koniec jego rządów. Błąd jest taki, że nie wybrali Tarczyńskiego, który ma jakąś charyzmę i jest showmanem, bo Nawrocki jest NIJAKI.


Konfederacja postawiła na Mentzena, bo może liczyć na więcej głosów osób niezdecydowanych, ludzi z biznesu, którzy prywatnie cenią Mentzena za jego działalność biznesową (patrz: Kongres Polskiego Biznesu, sporo znajomości) plus głosy środowiska internetowego/influencerskiego, zdecydowanie bardziej medialny niż Bosak, który ma swój sufit i jest zbyt podobny do kandydata PiS. Mentzen to duże ryzyko, ale można więcej zyskać dla partii. Wybór jest BARDZO DOBRY POD KĄTEM STRATEGII, jeśli coś się wysypie, będzie to wina indywidualnie kandydata, że dał ciała


Trzecia Droga wybrała Hołownię,. bo jest najlepszy w debatach i jako jedyny ma szanse na dwucyfrowy wynik, mając w pamięci kompromitację WKK w 2020 roku i brak realnych alternatyw.


Czy liderzy partii będą mieli rację i którzy, okaże się w maju 2025.


#polityka #przemyslenia #gownowpis #konfederacja #platformaobywatelska #bekazpisu

Zaloguj się aby komentować

Dla Ciebie

Mógłbym wszystko zmienić

Mógłbym nawet uwierzyć


Ten tekst Myslovitz wpadł mi do głowy ot tak i tak mnie uderzyło, że jak ktoś jest w stanie nawet uwierzyć dzięki komuś czy dla kogoś, to wielki to musi być afekt. Ktoś tak działający, że zaczynasz mieć znów nadzieję.


#przemyslenia

@RogerThat

Mógłbym wszystko zmienić

Mógłbym nawet uwierzyć

Jak ktoś tak mówi, to dla mnie są to tylko słowa, nie idące za czynami. To jest raczej taka halucynacja z przedawkowania hormonów w mózgu. No bo możliwe jest, żeby zmienić WSZYSTKO dla kogoś? Są rzeczy, których nie można zmienić, są też rzeczy, których nie chce się zmieniać. Może można coś tam zmienić, ale bez przesady że wszystko

Zaloguj się aby komentować

nie wiem dokąd zmierzamy ale wróciłem do domu i widzę że kawał waty pod cipsko rozgrzał ognistą dyskusje na 125 postów

#gownowpis #przemyslenia

Zaloguj się aby komentować

Skończyłem nowy sezon Tulsa King i będąc szczerym zawiodłem się. Pierwszy sezon nie był czymś wybitnym, ale mimo to mi się szczerze podobał. Na drugi sezon mam wrażenie, że brakowało konkretnego pomysłu. Było sporo dziur w fabule. Postacie zachowały się strasznie głupio chyba tylko po to by kreować sztuczny konflikt i posuwać fabułę naprzód. Sama finalna konfrontacja z głównym antagonistą była dość rozczarowująca. Cliffhanger na sam koniec też nie pomógł.


Serial jednak wciąż miał swoje momenty. Zdążyłem też polubić postacie w poprzednim sezonie więc wciąż byłem wstanie przejmować się ich losem. No i lubię Sylvestra Stallone, a to on tu był główną gwiazdą. Jednak zauważalny był spadek poziomu względem tego co było wcześniej. Ogólnie oceniłbym drugi sezon na 6/10. Jeśli wyjdzie sezon trzeci to pewnie go obejrzę, ale już bez takiego entuzjazmu jak gdy zaczynałem sezon 2.


#seriale #przemyslenia #amazonprime

395a8bfb-6c44-4589-a654-8a81bb6ae102

Ja jestem zawiedziony bo nakręciły mnie opinie o kolejnej postaci Stallone na miarę Rocky'ego i Rambo. To jest że wszchmiar przeciętny serial. Historia ciekawa ale zmarnowana, milion nudnych antagonistów, dialogi silące się na inteligencję. Poplecznicy Dwighta to debile z bliżej nieokreślonymi motywacjami. Tylko sentyment do Sly'a kazał mi oglądać kolejne odcinki.

@Al-3_x niedawno kolega w pracy go polecał, że za⁎⁎⁎⁎sty, kryminalny, gangsterski. Dla mnie to serial gangsterski dla kobiet w ciąży, bo tak mocno gangsterski jest. Nie wiem na którym sezonie skończyłem go oglądać, ale ta policjantka go zgarnęła na końcu.

Nawet pierwszy mi się nie podobał, więc za drugi się nie biorę. Stallone zawsze gra tą samą postać. Do tego fabuła była słaba.

Zaloguj się aby komentować

Cholera... to nie jest normalne... ( ͡° ʖ̯ ͡°) przyjeżdża do Ciebie jutro, wolna chata, niby seksik, weźmie strój erotyczny taki jak lubisz... ale Ty masz wywalone. Ty chcesz z nią szczerze porozmawiać co Cię boli, wyrzucić to z siebie. A jak nie będzie seksu to pff... trudno. Chcę to wyrzucić z siebie! Mam dość!


#przemyslenia #gownowpis #seks #logikarozowychpaskow


#jestembolcemnaboku

@gawafe1241 nie śledzę Twoich przygód, ale to zdanie brzmi jak rychły przygód koniec: "Ty chcesz z nią szczerze porozmawiać co Cię boli" xD

Zaloguj się aby komentować

Przedwczoraj zmarła moja babcia. 89 lat, od 2 tygodni już bardzo ciężki stan, od kilku lat alzheimer, wiedziałem od kilku miesięcy, że to kwestia czasu. 3 tygodnie temu powiedziałem, że niestety pewnie stanie się to do końca roku. Co chwila szpitale, złe wyniki itd. Problemy z jedzeniem, gasnący organizm, pogłębiający się brak świadomości. Wegetacja.


Odeszła 2 dni temu. Bez bólu, spokojnie. Pierwszy dzień byłem bardzo przybity. Trochę popłakałem, ale bez większej rozpaczy. Pogrzeb w środę. I mam teraz duże wyrzuty sumienia. Dlaczego? Bo funkcjonuję w miarę normalnie.


Tego samego dnia pojechałem do mojej kumpeli na zerówkę się wygadać, poprawił mi się humor, bo z czasem trochę pożartowaliśmy. Dziś umówiłem się z moim przyjacielem (takim od dziecka) i zaproponował mi piwo, powiedziałem, że jedno mogę wypić. Ale wczoraj też zrobiłem trening, żyję trochę jakby się nic nie stało. Odwołałem tylko spotkanie z laską co się z nią spotykam, bo powiedziałem, że jakiekolwiek uniesienia to już jak babcię pożegnam.


Moja siostra (turbo wrażliwsza) dużo bardziej to przezywa. Naturalnie ciocia też (załatwia pogrzeb i wszelkie formalności). Zastanawiam się czy dobrze robię - czy powinienem zostać zamknięty w domu z rodziną, czy w ogóle mogę sobie pozwolić na wyjścia towarzyskie (przy wstrzemięźliwości, nie mam ochoty na nic poza pogadaniem z kimś i niesiedzeniem w domu), czy jestem po prostu egoistą wyprutym z żalu? Może źle robię wychodząc, może zachowuję się jakby nic się nie stało? Nie wiem.


Wiem, że pogrzeb będzie mnie dużo kosztował emocji i tam na pewno wszystko wróci ze zdwojoną siłą i do tego czasu człowiek tak czuje, jakby to nie doszło do niego (bo i tak takie życie to nie było życie). Druga sprawa - w bardzo podobny sposób odchodził mój dziadek i też każdy czekał, az odejdzie i nie będzie się męczyć, więc jakieś doświadczenie nabyłem z takich pożegnań.


Z drugiej strony - co mam siedzieć w domu i zmuszać się do rozpaczy, płaczu i starać się nie zająć czymś głowy i nie być na siłę przybity? Inaczej bym zareagował, gdyby teraz umarł nagle mój tata lub moja mama lub ktokolwiek, czego bym się nie spodziewał, inaczej jest teraz, kiedy miałem pełną świadomość co się za chwilę wydarzy i że jest to po prostu kropka nad i od dluzszego czasu....


No ale na imprezę nie idę, alkoholu pić nie chcę, więc to chyba nie grzech się z kimś spotkać i wyjść z domu albo pozwolić sobie na godzinę-dwie pożartować i zresetować...


#zycieismierc #zycie #zalesie #psychologia #gownowpis #przemyslenia

Szkoda ze skasowales swoj poprzedni post, w ktorym miales w powazaniu babcie, ktora zmarla kilka h wczesniej i interesowala cie tylko ta d⁎⁎a. Zdecyduj sie typie.

Może to nie powód do świętowania, ale to naturalna kolej rzeczy - fajnie, że się nie męczyła i tyle. Powspominajcie dobre momenty, obejrzyjcie stare zdjęcia i idźcie dalej.

Twój wpis jest pięknym przykładem, jak konstrukt społeczny (albo religia, nie wiem) potrafi nałożyć człowiekowi fejkowe kajdany na ręce. Taki wiek i płakać? Przecież tyle przeżyć to jeden z największych sukcesów.

Zaloguj się aby komentować

Memy o życiu po trzydziestce zawsze śmieszą, wiadomo, ale mam pytanie takie do was: serio ta cyferka w rubryce z wiekiem to taki game changer? W tym roku kończę trzy dychy, wszyscy straszą jaka to zmiana a ja czuję się lepiej niż kiedykolwiek jak u was to wygląda, jakie macie zdanie? Czy w tym wieku najlepsze lata już za nami czy dopiero przed?

#przemyslenia #ankieta #gownoankieta

Czy po trzydziestce serio się sypiesz?

417 Głosów

Na razie nawet nie jestem w połowie 20 a czuję że się sypie więc mam nadzieję że faktycznie po 30 będę się czuć lepiej niż kiedykolwiek

Zaloguj się aby komentować

Wymieniłem dongla do tv i stary wystawiłem na olx. A kurde patrzę że po 70 stoją używki. To dam 50 żeby sprzedać szybko albo ktoś zrobił flipa na 20 ziko xD

Dostałem maila ze wystawione, siadam na kanapie drugi mail ze kupione. O wow personal best.

Kurde po 22:00 już i zasiadłem po skręcaniu mebli, mógłbym nadać od razu ale nic to puszczę rano jak z psami będę.


Przychodzi wiadomość z olx: “prosze o sprawną wysyłkę, dziękuję”


O ty w d⁎⁎e! Ja nie nadam jeszcze dzisiaj?

Spakowałem, dorzuciłem cukieraska i popierdolilem nadać bo paczkomat pod nosem.


Tak wiem, odpowiedź krindżówa xD


#olx #przemyslenia #czujedobrzeczlowiek

be51cb02-e0cc-4114-a529-24188a6436d6

Zaloguj się aby komentować

Dziś odeszła moja babcia. Miała dość zaawansowaną chorobę alzheimera (do końca życia poznawała tylko moją ciocię, która jeszcze na wczesnym etapie brała ją często do siebie i potem regularnie przyjeżdżała dopilnować opieki nad nią), do tego od kilku tygodni stan jej zdrowia fizycznego mocno się pogarszał i od 2 tygodni wiedziałem, że może lada dzień umrzeć, mimo tego, że były momenty poprawy i nawet raz ją do domu wypisali.


Dziś moja ciocia jak się obudziła i jeszcze nie dostała telefonu, to zauważyła, że zegar w domu stanął na godzinie 3:00, choć babcia umarła nad ranem. Tak samo było w przypadku mojego dziadka, kiedy umierał, zegar w domu stanął. I stanął tylko 2 razy przez cały swój okres "użytkowania". Nie wkręcam - naprawdę, nie musicie wierzyć. Ciocia się przeraziła jak rano to zobaczyła, godzinę potem dostała info, że babcia odeszła.


Strasznie dziwne zjawisko i ciężko to racjonalnie wytłumaczyć.


Co jest najciekawsze, wiecie w jak nietypowy sposób przeniosła się na tamten świat? Podczas śniadania. Pielęgniarki ją karmiły, rano była dość żywotna, rozumiała co się do niej mówi. Zjadła całe śniadanie. Jak kobitki odkładały talerz, to przyszła lekarka na obchód. Babcia położyła głowę na poduszkę, wzięła wdech, potem głęboki wydech i zgasła. Umarła w moment, zakładam że nagłe zatrzymanie akcji serca i było po sprawie.


#zycie #smierc #zycieismierc #gownowpis #przemyslenia

@Lopez_ kiedyś obudziłem się i miałem atak hiperwentylacji. Nigdy w życiu nic takiego mi się nie zdarzyło, ani nic podobnego też się nie działo. Niedługo po tym mój dziadek mial stwierdzoną śmierć przez lekarza. Do dziś nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić.

Zaloguj się aby komentować