

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Cześć moi mili.
Cieszę się bo ostatnio wróciła mi zajawka na rower, ogólnie miałem dziś przemyślenie że karbonowa szosa nie dawała mi tyle frajdy co ten trekking kupiony za 250zl ( miało nie być szkoda jak mi ukradną spod dworca), bo nie boję się wjechać w pole ani skakać po krawężnikach, mijałem po drodze sklep firmowy browaru amber (chyba świeżo otwarty) a że było grubo po południu (12:05) to pomyślałem że wypije sobie jakieś małe piwo bez alko a że nie było no to trudno, wziąłem smakowe





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wakacje, wakacje... wspomnienia i #nostalgia #lata90 #hejto40plus #wakacje #polskapowiatowa
Dziś pozytywnie o latach 90., które zwykle wspominam mocno ambiwalentnie po tagiem #preczzmitologizacjalat90
Każde porządne miasto w tym kraju a już szczególnie miasto w tzw. Polsce powiatowej musiało mieć w latach 90. Dni Miasta. Cóż to było, to pewnie wielu wie i pamięta a tym, którzy zapomnieli przypomnę. Impreza ta zawsze miała ten sam schemat. Scena w amfiteatrze, ewentualnie na rynku lub stadionie lokalnego A-klasowego klubu Orzeł czy inny Zawisza a niej obowiązkowo występy kapeli wiejskiej z Kobyłki Dolnej, kabaretu OT.TO albo innego Konia Polskiego, gdzieś pomiędzy tym wciśnięte wybory Miss Ziemii jakiejś tam a na koniec koncert gwiazdy. Jak hajs był to gwiazdą była np. Republika. Sam zaliczyłem ich koncert właśnie na takiej imprezie. Jak było gorzej i hajsu mniej, to wystarczyć musiał coverband Queen czy Led Zeppelin złożony z podstarzałych Czechów (nie żartuję, sam widziałem). Jenak jako małolat nie na to czekałem najbardziej. Dni Miasta były dla mnie czasem świętowani gdyż to właśnie wtedy moi rodzice pozwalali mi na przysłowiowe odpięcie wrotek. Nie wiem na czym polegała magia tego czasu i logika ich myślenia, ale o dziś pamiętam, że słyszałem jedynie "możesz iść" zamiast zwyczajowego "a o której wrócisz?", "tylko bez głupot", "a z kim ty się tam wybierasz?". To co się wyprawiało w ciągu tych dwóch dni określić mogę jedynie słowem bachanalia. Byli koledzy, alkohol, wygłupy, wszelkie możliwe sytuacje, które moi rodzice określiliby w najlepszym razie jako głupie i nieodpowiedzialne. No i najważniejsze... we wszystkim tym ochoczo brały udział także moje koleżanki. Do dziś pamiętam, i jest to wspominane w moim domu rodzinnym, jak na jedną z takich imprez wyszedłem przed obiadem i wróciłem na obiad, ale... dnia następnego. Zero konsekwencji w domu. Czy uczestniczyłem w pokazach wokalnych Zespołu Żon i Matek z Koziej Wólki na scenie amfiteatru... a w życiu. Ten czas spędzało się przy piwie w parku, albo po prostu łażąc bez celu wśród ludzi i spotykając kolejnych znajomych. Pamiętam natomiast bardzo dobrze koncerty gwiazd. Dziś włos się jeży na głowie, bo standardy bezpieczeństwa... j⁎⁎ać je. Nie było ich. Na koncercie Republiki luzie stali nawet na dachu wejścia na amfiteatr miejski a pod scenę nawet nie poszedłem, bo zadziałała resztka rozsądku i nie chciałem zostać zgnieciony. Występ Oddziału Zamkniętego zakończył się zamknięciem przez ochronę bram na skutek inwazji rządnych muzyki fanów. Pamiętam też starcie mojego kolegi z kimś z zespołu Formacja Nieżywych Schabuff. Panowie z kapeli salwowali się ucieczką i zasłaniali ochroną w konfrontacji z... 16-latkiem. ten czas, to było szaleństwo.

@WatluszPierwszy Masz talent do odkurzania z mojej pamięci wspomnień, które są tam gdzieś, ale przysypane kolejnymi latami zmagań z życiem. Twoje wpisy budzą we mnie nostalgię, więc bardzo Ci dziękuję.
Pamiętam Dni Łodzi, które były chyba na początku września i różne koncerty, włóczenie się z kolegami, piwko. Dziewczyny wtedy też były jakieś bardziej miłe i otwarte.
Zaloguj się aby komentować
Pamiętam jak dawno, dawno temu czyli kilkanaście lat temu trwała budowa A2 wokół Mińska Maz. I w jedną ze zwyczajnych niedziel jechałem z rodzicami nowym wiaduktem nad nieukończoną autostradą. Przez okno widziałem dwie beemki robiące bączki/donuty na asfalcie.
Zapamiętałem to, chociaż nikt nie wierzył gdy o tym opowiadałem. W końcu sam zacząłem wątpić czy to było naprawdę a czy może to tylko wyobraźnia.
Teraz po kilkunastu latach natrafiam na klip "Hiob Dylan - Polska B" a tam WŁAŚNIE TE BEEMKI. Można je zobaczyć około 0:44 na pustej autostradzie.
Więc potwierdzam. Teledysk Polska B dzieje się w Polsce B.
#motoryzacja #polskab #polskapowiatowa #muzyka #country
https://www.youtube.com/watch?v=tWCRDL2Myaw&list=RDtWCRDL2Myaw&start_radio=1
Żadna ciekawostka. Ale tekstowo i muzycznie moim zdaniem mizernie.
Zaloguj się aby komentować
uroki małych miasteczek - może i jest gołoledź na chodniku, ale za to powietrze tak gęste że nie ma czym oddychać #polskapowiatowa #heheszki


Zaloguj się aby komentować
Władza rzuciła focha
#samorzad #ciekawostki #polityka

@PanNiepoprawny u mnie w mieście jest “dziennikarz” co go wszyscy mają po dziurki w nosie, bo się przypierdala o wszystko do wszystkich, znajoma wycięła drzewa na własnej działce to wielka afera ze drzewa ktoś wyciął przed szkołą, ale ze ludzie są normalni to dostał tylko komentarze że co go obchodzi co ktoś na własnej działce robi, a pozwolenia miała bo to duże star drzewa i już stwarzały niebezpieczeństwo. Także jestem w stanie zrozumieć też tego burmistrza.
Zaloguj się aby komentować
Najbogatsze miasta powiatowe według rankingu czasopisma "Wspólnota"
Miasto, województwo, dochód per capita
1. Polkowice, dolnośląskie, 10706,10
2. Grodzisk Mazowiecki, mazowieckie, 9239,22
3. Pruszcz Gdański, pomorskie, 8292,19
4. Stalowa Wola, podkarpackie, 8133,48
5. Zakopane, małopolskie, 7866,60
6. Piaseczno, mazowieckie, 7607,06
7. Kozienice, mazowieckie, 7481,59
8. Kołobrzeg, zachodniopomorskie, 7459,38
9. Goleniów, zachodniopomorskie, 7408,32
10. Świecie, kujawsko-pomorskie, 7265,62
#ciekawostki #wiadomoscipolska #polskapowiatowa #polkowice #grodziskmazowiecki #pruszczgdanski #stalowawola #zakopane





@zuchtomek na pewno wszyscy sie zastanawiacie jak wypadły #pulawymiasto w tym zestawieniu. Więc zaspokajam waszą ciekawość
W 2024 roku dochód per capita w Puławach wyniósł 6484,39 zł, co plasuje miasto na pierwszym miejscu wśród miasteczek powiatowych w województwie lubelskim pod względem zamożności.
Z takich ciekawostek to powiat stalowowolski graniczy z powiatem niżańskim czyli najbiedniejsze i najbogatsze miasto powiatowe w województwie podkarpackim są sąsiadami. Na kierowców z powiatu niżańskiego mówimy potocznie renifery ze względu na tablice zaczynające się od RNI oraz tego, że nigdy nie wiadomo co za chwilę odpierdolą na drodze
Zaloguj się aby komentować
W ramach #glupiehejtozabawy i #polskapowiatowa dziś garść ciekawostek o Lipnie.
pierwsza osada pochodzi z okolic X/XI wieku
w czasach średniowiecza miejscowość wielokrotnie była najeżdżana przez Prusów, Litwinów, a w późniejszym czasie przez Krzyżaków
1349 r. - nadanie praw miejskich na prawie chełmińskim
w 1388 roku w mieście zakończono budowę Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, budowla wykonana w stylu gotyckim - stoi do dziś
na początku XIX wieku miasto liczyło poniżej 1000 mieszkańców
w czasie okupacji Niemieckiej, podczas II wojny światowej, z miasta wysiedlono 3300 osób
w Lipnie urodzili się między innymi: Pola Negri, Stanisław Ossowski i Leszek Balcerowicz
siedzibą powiatu jest od 1999 roku
według ostatniego spisu ludności, miasto liczyło poniżej 14 tys. mieszkańców
W 2021 roku przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Lipnie wynosiło 4 455,86 PLN, co odpowiada 74.30% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w Polsce.
W ankiecie dotyczącej Radomia 81,56% osób poprawnie wskazało województwo Mazowieckie, jako położenie Radomia.
#ankieta #geografia





Zaloguj się aby komentować
Jakiś czas temu (przez przypadek) dowiedziałem się, że strasznie słabo znam geografię Polski.
Dlatego w ramach samokształcenia robię #glupiehejtozabawy z #polskapowiatowa.
Będę opisywał jakieś miasto i sprawdzał czy orientujecie się w jego położeniu w Polsce.
Na pierwszy ogień idzie coś łatwego, czyli znany i lubiany Radom. #geografia
Garść ciekawostek o Radomiu:
pierwsza osada pochodzi z okolic VIII/IX wieku
pierwsza wzmianka o Radomiu pochodzi z bulli papieża Hadriana IV z 1155 roku
nazwę „Radom” wywodzi się na ogół od imienia Radomir lub plemienia Radomierzan - poważnie, ja tego nie wymyśliłem
w latach 1481 – 1483 Radom był miejscem rezydowania księcia Kazimierza, który wówczas (pod nieobecność ojca) sprawował władzę i nieoficjalnie był stolicą Polski
w 1564 według przeprowadzonej lustracji miasto liczyło 1800 osób, 180 domów, 14 jatek, 2 łaźnie i 2 młyny (aż musiałem sprawdzić czym były jatki, okazuje się, że był to rzeźnie)
w 1660 po opuszczeniu miasta przez Szwedów, Radom liczył mniej niż 400 mieszkańców i 37 domów, Szwedzi - tfu, ale żeby być uczciwym trzeba dodać, że ciągu tych stu lat w mieście miała miejsce epidemia i pożar, który zniszczył połowę zabudowań
przez tydzień Radom był niepodległym państwem, znanym pod nazwą Republika Radomska (od wygnania Austriaków, do oficjalnego podporządkowania się Tymczasowemu Rządowi Republiki Polskiej
rekord temperatury –35,0 °C odnotowany 10 lutego 1929 - niby Radom a piździ jak w Kieleckim
Radom ma większą powierzchnię niż Paryż, ciekawe czy jakąś radomską wieżę widać z Berlina
z Radomia pochodzi chytra baba



Zaloguj się aby komentować
![Podjechał do kobiety rowerem i wyrwał jej portfel. Zatrzymała go mieszkanka Kościerzyny [WIDEO]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/250x250/451e71b521abf2d8ce864a6c80839242.jpg)
Obywatelskie zatrzymanie złodzieja w Kościerzynie. 27-letni Kolumbijczyk podjechał do kobiety na rowerze i wyrwał jej portfel. W pogoń za nim ruszyła jedna z mieszkanek. Do zajścia doszło w poniedziałek po południu na rynku. Pani Katarzyna była wówczas w ogródku gastronomicznym. – Siedząc z...

Powstanie samorządu terytorialnego w 1990 r. otworzyło nowe możliwości przed lokalnymi wspólnotami. Początki były trudne, ale i później wcale nie było łatwiej, ponieważ zadań przybywało. Po 35 latach system funkcjonowania samorządów wciąż nie jest doskonały i wymaga zmian. [...]
Nie wiem skąd taki hejt na miasto #kutno
Bardzo ładne miasto, całkowicie do życia.
Dużo zieleni, drzewa praktycznie na każdej ulicy.
Parę skwerów, są rabaty, jest park, skatepark a nawet plaza.
Komunikacja miejska widać, że jeździ często. Są nawet rowery miejskie.
Dobre skomunikowanie z okolicznymi I dalszymi miastami. Plusem darmowy kibelek na dworcu.
Pogoda może nie dopisała, ale i tak było fajnie.
#podrozujzhejto #kutno #polskapowiatowa





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Tak się zastanawiam o co chodzi z tą Polską powiatową i tym, że ludzie pchają się do dużych aglomeracji, jak muchy do gówna.
Zrobiliśmy sobie wczoraj motowycieczkę W-wa-Płońsk-Sierpc-Rypin-Brodnica-Iława-Lubawa-Lidzbark-Działdowo-Mława-W-wa.
I muszę powiedzieć, że na tej strasznej prowincji, to biedy nie widać. Wszędzie pełno firm, w tym przemysł, fabryki, również międzynarodowych koncernów. Wszędzie dużo się buduje, zarówno eleganckich bloków, które na ogół mają ciekawszą stylistykę, niż wielkomiejskie klocki, jak też domów. Zwłaszcza nowych domów jest zatrzęsienie, a wiele to wypasione i ciekawe architektonicznie rezydencje. Praktycznie nie ma łanówki i szpetnych szeregówek czy kołchozów deweloperskich klonów, które zdominowały duże miasta. Estetyka przestrzeni jest większa.
W każdym miasteczku sklepy, jakieś knajpki, przynajmniej jedna minigaleria handlowa, tam gdzie większy ruch turystyczny, to pełno hoteli, pensjonatów i to często wypasione nówki sztuki. Ulice pełne bryk i to bynajmniej nie 20+ letnich.
Miasteczka zadbane, czyste, wszędzie jakieś parczki, skwery, porobione nowe drogi, jakieś mini obwodnice, ścieżki rowerowe, pomosty, przystanie, itp.
I tak się zastanawiam, na ile te parcie migracyjne do dużych miast, to efekt wykreowanej sztucznej mody na "dostęp do filharmonii", a na ile gross tej migracji to małorolna bieda ze wsi, dla której jakaś elegancka powiatówka, to ujma na honorze.
Mając wybór "kariery" za około minimalkę i życie na wynajmie w pokoju w Stolicy, to chyba jednak lepiej żyć na spokojnie za to samo w takiej zadbanej powiatówce. O ludziach z kasą i wolnym zawodem nawet nie wspomnę, bo w wielkim mieście są przeciętniakami jakich wielu, a na prowincji ich status społeczny jest nieporównywalnie wyższy.
#hydepark #polskapowiatowa #migracje #rozkminy

To nie jest dostęp do filharmonii tylko dostęp do uczelni, kapitału i zdecydowanie większej ilości firm, w których można pracować czy się rozwijać. Dla młodego człowieka to ogromny przeskok. Sam pochodzę z miasteczka powiatowego i z perspektywy czasu mogę wywnioskować, że każdy kto nie ruszył po szkole średniej w świat, zostanie z tą "minimalką" do końca życia. Wynajem pokoju w mieście to tylko chwilowy stan dla osób zaradnych życiowo.
@Paciu06 Zależy w jakim jesteś wieku, jako uczeń, student - to wiadomo, że nie ma perspektyw - trzeba świat poznawać, zdobywać edukację.
Natomiast na założenie rodziny, jak już ten zawód zdobędziesz - nie ma lepszego miejsca (tzn. na pewno są, ale plusy nocnego miasta znacząco tracą na znaczeniu ;P)
Jedynie co do mentalu mogę się zgodzić - ci, którzy jakoś nie uciekli chociaż na chwilę - żyją w jakimś marazmie, zarabiają tą najniższą i im nie przeszkadza bo w ich bańce 'przecież wszyscy tak zarabiają'.
@kitty95 oj byq
Pochodzę z lubelskiej wsi, której liczba mieszkańców kręci się w okolicy 300. Pobliskie miasto gminne to 1500 osób. Miasto powiatowe liczy sobie 25000 i znajduje się od mojej rodzinnej miejscowości 17 km.
Mój ojciec pracuje od 20 lat w fabryce mebli. Moja matka nie ma pracy, ale oboje tez tyrają w polu, którego nie mają za wiele. No i tak jak większość swoich sąsiadów, pochodzą z biednych rodzin.
Oboje wiedzieli, że jeśli chcą zapewnić jakąkolwiek przyszłość dla swoich dwóch synów, to muszą im dać dobrą edukację. Czytaj: studia.
Bo widzisz, minimalna? Status? Spokojne życie w małym miasteczku? W praktyce to wygląda że dla takich jak ja, perspektywy wyglądały tak: albo będę całe życie tyrał w polu, co mnie przerażało, bo z pierwszej ręki doświadczyłem z czym to się wiąże (a propozycje w stylu: dokup pola i uprawiaj więcej rozbiają się o to, że lokalni bogacze dawno temu wykupili co się da w okolicy i nie ma opcji rozwoju dla takich małych gospodarstw.) - mordercza praca i pieniądze które ledwie wystarczają na życie. No to może praca w mieście gminnym/powiatowym? W tym pierwszym jedyną opcją na zdobycie pracy są znajomości. Tyle, koniec i kropka, moja matka się o tym przekonała, bo przez lata próbowała zdobyć pracę ale pomimo dobrego jak na tamte czasy wykształcenia nie miała szans z ludźmi, który mieli rodzinę w gminie czy szkole. Prywatne firmy? Nie ma takich poza paroma sklepami prowadzonymi rodzinnie.
No to może miasto powiatowe? Jedynymi miejscami są fabryki, jak ta, w której pracuje mój ojciec. Po dwóch dekadach pracy (w tym roku przechodzi na emeryturę) zarabia w okolicy 5000 zł na rękę. A to i tak nie jest źle.
Ale głównym powodem, dla którego ludzie tacy jak ja uciekają do większych miast, jest edukacja. Bo nie przenosisz się w wieku lat 30, tylko dzieje się to kiedy idziesz na studia i de facto zaczynasz układać sobie życie jeszcze na etapie edukacji. A opcji na rozwój w mieście wojewódzkim (mieszkam od kilkunastu lat w Rzeszowie) jest milion razy więcej.
Mam 34 lata, faktem jest że nie mam jeszcze swojego mieszkania, ale dzięki studiom i ludziom których poznałem w mieście, mam swoje JDG, zarabiam kilkanaście tysięcy miesięcznie, planuję rozwijać działalność i zacząć zatrudniać ludzi. A żeby było śmieszniej, moja praca jest w 100% zdalna i teraz mogę nawet wynieść się z powrotem (co rozważam) w moje rodzinne strony.
I dopiero teraz to ma sens. Ale nie byłoby to możliwe gdybym nie wyrwał się z tej "polski powiatowej". Bo wielu moich rówieśników, co najmniej tak bardzo zdolnych jak jak, zostało w tym powiecie i ich życie opiera się na pracy w tartaku, wódzie i wyjazdach do Niemca na szparagi.
Przepraszam za tak chaotyczny wpis, ale wkurwia mnie postrzeganie emigracji do wielkich miast jako coś dziwnego, bo przecież można sobie życie układać tam, gdzie się urodziło. No da się, jeśli masz bogatych rodziców lub znajomości. Czyli tak jak wszędzie. Tylko łatwiej jest być biedakiem w mieście, niż być biedakiem na wsi. A i łatwiej jest się z tego wyrwać w metropolii, niż w miejscu gdzie jest więcej alkoholików niż dzieci w szkołach.
Aha, nigdy nie byłem w filharmonii.
@Zarieln nie piszę o miastach "gminnych" 2k mieszkańców plus dwie hurtownie, tylko o zamożniejszych powiatówkach 10k+. Dodatkowo piszesz o sytuacji sprzed 10+ lat, a nie z dzisiaj, a ona się trochę zmieniła. I po trzecie może i bym uwierzył, gdybym nie znał trochę "napływu", który w takim podwarszawskim Pruszkowie, Legionowie, czy Piasecznie w żadnym wypadku nie zamieszka, bo "nie po to ze wsi przyjechalim, żeby na prowincji teraz mieszkać". Ergo udział mody i wyimaginowanego wielkomiejskiego "prestiżu" jest ogromny. A studia też nie każdy musi mieć i całe masy tyrają po studiach w korpo za niewiele więcej niż minimalka.
A ogólnie to co napisałeś, to tylko potwierdza, że gross migracji do wielkich miast, to wieś.
Zaloguj się aby komentować

Związek Powiatów Polskich ogłosił wyniki Ogólnopolskiego Rankingu Powiatów i Miast na prawach powiatu za 2024 r. Nagrodę otrzymało 45 laureatów.
Ogólnopolski Ranking Powiatów i Miast na prawach powiatu jest oparty na zasadzie bezpłatnego i dobrowolnego uczestnictwa wszystkich zainteresowanych...
#heheszki #nieheheszki #memy #nieruchomosci #polskapowiatowa#pdk

Zaloguj się aby komentować
Ja wiem, że źródło słabe, że Stonoga, ale interwencja policji skandaliczna i wg mnie powinno o sprawie zrobić się głośno, a ci "policjanci" powinni poczuć sprawiedliwość i zniknąć ze "służby":
https://www.youtube.com/watch?v=iVV_vw8AUtQ
Przecież ci ludzie mogli być kimkolwiek. Skoro padła prośba o wylegitymowanie się, bo byli "po cywilu" to powinni to zrobić natychmiastowo, a nie aresztować chłopa, bo ośmielił się szanownym "władzom" nakazać poprawnego wylegitymowania się. Potem policja dziwi się, że ludzie nie mają do nich nic, nawet szacunku.
#policja #polskapolicja #polskapowiatowa #afera #wladza #patowladza
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować