1771 + 1 = 1772 #bookmeter
Prywatny licznik: 21 + 1 = 22
Tytuł: Przepis doskonały
Autor: Torgny Lindgren
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: ArtRage
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367515894
Liczba stron: 220
Ocena: 6/10
Ciąg dalszy efektów promki w ArtRage'u - tym razem trochę rozczarowanie. Powieść szkatułkowa - były dziennikarz (nieco zbyt kreatywny, jak na dział z notatkami prasowymi), znajdujący się w domu opieki, na wieść o śmierci swojego byłego redaktora naczelnego, odpowiedzialnego za jego zwolnienie, zaczyna powrót do pisania. Pisania, które doprowadza do problemów zarówno ośrodka (bo pisania odmładza piszącego), jak i samą gminę (bo niekończące się pisanie doprowadza do niespodziewanych problemów finansowych).
A o czym samo pisanie? O poszukiwaniach tytułowego doskonałego przepisu na szwedzką domową potrawę pölsę, wykonywanych przez niemieckiego zbrodniarza Martina Bormanna, który ukrywa się w Szwecji pod zmienionym nazwiskiem, oraz przez wiejskiego nauczyciela ozdrowiałego z gruźlicy.
Wątków w tej książce jest co niemiara, ale odniosłem wrażenie, że nie ma w nich większego porządku - niektóre są niepotrzebnie rozwleczone, inne bardzo szybko skracane, zaś szukanie tejże idealnej pölsy jest przez większość książki traktowane po macoszemu. Trochę sam autor tak bardzo chciał poddać pod wątpliwość kwestię niejasnej granicy między rzeczywistością i fikcją, że sam się w tym pogubił.
Tak więc generalnie pomysł na książkę ciekawy, wykonanie tego pomysłu takie sobie, językowo jest gitówka, doceniam fajną formę objaśnień w polskiej wersji - ot książka 6/10. Liczyłem na coś lepszego.
#ksiazki #owcacontent




















