#owady

4
541

Szkodnik w kapturze. Prześwietlik Stephanitis takeyai to kolejny zagraniczny gość, po raz pierwszy odnotowany w Polsce w 1998 roku - na szczęście, wciąż jest obserwowany u nas jedynie sporadycznie. Prześwietliki z tego gatunku początkowo występowały w Japonii, około 1945 roku zostały zawleczone do Stanów Zjednoczonych, a później zaczęły się pojawiać także na kontynencie europejskim. Upodobały sobie pierisy, lindery i modrzewnice, w szczególności pierisa japońskiego (Pieris japonica) chętnie uprawianego w ogrodach jako roślina ozdobna.


Stephanitis takeyai wygląda podobnie jak wiele innych prześwietlików, jednak jego dość charakterystyczną cechą jest głowa niemal całkowicie schowana pod obszernym, czarnym "kapturem".


Na ostatnim zdjęciu tak zwana nimfa tego gatunku - nie wygląda zbyt przyjaźnie z uwagi na kolczaste wypustki.


#ciekawostki #przyroda #zwierzeta #owady #natura

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

ff46e436-5ab3-4b15-82c7-2d27b47c4990
7e3ba3ac-9572-400f-ad64-f76addde46f8
64d7e9b9-fb38-4c68-ac8f-c13243a92c16

Zaloguj się aby komentować

Obcy i szkodnik, ale za to ładny Prześwietlik dębowy (Corythucha arcuata) to mały, dorastający do około trzech milimetrów długości owad z rodziny prześwietlikowatych (Tingidae). Przywędrował do Europy z Nowego Świata. Po raz pierwszy odnotowano go na naszym kontynencie w 2000 roku, a do Polski dotarł całkiem niedawno, w 2021 roku.


Problem z prześwietlikiem dębowym jest taki, że nie dość, że nie ma u nas naturalnych wrogów, to jeszcze bywa niebezpiecznym szkodnikiem. Postacie dorosłe i nimfy tego owada żywią się sokami wysysanymi z drzew - przede wszystkim z dębów pochodzenia północnoamerykańskiego, ale także z naszych europejskich dębów, a nawet z kilku innych gatunków drzew liściastych. Prześwietliki uszkadzają liście drzew, na których żerują i czasem doprowadzają do tego, że opadają przedwcześnie. Przy zmasowanym ataku może to poważnie osłabić drzewo.


Prześwietlik dębowy nie potrafi latać. Do jego rozprzestrzenienia przyczyniły się zapewne takie zjawiska, jak np. transport nieokorowanego drewna z drzew żywicielskich, w którym mogły się znajdować zimujące owady. Przypuszcza się również, że prześwietliki podbiły nowe tereny przenosząc się na pojazdach.


Na ostatnim zdjęciu zaatakowany liść.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #drzewa #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

b3fa4840-b16a-42c7-9f00-e07f546ff890
c4574231-5b33-428c-852c-b5f1dadc45bf
c8ef1e77-f85d-40de-a3de-4813c667c7b4

Zaloguj się aby komentować

Owady jak witraże. Prześwietlikowate (Tingidae) to małe pluskwiaki wyróżniające się ażurową strukturą przedplecza i półpokryw, która przypomina trochę strukturę witraża lub koronki. Niestety, żeby je podziwiać w całej okazałości, trzeba przyglądać im się w powiększeniu, ponieważ przeciętnie mierzą zaledwie kilka milimetrów.


Prześwietlikowate odżywiają się głównie sokami roślin i często specjalizują się w żerowaniu na określonych gatunkach, stąd też bywają uznawane za groźne szkodniki.


Na zdjęciu od lewej: Corythucha cydoniae żerujący na roślinach różowatych, Stephanitis rhododendri żerujący na różanecznikach i Stephanitis pyrioides, który upodobał sobie azalie.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

90314b18-a4cf-4512-8bc3-c54084f4777e

Zaloguj się aby komentować

Astrologowie ogłaszają tydzień prześwietlikowatych! Populacja ciekawostek o prześwietlikowatych i ich krewniakach zwiększa się


Poprzedni tydzień - ciekawostki o złotookach i ich krewniakach:

Co to są złotooki?

Salto przy starcie

Jajeczka na jedwabiu

Larwa do zadań specjalnych

Zabójcze pierdy

Pierwsze spojrzenie po przeobrażeniu

Bardzo ważny organ


Zapraszam na tag #7ciekawostekprzyrodniczych


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

Zaloguj się aby komentować

Bardzo ważny organ. Samce złotooków z rodzaju Glenochrysa zyskują w sezonie godowym dość nietypowy wygląd – żeby przywabić samice, „nadmuchują” unikatowe dla swojego rodzaju organy umieszczone na czubku głowy. Badania wykazały, że funkcją tych dziwnych organów jest rozprowadzanie w powietrzu atrakcyjnych dla samic feromonów.


Wciąż nie wiadomo do końca, czy organy te są pompowane powietrzem, czy może są wypełniane płynami ustrojowymi owada. Wiadomo natomiast, że samce prezentują je dość nieśmiało, w związku z czym nie zawsze łatwo je zaobserwować, a tym bardziej zbadać. Wystarczy niewielka zmiana w otoczeniu – cień, hałas, nawet lekkie poruszenie powietrza – by spłoszonym samcom, kolokwialnie mówiąc, wszystko opadło. Wydaje się to zrozumiałe, ponieważ podczas "pokazu" samce są bardziej widoczne dla drapieżników i są bardziej narażone na ich ataki.


Jeśli jednak dookoła panuje spokój i nastrój jest odpowiedni, samiec może powoli nadmuchać swój organ feromonowy do pokaźnych rozmiarów, nawet na długość zbliżoną do długości całego swojego odwłoka. Jak wynika z obserwacji, samce z większymi organami są popularniejsze wśród samic, prawdopodobnie z uwagi na to, że lepiej radzą sobie z rozprowadzaniem feromonów w swoim otoczeniu.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

bc134046-52f4-43a8-b17d-8c80175d636a

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze spojrzenie po przeobrażeniu Larwa złotooka, aby się przeobrazić, chowa się w małym kokonie mierzącym zwykle od trzech do sześciu milimetrów - wewnątrz niego staje się poczwarką. Ścianki kokonu są zazwyczaj utkane dość luźno, więc często można ją zaobserwować wewnątrz. Po jakimś czasie, zwykle około pięciu dniach, z kokonu wychodzi w pełni rozwinięty, dorosły osobnik.


Poniższe zdjęcia zostały wykonane przez duńskiego fotografa Frederika Lecka Fischera. Kiedy dorosły złotook wyłania się z kokonu, jego skrzydła i czułki nadal przylegają do ciała, dopiero po „napompowaniu” hemolimfą zyskują właściwy wygląd – zwykle zajmuje to około godziny lub dwóch.


Żeby wydostać się na zewnątrz, owad nacina dookoła górną część kokonu na wysokości swoich żuwaczek. Wtedy też wygląda najbardziej uroczo


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

a5f2f5d2-1abe-4071-97f8-ec3312078e1f
19cfd2ef-527e-4970-ada6-7de8843fc6b7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zabójcze pierdy. Owady z rodzaju Lomamyia, znane popularnie jako beaded lacewings, to krewniacy złotooków żyjący głównie na obszarach tropikalnych i subtropikalnych naszego globu. Żarłoczne larwy jednego z gatunków tych owadów upodobały sobie termity i opracowały ciekawą metodę obezwładniania swoich ofiar: żeby unieszkodliwić termita, wydzielają ze swoich odwłoków trującą, gazową substancję.


Za jednym zamachem – czy może raczej, za jednym pierdem – jedna larwa jest w stanie unieszkodliwić do sześciu termitów, które po takim zagazowaniu przewracają się i nie są w stanie się podnieść. Paraliż trwa przez około trzy godziny, a jeśli nawet w tym czasie termit nie zostanie pożarty, tak czy inaczej ginie, najwyraźniej porażony na amen. Tylko największe termity są w stanie wyjść z tego cało, co najwyżej lekko oszołomione.


Jakby tego było mało, larwa przed użyciem swojej zabójczej broni stara się wycelować końcem odwłoka w okolice głowy termita, żeby zwiększyć skuteczność ataku. "Pierd" zaczyna działać na ofiarę po upływie od jednej do trzech minut.

Sama larwa jest w początkowych fazach rozwoju zaskakująco mała w porównaniu do przeciętnego termita, więc jej siła rażenia jest tym bardziej zdumiewająca. Wciąż jednak nie do końca wiadomo, co wchodzi w skład jej "pierda" i która dokładnie substancja czyni go tak zabójczym. W każdym razie, cokolwiek to jest, działa tylko na termity, a nie na inne owady.


Na zdjęciu dorosły owad z rodzaju Lomamyia.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

dee1d428-ac48-41e5-a009-3f63e15a1629

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak wilk w owczej skórze, ale w świecie owadów – w ten sposób można by prawdopodobnie opisać larwy niektórych gatunków złotooków.


Larwy złotooków są żarłoczne i szczególnie lubią mszyce, w tym między innymi mszyce z rodziny bawełnicowatych (Eriosomatinae), które w miarę dorastania pokrywają przypominającym wełnę puszkiem. Jednak często bywa, że mszyce korzystają z ochrony mrówek. Mrówki w pewnym sensie "wypasają" mszyce: pilnują ich, bronią ich przed drapieżnikami, a czasem nawet przenoszą swoje mszyce na lepsze "pastwiska", w zamian korzystając z ich odżywczej spadzi.


Larwy niektórych gatunków złotooków chętnie polują na bawełnicowate – za pomocą swoich dużych, pustych wewnątrz żuwaczek nakłuwają ciało mszycy i wysysają je, dopóki nie pozostanie po nim pokryty puszkiem zewłok. Żeby oszukać mrówki i bezpiecznie dobrać się do mszyc, larwy zbierają zwłoki swoich ofiar, a następnie przytwierdzają je do swojego porośniętymi włoskami grzbietu. Taki kamuflaż nie tylko chroni larwę przed atakiem mrówek pilnujących swoich "stad", ale także zapewnia jej ochronę przed innymi drapieżnikami.


Zależnie od gatunku, larwy złotooków wykorzystują do maskowania także rozmaite inne materiały: fragmenty kokonów i wylinki innych owadów, fragmenty ciał innych owadów, wysuszone kawałki drewna, porostów i roślin, muszle ślimaków, a nawet żywe ślimaki (trzecie zdjęcie, C).


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

d2af2720-c81e-4744-b731-861808b57a50
81e8d08e-7630-4430-b002-e2b0035bda8c
ef6314e4-a295-4f46-a04b-e028580545db

Ciekawe jak one je przyklejają. Turlają się po tych zwłokach?

I znowu moją fascynację owadami podniosłaś na wyższy poziom 🙂

Zaloguj się aby komentować

Jajeczka na jedwabiu Samice złotooków składają jaja na roślinach, jednak żeby ich potomstwo mogło się bezpiecznie wykluć, muszą napracować się trochę bardziej niż wiele innych owadów.


Pierwszym problemem jest fakt, że jaja złotooka mogą zostać łatwo odnalezione i zjedzone przez inne owady, na przykład przez mrówki. Prosta zależność: złotooki często żyją tam, gdzie mszyce - a gdzie mszyce, tam są zwykle także mrówki, patrolujące łodygi i liście roślin. Niedobrze Na dodatek larwy złotooków są żarłoczne i jeśli wszystkie wyklują się mniej więcej w tym samym czasie i miejscu, mogą zacząć pożerać się nawzajem zamiast popełzać każda w swoją stronę.


Samice złotooków mają jednak na to wszystko sposób. Składają jaja pojedynczo i w odstępach, na dodatek każde z nich jest zawieszone w pewnej odległości od liścia lub łodygi na osobnej, lepkiej nici jedwabiu, tworzącej rodzaj szypułki. Mrówki, niczego nie podejrzewając, omijają nici-szypułki złotooków, nie mając pojęcia, że na końcu każdej z nich znajduje się smakowite jajo.


Dzięki takiemu systemowi larwy złotooków mają również mniejsze szanse na to, że tuż po wykluciu natkną się na swoje rodzeństwo i potraktują je jako pokarm.


Tutaj fajny filmik o tym zjawisku.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

2740e5d8-9f63-4936-a272-191426f7a0f2

@Opornik I nawet zmieniają kolory w trakcie zimowania Z zielonych stają się wtedy bardziej złotawe i żółte, żeby upodobnić się do otoczenia. Bardzo fajne stworzonka.

@Opornik u mnie w mieszkaniu też się często pojawiają w okresie zimowym. Przed oknami mam rząd starych drzew, pewnie tam bytują w okresie letnim

Zaloguj się aby komentować

Holymoly co do c⁎⁎ja!

Wkurwe szybkie

Nowy pokemon do kolekcji na Picture Insect

Tagi: #pictureinsect #owady #robaki #wlochy bo padło pytanie gdzie takie przyjemniaczka

de88ef14-a0bd-405b-9992-b11224aa8201
93e5ea5a-8797-4f81-a4e4-8d00682dc561

@Bjordhallen ostatnio na kanarach też takiego miałem, w jacuzzi. Pierwszy odruch lecieć po miotacz ognia, ale stwierdziłem, że spytam Google lens Co to. I nie żałuję, wypuściłem pożytecznego stworka na taras.

Zaloguj się aby komentować

Salto przy starcie Sposób, w jaki złotooki startują do lotu, jest zaskakująco skomplikowany – choć wydawałoby się, że dla niewielkiego, smukłego owada zaopatrzonego w dwie pary sporych skrzydeł wzbicie się w powietrze powinno być prostą sprawą.


Złotooki podczas startu mocno wybijają się ze środkowej i tylnej pary odnóży. Jeśli startują z pozycji, w której ich ciało jest ułożone w miarę równolegle do podłoża, po wybiciu obracają się "do pionu" i mniej więcej w tym momencie zaczynają poruszać skrzydłami. Jeśli jednak złotook startuje z pozycji, w której jest ustawiony głową do dołu – na przykład kiedy odpoczywa na źdźble trawy – po wybiciu wykonuje w powietrzu swego rodzaju salto, wciąż przy złożonych skrzydłach, i rozkłada je dopiero kiedy jego ciało ustawi się pod odpowiednim kątem do podłoża.


Podobne wybicie z czterech odnóży obserwuje się u niektórych innych gatunków owadów, między innymi u pośnieżka zimowego, znanego też jako pośnieżek lodowcowy (Boreus hyemalis).


Tutaj filmik z saltem złotooka w zwolnionym tempie. W tym też są momenty ze startującym złotookiem, plus całkiem urocza scena, jak wcina galaretkę owocową


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

c25c888a-492d-4638-9fc3-3d8c8e040052

Zaloguj się aby komentować

Cześć


Smutne wieści. Adaś zmarł T_T

Powiedzcie mi proszę, co zrobiłem źle?


Z innych ciekawostek. Odwiedził mnie też zielony przybysz z innej galaktyki. Ktoś coś wie, jaka rasa/płeć/klasa postaci/obrażenia w walce kontaktowej?


#arbuzadam #ogrodnictwo #zalesie #modliszka #owady #balkonowyogrodek

6aeb9f68-fe69-498c-a567-d110ce108ee3
0888f84c-4309-4a51-aa92-1a8c48c82e27

@lubieplackijohn A co robiłeś z nim? Albo czego nie? Moje są takie. Tzn jest ich więcej, ale te są najłatwiejsze do sfotografowania. Ten pierwszy zresztą już tu występował - w trakcie naszej poprzedniej rozmowy. Natomiast ten drugi występować tu nie mógł, bo w trakcie naszej poprzedniej rozmowy albo go nie było wcale, albo był małą roślinką w małej doniczce, albo był świeżo z tej małej doniczki przesadzoną do gruntu małą roślinką.

W każdym razie rośnie to jak szalone. Wątpię, żeby te stare urosły jeszcze - w sensie owoce na wielkość - natomiast te nowe owoce rosną bardzo szybko i wiązałbym to z tym, że dostają więcej wody niż dostawały w analogicznym okresie te stare.

Nic poza tym z nimi nie robię. Podlewam co dwa dni. Dostają jakieś 5 litrów wody. Uznałem, że na tę ilość liści (czyli bardzo dużą ) to będzie akurat. Ten owoc zresztą odkryłem cztery dni temu, kiedy postanowiłem poobcinać trochę liści, bo z nimi jest tak, że ile im dasz powierzchni, tyle zajmą.

Na tych nowych dwu roślinkach jest więcej owoców i, co prawda, wydaje mi się, że powinienem je poobcinać, bo niemożliwe jest, żeby taka jedna roślineczka była w stanie wyżywić po cztery, pięć owoców, ale nie zrobię tego. Zobaczę co z tego wyniknie.

Różnica między pierwszymi, a drugimi roślinami jest też taka, że drugie mają "lepszą ziemię". Pierwsze wsadziłem po prostu do takiej najgorszej ziemi, beż żadnych nawozów czy czegoś, tak dokładnie to do trawnika przysypanego korą a (o ile pamiętam dobrze) tym drugim dałem jakąś ziemię z Dino i coś tam dosypałem jakiegoś obornika. Na 80% tak było.

Ten pierwszy (i dwójka jego rodzeństwa) pozostaje tej wielkości już od kilkunastu dni. Chciałem go nawet zerwać, ale nie dał się, a przeczytałem, że kiedy arbuz jest dojrzały, to urwać go bardzo łatwo. Nie wiem, czy czekać jeszcze czy nie. Jeśli o mnie chodzi to może tam zostać na wieki - nie jestem fanem smaku arbuza

075a4e68-8f66-4887-a355-4bef0914ddbe
1590b534-ae6b-4d8d-b1f1-e3125f705437

Zaloguj się aby komentować

Złotookowate (Chrysopidae) to owady, na które prawdopodobnie każdy z nas się kiedyś natknął - ale nie zawsze wiedział, jak się dokładnie nazywają ani co porabiają W Polsce występuje ponad trzydzieści gatunków złotooków.


Złotooki mają delikatną budowę, wydłużone i wysmukłe ciało oraz duże, przejrzyste, gęsto użyłkowane skrzydła. Ich oczy mają charakterystyczny, metalicznie złoty połysk, stąd też ich nazwa. Zazwyczaj można je spotkać wszędzie tam, gdzie rosną drzewa, choć sporadycznie zdarza im się wpadać do domów - w środowisku naturalnym często niełatwo je dostrzec, bo z uwagi na zielone ubarwienie doskonale wtapiają się w kolory otoczenia.


Larwy złotooków są drapieżne i zwykle mają duży apetyt - ponieważ żerują między innymi na mszycach i roztoczach, są uważane za owady pożyteczne i bardzo pomocne w kontroli populacji szkodników. Dorosłe złotooki zwykle żywią się pyłkiem, nektarem i spadzią, jedynie w przypadku złotooków z rodzaju Chrysopa jest inaczej. Dorosłe osobniki z tego rodzaju, podobnie jak ich larwy, są drapieżnikami.


Na zdjęciu chyba najbardziej rozpowszechniony w Polsce złotook, a zarazem jeden z najładniejszych - Chrysopa perla.


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

f60a513b-d1ea-4be6-8915-812c8ee61f98
da3fe3e8-d683-4770-a179-ddf99d183bf1

@Apaturia Masz informacje jakie schronienie można im zbudować, żeby im pomóc? Czytałem o dwóch sposobach i stąd pytanie.

@adamec Podobno schronienie dla złotooków powinno być pomalowane na czerwono, pomarańczowo lub brązowo, bo wtedy zostanie łatwiej dostrzeżone przez owady, ale nie wiem, na ile to pomaga. Inna sprawa, że trudno czasem ustalić, na ile schronienia i "hotele dla owadów" reklamowane w internetach są faktycznie przydatne - trzeba by zapytać kogoś, kto zna temat od strony praktycznej.

Zaloguj się aby komentować

Astrologowie ogłaszają tydzień złotooka! Populacja ciekawostek o złotookach zwiększa się


Poprzedni tydzień - ciekawostki o pająku topiku i innych pająkach wodnych:

Pająk topik i jego środowisko

Podwodne mieszkanie topika

Nietypowa różnica rozmiarów

Randka z sąsiadką - zaloty topików

Bagnik, nasz największy pająk

Ancylometes, największy wodny pająk

Desis, pająki żyjące w rytmie przypływów


Zapraszam na tag #7ciekawostekprzyrodniczych


#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #pajaki

Zaloguj się aby komentować

#hejtopomusz #owady

W piątek kierowca na pauzie kimnął się 2h, zostawił uchylone okna. Kiedy się obudził w kabinie miał masę much (kierowca czysty, dba o higienę). Tyle co mógł ręcznie eksmitował. Rozmawiał z innym kierowcą z tego depo który też przeżył taką inwazję. Dzisiaj rano otworzył samochód i much jeszcze więcej. Po każdym wyjściu z budy wraca i ma stan muchowy w podobnej ilosc jak na początku.

Muchy jakieś mniejsze niż standardowe, spawnują się jak po⁎⁎⁎⁎ne.

Co to za zjawisko? Jak z tym walczyć? Gazować cały samochód?

7bab7262-f4c5-47d1-9689-903a7da555fa

@Trupus Który pojawił się też w innym samochodzie stojącym w pobliżu?

Ogólnie to depo jest w szczerym polu, możliwe że jakaś musza akcja szukania schronienia na jesień.

@Fishery albo akcja schronienia kun, myszy, chujwieczego właśnie z pola na jesień.

Cholera wie, może muchy stwierdziły, że "muszą coś zmienić w swoim życiu".

47d992a1-6946-4772-9dc2-dc04f58ea956

Tak jak kolega Fishery wspomniał- lecą do ciepłej kabiny. Pająki też będą szukać schronienia więc można liczyć na to, że wkrótce stworzy się tam mały ekosystem i wszystko się wyrówna;)

@dradrian_zwierachs Pająki akurat lubię. Kiedyś jednego miałem za lusterkiem wstecznym ze dwa miesiące, nawet szyby mu zostawiałem otwarte na noc żeby coś podjadł.

Zaloguj się aby komentować