#ogrod

14
354

Dziubię sobie powoli dalej z wykończeniem domu i dzisiaj przychodzę z prośbą o Wasze rady, pomysły i doświadczenia w kontekście zagospodarowania terenu wokół chaty. Ogólnie skorzystamy pewnie z jakiejś pomocy projektowej u sprzedawcy materiałów, ale potrzebuję małej burzy mózgów by sam ocenić co warto, a co jest bez sensu.


W załączeniu wrzucam sytuacyjny plan jak to wygląda +/-. Tematy do ugryzienia to:


  1. Garaż.
    Nie mamy garażu w bryle (tzn wgl nie mamy xD), co rodzi pewne problemy. Początkowo myślałem by postawić coś na końcu działki i pociągnąć podjazd do tyłu, ale nie oszukuję się - parkować tam nikt nie będzie. Więc pozostaje to bardziej jako miejsce by od czasu do czasu wjechać i coś sobie grzebnąć.
    Rozważam więc by zrezygnować z tego i zrobić coś mniejszego (może nawet po drugiej stronie?), tak by trzymać tam rowery, może w przyszłości jakiś motocykl, trochę gratów i miejsce do majsterkowania. Auto dostanie wiatę wzdłuż budynku na podjeździe.
    Robiliście coś podobnego? Sprawdzało się to, czy żałowaliście jakiegoś rozwiązania?

  2. Śmietniki
    Sugerowano mi umieszczenie ich przy samym wjezdzie, w małym boksie wzdłuż ogrodzenia (tak jak stoi auto). Niby spoko, bo będzie tam już kostka, więc teoretycznie suchą stopką idziemy do nich. Ale zasłanianie wjazdu czymś co będzie miało 0,7m w świetle bramy, to raczej słaba opcja. Lepiej brzmi wrzucenie ich na lewo, ale wtedy trzeba jeszcze więcej "betonować". Wąska ścieżka dodatkowo do nich?

  3. Taras
    Mamy dwa wyjścia na taras, który jest częściowo zadaszony przedłużonym dachem domu. Jakieś rady co do wielkości? Około 25m2 głównej powierzchni w praktyce będzie ok na posiedzenie?

  4. Ogrodzenie
    Nie mamy jeszcze tez ogrodzenia. Otwiera moze to trochę więcej możliwości ze śmietnikami, miejscem furtki (podobno czasem sprawdza się jej przesunięcie w bok względem wejścia).

#projektowanie #ogrod #remontujzhejto #budowadomu

fc4c686f-4a49-43e6-b80b-be223de3d12c

@galencjusz ad1. Miejsce postojowe warto mieć możliwie blisko wejścia do domu, nie robiłbym garażu na końcu działki. Wygodnie nosić zakupy itp.

Mało osób wie, ale możesz postawić garaz/budynek gospodarczy o max wymiarach 6,5m x6,5m i wys. 3m na granicy lub w odległości 1,5m od granicy (zamiast standardowych 3 lub 4m). Wiatę możesz stawiać gdzie chcesz, ale zgodnie z prawem miejsce postojowe musi być 3m od granicy.

Ad.2 Ja bym widział śmietnik między chodnikiem z furtki, a podjazdem - jako utwardzenie wzdluz ogrodzenia. Broń Boże nie zawężaj sobie światła bramy.

Ad.3 Wszyskto zależy co chcesz mieć na tarasie, ja zwykle podpowiadam ludziom, że to odbicie salonu: czyli musi się zmieścić kanapa i stół. Na 6,6 x 4m to spokojnie zmieścisz, no chyba że chcesz tam jeszcze basen rozkładać albo na lato jacuzzi.

Ad.4 najlepiej mieć wejścia na wprost - najmniej kombinowania i czytelna komunikacja

Zaloguj się aby komentować

Kurna bela, ta ziemia co mi woza jest tak dobra, ze odloze sobie kilka wywrotek na wierzchnia warstwe pod trawnik.

Chlopy wymieniaja grunt na 4m glebokosci, tyle torfu. Na szczescie na biednego nie trafilo xD 3 dzialki takie sa.

#ogrodnictwo #ogrod

fe7f3690-b507-4c75-8b88-abed0ef2382d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Co tam ogrodnicze świry? Co planujecie tej wiosny zrobić z kategorii ZZZ? (zasiać, zasadzić, zaszczepić)

Pomidorów kam dziesięć nowych odmian i jeszcze się wymyśli co innego wśiać.

U mnie dojdzie kilka odmian jabłek do szczepienia, kilka gruszek, winorośle będe znowu próbował szczepić. Mam tez plan próbować robić sadzonki róż pachnących i tez je szczepić. Myślę że działka wytrzyma xD


#gownowpis #zainteresowania #ogrodnictwo #rosliny #chlopakizdzialeczek #ogrod #ciekawostki

@starebabyjebacpradem

1. Wymiana folii 3x10 na szklarnię 3x10, szukam właśnie najsensowniejszej opcji, najlepiej z wysokimi bokami. Nowych odmian pomidorów nie dokupuję bo i tak mam ponad 40. Pewnie nawet kilka wyleci, bo albo szału nie zrobiły albo chorują.

2. W tym roku drzewa i krzewy mają obiecane ostre cięcie, część już została zrobiona, część czeka na koniec mrozów. Szczególnie borówkom się dostanie, bo są wielkie, gałęzie im wiszą a i tak owoców mam tyle, że nawet ptaki już potem nie chcą jeść.

3. Miałem powiększać też ogródek, ale czasu mi pewnie nie wystarczy, bo robię płot co wiąże się z przeróbkami trawnika, więc pewnie i tak dni będą za krótkie.

Zaloguj się aby komentować

Następny etap budowy kibla wedzarniczego. Zamki w wieńcu i krokwiach podcinane Drzwiczki okopcone #diy #konstruktorelektrykamator #ogrod #bojowkawedzarnicza #wedzenie

2a942414-7c31-4d5e-93b1-cb7717fe6075
43769728-f454-4d21-bbcb-125a018bd5f4
06d39b37-a895-4f76-8abf-90f9685e03ee

Ja sobie wymurowalem.z resztek cegły z komina, boazerii zewnętrznej i drzwi z pieca kaflowego ze złomu.

Dwa razy użyłem.

Mam zdjęcie zanim dach gontem bitumicznym oblożylem

02500cdc-82de-4b46-afb3-0a726cbb06f2
b9512bda-893b-457b-b69d-5811eeb8ea4b

Słyszy się o "zdrowym polskim wędzonym mięsku", a wędzonego mięsa nawet bakterie nie żrą, bo takie to jest trujące i nawet w kolorze płuc palacza.

Zaloguj się aby komentować

Odrobina lata w środku zimy Skrzynka-książka inspirowana klimatami gry Stardew Valley z grafiką na życzenie zamawiającego, ozdobiona detalami wypukłymi kojarzącymi się z ogrodem i utrzymana w takim trochę rustykalnym klimacie. Wnętrze wieczka również zdobione grafiką i ręcznie formowanymi, malowanymi elementami wypukłymi, po bokach wypukła imitacja stron, do tego ciemnobrązowa wyściółka filcowa na dnie i metalowe zapięcie.


Przy takich projektach można zapomnieć o pogodzie za oknem Więcej szpargałów twórczych z Pracowni Apaturium jak zawsze na #apaturiart.


#handmade #rekodzielo #diy #prezent #gry #ogrod #pracowniaapaturium

6dee5ccc-accd-41d3-a929-ca0e64f7e6ed
ea809fc3-58ce-485c-b21f-11ed3efa7f6b
87d2a192-9b44-40f1-a2c9-2d99b1d01ecb
160711d1-f0ba-41a4-8171-2ac6a858c8d5

Zaloguj się aby komentować

Jak to mowil ten la duppa

Tworzymy historie.

Właśnie odebrałem od @grzegorz-wozniczka materiał na rozmnożenie odmiany jabłoni na której mu bardzo zależy.

Zrazy nie są za cienkie ani też za grube zważywszy że drzewo niedługo u niego może paść ze starości.

Teraz to wszystko przechować do marca i szczepić.

Od czego się zaczęło jest tutaj: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-szukam-ogrodnika-fanatyka-do-pomocy-w-uratowaniu-jednej-jabloni-poniewaz-


#gownowpis #zainteresowania #ogrodnictwo #rosliny #chlopakizdzialeczek #ogrod

321f7abe-cd3f-48fc-8b8f-4c958e00d75f
522c2635-d352-4c3e-94ff-148905691d49

Zaloguj się aby komentować

Pomimo złośliwości rzeczy martwych, bo jak to mogłoby być inaczej na pożyczonym sprzęcie.

Robota u @myoniwy pomału posuwa się do przodu.

Nawet już zarobiłem pierwsze 50 złotych

Co prawda na minusie ale zawsze coś innego niż nic.


Jeszcze tylko siateczką jako tako i fajrant.


#ogrodnictwo

#drzewa

#ogrod

#ogrody

3d72ca4f-4815-4c33-b530-7e065108a879
0f236dbc-f860-44a6-8f68-161fdb8e3002

@bartek555 A więc tak można takie duże drzewa kupić w szkółkach specjalizujących się w uprawach takich drzew. Jedna z nich to Polska szkółka która się nazywa "drzewa olejowe" lub też jest firma która się nazywa"przesadzamy duże drzewa"

Zaloguj się aby komentować

A mówili zostań ogrodnikiem.

Zimą będziesz sobie odpoczywał.

Nie tędy droga.

Przyjdzie taki jeden @myoniwy i mówi

  • mam pomysł...

  • Jaki?

  • Sprytny k⁎⁎wa...


#ogrodnictwo

#drzewa

#ogrod

#zima

39e10cad-0150-4709-a75b-fc565bd6e505

@Half_NEET_Half_Amazing Nie no skąd ten pomysł. Ani nie pada. Ani nie mam mrozu. Nie jest też gorąco. No nie wiem może gdyby płacili więcej. Lub chociaż cokolwiek.

Ale w sumie no nie mam się czego przyczepić. Jednakże istnieje taki współczynnik jak złośliwość rzeczy martwych. Ale to trzeba przemnożyć razy pi.

Zaloguj się aby komentować

Podkładki pod szczepienia właśnie przyszły, az się nóż do szczepień otwiera xD

Jeszcze tylko zrazow nazbierać i przechować do marca.


@grzegorz-wozniczka m7 tez pod twoje przyszły


#ogrodnictwo #rosliny #chlopakizdzialeczek #ogrod #gownowpis

1d7717f7-c613-4b07-a441-276c62a06667
7deea605-237b-4edc-a3e7-0919f2d0f05e

Zaloguj się aby komentować

Taki widok z rana od razu więcej chęci i zapału do roboty

#ogrodnictwo

#drzewa

#ogrod

#ladnewidoki

#dendrologia

#przyroda


A tak ogólnie "nawisem" mówiąc.

Powstałe, jakże wyidealizowane, jakby za sprawą dłuta samego Michała, zgrubienie jest efektem uszlachetnienia drzewka owocowego metodą szczepienia, podkładki z odmianą szlachetną w tym przypadku mamy czereśnie. Mam już taki fragment przygotowany do rozcięcia wzdłuż zobaczymy co tam w środku siedzi tylko musi trochę wyschnąć i ładnie się to wyszlifuje aby zobaczyć dokładny przekrój.

Ale to później na razie robota wzywa.

28288f47-5a36-4a1a-b2a0-756de3c74fda

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Każdy kto prowadzi mniejszą lub większą firmę wie z czym wiąże się końcówka roku.

Tak zgadliście. Jest to napędzanie gospodarki ponadprogramowymi zakupami do firmy.

Czy to się opłaca nie wiem, bo nigdy nie miałem takiej potrzeby.

Ale tak na serio potrzeba była zupełnie inna niż zbicie podatku dochodowego.

W przyszłym roku mam już zaklepane kilka trawników a chcąc zrobić to szybko i dobrze. Potrzeba rewolucji.

W tym celu udałem się bardzo długą podróż. Kilka ładnych godzin w samochodzie w jedną i jeszcze więcej w drugą stronę. Dodam że i tak jechałem już ze Śląska. Czy było warto?

Nie wiem, okaże się przy najbliższym zleceniu.

Które jak pogoda pozwoli będzie jeszcze w tym roku. XD

A o co chodzi co to za rewolucja?

Jest to siewnik do trawy. No i co w tym takiego niezwykłego przecież w każdym sklepie z siewnikami można kupić siewnik.

Nie ten i nie za te pieniądze. Aż mi się pejsy zakręciły na samą myśl. XD


Siewnik dokładnie to Eliet GZC1000.

Dosłownie maszyna do hurtowego zakładania trawników z siewu.

Skubaniec ciężki jak cholera bo waży 420 kg.

Ale za to niewygodnie się nim skręca.

Szerokość 1 m roboczy a pod nim dwa rzędy brony aktywnej, która uprawia i wyrównuje oraz zagrzebuje nasiona trawy na zadaną głębokość. Bardzo fajne ciekawe rozwiązanie.

Nad którym prawdę mówiąc myśleliśmy już od dłuższego czasu wspólnie z @myoniwy

Ale mamy na tyle dużo innych projektów więc niektóre rzeczy po prostu lepiej kupić.

Zdjęcia z pracy siewnikiem nie są jeszcze moje a od znajomego już ogrodnika który używa tych siewników.


#ogrodnictwo

#ogrod

#trawnik

#maszyny

#zpamietnikaprywaciarza

#chwalesie

e29c5723-d824-41cf-a1d5-a0fda273f8b7
77b58334-aed8-46f2-a94b-661f24a5f0b1
c516a435-fc82-4af4-9e51-5e853eaa0545
712ec5cc-0051-4eb8-946a-981314c32e1b
8c053ce2-a79e-434b-bb78-04142c82808b

@Zielonywewszystkim Niezłe bydle, siewnik też fajny

Pytanko zasadnicze, w jakich rejonach pracujesz? Bo w przyszlym roku mogę powoli zaczynać ogarniać ogród, a twoje doświadczenie plus taka bestia by mogło się przydać.

Co jest kurde

Późna jesień, wszędzie szaro buro, spadł śnieg, temperatury na minusie stają się codziennością, a u ciebie taka piękna zielona trawka? Nie mieszkasz w Polsce czy zdjęcie z przeszłości? xd

456fe32c-7ca7-44c0-a8f1-aa845a16c53a

@Opornik tego co mam Jest za słaby na takie graty. Jedynie co to chcę do niego dokupić kratę niwelacyjną. A może w przyszłym roku uda się dostać jakieś dofinansowanie to jakiegoś mocniejszego po prostu z grami.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry w tym jakże zimowym poranku

Pewnie zastanawiacie się czemu znowu zniknąłem na tak długą chwilę.

Jak to zwykle bywa pochłonęła mnie praca. Bardzo dużo pracy, a ponadto gonił termin. Lecz nie ubiegajmy faktów.


Niespełna dwa miesiące temu dzwoni do mnie znajomy a jednocześnie właściciel dużej firmy zajmującej się budową dróg oraz innymi większymi pracami budowlanymi. Od razu mówię jest to bardzo specyficzny człowiek, gdzie rozmowa z nim za każdym razem mnie zaskakuje.

Ale dzwoni do mnie i bez żadnego dzień dobry, czy tam innych epitetów mówi.

  • Jak nie jesteś bardzo zajęty, wpadnij do mnie myślimy porozmawiać.

Co prawda jak zwykle miałem coś do roboty ale powiedziałem, że będę za 20 minut. Bo aż mnie ciekawość zżerała o co chodzi.

Gdy już go znalazłem na placu co nie było łatwe bo nikt nie wiedział gdzie jest, mówi to musimy pójść do biura i po drodze pogadaliśmy o pierdołach, nic co mogłoby w ogóle naprowadzić na cel naszego spotkania.

W końcu zasiadamy w fotelach i mówi:

  • Ja zawsze popełniałem błędy, popełniam je i będę je popełniał. Dlatego mam dla Ciebie propozycję,

Tu się poczułem lekko zmieszany bo nie wiedziałem zupełnie o co chodzi.

  • Jest taka mała robota, ty byś miał swoją część, ja bym miał swoją część. Tylko ciebie, nie interesuje nic poza wykonaniem swoich obowiązków. A ja biorę na siebie zleceniodawcę i dokumentację. To jest najlepsze co może Ci się trafić.

I tak przez pierwsze 10 minut rozmowy nie wiedziałem zupełnie o co chodzi.


Aż w końcu, jak przez mgłę, ale zobaczyłem brzeg. Pokazał mi wydrukowane dokumenty jednego z przetargów do którego miał startować. W skrócie, prace remontowo-budowlane oraz związane z gospodarowaniem terenów zieleni w parku niedaleko nas.

Myślę sobie ciekawa robota, rozwojowa, w sumie na zimę jakieś takie większe zlecenie mogłoby się przydać.


Zamieniliśmy jeszcze kilka słów, przejechaliśmy się do tego parku aby to wszystko obejrzeć, i mówię... wchodzę w to...


No ale nie tak prędko. Najpierw musimy wygrać przetarg.

Po zrobieniu swojej wyceny, wysłałem wszystko managerce, która zaakceptowała kosztorys i złożyła dokumenty. No ale zapomniała czegoś tam kliknąć w komputer. I zorientowała się dopiero podczas otwarcie ofert gdzie było już za późno. No nic, nie wygraliśmy my, ale też i nikt inny. Kolejny przetarg składamy te same papiery.

I ku naszemu zaskoczeniu wystartował znajomy, który też robi takie większe budowlane rzeczy ale od czasu do czasu lubi sobie złapać taką pierdołę jakby miał za mało roboty. I tak się złożyło że to on wygrał.

Więc myślę sobie że już po robocie. Aaaale, jakoś tak to wszystko się złożyło że mnie zaanonsowano, nowemu wykonawcy i stwierdził.

  • Skoro miałeś to robić to czemu nie. Nie chce mi się nikogo szukać.

Więc spoko. Przedstawiłem swoje warunki i czekam na zielone światło.

No i czekam, i czekam. Minęły jakieś dwa tygodnie od otwarcia oferty ale nie było jeszcze oficjalnego ogłoszenia wyników. Więc nie wiadomo do końca co się dzieje.

Ale w końcu dzwonię i pytam Jak sytuacja i na czym stoimy.

W słuchawce słyszę,

  • A no faktycznie możemy się spotkać i pogadać. I od przyszłego tygodnia możemy zaczynać ponieważ wtedy podpisze umowę i będzie można wchodzić.

Elegancko mam chwilę na zaplanowanie pracy ogarnięcie trochę innych rzeczy przed dużym zleceniem fajnie.

Zielone światło i ruszamy. Otrzymałem wszystkie dokumenty. No ale tak patrzę, oglądam raz z jednej raz z drugiej strony, nie mam żadnego projektu jak to wszystko posadzić. A było co.

Do posadzenia mieliśmy ponad 1700 roślin. Do tego 150 m ² trawy z rolki a także 50 m2 zielonego dachu z mat rozchodnikowych na remontowanej piwnicy oraz dziesiątki metrów sześciennych rozwożenia ziemi. To jest bardzo dużo pracy.

No i zachodzę w głowę mamy przedmiar robót. Do tego listę gatunków oraz ich ilości nic więcej.

Szybki kontakt do wykonawcy. Że czegoś mi tu brakuje na mianowicie projektu. On na to,

  • A tak faktycznie zapomniałem ci powiedzieć nie ma na to projektu, na jutro masz spotkanie z osobami z gminy które wszystko ci pokażą gdzie i jak posadzić.

Ok. Sobie myślę zapowiada się ciekawie. I nie myliłem się.

Na drugi dzień spotkanie wszyscy na miejscu.

Dostałem listę roślin, do tego mapka z jakimiś numerkami. Szybko połączyłem kropki że numerki przy roślinach odpowiadają numerkom na mapce. Reasumując, ich planem był brak planu.

I tak właśnie z istniejącej listy roślin bo tego nie mogliśmy za bardzo zmienić. Musiałem na szybko zrobić projekt całych nasadzeń w parku. Aby jakoś to wyglądało. Co nie było łatwym zadaniem.

Po kilkugodzinnym spotkaniu i dyskusjach, doszli do wniosku że mam to zrobić tak aby było dobrze. Trzymając się roślin z listy. Oczywiście kilka musieliśmy wyrzucić ponieważ nie miałby szans przetrwania.

Ale za to w trakcie pracy było trochę zmian ilościowych. Doszło do tego korowanie, drugie tyle maty rozchodnikowej kosztem trawników z rolki. Ale i obrzeże trawnikowe i jeszcze więcej kory.

Ku mojemu zaskoczeniu, nawet moje asy ogrodnictwa spisali się na medal. Codziennie a nawet i w weekendy stawiali się w pracy aby skończyć wszystko w terminie.

A propos terminu. To jeszcze jeden aspekt, który chciałbym poruszyć.

Czytając umowę oraz przedmiar robót było tam napisane że czas na realizację mamy dokładnie 30 dni od podpisania umowy przy czym nie wcześniej niż pięć dni od podpisania tejże umowy. Także z tyłu głowy mam, myśl jak to dużo mamy jeszcze czasu. A tu pewnego dnia na teren budowy przyjeżdża właśnie wykonawca, przyjeżdżają ludzie z gminy a także menadżerka z którą się kontaktowałem w sprawie jakichś nieścisłości.

A po co przyjechali? Zobaczyć postępy prac...

No i ta menadżerka przychodzi do mnie po cichu i po chwili rozmowy pyta.

  • A czy pan wie że odbiór gmina chce zrobić 15 listopada?

Dodam że był chyba wtedy 7 listopada, a ja byłem świadom tego, że mamy czas do końca miesiąca.

Odpowiedziałem jej wtedy zgodnie z prawdą.

Że, chyba zaszła pomyłka.


  • No tak ale gmina prosiła. I wynegocjowała wcześniejszy odbiór ponieważ taki pasuje. A ponadto była podpisana inna umowa w której ten czas biegł wcześniej.

Przynajmniej tak to zrozumiałem.

No Dobra trzeba zakazywać rękawy i brać się ostrzej za robotę. Chłopaki nie byli zadowoleni No ale dzięki temu sobie więcej zarobili.

My skończyliśmy wszystko 14 listopada. Z delikatną pomocą trzech chłopaków od wykonawcy. Dały ich tak po prostu bo nie miał już dla nich innej roboty.

Natomiast mi okazali się bardzo pomocni.


Tak więc, podsumowując wszystko

Przyszedłem pozytywnie odbiór wykonawcy.

W zeszłym tygodniu były dwa odbiory z urzędu. Które też zakończyły się pozytywnie. A w tym tygodniu mam spotkanie ze zleceniodawcą w celu rozliczenia prac i zamknięcia tematu.


Do tego jeszcze z mojej strony dałem taką kilkustronicową instrukcję obsługi wszystkich roślin. Czyli kiedy i jak trzeba je podlewać, czym podlewać, Jak nawozić i czym, jaką stosować ochronę aby to się wszystko przyjęło. Jeżeli się do tego nie zastosują, wówczas ograniczy to gwarancję na rośliny z mojej strony.


Na dole kilka zdjęć z końca realizacji.

Już nie mogę doczekać się wiosny kiedy to wszystko ruszy a już na pewno za kilka lat jak to wszystko urośnie i nabierze wigoru.


Tym oto długim ale za to nudnym wpisem wracamy.


#ogrodnictwo

#ogrod

#rosliny

#parki

#zpamietnikaprywaciarza

#praca

#zielen

#krzewy

#drzewa

6096c69e-4cae-4335-83f0-3ed9477f3dd8
e0612e49-0024-4435-9741-3a9065a87a7e
a0144609-1841-4795-a737-e94465a7b965
fa30932c-0828-41ff-9040-bd187c7628d9
89272019-6772-4c90-9492-7d708f6e47aa

Zaloguj się aby komentować

@bori Nie było mnie tam, bo gdybym tam był to pamiętałbym, że mnie tam nie było a nie pamiętam żebym tam był. Musiałeś mnie z kimś pomylić, pewnie też był piękny

Zaloguj się aby komentować

Kupiłem sobie kiedyś na dobrej promocji u chińczyka lekką łańuchową piłę ogrodową na dopinanym wysięgniku marki Gisam z zestawem 2 baterii z nadzieją, że jak kiedyś sobie kupię działkę i trzeba będzie posprzątać to będzie.


Zestaw przeleżał z rok czasu i nadszedł ten dzień Trzeba było wyczyścić działkę m.in. z dużych bzów, niektóre miały po 15cm średnicy. Z góry byłem przekonany, że nie da sobie rady, dołączony łańcuch to jakaś lipa albo saplę silnik czy baterię nie dadzą rady...


Powiem, że jestem bardzo zaskoczony - 1 bateria zapewniła mi 4h intensywnej pracy w normalnym trybie pracy (cięcie, odniesienie gałęzi na miejscie a sprzęt odpoczywał w tym czasie). Sam łańcuch również bardzo dobrze, smarowanie także, ale jak doszło do wycinania korzeni, które okopałem jak najbardziej się da to siłą rzeczy łańcuch trochę ziemi łyknął i już nie jest taki elastyczny ale zamówiłem już nowe.

Jedyny minus to słabe oznaczenia łączeń wysięgnika - musiałem się nieźle namęczyć aby spiąć części i aby odpowiednio weszły piny.


edit:

Zapomniałem dodać, że ładowaka jest wątpliwej jakości, przyszła popsuta ale nawet gdyby działała to nie zostawiałbym jej na noc więc kupiłem inną.

Piła też jest kompatybilna z bateriami np. od makity.


#dzialka #dzialkabudowlana #ogrodnictwo #ogrod

2c955d63-b3b0-4803-894f-675904dcff81
13f8fab8-de6e-4855-9321-bc77ae4d059e