#nostalgia

27
1404

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wymień jedną (dokładnie jedną) potrawę, która przychodzi ci do głowy pod hasłem "ulubione danie z młodości", która kojarzy ci się z mama/babcią/tatą/opiekunem etc.


U mnie od razu materializują się "hot dogi" z kapustą jakie rozbiła mama - chyba nawet kiedyś dałem tu przepis. Bułki poznańskie, odcięta góra, wydrążony miękisz, w środek łyżeczka masła na spód, faszerujemy kapustą podduszoną z cebulą i przecierem pomidorowym, solą i pieprzem, na wierzch sera żółtego ile wlezie. EDIT: Oczywiście wszystko do piekarnika

Robię do dziś i tak samo jak za gówniarza parzę sobie podniebienie.


Miękisz i odcięte kawałki można na bułkę tartą ale ja zazwyczaj te odcięte zapiekam na koniec z serem


#jedzenie #kuchnia #gotowanie #nostalgia #wspomnienia

Ziemniaki puree rozsmarowane grubo na cały talerz, na to jajecznica i na górę szczypiorek. Smak obiadu u mojej babci. Teraz mój syn ze mną to wcina co jakiś czas.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Olisadebe odwiedził polską ambasadę w stolicy Nigerii w Abudży

https://x.com/PLinNigeria/status/1974093853981577321


W 2000, jako zawodnik Polonii Warszawa, zadebiutował w barwach reprezentacji Polski, którą poprowadził do pierwszego od 16 lat awansu na MŚ. Swoją piłkarską karierę zakończył w 2013. Po przejściu na sportową emeryturę wrócił do kraju, w którym się urodził. Obecnie 46-latek nie ma nic wspólnego z futbolem - na co dzień działa w branży deweloperskiej. Buduje i sprzedaje nieruchomości w Nigerii.


#pilkanozna #reprezentacja #nostalgia

5d62989d-f33c-4fc7-b505-ad32bd98a5c1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #lata80 #lata90


Gdy nie było jeszcze telefonów komórkowych, internetu i innych cudów techniki które zatruły częściowo życie i zmieniły świat, ba.. jeszcze przed telefonami stacjonarnymi

Ludzie wysyłali sobie listy i pocztówki.

Ale pocztówki za dzieciaka zawsze mi się podobały. Takie fajne, kolorowe. Zwłaszcza te świąteczne.

Zawsze znajomi rodzicom i też rodzice wysyłali je znajomym.

To jedno z tych wspomnień które były miłe.


Potem w latach '90 często i gęsto pisałem listy (w czasach Amigi) z innymi swapperami. Ale tam zamiast pocztówek dyskietki koledzy owijali w powyrywane strony gazet z gołymi paniami xD

0ecaa922-6efe-40d5-83b1-1eecfe84bd6c

@Djnx mam kuzynkę z którą przez całe lata 90. pisaliśmy do siebie listy. A pocztówki zbierał swego czasu mój ojciec i do dziś ma swoją kolekcję. Pamiętam, że u mojej babci ładne pocztówki z tzw. zachodu lądowały za szybką w kredensie w kuchni.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#nostalgia #lata90 #lata80 #prasa #dziecinstwo

Lata 90. to wysyp tytułów na rynku prasy. Pamiętam, jak za dzieciaka biegałem codziennie do kiosku. Byłem fanatykiem, jak z pasty o wędkarzu. Miałem masę zainteresowań a niemal dla każdego hobbysty były gazety. Sport, muzyka, modelarstwo, historia, UFO... wszystko było w kiosku Ruchu. Rano w sobotę sprintem biegłem po "Przegląd Sportowy", "Sport" i "Tempo" a w środy po "Piłkę Nożna". Muzyka, dawaj do kiosku po "Tylko Rock", "Metal Hammera", "Brum". Czasami chodziłem tylko po to, by pooglądać okładki kolorowych czasopism. Jak byłem chory, to mama rano jeszcze przed wyjściem do pracy szła do kiosku żeby mi kupić "Przegląd Sportowy". Kochałem ten zapach gazety. Cały dzień mogłem sobie chorować i czytać gazety a koledzy w szkole męczyli się na lekcjach.

309d5dff-5755-44b2-9c9e-ecc8825e620d

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ależ mi się wspomniało.


Mając 13 lat i idąc ze wsi do gimbazy w miasteczku, musiałem mieć jakiś telefon do kontaktu z rodzicami. Większość już jakieś miała, głównie starsze telefony typu Nokia 3310, ale kumple z nieco zamożniejszych domów mieli już te nóweczki, pierwsze kolorowe wyświetlacze, dzwonki uwaga, polifoniczne, gównoaparaciki no i irdę, to mogli sobie dzwonki wysyłać ( ͡° ͜ʖ ͡°)


U mnie się nie przelewało, więc udało się na ten mój telefon wysupłać i tak sporo, bo jakieś ówczesne 150zł może 200, nie wspomnę dokładnie. Oczywiście na używkę, z bazaru xd


I były w tej cenie sensowne, sprawdzone telefony, ale no jednak tę generację do tyłu. Czyli czarno-biały ekran i snake, którego na telefonie taty ograłem milion razy.


Ja chciałem koniecznie jakiś taki chociaż zbliżony do kolegów. I sprzedawca wysupłał mi gdzieś z szafy "coś". Wyglądało okropnie, kształt masakryczny i jeszcze antenka... Ale. Miał teoretycznie zarówno kolorowy wyświetlacz, jak i polifonię, jak i tą upragnioną irdę, a nawet aparat, który powinien być symbolem "XD". Oczywiście to mrzonki, bo kolorów miał tak mało, że wuja było widać. Aparatem jak się zdjęcie wykonało - nie było wiadomo co to w ogóle jest. Irda była i działała, tylko po co, skoro jedyne co było kompatybilne to dzwonki, ale głośnik tak charczał, że wstyd było to puszczać. W każdym razie, magia tych bajerów zadziałała i wybrałem to badziewie skończone.


I bujałem się z tym gównem całe 3 lata gimnazjum xD Ale no... przestałem go używać do czegokolwiek innego niż dzwonienie i smsy, a tylko pokazywałem. I inne gimby kupowały kit, że to super sprzęcior, bo jednak kolorowy wyświetlacz i "odważny design" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Mój wspaniały pieprzony telefon marki MITSUBISHI xD Mitsubishi Trium.


ehh #gownowpis #nostalgia

708d345b-200a-462f-938d-3dfab6340be1

Krystian, nie przejmuj się - ta rzecz tylko zyskuje na wartości. 170 pln to zdecydowanie za mało za aparat z końcówki lat '90 z kolorowym już ekranikiem. Myślałem że widziałem każdy - no tego to nie.

Ja natomiast latałem z Motorolą d160, ważyła ćwierć kilo. Ale nie wstydziłem się nic a nic - przypadek chciał że nim dobrze mnie wyśmiano Motka została jedynym środkiem komunikacji z mamusią na wycieczce szkolnej typu "zielona sz.", więc każdy musiał przejść przez mój pokój ze swoim sagemem czy alcatelem - ponarzekać i poprosić o miedzymiastową, a potem w mojej obecności powiedzieć mamie jak ją kocha xD Telefon działał na paluszki 3xA, miałem z nim jeszcze sporo przygód, i strasznie żałuję że go wypieprzyłem. I na pewno nie sprzedałbym go teraz za takie śmieszne pieniądze serio: To Twoje ogłoszenie na allegro lokalnie czy zerżnąłeś z niego fotki? Zostaw go sobie, potroi wartość w ciągu 10 lat.

caf1691e-2bdf-4d48-92f4-0cf6ba6f2b74

@onpanopticon ja miałem pierwszy telefon Motorolę CD930 - dostałem ją od wujka z reichu. Ale bardzo fajnie wspominam czasy gdy miałem około 15 lat, gdzie telefony na DCT3 biły popularność. Kupiłem wtedy za oszczędności Nokie 3210 i złożyłem do niej kable dejana. Wgrałem sobie modowany soft od mr japko i jak to zazarlo wtedy w szkole. Po kilku miesiącach codziennie miałem kilku klientów na softy czy simlocki. Dodatkowo handel takimi świecącymi diodami z allegro. Chwilę później dorobiłem się boxa by ogarnąć też telefony DCT4. A starszy kolega, który w tamtych czasach jeździł do pracy do Norwegii przywoził w workach telefony z wymiany z ichniego salonu GSM. Sprzedawałem to wszystko po ograniu softem na PL i drobnych naprawach do komisów i ludziom prywatnie. Pamiętam, że potrafiłem miesięcznie zarobić 4 pensje mojej mamy pracą po szkole a jej się ręce trzęsły jak od kolegi przynosiłem worek telefonów za równowartość jej półrocznych dochodów. W tamtym momencie po 2 latach takiej zabawy miałem w ręku telefon z Windows CE i dotykowym ekranem z rysikiem - większość ludzi to albo widziało to tylko w gazetach albo nie zdawało sobie sprawy, że takie cuda techniki istnieją. Nie pamiętam ile wtedy taki telefon kosztował rynkowo , ale pewnie więcej niż komputer w może i w granicach jakiegoś używanego samochodu. Koniec końców weszły nowe systemy w telefonach, nowe zabezpieczenia a ja byłem na dobrej drodze by zostać alkoholikiem albo pójść siedzieć przez balowanie codziennie z moją ówczesną dziewczyną, więc cały interes poszedł w niepamięć a ja mając 18 lat wyprowadziłem się z domu i iść tą ścieżką, której nikomu nie polecam, ale to długa historia nie związana już w żaden sposób z telefonami więc na całkowicie inny wpis.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@festiwal_otwartego_parasola Dzisiaj z okazji rocznicy moje miasto zorganizowało przejazdy zabytkowym autobusem. Zapytacie, z którego wieku jest ten zabytkowy autobus? Okazuje się, że to Ikarus wyprodukowany w 1985 roku. Z tego co widziałem, dla ludzi to była niesamowita atrakcja, robili sobie zdjęcia, komentowali, a na pętli mało kto wysiadał bo pasażerowie chcieli zrobić kolejne kółko. Ja skorzystałem z tego połączenia, bo autobus zawiózł mnie spod mojego domu w góry, ale dziwiłem się jaka to przyjemność jechać tak głośnym, nieamortyzowanym i śmierdzącym spalinami autobusem. W dzieciństwie mi to nie przeszkadzało nic a nic, ale teraz widzę, jak zmieniła się jakoś życia w Polsce. Oto autobus Ikarus jeśli ktoś urodził się przedwczoraj i go nie zna:

5fee631f-61d3-43dd-9eb0-b3b8ec44dff8

Zaloguj się aby komentować

@starebabyjebacpradem j⁎⁎ać EN57, niech zostanie kilka jako muzealne, a reszta niech ginie! Jak ja nie lubiłem tego gówna. Głośne jak samolot przy starcie, zawodny jak obietnice polityków, szybki jak myśl Sasina, w lato gorąco jak w piekarniku, w zimę gorąco w d⁎⁎ę i zimno w głowę.

Telepiące, terkoczące gówno. Kibel to tylko jako zestaw PIKO czy podobne!

Zaloguj się aby komentować

O kuwa, wspomnienia unlocked, tak bardzo.

Brałem w tym udział. Nie na taka skalę oczywiście, ale 2 pierwsze lata liceum jeździłem twardo na lokalną giełdę i nagrywałem ludziom kasety za kasę. Miałem przejściówkę i 2 magnetofony, oraz największą w mieście biblioteczkę. To było bardzo poważne kieszonkowe. Nigdy nie kupiłem sobie stacji dysków, bo rynek był za mały, ale w sumie do dziś nie wiem czemu nie kupiłem Amigi, bo mógłbym przez rok na nią uzbierać. Pewnie kaska schodziła za bardzo, by odkładać...

Ile rzeczy, wspomnianych w artykule mi się przypomniało, jak to czytałem to szok.

Te kasety - najpierw brało się co było, Stilony też, a potem unikaliśmy ich jak ognia. Basf i Fuji to było to. No name też się kupowało, bo i tak były o niebo lepsze od tego, co produkował Stilon.

Pamiętam okładki i zestawy tego gościa, ale nie miałem pojęcia kto zacz. Też używałem Geosa i MPS803 (kupmel miał) do robienia okładek. Do kopiowania kaset były próby z używaniem jamnika, ale kopie wychodziły podłe, więc szybko zaprzestałem. Niemniej, były na mieście osoby co takie rzeczy próbowały sprzedawać. Ja szybko dorobiłem się przejściówki i drugiego kaseciaka.

Pamiętam też BlackBoxy autorstwa Atraxa i ekscytację, jaką wywoływało pojawienie się jego nowej wersji.

Ech, core memory unlocked

Zaloguj się aby komentować

#kontrolanadgarstkow i #kontrolazegarkow

Wczoraj przyszedł. Ostatecznie wybrałem inny model. Trochę zadziałała #nostalgia i chciałem, żeby miał więcej bzdur na wyświetlaczu. Pierwszy zegarek od wielu wielu lat.

a5b1ade5-beda-4a8f-92f2-64794b78cfd4

Zaloguj się aby komentować