Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #dziecinstwo #heheszki #zwiazki #deheszki #czarnyhumor
To nie, ja tylko ukradłem, żeby wam pokazać.
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Kiedyś dawno temu jadłem u babci obiad i się spytałem, jak babcia ten sos zrobiła, bo bardzo dobry. Babcia się śmieje i mówi, że z torebki. Pieczeniowy jasny. Oczywiście nie piszę tego, żeby szkalować moją babcię. Zwyczajnie za⁎⁎⁎⁎ście lubię jasny pieczeniowy z torebki.
#feels #nostalgia #polskiedomy
Zaloguj się aby komentować
#lata90 #nostalgia #hejto40plus #hejto30plus #preczzmitologizacjalat90
Lata 90. wtedy było jakoś lepiej. Na przystanku zero smartfonów. Ludzie ze sobą rozmawiali. Były jakieś relacje.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#lata90 #nostalgia #hejto40plus #heheszki
Lata 90. Zero smartfonów, dziewczyny nie miały tatuaży, spokój. Po prostu ludzie cieszący się chwilą. Komu to przeszkadzało?

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#pociagi #gownowpis #nostalgia
Pojechałem do rodziny na święta i odwiedziłem tzw. stare śmieci. Widoczny tu pociąg jedzie trasą w pobliżu drogi, którą jako dzieciak nie raz jeździłem z kolegami na rowerach w tle widać las i dach domu. Tego domu jako dziecko się bałem. Mieszkała tam starsza kobieta, którą dzieciaki się straszyły mówiąc, że jest czarownicą. Faktycznie była nieco dziwna, ale myślę, że to był po prostu efekt choroby, albo starości a najpewniej jednego i drugiego. Później pewnie zmarła i ktoś kupił ten dom, który dziś niszczeje. Za domem jest małe, leśne jeziorko i dość przyjemny teren, gdzie można odpocząć. Jestem tak stary, że pamiętam, jak przejazd kolejowy przy którym stałem robiąc fotkę pociągu opuszczany był przez dróżnika za pomocą korby. Facet wychodził z pobliskiego domku, gdy rozlegał się dzwonek i kręcąc korbką zamykał szlaban.
Fajnie było znowu tam zajrzeć. Wróciło sporo wspomnień.



Zaloguj się aby komentować
Nowa gra w kolekcji, tym razem troche oldskulowo
Zręcznościowa gra rajdowa, przy tworzeniu której wzorem do naśladowania było Colin McRae Rally 2.0 z 2000 roku. Podobieństwa względem tej pozycji w Old School Rally dotyczą nie tylko grafiki w stylu retro, ale też fizyki, pracy kamery czy wyboru kultowych samochodów
#gry #ps5 #chwalesie #nostalgia


Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #hifi #retro #retropieknosci
Przypadkiem trafiłem szukając info o jakimś sprzęcie Technicsa... Nostalgłem mocno, bo pamiętam jak to za gnoja wpadł czasem w ręce jakiś katalog sprzętu Hi-Fi i oglądało się go z wypiekami marząc jakby to fajnie było mieć taki sprzęt w domu. Pamiętam też jak to wysyłało się do różnych firm za granicę listy z prośbą o katalogi, coś nawet kiedyś dostałem, czułem się wtedy jakbym był wybrańcem

Jedyne co posiadam tej marki, ale się nie wyzbędę póki grają, operacje klejenia przeszły 3 lata temu. W połączeniu z gramofonem bez podjazdu do obecnych rozwiązań.
Jak ponad dwie dekady temu latałem po mieście w tych nausznikach, to ludzie gapili się jak na debila, teraz wychodzi, że wyznaczałem nowe trendy

@JackDaniels Kiedyś były jeszcze takie grube katalogi Otto i Quelle. Większość stron to były ubrania ale te kilka stron z elektroniką, sprzętem AV, komputerami (C64 i jakieś Intele 286) i zabawkami mogłem oglądać godzinami. W czasach, za którymi dzisiaj niektórzy tęsknią to było coś co można było tylko pooglądać w niemieckich katalogach.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wszystko co bym teraz chciał, to cofnać się do 2016/2017 roku w wakacje kiedy jako młody student ze stówą na koncie bankowym, siedziałem z ziomkami nad Wisła, robiliśmy jednorazowego grilla, piliśmy browarki i słuchaliśmy podchmieleni dla beki gangu albanii
heszke w meszke, riszki sziki to król albanii
a teraz praca i powazne życie 30 letniego typa
#nostalgia #wspomnienia #przemyslenia #zycie
@Lopez_ Ja do 2017/2018, jeszcze przed wojną, pandemiami i innymi inflacjami. Człowiek był wtedy młody i piękny. Asterka Boża jako pierwsze auto, LPG za 1,80 i nightdrajwy z siksami. Potem się człowiek fizycznie 'statusiował' a wszystkie stare zajawki przejadły lub straciły sens. Masa ludzi pomarła lub wyjechała, świat się pogrążył w chaosie..
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mam strasznego głoda po #hogwartslegacy , więc zainstalowałem drugą najlepszą grę z uniwersum #harrypotter (ʘ‿ʘ)
#gry #staregry #nostalgia

@Whoresbane A słyszałeś o tym modzie? https://www.youtube.com/watch?v=Qtjd5r3P2TE
Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #heheszki #lata90
Lata 90. Ten czas. Zero smartfonów, internetu... tylko ludzie cieszący się chwilą.

@WatluszPierwszy jezu jak ja nienawidziłem kibiców piłkarskich w latach 90. zwłaszcza tych z górnika i ruchu, bo głównie z nimi miałem styczność. Ruda Śląska, miasto podzielone pomiędzy te dwie kluby i wieczne pytania za kim idziesz i do wyboru tylko te dwie opcje i 50% szans na wpierdol.
W sumie to mi do dzisiaj zostało xD Ino Gieksa
@FriendGatherArena choroba i wrzód stadionów tamtych lat. Zresztą nie tylko stadionów, bo to się przenosiło na osiedla i do szkół. Szczęśliwie mieszkałem na zadupiu, ale w większych miastach było słabo. Pamiętam, jak się do nas przeprowadził chłopak z Krakowa. Opowiadał, co tam się odwala i nam oczy wyłaziły z wrażenia. Jak w któreś wakacje przyjechał z Katowic kuzyn mojego kolegi i opowiadał, że w jego kamienicy wybili szyby na parterze, bo tam mieszkał chłopak, który był za Ruchem to nie mogliśmy uwierzyć.
Rzeczywiście w latach 90 ta zaraza na stadionach była straszna. Ale i tak lepsza niż teraz. Wtedy mieli pałki szturmowe z miękkiej gumy i zasadniczo nie bili po głowach.
Jak złapali za coś poważniejszego, wrzucali do suki, profilaktyczny masaż pałkami i bez większych urazów wystawiali za stadion.
Teraz bicie żeby uszkodzić. Duszenia. Celowe rozbijanie telefonów. Wpierdol z gazowaniem. Łamanie kości, upokorzenia. Na deser wyrok po tym jak w sądzie każdy z nich zeznaje "nie pamiętam ze względu na mnogość podobnych spraw".
Zaloguj się aby komentować
#muzyka i trochę #nostalgia #hejto40plus i #lata90
Lato 1999 było dla mnie pewnym życiowym przełomem. To wtedy pierwszy raz zetknąłem się z tym, że ktoś młody, kogo znam i lubię nagle umiera. W wypadku samochodowym zginął wtedy Jurek, mój kumpel z osiedla. Jechał z innym kolegą na stopa do Zakopanego. Niestety skończyło się tragicznie. Tego lata poznałem też sporo ludzi i spędzałem dużo czasu ze znajomymi spoza mojego ścisłego osiedlowego kręgu. Dużo rozmów, piwa i nowych twarzy, co dla mnie zawsze wycofanego introwertyka było nie lada wyzwaniem. Poza tym dużo muzyki. Jako już wtedy wierzący i praktykujący punkowiec programowo odrzucałem mainstream i komercję, ale jednak nie do końca zamykałem głowę na te dźwięki. Jedną z płyt, która stała się soundtrackiem dla mojego lata 1999 było "Californiation" Red Hot Chilli Peppers. Nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem ich twórczości, ale w tej płycie jest coś, co mnie przyciągnęło i do dziś ją lubię. Chyba sobie dziś odpalę.

Zaloguj się aby komentować
#nostalgia #internet #hejto40plus #historia #hejto30plus
Już Adam Mickiewicz pisał "o gdybym kiedyś dożył tej pociechy, żeby internet zbłądził pod strzechy" a może to nie był on... W każdym razie jestem tak stary, że pamiętam czasy kiedy to pojęcie jeszcze nie było obecne w słowniku. Podobno tacy ludzie już dawno nie żyją, ale jak widać jeszcze kilku ich chodzi po tym łez padole. Jednak do brzegu. Czy pamiętacie Wasz pierwszy świadomy kontakt z tzw. siecią? Szok, niedowierzanie czy po prostu świadomość, że jest to kolejny element rozwijającego się świata? W mojej pamięci zapisał się moment kiedy z niedowierzaniem patrzyłem, jak 11 lat starszy brat mojego kumpla z osiedla odpala Wirtualną Polskę. O ile dobrze kojarzę byłem wtedy chyba jeszcze w podstawówce, a więc musiało to być przed końcem czerwca 1997 roku. Później mój tata, który dorabiał w biurze lokalnej gazety zabierał mnie na popołudniowe dyżury i raz w tygodniu przez godzinę mogłem sobie w biurze redakcji skorzystać za friko z internetu. Szaleństwo. Otworzył się przede mną cały świat, a przynajmniej tak mi się wydawało. Kolejnym etapem było otwarcie kawiarenki internetowej w moim rodzinnym mieście. Rok 2000. Mania, szaleństwo. W dniu otwarcia nie można się było dostać do środka. W ciągu tygodnia mieli tylu klientów, że musieli wydłużyć godziny otwarcia do 23:00 i umożliwić branie tzw. nocek dla grup. Sam kiedyś wykupiłem z kumplami z osiedla taką opcję. Kwitło tam piractwo, bo gdy weszło się w bliższą zażyłość z właścicielami można było ściągać mp3 a oni za drobną opłatą nagrywali to na CD-R. Tuż po maturze w maju 2002 internet zawitał do mojego rodzinnego domu... to już zupełnie inna historia

87 rocznik tutaj.
Pojęcie że internet istnieje miałem od około drugiej klasy szkoły podstawowej - tata mi powiedział. Poza faktem że wyobrażałem sobie internet jak południki i równolężniki na mapie i że to komputery połączone kablami to niewiele mi to wtedy mówiło.
Kolejny etap - na jednej z lekcji w piątej klasie poszliśmy do sali informatycznej - normalne lekcje informatyki miałem dopiero w gimnazjum. Na tej konkretnej lekcji bawiliśmy się paintem ale pamiętam jak zobaczyłem ikonkę internet explorera i jeden z łepków powiedział że to jest ten cały internet ale nie działa bo cośtam - nie rozumiałem ani jednego słowa które wypowiadał.
Nie pamiętam co było następne, ale nastąpiło to mniej więcej razem. Pierwsze lekcje informatyki w gimnazjum - pierwsze wspomnienie tam to zakładanie skrzynki emailowej co wydawało się dość skomplikowane. Nie wiem po co ale notowaliśmy adresy serwerów pop3 i smtp.
W mniej więcej tym samym czasie otworzyła się kawiarenka internetowa i kumpel oblatany z komputerem wciągnął mnie i drugiego kumpla. Pierwsze moje samodzielne doświadczenie które do dzisiaj tkwi w głowie. Nie wiedziałem za bardzo czego szukać więc sprawdziłem czy jest jakiś sklep z latarkami marki Petzl - chyba widziałem je w tv w jakimś programie przygodowym. Bardzo mnie jarały. Do tego stopnia że jak zobaczyłem ten sklep to poleciałem do kasy po dyskietkę 1.44'' i zacząłem ściągać i nagrywać na nią fotki latarek które mi się podobały - nie miałem wprawdzie w domu komputera ale wydawało mi się to wtedy całkowicie normalne i przemyślane xD
Poza tym internet w tym czasie nie robił na mnie jakiegoś super wrażenia - lataliśmy z kumplami od czasu do czasu grać w gta2 po lanie - plik instalacyjny był na każdym komputerze w kawiarence jakby celowo zostawiony ale samą grę trzeba było za każdym razem instalować od nowa - nie wiem co miało to na celu, ale gość z obsługi pilnował. Czasami ze starszym kumplem chodziliśmy tam na 'misję' - szukał 'dla kuzyna który za to płaci' fotek babek z playboya i pobierał na dyskietki.
Potem to już z górki - pojawiła się druga kawiarenka - łoili w niej wszyscy w CS'a 1.6 - wydałem tam tyle siana że pewnie ze trzy komputery bym kupił. Pierwszy komputer w domu dopiero w pierwszej klasie liceum - jak na złość zakupiony w ostatni dzień wakacji. To samo z netem dwa lata później.
Kiedy net pojawił się w domu to całkowicie odmieniło mi życie. Trafiło na początki youtuba. Do ściągania rzeczy z neta wtedy chyba królował kazaa i edonkey. Zakupy internetowe i allegro szybko stały się częścią codzienności. No i Tibia - poznałem kilku gości z innych części świata - Portoryko, USA. Ogólnie z językami w szkole szło mi wtedy średnio. Jako jeden z nielicznych w klasie miałem zdawać niemiecki na maturze. Jakie było zdziwienie nauczycielki angielskiego jak nagle zacząłem szprechać o kilka poziomów wyżej niż rok wcześniej.
Zaloguj się aby komentować