Jutro 1 listopad. Pamiętam jak czasem bywało już sporo śniegu, a ja z grupą znajomych chodziliśmy po cmentarzu że zniczami do zapalenia dla rodziny/znajomych (niestety tacy też byli) i flaszka wódki żeby wypić za ich zdrowie. Sporo ludzi zawsze było do późnej nocy się kręciło. Ale ostatnie jakieś 5 lat już wieczorem prawie nikogo nie ma. Ja lubię tak wieczorem się przejść jak jest ciemno i świat rozświetla setki zniczy.

#nostalgia #kiedystobylo #zaduszki

Komentarze (6)

@Hoszin Jak byłem dzieciakiem, to pamiętam jedną sytuację ze śniegiem 1 listopada. W 15 minut napadało taką warstwą, że się na cmentarzu nie dało alejkami przechodzić.

W czasach licealnych, też chodziłem ze znajomymi na cmentarz pospacerować w blasku zniczy. Miało to swój klimat.

@WatluszPierwszy mi taki właśnie zaśnieżony listopad zapadł w pamięć ale myślę że to nie zasługa śniegu a dziewczyny jaka mi wtedy towarzyszyła.

@Hoszin To jest bardzo możliwe

Ja raz poszedłem z koleżanką na cmentarz w nocy. Na zasadzie "haha chodź zobaczymy, jak będzie?". W połowie alejki tak szedłem, żeby być pół kroku za nią. Położyłem jej dłoń na ramieniu... jak krzyknęła, to chyba ją słyszeli w promieniu kilometra

Zaloguj się aby komentować